To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • dreamstorm
    Uzależniony
    • 2009
    • 642

    #1906
    Często rozmawiam z księżmi przed ślubem. Bardzo często też pytają o zaświadczenie. Śmieszne jest to, że jak sięgam po nie do kieszeni to mówią .." Nie, nie , w porządku, nie trzeba, ..." i odwracają głowę Może myślą, że księdza nie można okłamać . Poza tym zaświadczenia bardzo różnią się od siebie. Kumpel ma kartkę papieru z bazgrołami a ja mam plastykową jak dowód osobisty.
    Canon 5d mk3 | 6D | C15 fiśaj | C16-35L II | C35L | C50 1.4 | S85 1.4 | C70-200L 2.8 IS | 3xYN600EX-RT | YN-E3-RT | na M42 - Zenitar 50 1,7 | Jupiter 9 | CZ Jena 135 f3.5

    Komentarz

    • dinderi
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 3028

      #1907
      Zamieszczone przez pank
      Polska jest jedynym krajem
      Merde prawda. Mało krajów widziałeś.
      Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
      09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

      ---Moje zdjecia na FB---

      Komentarz

      • dulak
        Początki nałogu
        • 2009
        • 268

        #1908
        Biadoli kilku kolegów tutaj jak stare babska, żenujące.

        Papier jest po to by taki delikwent fotograf jak ja i Ty wiedział jak ma się zachować podczas liturgii, która dla innych uczestników może coś znaczyć, po to by taki delikwent jak ja i Ty miał świadomość kiedy nie powinien naciskać spustu migawki czy podczas podniesienia nie zmieniać szkieł na stojąco - to wszystko przez wzgląd na doniosłość chwili.

        Osobiście uważam, że w czasach ogólnej olewki takie zaświadczenie ma jak najbardziej sens, szczególnie w obliczu takich sytuacji którą miałem możność ostatnio wysłuchać - kamerun opowiadał mi o fotografie, który z gumą w gębie wparował na ceremonię i go leciwy infułat zrugał bezpardonowo

        Komentarz

        • HuleLam
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1641

          #1909
          Zamieszczone przez pank
          Zdaję sobie z tego sprawę, księża też ludzie, zdarzają się lepsi i gorsi. Zawsze przed ceremonią idę do zakrystii przedstawić się celebrantowi i nigdy nie miałem problemów, ale gdyby zdarzył się ksiądz z muchami w nosie to może powiedzieć nie bo nie i nie ma żadnej wyższej instancji do której można się odwołać, no chyba że modlić się o grom z jasnego nieba albo dar ducha świętego, ale to tylko dla wierzących
          A wystarczy dowiedzieć się od państwa młodych wcześniej kto jest księdzem celebransem i porozmawiać wcześniej, albo młodych o to poprosić...
          zdRAWki
          Fotograf platoniczny

          Komentarz

          • pank
            Pełne uzależnienie
            • 2008
            • 1502

            #1910
            A czy coś innego napisałem?
            Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

            Komentarz

            • pawciolbn
              Uzależniony
              • 2010
              • 653

              #1911
              Zamieszczone przez Kamil Ekiert
              To się zaczęła rozmowa no niestety prawda jest taka że w kościele obowiązuje samowolka proboszcza i czy tego chcemy czy nie musimy się dostosować....
              Nie, prawda jest taka, że to nie samowolka, tylko prawa i zasady ustalane przez gospodarza - proboszcza. Masz takie samo prawo ustalać zasady w swoim domu, szef w swojej firmie etc. Problem jest wtedy, kiedy to godzi w ustalone z Młodymi warunki, a często bywa tak, że dla nich kwestia dogadania się między operatorami a księdzem leży tylko w gestii operatorów - i tu jest pies pogrzebany. Przykład ze ślubu kolegi: fotograf poszedł na rozmowę przed ceremonią, a ksiądz, że nikt z nim nie ustalał czy będzie fotograf czy kamerzysta, czy kto tam. Troszkę mina mlodym zbladła, jak poza podpisaniem protokołu małżeństwa musieli spisywać oświadczenie o wynajęciu fotografa i jego odpowiedzialności za wykonanie zdjęć na terenie parafii. Banalna głupota, ale każdy ma prawo ustalać u siebie zasady.

