Pragnę zaznaczyć, że porównywanie naszych warunków do warunków za oceanem mija się z celem, pomijając fakt niższych cen i specyfiki rynku następuje szereg czynników które sprawiają, że handel tam wygląda tak a nie inaczej i w europie nigdy nie będzie tak wyglądał. Temat rzeka. Ja zwracam uwagę na jedno, jaki klient taki rynek. Nie ma kultury handlu co opisał ktoś w poście powyżej, jest sporo kombinatorstwa, cwaniactwa itp, nigdy jednak nie powinno się traktować klienta z góry. Nie można sobie też wyrabiać opinii o sklepie na podstawi komentarza kogoś, kto napisał go z czystej złośliwości. Realizujemy dziennie kilkadziesiąt zamówień tylko w wysyłce i zawsze trafi się ktoś kto robi takie rzeczy ze złośliwości. Nasz problem jako polaków polega na tym, że narzekamy tylko i wychwalamy innych co mają podobno lepiej, przy czym sami nie robimy nic by się zorganizować i coś zmienić na lepsze, a jak już ktoś się znajdzie, kto chce dobrze to jest wykorzystywany, nazwany "frajerem" i na koniec zmieszany z błotem. Kiedyś pewien kanclerz niemiecki chyba Bismarck powiedział: "dajcie polakom władzę a wykończą się sami". Nie na darmo tyle razy nas rozbierali.
"W świecie bardziej cywilizowanym od naszego kraju klient ma możliwość zwrotu nabytego towaru i nie dość, że nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów"
Jeśli komuś nie odpowiada europejska dzicz no cóż... bilety lotnicze są tanie. Potem ten zużyty sprzęt ląduje na europejskich aukcjach internetowych. To nie jest kwestia prawa, ale po pierwsze kultury, bo każdy chce kupić towar nowy i nieużywany, oraz tego czy sklep na to stać bo ma dużo klientów o wysokiej kulturze, państwo zapewnia mu niskie podatki a dystrybutor daje ochronę. Szanowny Panie, niech Pan nie obwinia sklepów za to, że nie mają warunków by handlować jak we wspaniałym "juesej". Mamy takie a nie inne prawo, respektujemy je przynajmniej my). Zniszczyłeś - nie możesz oddać - bo co ja z tym zrobię. Jeśli ktoś przyjmuje takie zwroty, widać go stać bo ma warunki i jego sprawa. U mnie klient dostanie towar zawsze nowy, jak nie zniszczy zgodnie z prawem może oddać, wymienić. W czym problem? W kulturze handlu? Opisuje Pan problem płasko, za płasko. Mogę przyjąć używany sprzęt jednak nie sprzedam go jako nowy, co przy marżach i podatkach jakie płacimy generowało by duże straty. A nie chciał by Pan abym Pany "wciskał" używkę jako nówkę sztukę chyba, prawda? Bo kolejny wątek gotowy na tym forum. Tak źle i tak nie dobrze.
Ja widziałem w NY jak sprzedawca wyprosił klienta ze sklepu, innego wyprowadziła policja, jeszcze innego oszukali. Wszędzie są jakieś plusy i minusy. Nie analizujmy wzorców wybiórczo bo wzdychamy do czegoś co nie istnieje.
"W świecie bardziej cywilizowanym od naszego kraju klient ma możliwość zwrotu nabytego towaru i nie dość, że nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów"
Jeśli komuś nie odpowiada europejska dzicz no cóż... bilety lotnicze są tanie. Potem ten zużyty sprzęt ląduje na europejskich aukcjach internetowych. To nie jest kwestia prawa, ale po pierwsze kultury, bo każdy chce kupić towar nowy i nieużywany, oraz tego czy sklep na to stać bo ma dużo klientów o wysokiej kulturze, państwo zapewnia mu niskie podatki a dystrybutor daje ochronę. Szanowny Panie, niech Pan nie obwinia sklepów za to, że nie mają warunków by handlować jak we wspaniałym "juesej". Mamy takie a nie inne prawo, respektujemy je przynajmniej my). Zniszczyłeś - nie możesz oddać - bo co ja z tym zrobię. Jeśli ktoś przyjmuje takie zwroty, widać go stać bo ma warunki i jego sprawa. U mnie klient dostanie towar zawsze nowy, jak nie zniszczy zgodnie z prawem może oddać, wymienić. W czym problem? W kulturze handlu? Opisuje Pan problem płasko, za płasko. Mogę przyjąć używany sprzęt jednak nie sprzedam go jako nowy, co przy marżach i podatkach jakie płacimy generowało by duże straty. A nie chciał by Pan abym Pany "wciskał" używkę jako nówkę sztukę chyba, prawda? Bo kolejny wątek gotowy na tym forum. Tak źle i tak nie dobrze.
Ja widziałem w NY jak sprzedawca wyprosił klienta ze sklepu, innego wyprowadziła policja, jeszcze innego oszukali. Wszędzie są jakieś plusy i minusy. Nie analizujmy wzorców wybiórczo bo wzdychamy do czegoś co nie istnieje.
Komentarz