X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • dark4blade
    Bywalec
    • 2007
    • 127

    #31
    Trochę mi tak chodziło po głowie że ktoś się jakoś czepi mojego posta. Berta, napisałem przecież że są i pozytywne opinie ludzi i negatywne o tym sklepie, nie podważam ich. To prawda, nie wymagam i nie lubię jak co minute sprzedawca do mnie: "W czymś pomóc? Coś doradzić?". Jak coś będę chciał to się go spytam. Ale chce natomiast żeby mnie nie traktowano jak powietrze i się witano, tym bardziej że pierwszy sie witam i tym bardziej że to sklep. Nie wymagam żeby mi włazili w d...., ale jakiegoś szacunku, którego w tym sklepie nie uświadczyłem.
    Propo tego że jeden pisze coś a potem zaczyna się lawina komentarzy to tak to już jest w całej naturze (np. autentyczna "lawina" ). Po prostu większość ludzi mówi częściej z czego jest niezadowolona (co by to było jak by każdy np. kupujący nową puszkę, obiektyw, która/ry będzie bez wad pisał o tym na forum). A jak o czymś ktoś chce się dowiedzieć bo nic o tym nie ma to zapyta (mamy na forum wątki typu "Prosze opinie o sprzedawcy x/y).
    Gdyby był np. jakiś wątek o jakimś sklepie, którego większość nie lubi, a ja odwrotnie miałbym z niego pozytywne wrażenie to napisałbym o tym.
    Nie chce być złośliwcem który tylko narzeka i narzeka i wszystko mu nie tak... Po prostu, powiem szczerze, że trochę mnie uraziła ta obojętność do potencjalnego klienta, a do tego przyzwyczaiłem się do zupełnie innego traktowania w sklepach foto do których chodzę.

    Komentarz

    • Fotos
      Początki nałogu
      • 2005
      • 406

      #32
      Fotoforma to nic innego jak "lepsze" FotoIt. I to jest ich blad, bo pod nowa nazwa mogli zaoferowac nowa jakosc.
      Chyba jedynym powodem byla autoryzacja CP, bo wiadomo, ze FotoIt to sprzedaje raz tak, a raz nijak :-)

      Komentarz

      • Merde
        Grzeczny i układny podpis
        • 2008
        • 7756

        #33
        Zamieszczone przez Kolekcjoner
        Współczuję.

        BTW: jeśli chodzi o doliczenie prowizji za płatność kartą to jest to niezgodne z prawem więc .....
        Skąd taka informacja? Nawet jeśli jest to niezgodne z prawem (choć wydaje mi się to nielogiczne, żeby nie powiedzieć głupie), to alternatywą jest podniesienie wszystkich cen o równowartość prowizji za transakcje kartą i ewentualne "rabaty" dla osób płacących gotówką. Taka praktyka jest bardzo często stosowana w sklepach. Nikt normalny nie będzie dokładał do interesu, bo rozkapryszony klient ma takiego lenia, że nie chce mu się do bankomatu podjechać. Nie przy marżach 3-5%...
        I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

        Komentarz

        • Kolekcjoner
          Obertroll
          • 2006
          • 18766

          #34
          Nie no to jest wielki kaprys chcieć zapłacić kartą .
          "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
          Kapitan Wagner

          Komentarz

          • Merde
            Grzeczny i układny podpis
            • 2008
            • 7756

            #35
            Zamieszczone przez Kolekcjoner
            Nie no to jest wielki kaprys chcieć zapłacić kartą
            Jak tam wolisz, ale musisz się liczyć z tym, że to kosztuje. W ogóle dziwi mnie taka roszczeniowa postawa często tu prezentowana - najpierw szukanie najtańszych ofert jak to tylko możliwe, potem domaganie się rabatu ("Przecież zostawiam u was kupę kasy!"), a potem zdziwienie że sklep nie chce ponosić kosztów tego, jak to słusznie nazwałeś - kaprysu. Za 300 zł* to wolałbym nawet taryfą do najbliższego bankomatu jechać.