              Nie dziwię się księżom, którzy robią problemy tym, którzy nawet nie mają chwili by poinformować ich i ustalić z nimi zasad i faktu, że będzie ktoś fotografem, kamerzystą, że operator nie zagada nawet, tylko jak pańska krowa na salony lezie.
              Warto by było też uczulać młodych, by przy opłatach, ustalaniu przebiegu ceremonii z proboszczem czy celebransem informowali ich o wynajęciu fotografa/kamerzysty - dla kogoś jest to może mało istotne, a młodzi w ferworze walki o tym zapominają. Później fotograf idzie do zakrystii i ściana.

              Zamieszczone przez Kamil Ekiert
              Z sytuacji "kościołowych" - kilka lat temu, jestem gościem na ślubie, trwa kazanie, fotograf poszedł na tył kościoła, coś tam popstrykał, idzie między ławkami po cichu, powoli w stronę młodych... nagle ksiądz przestaje prawić i patrząc w stronę fotografa mówi: proszę usiąść i słuchać, może i Pan się czegoś nauczy. Fotograf niewiele myśląc ze szczerym uśmiechem na twarzy: ksiądz wziął pieniądze za swoją robotę, ja wziąłem za swoją więc skończmy te dyskusje i wracajmy to sedna sprawy! ludzie o mało nie pospadali z ławek, ksiądz zrobił się purpurowy a młoda prawie zemdlała:-)
              Dobrze powiedziane, jednak tu pojawia się lekki niesmak, bo fotograf nie jest wynajęty przez księdza, czy kogoś tam a młodych i tu się ujawnia ten problem, o którym ja i inni piszą - brak ustaleń, brak rozmowy, poczucie, że skoro mnie wynajęli to ja mogę tu się czuć swobodnie. Nie. W moim domu ja ustalam zasady i kto nie szanuje wychodzi.
              5D+BGE4 | 5DII+BGE6 | 28/1.8 | 50/1.4 | 85/1.8 | 135/2L | Helios 2/58 | Metz58AF2.. kupa stafu i brak czasu... przerobiłem: 40D | 50D+BGE2N | 24-105/4L | 18-55 IS | 55-250 IS | 17-55/2.8 IS | 100-400L | S150-500 OS | S300-800HSM | 430EXII...

              Komentarz

              • MC_
                Pełne uzależnienie
                • 2009
                • 3444

                #1912
                Tylko trochę się zmienia, jeśli Twój dom został zbudowany za pieniądze innych...

                Komentarz

                • Bart3k
                  Początki nałogu
                  • 2008
                  • 316

                  #1913
                  Zamieszczone przez pank
                  Trochę przejaskrawiam, ale jakbyś próbował wejść np. do pałacu prezydenckiego i borowikom powiedział że skończyłeś studia fotograficzne i właśnie przyszedłeś popstrykać prezydenta bo masz prawo uprawiać swój zawód to by Cię śmiechem zabili,.
                  Weź to od innej strony - młoda para płąci księdzu za usługę i ma chyba prawo wymagać możliwości uwiecznienia tej uroczystości przez dowolnego fotografa. Wiadomo musi się zachowywać przyzwoicie ale kto powiedział że musi być to katolik?? Ja akurat z tym problemu nie mam bo mam i legitymację i nigdy mi się nikt nie doczepił ale znam ludzi których ksiadz nie wpóścił do kościoła z aparatem. Znam tez ludzi którzy przy 1 spotkaniu z księdzem pytali o zdjecia i po prostu zrezygnowali z usług... księdza i poszli do innego który nie robi łaski że żyje. Co do robienia problemów fotografom z papierkiem to wyraźnie na kursie mówią że w przypadku problemów należy zgłosić fakt do kurii i księdza utemperują.
                  Canon 5D mkII|Canon 40D|Canon 17-40 4L|Sigma 120-400 4.5-5.6|Canon 50 1.8|Falcon 8 3.5|Metz48

