Na Śląsku jest dzisiaj tyle samo rodowitych Ślązaków, co w Warszawie rodowitych Warszawiaków, czyli jakieś 20 %.
X
-
-
-
-
skocz do sklepu po wymborek
Komentarz
-
Slowo w slowo, wybacz ubogosc jezyka, pisalem tego posta wczesnie ranoZamieszczone przez p_larHehe, trza mieć ziomali na Ślunsku, to idzie zrozumieć
Tłumaczenie z Thorina (mam nadzieję że nie masz nic na przeciwko
i popraw mnie jak się gdzieś pierdyknę ):
Mój dziadzio zwykle powiadał: "gorole(czyli leszcze spoza Śląska
) do windy" (dalej było "a lina uciąć" ;-)) ale ja biorąc przykład z żartu "uwe a wili" (czyli po śląsku Paweł i Gaweł) mam w dupie takie gadki, ale w tym dowcipie, Pazurek jest dużo prawdy, moja babcia jest taka sama jak tamta...
To było w miarę proste, poprosimy lepszy hardcore

Zamieszczone przez akustykhehe... jak sie z ojcem na cmentarzu w Ligocie natrzasalem z Hlidegard, Krymhild, Erwinow i tym podobnych imion, to wujas moj (Slunzok z dziada-pradziada) powiedzial krotko: lepiej miec Krymhilda przed nazwiskiem, niz "towarzysz" jak w Zaglabiu. i pozamiatane

Zamieszczone przez minekNie rozumiem aż tak obcego języka, w związku z czym przestaje być śmieszne. (-:No no panowie, historia Śląska wcale nie jest obca tak jak jego jezyk, Śląski nie jest wymarlym dialektem, a juz tymbardziej dzieciaki w szkole nie pisza po "ichniemu". Zostalismy ze tak powiem dostosowani i spolonizowani, przez PRL, podobnie jak, juz o tym wspomnial Zielony, Warszawa zostala po wojnie zasiedlona ludzmi z terenow wiejskich zamiast ich bylymi mieszkancami (dzis rodowici warszawiacy kaza sie mianowac warszawianinami a nie warszawiakami, przynajmniej ja takiego aparata spotkalem). Nie uwazam ze powinno sie trzebic gware... wrecz przeciwnie, bo nawet w slaskich domach malo kto godo a coraz czesciej sie mowi. Ten jezyk umiera i to jest smutne. Kaszubskiego ucza w szkolach a u nas co ? Wstyd wstyd...Zamieszczone przez DoMiNiQuEJa tez nic z tego nie zrozumialem a bym sie posmial
Moze ktos przetlumaczy ten wymarly dialekt najlepiej na jezyk polski 
P.S.
Zawsze mnie zastanawialao czy slazacy pisza w szkolach tak samo jak 'godoja' czy tez tylko mowia po ichniemu a pisza juz po polsku
EDIT:
slaski jest strasznie roznorodny, z tej strony dowiadujemy sie ze:
wodziónka - zupa jarzynowa
dziwne, u mnie w domu wodzionka mowilo sie zawsze na pokruszone kawalki czesrtwego chleba, z cwiartka kostki smalcu i pokrojonym czosnkiem, zalanym wrzatkiem, ot ciekawej rzeczy sie dowiaduje...Ostatnio edytowany przez thorin; 2366.
Komentarz
-
to nie po śląsku ale po Poznańsku...Cichy tłumaczKomentarz
-
jesli to to o czym mysle to u nas zawsze sie na to mowilo Halba, niewazne jakim domuZamieszczone przez mattnickto nie po śląsku ale po Poznańsku...Cichy tłumacz
Komentarz
-
Tak z nierentownym gornictwem podziemnym jako postawowa gospodarki to za przeproszeniem byscie sie zesrali:grin: Rownie dobrze moglo by odwalic gdanszczanom ze chca autonomi, albo ziemiom wschodnim ze tez przeciez tyle czasu byly ziemiami nie naszymi. Ja to pierdziele, ja chce galicje przylaczyc do austri!! Bezsens nie??:grin:Śląsk miał być osobnym państwem, albo należeć do Niemiec. Pewnie teraz byśmy się mieli o wiele lepiej. Tzn mówię o Ślązakach - nie o gorolach. Szkoda, że to nie przeszło.1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX IIKomentarz
-
Zamieszczone przez liquidsoundTak z nierentownym gornictwem podziemnym jako postawowa gospodarki to za przeproszeniem byscie sie zesrali:grin: Rownie dobrze moglo by odwalic gdanszczanom ze chca autonomi, albo ziemiom wschodnim ze tez przeciez tyle czasu byly ziemiami nie naszymi. Ja to pierdziele, ja chce galicje przylaczyc do austri!! Bezsens nie??:grin:
Zielony pisal o czasach plebiscytu nie o tym co sie dzieje dzisiaj, bez urazy ale jesli przeczytasz co to bylo, to zrozumiesz, a mieszanie polityki do rozmowy o gwarze moze sobie darujmy ?
