X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • McKane
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2015

    #1891
    Dawno juz to widzialem ale najbardziej zapadla mi w pamiec blondyna ktora nie potrafila wymienic panstwa na U A kto to Javier Solana - singer

    Z drugiej strony Panie i Panowie my zyjemy w kraju Anana Kofana i profesora Leppera ... to juz w zamian za to wolalbym chyba nie wiedziec jakie jest panstwo na P
    http://www.bykom-stop.avx.pl/

    Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

    Komentarz

    • liquidsound
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1956

      #1892
      Oj nie zwalajcie winy na system ksztalcenie bo tak jak ktos powiedzial nie uczono nas ile jest wiez ajfla w londynie hehe a tak calkiem na powaznie amerykanie maja inna mentalnosc, to sie objawia tym ze zyja wlasnym zycie, bez wplywow z zewnatrz. Mysle ze gdybysmy tych samych ludzi popytali o jakies rzeczy zwiazane z USA to wiedzili by wszystko. Co do polakow to chcialem zauwazyc ze tez nie jest najlepiej. Sami wybralismy PiS, kazdy chyba widzial filmik z mega inteligetna oksana :wink: faktem jest ze jestesmy druga najinteligetniejsza nacja w europie, ale to widac bo kto jak kto ale polacy kombinowac potrafia
      1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
      Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX II

      Komentarz

      • jatzzek
        Początki nałogu
        • 2006
        • 355

        #1893
        Zgoda, pewnie troche montazu bylo, pewnie ci Amerykanie wiedza nie grzeszyli (w sumie nie wiemy jaki procent wypowiedzi nam pokazano... a moze to byl tylko marny ulamek procenta, a reszta, niepokazanych nam wypowiedzi, byla calkiem calkiem). Kiedys dawno temu, jak zblizalo sie referendum w sprawie przyjecia nowej Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej to przyszla pani z radia do mojego liceum i robila wywiad na temat wiedzy uczniow nt nowej Ustawy Zasadniczej. No i trafila m.in. na mnie. Powiedzialem jej co mysle (m.in. o nowym wowczas ciele jakim miala byc Rada Polityki Pienieznej, o wladzy Prezydenta jesli chodzi o zwierzchnictwo nad silami zbrojnymi itd...). Moje opinie nie byly wygenerowane na poczekaniu, ja te sprawy mialem dobrze przemyslane. Potem jak uslyszalem swoja wypowiedz w radiu, to bylem w szoku. Montaz byl bardzo tendencyjny. Wyszedlem na matola, ktory robi 'yyy' i 'eee' i w sumie nic madrego do powiedzenia nie ma. W tej zmontowanej wypowiedzi odpowiadalem na pytania, ktorych w realu w ogole nie bylo. Inne moje wypowiedzi podczepiano do zupelnie innych pytan. No po prostu szok. Pani (albo jej szef) byla sceptycznie nastawiona do pomyslu nowej Konstytucji a moje wypowiedzi (te w realu) raczej popieraly zapisy nowej Ustawy Zasadniczej. Pewnie ta roznica pogladow przelozyla sie na pozniejsza roznice miedzy tym co realu a tym co w eterze.

        A wracajac do sedna. Pamietajmy, ze USA to narod mocno odizolowany, majacy swoja polityke i gospodarcza i zagraniczna (czesto zupelnie inna niz spolecznosci miedzynarodowej). Nie podpisuja np. umow miedzynarodowych jesli nie sprzyja to ich rozwojowi (np. o emisji gazow cieplarnianych), wywoluja wojny, mimo tego ze caly swiat sie krzywi... generalnie USA troche jak ten Canon Ma wszystkich w dupie. System edukacji jest troche faszystowski i narodowy.