                  Komentarz

                  • pank
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 1502

                    #1914
                    Zamieszczone przez pawciolbn
                    Nie, prawda jest taka, że to nie samowolka, tylko prawa i zasady ustalane przez gospodarza - proboszcza. Masz takie samo prawo ustalać zasady w swoim domu, szef w swojej firmie etc.
                    No nie do końca. Kościół Katolicki to międzynarodowa, feudalna instytucja i jako taka powinna kierować się jasnymi zasadami, na całym świecie identycznymi, jasnymi i powszechnie obowiązującymi. Tym czasem to że masz zaświadczenie pozwalające fotografować liturgię nic nie znaczy, w jednych diecezjach jest wydawane bezterminowo, w innych nie, w jednych jest świstkiem na kartce papieru, w innych legitymacją ze zdjęciem, w jednych na kurs można przyjść tylko z zaświadczeniem od proboszcza z własnej parafii że jest się praktykującym katolikiem, w innych przyjść może każdy. Jak już masz zaświadczenie to i tak nie gwarantuje ono nic bo jeden proboszcz może powiedzieć że wydane w innej diecezji w jego jest nieważne, inny może wręcz odmówić robienia zdjęć "bo tak" i nic mu nie można zrobić, ani zadzwonić do kurii, ani odwołać się do biskupa, nic. Proboszcz nie jest świętą krową ani udzielnym księciuniem, tymczasem może tak się zachowywać i ustalenia hierarchów mają się do tego nijak. Gdyby były jasne, ogólnie obowiązujące zasady było by wszystko ok, tymczasem co parafia to inne wymogi proboszcza. Paranoja.
                    Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                    Komentarz

                    • pawciolbn
                      Uzależniony
                      • 2010
                      • 653

                      #1915
                      I tu się niestety Piotrek z Tobą zgodzę..
                      Mi tylko chodzi o to, że ksiądz jaki jest każdy widzi... ja sam niebawem biorę ślub i w mojej parafii zasady są proste - chcesz płacisz, nie chcesz nie musisz, chcesz fotografa - proszę bardzo... mam tak zajefajnego proboszcza, że aż chce się z takim współpracować..

                      mi chodzi o to, że każdy z nich czuje się panem na włościach. To, że kościół jest zbudowany za pieniądze parafian, datki etc., jest tym bardziej "motywujące" dla gospodarza w działaniach by jak najmniej "intruzów" w nim robiło samowolkę i tu (z tego punktu widzenia) trzeba przyznać im rację - dbają o świątynie i nie pozwolą sobie na "nie-takie" zachowanie... oczywiście z innej strony patrząc jest to otwarta instytucja, d której każdy powinien mieć swobodny wstęp. Jednak należy przestrzegać zasad i wytycznych, a to, że każdy ch*** na swój strój.. tylko szkoda, że utrudnia to innym pracę, uczestnictwo i zniechęca.

                      Co do papierków, legitymacji, świstów... jak tam zwał... zgadzam się z tym, że jest to kolejne źródło finansowania. Nie spotkałem się z takimi praktykami w innych kościołach, gdzie wystarczy zwykła rozmowa z młodymi w celu poznania obrządku oraz rozmowa z celebransem - co wolno czego nie, Ale.. często spotykamy się, i tu chyba też się zgodzicie, z tym, że o ile w kościele np. prawosławnym, greko-katolickim czy innym, większość fotografów i kamerunów stara się zachowac przyzwoicie i poszanować liturgię, miejsce, nie włazić byle gdzie, o tyle w Rz-K świątyniach bywa już różnie.

                      Świstek.., żeby go zdobyć nie jeden odbył szkolenie, gdzie mowa była o nie wchodzeniu na prezbiterium, kręceniu się za ołtarzem, chyba, że zgoda jest, albo pełen luz w łokciach u celebransa. W przypadku innych świątyni rzadko bywa na zgodę by takie zachowanie miało miejsce. Mało tego.. przykładowy, mój dialog z proboszczem... zapytałem, czy ma jakieś przeciwwskazania, zalecenia, ograniczenia.. odpowiedź - panu płacą, pan robi jak uważa, zasady pan zna z kursu.. i teraz kwestia tego, czy poszanuje, czy pracujesz na dobry kadr za wszelką cenę.