pozdrawiam
krzysiek
Komentarz
-
Si, ale dalej mozna spotkac sie z opinia zeby odlaczyc śluńsk od reszty polski. Ja akurat jestem hanysofilem wiec pozdrawiam1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX IIKomentarz
-
co to jest hanysofil ?Zamieszczone przez liquidsoundJa akurat jestem hanysofilem wiec pozdrawiam
Komentarz
-
Hanys - mieszkaniec slaska, osoba ktora jest tozsama z kultura slaska.
fil - lubiec.
Co znaczy ze bardzo lubie hanysow8) zreszta na slasku pracuje i mam duuuzo znajomych1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX IIKomentarz
-
Faktycznei spotkales aparataZamieszczone przez thorinjuz o tym wspomnial Zielony, Warszawa zostala po wojnie zasiedlona ludzmi z terenow wiejskich zamiast ich bylymi mieszkancami (dzis rodowici warszawiacy kaza sie mianowac warszawianinami a nie warszawiakami, przynajmniej ja takiego aparata spotkalem)
Warszawiak jest jak najbardziej poprawnie.. szczerze mowiac inne formy choc porpawne, to sa praktyzcnie w warszawie przez warsawiakow nie uzywane. Warszawianin? To brzmi dziwnie. Casami w telewizj ktos tak powie, ale pewnie to przyjezdny... 
Co do "zasiedlania warszawy". To nieprawda ze bylo jakies sterowane zasiedlanie... promowanie przybyszow ze wsi w miejsce bylych mieszkancow (choc byly osiedla "robotnicze", ale nigdy nic o programie i wielekosci np. Nowej Huty) Ktos cie zdezinformowal. Powiem wiecej, po poczatkowym okresie rozwoju, mniej wiecej latach 60-70 podjeto decyzje ze naplyw ludnosci nalezy zastopowac (mialo to nawet jakas swoja szumna nazwe, drugi stopien urbanizacji, czy jakos tak). Nalozono administracyjne ograniczenia, niemozliwe bylo zameldowanie sie w Warszawie. Ludzie meldowali sie w podwarszwskich wioskach.. mieszkali bez meldunkow.. co w PRLu bylo deko trudneijsze niz dzis, slowem jakos to obchodzili jesli bardzo chcieli (mowimy o "zwyklych" ludziach, swiecznik troche inaczej funkcjonowal
), alle summa sumarum swoj wplyw polityka wladz miala.
Inna sprawa to naturalne zdolnosci zassysania ludzi przez duze miasta. Warszawa w duzeum stopniu stala sie miatem przyjezdnych (czyli takim w ktorym przyjezdni maja duzy wply na jego, nazwijmy to "tresc"), od razu po tym jak przeniesiono tu stolice, caly ten dwor, magnateria.. Gdy swiat wszedl w epoke indrustrialna to sie tylko zwielokrotnilo. Wystarzcy spojrzec na liczby, jak rosla ludnosc Warszawy zanim powstal PRL (od poczatku XXw do wybuchy II wojny wzrosla 2x ! ).
Podobne osrodki miejskie czerpia sile z przyjezdnych. Z jednej strony sa to ludzie najaktywniejsi, ktorzy szukaja swojej szansu w nowym miejscu, a z drugiej strony chetni zaoferowac swoje uslugi za nizsza place (w sumie statystryki pokazuja ze przyjezdzajacy sa lepiej wyksztalceni niz miejscowi - najwieksza migracja to jednak inteligencja).