        Jakby o nich nie mowic to jednak maja najwiecej noblistow sposrod wszystkich narodow swiata. Wiec ogol spoleczenstwa moze madroscia nie grzeszy ale naukowcow i zaplecze naukowe maja najlepsze na swiecie. To dobry uklad. Ta "ciemna masa" zyje sobie spokojnie, maja dwa samochody i jeden motocykl, moga sobie kupic 5D jakby mieli taka pasje, chodza na mecze NBA i NFL i jedza wielkie paki chipsow, biora mieszkania na kredyt i zmieniaja prace i miejsce zamieszkania kilka - kilakanascie razy w zyciu. Nie narzekaja i jest im dobrze. Ktos to juz napisal, ze sa wychowywani w duchu wielkiego patriotyzmu. Polak wciaz sie wstydzi bycia patriota. Bo nie potrafi byc dumny ze swojego kraju. A Amerykanin potrafi. I nie chodzi mi tu o to, ze jestem adwokatem USA (bo uwazam ich polityke zagraniczna za typowo mocarstwowa i inwazyjna). Chcialem tylko pokazac, ze moze istniec narod, ktory ma szczesliwych matolow i klase inteligencji najwyzszego lotu. USA to jest fenomen. Niestety ten fenomenalny kraj i jego dobrobyt zyje kosztem calego swiata. Taki rak, ktory pragnie pochlonac wszystko i wszystkich.

        A propos tego pochlaniania: mielismy juz Haloween a teraz zblizaja sie Walentynki. Kazde z tych swiat istnieje w kulturze polskiej od bardzo dawna (Dzien Zaduszny i Noc Swietojanska). No i co z tego... rak juz nas pochlonal..reka w gore kto swietowal ze swoja polowka Noc Swietego Jana?
        Tylko patrzec jak bedziemy swietowac Dzien Dziekczynienia a potem Swieto Niepodleglosci 4 lipca.
        Ostatnio edytowany przez jatzzek; 5021.
        why waste your time looking for proof?
        what if the answer is never the truth?

        Komentarz

        • swnw
          Początki nałogu
          • 2005
          • 275

          #1894
          Witam,

          Opowiem krótko o szoku jaki przeżyłem około 5 lat temu w Bawarii - całkiem blisko . Rozmawiałem z na kilku 3-5 spotkaniach z ludźmi o wykształceniu od średniego z profilem zawodowym i ogólnym do wyższego prawnicy, studenci. Wiek 20 - 40 lat. Byłem tam ciekawostką, fala ze wschodu w Norymberdze jeszcze nie była wysoka. Zna angielski - to o mnie - ogromne wrażenie, wie co się dzieje w Europie i na świecie - duże wrażenie, zna kompozytorów europejskiej muzyki, nawet średniowiecznej - szok! W trakcie rozmów dowiedziałem sie, że wiedza poznanych Bawarczyków kończy sie na Odrze, potem jest pustka po której w zimie spacerują białe niedźwiedzie i gdzieś hen niewyobrażalnie daleko Moskwa i Rosja. Pytanie pani z wyżym wykształceniem. To musi być trudne nauczyć się pisać takimi znaczkami??? Okazało sie, że chodzi o cyrylicę. Chłopak, który właśnie wrócił z Warszawy witany był jak bohater, który rowerem dotarł na Ziemię Ognistą i wrócił. Wiadomości tych ludzi z historii II wojny szczątkowe z najnowszej jeszcze mniejsze, z historii Polski i to tej powiązanej z Niemcami śladowe. Udział Polski w obaleniu najsprawiedliwszego z ustrojów - jakiś był. Co ciekawe teraz jest to jeszcze mniej oczywiste - bywam tam jeszcze. Próbowałem zbadać przyczyny tego i wyszło na to, że taka wiedza była tam nikomu niepotrzebna. Jak Europa to wszystkie kierunki poza wschodnim, świat bez ograniczeń to poco się takim krajem zajmować. Cóż dopiero Amerykanie, gdzie po skończeniu szkoły można podobno być analfabetą.

          Pod rozwagę, swnw.

          Komentarz

          • popmart
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 1721

            #1895
            taki test .... ja bedziecie kupować bułki na śniadanie zapytajcie sprzedawcy jaka jest stolica hmmmm np choćby Łotwy albo Białorusi IMHO macie 90% szans że odpowiedź bedzie zła ... z tą geografią jest podobnie na całym świecie ale możecie mi wierzyć że poziom wykształcenia wyższego jest niebagatelny w stanach, i poza kiloma dziedzinami amerykanie bryluja w nauce, na konferencjach i itd ....