            * To jest 3% od kwoty która w tym wątku padła, więc nie przesadzam
            I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

            Komentarz

            • andys73

              #36
              Założyłem ten wątek i jako jeden z nielicznych dokonałem zakupów w Fotoformie. Zresztą byłem bardzo zadowolny i nieraz powróciłem do tego sklepu. Przeczytałem post Caniona i odnoszę wrażenie, że największe pretensje powinien mieć nie do sklepu i sprzedawców a do globalnego kryzysu i słabej złotówki. Podobna sytuacja jest w większości sklepów rosnąca wartość dolara i euro i brak towaru (w szczególności asortymentu Nikona) Dystrybutorzy Canona i Nikona dostosowują cenniki do obecnej sytuacji walutowej a kolega Canion padł jej ofiarą. Gdyby robił zakupy w listopadzie 2008 r. kiedy sytuacja była stabilniejsza a ceny nie zmieniały się z dnia na dzień byłby zadowolony a to obiawiłoby się pozytywną opinią dla Fotoformy i jej obsługi. Kolego Canion teraz nie jest dobra pora na zakupy. Dobra pora była w czerwcu 2008r. I mam wrażenie, że te ceny już nie wrócą. Napewno nie szybko.

              Komentarz

              • Canion
                Uzależniony
                • 2008
                • 551

                #37
                andys73 . niestety nie można na kryzys zrzucac niekompetencji i braku profesjonalizmu sprzedawców. Ja rozumiem że dziś wszelkie problemy najłatwiej zwalić na walute, CP i kryzys. ale w konkretnie moim przykładzie całkowicie sprawę zawaliła fotoforma a pracownicy nie podjeli jakiejkolwiek proby wybrnięcia/uprzedzenia o problemie. Totalna "olewka" bo nie wiem jak to inaczej nazwać. no chyba że zapomnieli zadzwonić i uprzedzić o problemie /nr tel mieli/ także z powodu kryzysu. w tym przypadku kryzysu solidności w handlu.

                w tym konkretnym przypadku nie da się niekompetencji konkretnych osób tłumaczyć kryzysem.

                Komentarz

                • Kolekcjoner
                  Obertroll
                  • 2006
                  • 18766

                  #38
                  Zamieszczone przez Merde
                  Jak tam wolisz, ale musisz się liczyć z tym, że to kosztuje. W ogóle dziwi mnie taka roszczeniowa postawa często tu prezentowana - najpierw szukanie najtańszych ofert jak to tylko możliwe, potem domaganie się rabatu ("Przecież zostawiam u was kupę kasy!"), a potem zdziwienie że sklep nie chce ponosić kosztów tego, jak to słusznie nazwałeś - kaprysu. Za 300 zł* to wolałbym nawet taryfą do najbliższego bankomatu jechać.

                  * To jest 3% od kwoty która w tym wątku padła, więc nie przesadzam
                  Tylko nie wiem czemu te swoje żale kierujesz do mnie. Ja nie mam pretensji że coś jest drożej jeśli obsługa jest OK. I dlaczego uważasz, że moja postawa jest roszczeniowa i szukam najtańszych ofert? Gdzie takie coś pisałem? Bo jeśli to były takie ogólne stwierdzenia to daruj sobie takie generalizowanie i wpychanie wszystkich do jednego worka .

                  Ja praktycznie za nic (mowa o większych zakupach) nie płacę gotówką - wszystko karta albo przelew. Sklepy w których muszę nieść pieniądze w zębach mnie nie interesują.
                  "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                  Kapitan Wagner

                  Komentarz

                  • Merde
                    Grzeczny i układny podpis
                    • 2008
                    • 7756

                    #39
                    Zamieszczone przez Kolekcjoner
                    Tylko nie wiem czemu te swoje żale kierujesz do mnie.
                    Część o płaceniu kartą kieruję do ciebie, reszta jest raczej ogólna, choć przyznam się że trochę złośliwości kieruję w kierunku pewnego kolegi z tego wątku, tego od "dziesięciu tysięcy".

                    Ja nie mam pretensji że coś jest drożej jeśli obsługa jest OK. I dlaczego uważasz, że moja postawa jest roszczeniowa i szukam najtańszych ofert? Gdzie takie coś pisałem? Bo jeśli to były takie ogólne stwierdzenia to daruj sobie takie generalizowanie i wpychanie wszystkich do jednego worka
                    Nie odbieraj tego tak personalnie, odpisywałem na twojego posta, ale chyba użyłem właściwej formy?

                    Ja praktycznie za nic (mowa o większych zakupach) nie płacę gotówką - wszystko karta albo przelew. Sklepy w których muszę nieść pieniądze w zębach mnie nie interesują.
                    Twoje prawo, zabronić nie mogę, wyrażam tylko swoje zdanie na ten temat.
                    Na takich transakcjach zyskują tylko banki, bo na pewno nie kupujący i również nie sklepy. A banki to ja do jednego wora z US i ZUS-em - instytucje pasożytnicze, które żyją lepiej niż ich nosiciele.

