mam dziwne wrazenie, ze w 80% ujec ostrosc jest ustawiona na za ludzmi
Ten temat jest zamknięty
X
X
-
-
-
Komentarz
-
Przed planszą, plansza, czy po planszy? To "po planszy" kręciliśmy tak na oko połowę całego czasu zdjęciowego. Wejście do tramwaju jednymi drzwiami i wyjście drugimi tyłem, z obiema rękoma zajętymi kontrolowaniem sprzętu i zachowanie przy tym odpowiedniego tempa i odległości od narratora było nie lada wyzwaniem, ale uparłem się że ma tak być, no i jest :PKomentarz
-
to z tramwaju wyjście, tylko ze troche za szybko idziecie i ten koles jakos tak blebra bez zycia i w ogóle później ma masakryczną dykcję
przed logo też fajne takie intro backstejdżowe
i w ogóle te backstageowe wstawki są fajne
końcówka daje radę lepsze tempoW fotografii najważniejszy jest pomysł, dobre światło i jeszcze raz pieniądze.Komentarz
-
Ogólnie to wyszło z tego taka mocno amatorska zabawa. Wchodze w kadr jednego typa jak drugi przepytuje, wszystko na jedno kopyto, odrazu czuc brak obiektywizmu, czyli selekcja tylko glupich odpowiedzi, bieganie za ludzmi itd. Od tej strony to chyba najsłabsza wasza produkcja.Komentarz
-
Prowadzący sam chyba by nie wiedział, poza tym "Kaponiera" to nazwa potoczna, która przyjęła się bardziej, niż prawdziwa nazwa, czyli rondo Kopernika. To tak, jak z "Ratajami" - a nie ma takiej dzielnicy czy osiedla "Rataje" ale wszyscy tak mówią.O obiektywach wiem prawie wszystko
Komentarz
-
Dla mnie osobiście ten materiał był niczym innym jak testem Zooma w trudnych warunkach (dmuchało tak mocno że Glide się cały bujałOgólnie to wyszło z tego taka mocno amatorska zabawa. Wchodze w kadr jednego typa jak drugi przepytuje, wszystko na jedno kopyto, odrazu czuc brak obiektywizmu, czyli selekcja tylko glupich odpowiedzi, bieganie za ludzmi itd. Od tej strony to chyba najsłabsza wasza produkcja.
), bo od początku czułem, że temat nie jest super błyskotliwy, ale pozostałym dwóm osobom zaangażowanym w produkcję zależało na wypuszczeniu filmu na tyle, że do tego doszło.Nie wiedziałby, bo nie mieszka tu od urodzenia, a jedynie od roku-dwóch. A na przykład taki zaitzev to już wiedział. Spotkaliśmy z chyba ze 4 osoby, które wiedziały.
Komentarz
-
bawicie się w "matura to bzdura"?
kurcze, ciągle jestem pod wrażeniem jakości tych filmów z lustrzanekKomentarz
-
Dlaczego to takie długie??? Wytrzymałem do 3 minuty a dalej oglądałem już przeskokami. Skróciłbym to do dwóch może dwóch i pół minuty i przede wszystkim w montażu wyciąłbym w kółko zadawane pytanie "Kto to jest Kaponier". No i coś wam się z czasem poprzestawiało bo wstęp jest kręcony dużo później niż właściwa akcja co widać po kolorze nieba. Poza tym moim zdaniem za szerokie kadry. No ale nie miała to być ambitna produkcja więc nie ma co się nad nią pastwić
Komentarz
-
już kiedyś słyszałem o tym, że to "nie jest żadna kaponiera tylko r. kopernika!" więc z ciekawości sprawdziłem jak to jest naprawdę. Rondo Kopernika pod ta nazwa istniało od 1973 roku do 92 kiedy to zmieniono nazwę na "Rondo Kaponiera" czyli... jakby nie patrzeć było to prawie 20 lat temu
dlatego wg mnie "oficjalnie" mamy w Poznaniu jednak Kaponierę a nie Rondo Kopernika chociaż znam wiele osób które przez te 19 lat przyzwyczaiły się do starej, gierkowskiej nazwy 
co do miclesowego filmu: jedyne co mi przeszkadzało to na początku filmu, powtarzające się "kim był ten cały Kaponier", wg mnie można było wyciąć pytanie i zostawić sama serię odpowiedzi. Jednak to takie trochę czepianie się na siłę
sam pomysł na taki film (filmy? będa następne, podobne?) zdecydowanie popieram jako poznaniak
Komentarz
-
A nie lepiej samemu się douczyć zanim zacznie się zwracać uwagę innym ?
Kaponiera powstawała w latach 70. XIX wieku. Wtedy to przeniesiono dworzec kolejowy spod mniej więcej obecnych terenów Starego ZOO na miejsce dzisiejszego. Wiązało się to z koniecznością puszczenia torów wzdłuż fortyfikacji poznańskich. W okolicy Bramy Berlińskiej wybudowano szaniec obronny w postaci rowu strzeleckiego. Taki rów po francusku nazywa się Caponiére, stad przejazd nad koleją nazwano właśnie Kaponierą.
Na przełomie lat 60/70 XX w. modernizowano okolice Kaponiery. Powstało rondo, które nazwano imieniem Kopernika. W 1992 r. Rondo wróciło do swojej starej nazwy, za sprawa uchwały Rady Miasta, która uznała, ze Kopernik ma w Poznaniu za dobrze - w końcu ma juz ulice i osiedle. Żeby zatem uniknąć ewentualnych pomyłek adresowych (ale kto mieszka na rondzie?) podziękowano Kopernikowi za współpracę. Żartowano wówczas nawet, ze Kopernik padł ofiarą dekomunizacji za głoszenie poglądów sprzecznych z nauka Kościoła.
Rataje, kolego C. to żadna potoczna nazwa. Wywodzi się od średniowiecznej osady książęcej o tej samej nazwie. Dzisiaj to również dzielnica administracyjna miasta Poznania do której przynależy kilka osiedli z tarasu górnego i dolnego Rataj. Są również nowo powstałe osiedla Rataje (Rataje nad Wartą, Rataje południowe, Zielone Rataje i coś tam jeszcze).
Polecam książkę Łęckiego "Poznań od A do Z" , tam wszystko wyjaśnione dokładniej.Komentarz
-
Coś czuję, że przed następnymi produkcjami z tej serii będę musiał wykupić u ciebie dwugodzinny kurs dokształcający :P Brawo nowart!Komentarz
-
Eh 'mundralińscy'
No właśnie
Zamiast przeklejać bezmyślnie chyba stąd:
lepiej się samemu zapoznać z tematem, bo ...
... pierwsze słyszę, że kaponiera to rów strzelecki.
Proponuję zapoznać się choćby z definicją na wiki:
A dla naprawdę zainteresowanych tematem polecam opracowanie Mariusza Wojciechowskiego:
albo zapraszam na wycieczkę pod rondo do właściwej kaponiery
Przepraszam za OT, ale temat fortyfikacji poznańskich jest mi bliski i musiałem się odezwać
450DKomentarz
-
Komentarz