X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • kaqkaba
    Bywalec
    • 2009
    • 115

    #16
    W kwestii księżycowej pragnę zaznaczyć, iż pole grawitacyjne naszego satelity jest dość słabe i próby zrzucania czegoś na jego powierzchnię z większych wysokości mogą się nie udać i oba przedmioty porównywane odlecą w przestrzeń kosmiczną. (piórka może i nie szkoda ale lokomotywy to piechotą nie chodzą.)
    C500d; C15-85; C50/1,4; T70-300VC; C10-22, KIT z IS (poszedł do dobrego człowieka)

    Komentarz

    • mc_iek
      Uzależniony
      • 2008
      • 790

      #17
      Chyba nie jest tak źle z tą grawitacją księżycową, skoro jego siła przyciągania została wykorzystana do "wystrzelenia" Apolla 13 w kierunku Ziemi, w czasie nieudanego lotu na tenże właśnie księżyc...
      Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

      Komentarz

      • sweter
        Dopiero zaczyna
        • 2011
        • 19

        #18
        Zamieszczone przez Kolaj
        Nie jest to do końca prawdą. Owszem, przedmioty spadną na powierzchnię księżyca jednocześnie ale...

        Ciężki przedmiot ma większe pole grawitacyjne. Jak powszechnie wiadomo, w silnym polu grawitacyjnym czas płynie wolniej. Zatem z punktu widzenia obserwatora znajdującego się na powierzchni ciężkiego spadającego przedmiotu, przyspieszenie będzie inne niż to, które zmierzy obserwator na spadającym przedmiocie o mniejszej wadze.

        Ale to chyba dla wszystkich oczywiste.

        Tylko żeby zauważyć te różnice to masy tych przedmiotów musiałyby mieć kolosalne różnice..
        Blog - http://sweter.tumblr.com/ - Canon SX30 IS + adapter filtrów 58mm + Polar 58mm + UV 58mm + Pretec SDHC 32GB 233x class 10

        Komentarz

        • Byniekk
          Dopiero zaczyna
          • 2010
          • 15

          #19
          Zamieszczone przez Kolaj
          Nie jest to do końca prawdą. Owszem, przedmioty spadną na powierzchnię księżyca jednocześnie ale...

          Ciężki przedmiot ma większe pole grawitacyjne. Jak powszechnie wiadomo, w silnym polu grawitacyjnym czas płynie wolniej. Zatem z punktu widzenia obserwatora znajdującego się na powierzchni ciężkiego spadającego przedmiotu, przyspieszenie będzie inne niż to, które zmierzy obserwator na spadającym przedmiocie o mniejszej wadze.

          Ale to chyba dla wszystkich oczywiste.
          nie prawda spadną tak samo,
          tak samo jak dwie kule o srednicy powiedzmy 50 cm , jedna z drewna a druga z żelaza tez rzucone z danja wysokości spadną w tym samym momencie.
          Natomiast upuszczone na nogę, kula z żelaza zrobi nam większą krzywdę ponieważ jej energia kinetyczna będzie większa.
          wg wzoru Ek=m*g*h
          Ostatnio edytowany przez Byniekk; 33526.
          Pozdrawiam

          Komentarz

          • Kolaj
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 3293

            #20
            Tak się zastanawiam, jaka jest różnica między zwrotem
            Zamieszczone przez Byniekk
            spadną tak samo,
            tak samo jak dwie kule o srednicy powiedzmy 50 cm , jedna z drewna a druga z żelaza tez rzucone z danja wysokości spadną w tym samym momencie.
            a tym, co napisałem, a co negujesz:
            Zamieszczone przez Kolaj
            Owszem, przedmioty spadną na powierzchnię księżyca jednocześnie ale...
            Natomiast jeśli Twoim zdaniem zapis
            Ek=m*g*h
            jest wzorem na energię KINETYCZNĄ, to ja bym się na Twoim miejscu za bardzo tą wiedzą nie chwalił przed nauczycielem fizyki. Wynikałoby z niego, że wraz ze spadkiem wysokości energia kinetyczna maleje do zera Oczywiście jest to wzór na energię POTENCJALNĄ.

            Cała reszta mojej, nieco żartobliwej, choć prawdziwej wypowiedzi opiera się na podstawach ogólnej teorii względności, zgodnie z którą upływ czasu w pobliżu silnego pola grawitacyjnego ulega spowolnieniu. Zjawisko to jest znane pod nazwą grawitacyjnej dylatacji czasu i jest wiele praktycznych sytuacji, w których jego wpływ nie jest bynajmniej pomijalny.

            Z serii "Czy wiecie, że...":

            System GPS opiera się na odczytywaniu informacji o bieżącym czasie, które są nadawane przez poszczególne satelity systemu. Gdyby nie uwzględniać zjawiska dylatacji czasu, pomiar położenia byłby zafałszowany o kilka kilometrów!
            Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.

            Komentarz

            • pan.kolega
              Pełne uzależnienie
              • 2008
              • 2817

              #21
              Niestety, nie jest prawdą, że prawidłowe dzialanie GPS dowodzi prawdziwości "dylatacji czasu" zgodnie z teoriami względnosci. Nie wnikając, czy te teorie są prawdziwe, czy nie, w zasadzie zapewne są, pomijając dodane do tego filozofie i słownictwo.



              Chodzi o to w skrócie, że odbiornik GPS nie ma wbudowanego własnego zegara atomowego, więc problem wzajemnego opóźnienia czy przyspieszenia nie może miec miejsca. Odbiornik dostraja ciągle swoj czas do odczytanego "time stamp" z satelitów. Może to zrobić, synchronizując czas satelitów, tak, żeby obliczona pozycja odbiornika byla zgodna (na przecięciu czterech sfer).