                      Niestety.. zasady są w wielu przypadkach jasne i takie same.. stąd wykładane są na kursach. Nie gloryfikuję postaw księży, którzy dbają o ład i porządek, ale ich zachowanie i działanie często jest wynikiem tego z czym się spotykają - nie każdy chce, umie podejść przed mszą i porozmawiać, zapytać o zgodę fotek zza ołtarza, tylko podczas mszy na beszczela ładuje się na ambonę, za ołtarz. Stąd wynika moim zdaniem takie zachowanie księży. Trzeba by nie "jechać" bezpośrednio po nich, tylko podziękować niektórym naszym poprzednikom, mającym "przyjemność" focić przed nami na wspomnianych ""własnych zasadach".
                      5D+BGE4 | 5DII+BGE6 | 28/1.8 | 50/1.4 | 85/1.8 | 135/2L | Helios 2/58 | Metz58AF2.. kupa stafu i brak czasu... przerobiłem: 40D | 50D+BGE2N | 24-105/4L | 18-55 IS | 55-250 IS | 17-55/2.8 IS | 100-400L | S150-500 OS | S300-800HSM | 430EXII...

                      Komentarz

                      • pank
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 1502

                        #1916
                        Z tymi jasnymi zasadami też jest różnie, nawet w tym wątku można przeczytać że różne diecezje uczą zupełnie czego innego a zalecenia często wzajemnie się wykluczają.
                        Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                        Komentarz

                        • dreamstorm
                          Uzależniony
                          • 2009
                          • 642

                          #1917
                          Oczywiście każda parafia ma swoje zasady, które narzuca proboszcz, ale jak wcześniej pisano, warto przed ślubem wybrać się do księdza i zagadać. Nawet jeśli się nie pójdzie a ma zaświadczenie ksiądz nie ma podstaw zabronić nam fotografować. Po to jest upoważnienie. Jeśli nie wierzycie, wystarczy przeczytać co na nim jest napisane . Jeśli ktoś siada na ołtarzu, to już mu żadne kwity nie pomogą. Ta legitymacja / zaświadczenie itp. jest ważne w KAŻDEJ parafii, cokolwiek by ksiądz nie mówił.
                          Canon 5d mk3 | 6D | C15 fiśaj | C16-35L II | C35L | C50 1.4 | S85 1.4 | C70-200L 2.8 IS | 3xYN600EX-RT | YN-E3-RT | na M42 - Zenitar 50 1,7 | Jupiter 9 | CZ Jena 135 f3.5

                          Komentarz

                          • dinderi
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 3028

                            #1918
                            Zamieszczone przez pank
                            bo jeden proboszcz może powiedzieć że wydane w innej diecezji w jego jest nieważne,
                            Nigdy nie miałem tej "przyjemności", zastanawiam się, co by odpowiedział taki proboszcz, na pytanie: "czy w innej diecezji to już nie jest ten sam kościół katolicki?"
                            Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                            09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                            ---Moje zdjecia na FB---

                            Komentarz

                            • Loome
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 1008

                              #1919
                              odwołałby się do prawa, ktore nie on ustanowil, ale tak juz jest i on biedny nic nie moze zrobic jakby byl wredny.
                              ja narazie mialem takie sytuacje, ze jezeli sie mnie pytali czy mam pozwolenie to wystarczylo zrobic ruch ręką w strone torby i powiedziec ze mam, to nawet nie chcial ogladac.
                              nawet jak nie mialem podziałało)

                              Komentarz

                              • yacmen
                                Dopiero zaczyna
                                • 2007
                                • 26

                                #1920
                                Witam
                                Poszukuję pilnie bardzo diecezji w której odbędzie się kurs możliwe w jak najbliższym czasie! Ślub w sierpniu, a ks. upierdliwy.

                                Sprawdzam po kolei co od Krakowa najbliżej ale terminy totalnie nie na rękę. plis help!

                                ps. robię śluby bardzo sporadycznie dlatego nigdy nie miałem jakieś mega potrzeby robić kursu.. no i teraz bam.. kopniak w tyłek za lenistwo..

                                Komentarz

                                Pracuję...