            Komentarz

            • nastier
              Uzależniony
              • 2005
              • 686

              #1896
              Zamieszczone przez popmart
              i poza kiloma dziedzinami amerykanie bryluja w nauce, na konferencjach i itd ....
              tak jak napisano wyzej - zglebiaja wiedze tylko w tym co ich interesuje. dlatego maja specjalistow od ekonomii, informatyki i niewiadomo czego a jeszcze, ale poza tym ci specjalisci moga nic soba nie prezentowac.


              fotoblog

              Komentarz

              • tpop
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 1465

                #1897
                Zamieszczone przez popmart
                taki test .... ja bedziecie kupować bułki na śniadanie zapytajcie sprzedawcy jaka jest stolica hmmmm np choćby Łotwy albo Białorusi IMHO macie 90% szans że odpowiedź bedzie zła ...
                ale tam nie bylo ani jednego pytania o stolice jakiegos kraju. Co to za porownanie? Zapytam jeszcze raz? Czy ktos Ci mowil w szkole ze w Paryzu jest jedna wieza Eifla a nie 10?
                Ja rozumiem ze geografia moze byc roznie ukierunkowana ale co to za reakcja tepego amerykanina na pytanie o walute w UK : "a co to jest w ogóle united kingdom?"
                To ze ktos nie zna stolicy Lotwy czy Bialorusi to jeszcze zrozumiem ale ma pewno nikt nie zapyta co to jest Białoruś.
                photography is like feeding heroin, its highly addictive

                Komentarz

                • SebaWolf
                  Początki nałogu
                  • 2006
                  • 324

                  #1898
                  Co to jest Białoruś

                  Komentarz

                  • joshua
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 128

                    #1899
                    Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta:
                    - Zymbalisten fertig?
                    - Ja, ja naturlich.
                    - Puzon fertig?
                    - Ja.
                    - Trompeten fertig?
                    - Ja.
                    - Also, eins, zwei, drei!
                    - "Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród..."
                    | http://www.wizjer.net | dobre chęci i żadne umiejętności | body xxD na końcu i kilka szkieł USM IS coś tam w plecaku a ostatnio częściej w torbie | lampę ze statywem, filtry też mam, bo pisali, że tak trzeba |

                    Komentarz

                    • gwozdzt
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 5780

                      #1900
                      [ATTACH]2452[/ATTACH]

                      [ATTACH]2453[/ATTACH]

                      [ATTACH]2454[/ATTACH]

                      [ATTACH]2455[/ATTACH]

                      [ATTACH]2456[/ATTACH]
                      Pozdrowienia, Tomek

                      Komentarz

                      • gwozdzt
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 5780

                        #1901
                        [ATTACH]2457[/ATTACH]

                        [ATTACH]2458[/ATTACH]

                        [ATTACH]2459[/ATTACH]
                        Pozdrowienia, Tomek

                        Komentarz

                        • akustyk
                          gajowy
                          • 2004
                          • 12158

                          #1902
                          Zamieszczone przez popmart
                          i poza kiloma dziedzinami amerykanie bryluja w nauce, na konferencjach i itd ....
                          znaczy sie jakimi dziedzinami i w jakiej nauce?

                          na kilku konferencjach miedzynarodowych, rowniez poza Europa, owszem bylem. Amerykanow jezdzi troche, ale wbrew pozorom nie za duzo - nawet do Azji. na pewno jest ich duzo na konferencjach w samym USA, ale z tym tekstem ze bryluja w nauce to bym nie przesadzal. aktualnie w nauce zaczyna sie dominacja Azjatow. poki co Japonczykow i Hindusow, a na przestrzeni najblizszych lat beda to Chinczycy, ktorzy masowo ida w badania naukowe. a ze jest ich tez ogrom pracujacych na wielu uczelniach, to maja potezna sile przebicia. poki co sa jeszcze z tylu za swiatem, ale jezdza na konferencje z cyfrowkami i skanuja co popadnie, a potem w zaciszu krajowych uczelni atakuja jeden problem za drugim. nie za 5 to za 10-15 lat Chinczycy beda przemiatac swiatem naukowym bardziej niz Amerykanie


                          inna kwestia, ze z okreslaniem jako Amerykanie osob pracujacych w USA ale urodzonych i wychowanych w Europe, Azji czy na Bliskim Wschodzie to ja bym jednak nie przesadzal.

