Nie na darmo KK nazywa swoich wiernych owieczkami! Powinien ich nawet nazwać baranami. Najpierw chodzi proboszcz i zbiera datki na budowę kościoła twierdząc przy tym, że powstający budynek to "nasz" kościół. Potem zbiera pieniądze na plebanię bo przecież "nasi księża" i ich gosposia muszą gdzieś mieszkać! Potem na "naszą" dzwonnicę zbiera fundusze. W końcu na remonty, kwiaty, wyżywienie robotników itd. Potem za każdą usługę wykonaną w tym "naszym" kościele każe sobie zapłacić i nie pozwala w dodatku zrobić zdjęć, wybranej przez młodych, osobie bo nie ma odpowiedniego świstka, za który znów ta krwiożercza instytucja pobiera opłaty bo pieniędzy nigdy za dużo! Do tego jeszcze należy dodać, że edukacja religijna rozpoczyna się od przedszkola a kończy na studiach. Tak średnio licząc to 19 lat. W tym czasie nie potrafią katecheci nauczyć jeszcze wszystkiego bo przed ślubem młodzi muszą uzupełnić naukę! Ktoś tu na pewno jest baranem!;-)
To jest podklejony temat.
X
X
-
-
jakich znowu powodow religijnych ? O kto mowi ze masz byc wierzacy ? Sam nie jestem i nie rozumiem w czym problem. Tylko ze ja tam ide do pracy , papier po to mam , a ty czemu fotografujesz nie wiem w sumie. Natomiast jestes do tego nie przygotowany po prostu.no comment...Komentarz
-
Komentarz
-
Za moich czasów, na każdych! Każda uczelnia miała swoich "duszpasterzy". Nawet w wojskowych uczelniach był kapelan.Komentarz
-
Gdzieś na tym forum wywiązała się dyskusja, że na kursie w jakiejś tam kurii była mowa o tym, ze ludzie wyznający inną wiarę nie mogą fotografować bo coś tam..
moim zdaniem bzdura jakich mało ale nie wiadomo na kogo sie trafi ..
Komentarz
-
Komentarz
-
Komu?Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
Wiesz to, że się skończyło jakieś studia nie zawsze daje przepustkę do wykonywania "wyuczonego" zawodu. W wielu dziedzinach tak jest.
Ale ja czegoś tu nie rozumiem. Kościół to instytucja jak każda inna. Ma prawo ustanawiać dowolne zasady (zgodne z prawem) korzystania ze swoich nieruchomości. I nic to nie ma wspólnego z wiarą, krajem, etyką itd.Trochę przejaskrawiam, ale jakbyś próbował wejść np. do pałacu prezydenckiego i borowikom powiedział że skończyłeś studia fotograficzne i właśnie przyszedłeś popstrykać prezydenta bo masz prawo uprawiać swój zawód to by Cię śmiechem zabili, ba, spróbuj z takim tekstem wejść komuś do domu i sprawdź co się stanie. Tak to już jest niestety w tym popapranym kraju że ksiądz w kościele którego jest proboszczem może wszystko i Twoim obowiązkiem, jeżeli chcesz uprawiać ten zawód, nawet sporadycznie, jest się do tego dostosować. Alternatywą jest uprawianie zawodu gdzie indziej albo stworzenie partii politycznej, wygranie wyborów i wypowiedzenie umowy konkordatowej państwu watykańskiemu."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Polska jest jedynym krajem w którym żeby robić zdjęcia w budynkach które są na utrzymaniu państwa, są wręcz często narodowym dziedzictwem trzeba mieć na to papier za który w dodatku nie mało się płaci. No ale trzeba się dostosować, zapłacić i zrobić, marudzenie nie ma sensu.Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
Być może to jest problem (że państwo dotuje prywatną własność) ale to, że gospodarze/właściciele takich budynków mają prawo ustalać zasady dotyczące tego kto i w jaki sposób może z nich korzystać jest normą w cywilizowanym kraju więc nie wiem w czym problem."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Problemu nie ma, tylko niesmak.Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
Wiesz wchodzimy w tematykę (której nawiasem mówiąc lepiej nie kontynuować
), która ze smakiem ma ogólnie mówiąc niewiele wspólnego. Pozostaje przyjąć reguły i żyć z tym - jak to zauważyłeś wyżej.
Ja ze swojego doświadczenia z księżmi mogę powiedzieć tylko tyle - bardzo dużo można sprawić rozmową bez napinania się. Ostatnio miałem do czynienia z wyjątkowo ciężkim przypadkiem
, a jednak mimo początkowej odmowy udało się przekonać do tego, że jak się chce coś zrobić to nie starczą tylko dobre chęci. W sumie nie dziwię się, że chłop trochę protestował, bo do kościoła wnieśliśmy ciężarówkę sprzętu
. Fotograf ma nie wątpliwie znacznie prostszą sytuację
.
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Zdaję sobie z tego sprawę, księża też ludzie, zdarzają się lepsi i gorsi. Zawsze przed ceremonią idę do zakrystii przedstawić się celebrantowi i nigdy nie miałem problemów, ale gdyby zdarzył się ksiądz z muchami w nosie to może powiedzieć nie bo nie i nie ma żadnej wyższej instancji do której można się odwołać, no chyba że modlić się o grom z jasnego nieba albo dar ducha świętego, ale to tylko dla wierzących
Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
W moim regionie (diecezja Legnicka) nie trzeba być katolikiem, żeby uzyskać zaświadczenie o ukończeniu kursu dla obsługi foto-video uroczystości kościelnych.Witam,
nawiązując do głównego tematu. Mam problem, nie jestem katolikiem, a sporadycznie robię zdjęcia na ślubach (na co dzień zajmuję się reklamą). Pierwszy raz ksiądz wymaga ode mnie legitymacji (powiedział to państwu młodym). Ślub niedługo, kursu nie zrobię. Co mam zrobić?
Legitymacja nie jest dowodem Twojej wiary bądź niewiary, a jedynie tego, że przeszedłeś kurs, i wiesz jak się zachować podczas liturgii. Żadne zaświadczenia od proboszcza, odpisy aktu bierzmowania itp nie są tu wymagane, co podkreślali nawet księża prowadzący kurs. Przychodzi się na szkolenie, słucha się uważnie, odbiera legitymację. I tyle.
Przypuszczam że nie jest to jedyna diecezja w kraju z tak zdroworozsądkowym podejściem, więc po prostu zrób rozeznanie w swojej okolicy, wykonaj parę telefonów, będzie szybciej i łatwiej.
PozdrawiamKomentarz
-
To dokładnie tak jak z autostradami, najpierw za nasze podatki je wybudowano, potem za nasze podatki je się remontuje, a na koniec za korzystanie z nich trzeba znowu płacić...Najpierw chodzi proboszcz i zbiera datki na budowę kościoła twierdząc przy tym, że powstający budynek to "nasz" kościół. Potem zbiera pieniądze na plebanię bo przecież "nasi księża" i ich gosposia muszą gdzieś mieszkać! Potem na "naszą" dzwonnicę zbiera fundusze. W końcu na remonty, kwiaty, wyżywienie robotników itd. Potem za każdą usługę wykonaną w tym "naszym" kościele każe sobie zapłacić Ktoś tu na pewno jest baranem!;-)
Nie tylko w kościele robią z nasz baranów...Puszki dwie i kilka szkieł, światełka i parę innych gratów
Komentarz
Komentarz