                    PS: W marketach też nie kupuję ;-)
                    I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                    Komentarz

                    • Kolekcjoner
                      Obertroll
                      • 2006
                      • 18766

                      #40
                      Zamieszczone przez Merde
                      Część o płaceniu kartą kieruję do ciebie, reszta jest raczej ogólna, choć przyznam się że trochę złośliwości kieruję w kierunku pewnego kolegi z tego wątku, tego od "dziesięciu tysięcy".
                      No to bez sesnu bo temu koledze chodziło (co dość wyraźnie opisał) o to, że przez telefon mu podali inną cenę, a jak przyszedł do sklepu inną. Ja mam na to jedno słowo "gówniarstwo", a nie handel. I może w jednym masz rację bez sensu jest wyszukiwanie sklepików z najtańszą ofertą.

                      Zamieszczone przez Merde
                      Twoje prawo, zabronić nie mogę, wyrażam tylko swoje zdanie na ten temat.
                      Na takich transakcjach zyskują tylko banki, bo na pewno nie kupujący i również nie sklepy. A banki to ja do jednego wora z US i ZUS-em - instytucje pasożytnicze, które żyją lepiej niż ich nosiciele.
                      PS: W marketach też nie kupuję ;-)
                      No i świetnie. Dla mnie możesz kupować nawet prosto ze statku jeśli Cię to zadowala płacąc w naturze .

                      BTW: ja też wyrażam tylko swoje zdanie na ten temat .
                      Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                      "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                      Kapitan Wagner

                      Komentarz

                      • Parteq
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 1159

                        #41
                        Wszystko prawda co do platnosci karta kred. i wygoda. Jednak co do tych 30 dni (czasem i wiecej) to dziala to w dwie strony. Z jednej jest czas na splate, a z drugiej - spoznij sie jeden dzien ze splata i placisz odsetki nie za jeden dzien, a za 31.

                        Portrety | Slubne | Facebook | Warsztaty

                        Komentarz

                        • Canion
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 551

                          #42
                          temat zabrnąl zupełnie niepotrzebnie w kierunku płatności kartą. cały problem z fotoformą i niedosżłym zakupem polegał na czymś zupełnie innym i na co kompletnie nie ma wytłumaczenia w żadnych aspektach ekonomocznych a jedyny powód to NIESOLIDNOŚĆ SKLEPU.
                          dla przypomnienia w skrócie:. Na stronie były podane ceny. Dzwonię. dostaje potwierdzenie że wybrany towar jest "od ręki" .Pytam czy są jakieś rabaty. nie nie ma. trudno . akceptuję podane ceny. tu krotka wymiana zdań że jak kartą to +3%. oki. Mówi sie trudno. po drodze bankomat aby mieć przygotowaną sumę jaką fotoforma potwierdziła mi tel. Mało tego. zapisali kto, ponoć nakleili rezerwację z nazwiskiem i telefonem. mniej wiecej po godz jestem na miejscu. prosze o zamówiony towar, siegam po kase i tu. UWAGA. My Panu tego towaru w tej cenie nie sprzedamy. trzeba dopłacić !!!!!!!!!!!!!!!!!


                          dalszą wymiane zdań pominę żeby sie nie powtarzać. Macie jakąś adekwatną nazwę dla takiego "sklepu" bo Kolekcjoner w swoim określeniu jest dalece zbyt kulturalny.
                          Ostatnio edytowany przez Canion; 17216.

                          Komentarz

                          • Vitez
                            zło konieczne
                            • 2004
                            • 19804

                            #43
                            Zamieszczone przez Merde
                            Nikt normalny nie będzie dokładał do interesu, bo rozkapryszony klient ma takiego lenia, że nie chce mu się do bankomatu podjechać.
                            A co jeśli to nie klient ma lenia tylko takie a nie inne limity.
                            Na przykład dzienny limit wypłaty gotówki z bankomatu to tysiąc złotych a limit transakcji kartą to 5 tys? I adekwatnie wyżej.
                            Zazwyczaj tak właśnie jest że limit wypłat z bankomatu jest niższy niż transakcji kartą i to nie lenistwo klienta powoduje chęć płacenia kartą.
                            Drugi powód - karta kredytowa = nie mam teraz gotówki na koncie ale za miesiąc będę miał to spłacę a sprzęt już będzie mnie cieszył miesiąc. A zadłużenie do 30 dni na karcie kredytowej nie ulega oprocentowaniu. To nie lenistwo a zwykła kalkulacja i możliwość zakupu sprzętu wcześniej niż stan konta na to pozwala.
                            Trzeci powód - w niektórych bankach transakcje kartą można sobie rozłożyć na wygodne, niżej oprocentowane raty niż jakakolwiek konkurencja (Żagiel, Lukas itp) czy niż sama zwykła spłata karty.
                            Czwarty powód - bezpieczniej zapłacić plastikiem niż jechać (szczególnie transportem miejskim) z kupą gotówki. Zawsze to jakieś ryzyko...