                          a poniewaz od kilku lat UE tez laduje niezla kase w badania, to wiele z tych osob chocby europejskiego pochodzenia bedzie wracac (i to raczej chetnie, ze wzgledu na duze roznice kulturowe miedzy starym kontynentem a USA).

                          nie mam watpliwosci, ze "zaatakowane Imperium kontratakuje" i osrodki badawcze w USA nie beda zasypywac gruszek w popiele. Bush i jego janosiki moga tu troche nabruzdzic, przeznaczajac wiecej kasy na wojne i jeszcze bardziej zaniedbujac sprawy wewnetrzne - ale nawet oni bardzo chcac nie sa w stanie wszystkiego rozwalic
                          www albo tez flickr

                          Komentarz

                          • Nemeo
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 1757

                            #1903
                            Ale ubaw.

                            Nie dość że wartości katolicko-rodzinne poszły w cholerę, to jeszcze będzie komuch w rodzinie kaczorów.

                            Komentarz

                            • Senny
                              Dopiero zaczyna
                              • 2005
                              • 30

                              #1904
                              Wchodzi do baru facet z siedzacym na ramieniu małym człowieczkiem (tak ze
                              40cm), i zamawia:
                              - Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę. Barman polewa i pyta:
                              - Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka?
                              Klient na to:
                              - Postaw pan kolejkę to powiem.
                              Barman szybko napełnił kieliszki
                              - To bylo na safari... idziemy z kolegą przez dżunglę, wychodzimy na polanę
                              na której wokół ogniska pełno murzynów z dzidami a na środku taki jeden z
                              wielkim pióropuszem na głowie tańczył jakies wygibasy...
                              W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do czlowieczka na ramieniu:
                              - I jak ty mu wtedy Heniu powiedziałeś... że jest ch...a nie czarownik?



                              Ze wspomnień administratora
                              Dzwoni telefon. Odbieram.
                              Człowiek z księgowości skarży się, że nie może ściągnąć informacji o
                              wydatkach z bazy danych.
                              Udzielam mu SOA nr 112(Standardowej Odpowiedzi Administratora):
                              „Dziwne. U mnie działa".
                              Czekam chwilę aż się wykrzyczy i wyłączam ekspres do kawy z UPS-a,
                              podłączając jego serwer.
                              Mówię, żeby spróbował teraz. Jest dobrze. Jeszcze jeden zadowolony.



                              Jaś z Małgosią bawią się w dom. Jaś próbuje obiadu i mówi:
                              - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone...
                              Malgosia:
                              - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz,
                              że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak
                              posolę odpowiednio obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i kłamię!?
                              Ja kłamię! Może ja tylko kłamię! Może w ogóle uważasz, że jak kłamie to
                              nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić! A może uważasz, że ja już nie
                              jestem człowiekiem! A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko
                              szczekam?!
                              -Mamoooo... Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!
                              wymarzony fullfrejm z jasnym słoikiem, reszta bez znaczenia

                              Komentarz

                              • mapa
                                Dopiero zaczyna
                                • 2005
                                • 15

                                #1905
                                Kowalski pracuje w kostnicy i przygotowuje pana Rysia do*pogrzebu.
                                Odkrywa jego ciało i widzi niesamowicie dużego członka.
                                Odcina go, aby*pokazać żonie ten ewenement. Chowa do teczki i przynosi do*domu.
                                *- Kochanie, patrz, co odkryłem!
                                Żona na to:
                                *- O Boże, Rysiek nie żyje!


                                * *Przychodzi zakonnica do lekarza:
                                * *- Panie doktorze z pochwy sypią mi się znaczki pocztowe!
                                *Lekarz kazał się zakonnicy rozebrać i po dokładniejszych*oględzinach *stwierdził:
                                * *- To nie znaczki pocztowe, tylko naklejki z bananów.

                                Komentarz

                                Pracuję...