              A satelity dodatkowo emitują poprawki do ich położenia.

              Nawet gdyby zegary na satelitach były pięć razy szybsze niż na Ziemi, GPS ciągle by działał, pod warunkem, że są zsynchronizowane między sobą.

              Dlaczego można przeczytać sensacje o dowodach na SR i GR za pomocą gadżetu za $50 w popularnych artykułach? Prosze sobie samemu wymyśleć przyczynę. Jednak np. artykuł poniżej wyjaśnia obliczenia GPS nie wspominając ani slowem o "dylatacji czasu".

              I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

              Komentarz

              • Kolaj
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 3293

                #22
                Zamieszczone przez pan.kolega
                Dlaczego można przeczytać sensacje o dowodach na SR i GR za pomocą gadżetu za $50 w popularnych artykułach? Prosze sobie samemu wymyśleć przyczynę. Jednak np. artykuł poniżej wyjaśnia obliczenia GPS nie wspominając ani slowem o "dylatacji czasu".
                W wersji w miarę przystępnej, o wpływie tego zjawiska na GPS można przeczytać na tej, wprawdzie już leciwej i w niektórych miejscach zdezaktualizowanej prezentacji:


                Część dotycząca dylatacji się nie przedawniła
                Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.

                Komentarz

                • WaldekA
                  Bywalec
                  • 2006
                  • 246

                  #23
                  Wzór co prawda jest błędnie zapisany, bo powinno być Ep=m*g*h, ale zgodnie z zasadą zachowania energii i jej przemianami podczas spadania swobodnego w polu grawitacyjnym, (a że jesteśmy na Księżycu to nie ma oporu powietrza), możemy uznać, że energia potencjalna zostanie w całości zamieniona w energię kinetyczną.
                  Ostatnio edytowany przez WaldekA; 4865. Powód: Literówka
                  Kiedyś tu była stopka:-)

                  Komentarz

                  • Kolaj
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 3293

                    #24
                    Zamieszczone przez WaldekA
                    Wzór co prawda jest błędnie zapisany, bo powinno być Ep=m*g*h, ale zgodnie z zasadą zachowania energii i jej przemianami podczas spadania swobodnego w polu grawitacyjnym, (a że jesteśmy na Księżycu to nie ma oporu powietrza), możemy uznać, że energia potencjalna zostanie w całości zamieniona w energię kinetyczną.
                    Oczywiście to prawda, natomiast nie rozumiem, którą część mojej wypowiedzi negował kolega, który w dalszej części swojego posta posłużył się tym wzorem.
                    Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.

                    Komentarz

                    • WaldekA
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 246

                      #25
                      Negował zapewne odniesienie do teorii względności i czterowymiarowości Wszechświata, uwzględniającej czas jako czwarty wymiar, co dla ludzi wychowanych na tzw. fizyce niutonowskiej jest bardzo wielką abstrakcją. No i jest jeszcze problem sprzętowy. Przy takiej różnicy mas, jak pomiędzy piórkiem i lokomotywą różnica w upływie czasu jest rzędu angstremów. A tego stoperem nie da się zmierzyć.
                      Ostatnio edytowany przez WaldekA; 4865.
                      Kiedyś tu była stopka:-)

                      Komentarz

                      • Kolaj
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 3293

                        #26
                        Zamieszczone przez WaldekA
                        Negował zapewne odniesienie do teorii względności i czterowymiarowości Wszechświata, uwzględniającej czas jako czwarty wymiar, co dla ludzi wychowanych na tzw. fizyce niutonowskiej jest bardzo wielką abstrakcją.
                        4 wymiary to pikuś. Jeżeli uda się naukowcom potwierdzić prawdziwość teorii strun i superstrun, co nie jest wcale takie wykluczone, to będziemy się musieli pogodzić z faktem, że wszechświat jest 10- lub nawet 26-wymiarowy.

                        Komentarz

                        • WaldekA
                          Bywalec
                          • 2006
                          • 246

                          #27
                          Teorię strun i superstrun pozostawmy może profesorom z MIT i Cernu. Michio Kaku będzie będzie miał zajęcie jeszcze na kilkadziesiąt ładnych lat. :-)
                          Kiedyś tu była stopka:-)

                          Komentarz

                          • Kolaj
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 3293

                            #28
                            Zamieszczone przez WaldekA
                            Teorię strun i superstrun pozostawmy może profesorom z MIT i Cernu. Michio Kaku będzie będzie miał zajęcie jeszcze na kilkadziesiąt ładnych lat. :-)
                            O nie! Mnie takie rzeczy fascynują i nie mam zamiaru oddawać całej przyjemności nurzania się w tym temu Misiu Kaku

                            Komentarz

                            • WaldekA
                              Bywalec
                              • 2006
                              • 246

                              #29
                              Mnie też fascynują:-), Ale wole jak mi to Michio na kanale Discovery, przystępnym językiem tłumaczy jak krowie na rowie. (chociaż druga połówka jakieś siakieś 10 lat mniej na TLC lub innym TVstylu oglądać chce i wojna o pilota większa niż spór o liczbę wymiarów):-)
                              Kiedyś tu była stopka:-)

                              Komentarz

                              • mc_iek
                                Uzależniony
                                • 2008
                                • 790

                                #30
                                A uwzględniliście fakt, że w kosmosie nie ma idealnej próżni, więc zawsze jest jakaś materia, która stawi opór, wpływając na prędkość spadania czegokolwiek na cokolwiek?
                                Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                                Komentarz

                                Pracuję...