Oczywiscie wsrod czesci "miejscowych" (i nie ma tu znaczenia ze ich rodzice calkiem niedawno tez przyjechali, albo wrecz oni sami) istnieje niechec wobec przybyszow. Irracjonalne poczucie "odbieraniea miejsc pracy", albo to ze sa po prostu obcy, mniej zwiazani z danym miescem. U niektorych te uczucia powoduja goraca niechec, u innych lekka pogarde. Dla innych (w tym mnie) przyjezdni sa blogoslawienstwem i niezbednym elementem rozwoju. Cale spektrum postaw ludzkich, zroznicowanych w zaleznsci od charakteru jednostki, jak i jej poziomu intelektualnego
Czyli jak wszedzie.
Smiesznie np. bylo swego czasu obsewowac klutnie na pl.regionalne.warszawa. Z jednej strony np. warszawskie krakusy ktore psioczyly na warszawe co chwile, jak tu zle, jak tu brudno, chodniki krzywe, wladze miejskie glupie, ze dresiarze tu mocniej bija, a deszc jest bardziej mokry i nieprzyjemny..., a z drugiej stony wlasnie "obroncow swojskosci" majacych na owych stekajacych krakusach uzywanie (glownie skupiali sie na sadomasochizmie i sprzedajnosci - bo cierpia, a tkwia w meczarni dla pieniedzy)
No ale to taki folklor, w kazdej grupie znajda sie radykalowie.
Komentarz
-
Istny bezsens. No comments w zasadzie.Zamieszczone przez liquidsoundTak z nierentownym gornictwem podziemnym jako postawowa gospodarki to za przeproszeniem byscie sie zesrali:grin: Rownie dobrze moglo by odwalic gdanszczanom ze chca autonomi, albo ziemiom wschodnim ze tez przeciez tyle czasu byly ziemiami nie naszymi. Ja to pierdziele, ja chce galicje przylaczyc do austri!! Bezsens nie??:grin:
Generalnie u mnie jest tak, że w domu 'gwara only'. Ze znajomymi tak samo. Z resztą w technikum tak samo było. Jedynie pisze się w szkole 'po polsku'. Smsy ze znajomymi to też zazwyczaj GWARAZamieszczone przez thorinNo no panowie, historia Śląska wcale nie jest obca tak jak jego jezyk, Śląski nie jest wymarlym dialektem, a juz tymbardziej dzieciaki w szkole nie pisza po "ichniemu".
Większe jaja są posługując gwarą. Wice lepiej wychodzą. Zdarzało się i na maturze ustnej wyrażać gwarą.
Gwara powinna istnieć. I nie tylko śląska gwara. Kraj jest w ten sposób zróżnicowany kulturalnie. I dobrze. Zauważyłem nawet, że już parę wiosek dalej można spotkać trochę inne słownictwo. Może zbyt mocno powiedziane - ale da się zauważyć większą częstotliwość innych słówek i niekiedy akcentu.
Dowiedziałem się ostatnio, że jak ktoś na pytanie: skąd jesteś? odpowiada z Warszawy - to nie jest Warszawiakiem. Ponoć rodzony Warszawiak na pytanie: skąd jesteś? odpowiada: np. z Ochoty albo z Pragi, albo z Wilanowa itdZamieszczone przez thorinDzis rodowici warszawiacy kaza sie mianowac warszawianinami a nie warszawiakami, przynajmniej ja takiego aparata spotkalem)...
Dokładnie. Kaj tam zupa jarzynowa. Ten www w ogóle jakiś porypany jest.Zamieszczone przez thorinEDIT:
slaski jest strasznie roznorodny, z tej strony dowiadujemy sie ze:
wodziónka - zupa jarzynowa
dziwne, u mnie w domu wodzionka mowilo sie zawsze na pokruszone kawalki czesrtwego chleba, z cwiartka kostki smalcu i pokrojonym czosnkiem, zalanym wrzatkiem, ot ciekawej rzeczy sie dowiaduje...
Wodziónka to tzw brotzupa - czyli zupa z chleba. Skład jak wyżej. Zajebiście dobra. Najlepiej jak jest dużo skórki z chleba czyli tak zwanego skrowka
Zamiast fetu można dać margaryny. Fet = smalec.
Lepij kup trzi żymły i leberwosztZamieszczone przez mattnickskocz do sklepu po wymborek
Komentarz
-
Śluńska gwara jest piekna:grin: zawsze z zapartym tchem slucham znajomych jak cos do mnie mowia:grin: ciekawe jest to ,ze pracujac w wielu regionach potrafie bezblednie odgadnac bo dialekcie skad ktos jest
1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX IIKomentarz
Komentarz