                            Porządne sklepy, z dużym obrotem, kalkulują sobie ceny tak że i w przypadku płatności kartą nie ma różnicy w cenach (ot np Komputronik, nawet drobiazgi za -dzieści zł bez problemu kupuję płacąc kartą, albo prawie każdy sklep w dużych centrach handlowych). Sklepy które żądają dopłaty przy płatności kartą - balansują na krawędzi "niegodny zaufania" . Ja takie po prostu omijam.

                            Komentarz

                            • Kolaj
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 3293

                              #44
                              Zamieszczone przez Vitez
                              Porządne sklepy, z dużym obrotem,
                              Czyt.: z dużą marżą...
                              kalkulują sobie ceny tak że i w przypadku płatności kartą nie ma różnicy w cenach (ot np Komputronik, nawet drobiazgi za -dzieści zł bez problemu kupuję płacąc kartą, albo prawie każdy sklep w dużych centrach handlowych). Sklepy które żądają dopłaty przy płatności kartą - balansują na krawędzi "niegodny zaufania" . Ja takie po prostu omijam.
                              To prawda, ale prawdą jest też to, że przy płatności kartowej sklep ponosi dodatkowy koszt, który musi przenieść na klienta. Może go przenieść na wszystkich klientów albo tylko na tych, którzy taki koszt generują. To drugie wydaje mi się bardziej sprawiedliwe. Tak samo, jak z kosztami wysyłki, których nikt nie wlicza w cenę podstawową a jedynie dolicza tym klientom, którzy nie odbierają osobiście.

                              Komentarz

                              • Berta

                                #45
                                Zamieszczone przez Canion
                                temat zabrnąl zupełnie niepotrzebnie w kierunku płatności kartą. cały problem z fotoformą i niedosżłym zakupem polegał na czymś zupełnie innym i na co kompletnie nie ma wytłumaczenia w żadnych aspektach ekonomocznych a jedyny powód to NIESOLIDNOŚĆ SKLEPU.
                                dla przypomnienia w skrócie:. Na stronie były podane ceny. Dzwonię. dostaje potwierdzenie że wybrany towar jest "od ręki" .Pytam czy są jakieś rabaty. nie nie ma. trudno . akceptuję podane ceny. tu krotka wymiana zdań że jak kartą to +3%. oki. Mówi sie trudno. po drodze bankomat aby mieć przygotowaną sumę jaką fotoforma potwierdziła mi tel. Mało tego. zapisali kto, ponoć nakleili rezerwację z nazwiskiem i telefonem. mniej wiecej po godz jestem na miejscu. prosze o zamówiony towar, siegam po kase i tu. UWAGA. My Panu tego towaru w tej cenie nie sprzedamy. trzeba dopłacić !!!!!!!!!!!!!!!!!


                                dalszą wymiane zdań pominę żeby sie nie powtarzać. Macie jakąś adekwatną nazwę dla takiego "sklepu" bo Kolekcjoner w swoim określeniu jest dalece zbyt kulturalny.
                                Witam ponownie
                                postanowiłem przesledzic kilka Twoich wypowiedzi i widze ze wiekszosc z nich zionie jadem a to do (chyba) Euroagd a to Foforma , mało mejli tresciwych tylko "gorzkie żale " (zauwazyłem ze nawet chciałes skrzyknąć grupę ludzi i z pochodniami a takze prawnikami pomaszerowac na wspomniany euroagd .Dużo w Tobie jest działań ofensywnych i złośliwosci w wypowiedziach .Wybacz ale coraz mniej powaznie traktuje Twoją wypowiedz i dla mnie staje sie mocno naciągana ,szczególnie jak raz piszesz ze miałes odpowiedznią ilośćgotówki a innym razem ze juz prawie gotowy byłes dopłacic te 3%.Nie oczekuje odpowiedzi to takie moje podsumowanie , pozdrawiam ide pogadac o sprzecie a nie pastwic sie nad sprzedawcami(którzy patrzą wilczkiem) lub firmami które starają sie oszukac kazdego .

                                Komentarz

                                Pracuję...