X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolaj
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3293

    #46
    Zamieszczone przez Leon007
    A tak przy okazji - korzysta się jeszcze z tradycyjnych metod pomiaru położenia (Słońce, zegarek i sekstant), chocby na wypadek awarii?
    Słońce, sekstant itp to chyba absolutny hardcore. Na wypadek awarii można się w pierwszej kolejności wspomagać naziemnymi/nawodnymi instalacjami nawigacyjnymi, jak latarnie morskie, radiolatarnie, boje, nabieżniki i pewnie jeszcze inne draństwa. Ale na oceanie, z dala od wszelkiej cywilizacji to być może trzeba się i z sekstantem przeprosić Tylko, czy w czasach, kiedy GPS jest wbudowany w większość telefonów komórkowych, awaria jest problemem? Chyba, że padłby cały system GPS...
    Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.

    Komentarz

    • Leon007
      Pełne uzależnienie
      • 2009
      • 2709

      #47
      Zamieszczone przez Janusz Body
      GPS sam w sobie niczego nie szuka :-). Dopiero program typu Automapa sobie trochę poprawia "przyklejając" się do drogi żeby nie wprowadzać konfuzji u usera że właśnie jedzie po wodzie. :-)
      To miałem na myśli mówiąc "urządzonko". Nieprecyzyjnie powiedziałem.
      Najlepiej to widać, gdy jedziesz nową drogą równoległą, w niewielkiej odległości od starej.
      Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
      Ja
      Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
      Konfucjusz

      Komentarz

      • Janusz Body
        Moderator
        • 2004
        • 5757

        #48
        Zamieszczone przez Kolaj
        Słońce, sekstant itp to chyba absolutny hardcore. Na wypadek awarii można się w pierwszej kolejności wspomagać naziemnymi/nawodnymi instalacjami nawigacyjnymi, jak latarnie morskie, radiolatarnie, boje, nabieżniki i pewnie jeszcze inne draństwa. Ale na oceanie, z dala od wszelkiej cywilizacji to być może trzeba się i z sekstantem przeprosić Tylko, czy w czasach, kiedy GPS jest wbudowany w większość telefonów komórkowych, awaria jest problemem? Chyba, że padłby cały system GPS...
        Radiolatarnie zostały zlikwidowane tak jak 90 % radiostacji brzegowych (w Polsce 100% czyli wszystkie trzy). Obecnie mówi się o wycofaniu komunikacji MF/HF całkowicie przy okazji kolejnej nowelizacji GMDSSu. Jakieś 10 lat temu wycofano ze statków radionamierniki. Z systemów dlaekiego zasięgu pozostał Loran ale... odbiornika Loranu nie widziałem na statkach od 10-15 lat. Chyba tylko armia USA ma jeszcze urządzenia. Obecnie 99.9% nawigacji, zwłaszcza od czasu wejścia masowego map elektronicznych to GPS. Niestety...

        Janusz,
        Old enough to know better - but I do it anyway.

        Komentarz

        • Leon007
          Pełne uzależnienie
          • 2009
          • 2709

          #49
          Sam problem dokładnego pomiaru czasu w nawigacji jest ciekawy. Czytałem kiedyś o walce któregoś wynalazcy z Admiralicją brytyjską - miał jakieś kłody pod nogami, bo nie był zbyt szlachetnie urodzony - znane nazwisko, ale wyleciało mi z głowy.
          Chodzi o mechaniczny pomiar czasu - niestety artykuł był tylko o problemach klasowych wynalazcy, a konstrukcyjne sposoby osiągnięcia dużej dokładności w zegarze mechanicznym byłyby o wiele ciekwszym tematem.
          Ostatnio edytowany przez Leon007; 27765.
          Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
          Ja
          Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
          Konfucjusz

          Komentarz

          • Janusz Body
            Moderator
            • 2004
            • 5757

            #50
            Zamieszczone przez Leon007
            Sam problem dokładnego pomiaru czasu w nawigacji jest ciekawy. ....

            Slocum opłynął Swiat z budzikiem. :-)

            Janusz,
            Old enough to know better - but I do it anyway.

            Komentarz

            • Leon007
              Pełne uzależnienie
              • 2009
              • 2709

              #51
              Zamieszczone przez Janusz Body
              Slocum opłynął Swiat z budzikiem. :-)
              Sprawdzał mech na drzewach i kamieniach ;-)
              Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
              Ja
              Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
              Konfucjusz

              Komentarz

              • Kolaj
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 3293

                #52
                Zamieszczone przez Leon007
                Sprawdzał mech na drzewach i kamieniach ;-)
                Każdy żeglarz wie, że maszt porasta od północy mchem.

                Komentarz

                • Janusz Body
                  Moderator
                  • 2004
                  • 5757

                  #53
                  A na półkuli południowej, w okolicach Hornu pokrywa się szronem od południa. ;-)

                  Janusz,
                  Old enough to know better - but I do it anyway.

                  Komentarz

                  • Leon007
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 2709

                    #54
                    Można wziąć na pokład kamień referencyjny. Ale czy uwzględniać jego pole grawitacyjne?
                    Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
                    Ja
                    Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
                    Konfucjusz

                    Komentarz

                    • Janusz Body
                      Moderator
                      • 2004
                      • 5757

                      #55
                      Z kamieniem to mogą być kłopoty z deadweightem i to się ciężko sztauje. iPhone i program AstroNav, który daje dokładność pomiaru kątów porównywalną z astrolabium bym zalecał. ;-)

                      Janusz,
                      Old enough to know better - but I do it anyway.

                      Komentarz

                      • mc_iek
                        Uzależniony
                        • 2008
                        • 790

                        #56
                        Stara harcerska metoda wyznaczania północy - weź kamień, umyj, połóż na ziemi i obserwuj, z której strony zacznie zarastać mchem. ;D Jednak nie sprawdza się w lesie, bo cienie rzucane przez drzewa powodują obrastanie mchem z różnych stron. Na oceanie w czasie sztormu też trudno uznać tą metodę za wiarygodną, bo cień rzucają wysokie fale, a i kamienia nie ma na czym położyć... ;p

                        Tak swoją drogą, to mnie też ciekawi problem, jak młodzi nawigatorzy znajdą drogę do celu, gdy jakaś kolejna erupcja na Słońcu wyłączy GPS. Czy będą w stanie wyliczyć co trzeba, czy będzie jak z tym lotniskowcem amerykańskim i latarnią morską w Hiszpanii?
                        Ostatnio edytowany przez mc_iek; 15659.
                        Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                        Komentarz

                        • janmar
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 3468

                          #57
                          Eee, to proste.Słońce wschodzi na wschodzie więc kurs 90 stopni w lewo prowadzi na biegun płn.Tylko po co tam płynąć .



                          Bez ciągłego treningu stosowanie nawigacji zliczeniowej jakisikś loksodrom czy ortodrom w warunkach realnych ,stosowanie sekstantu ,tablic trygonometrycznych...brrrr.
                          To grozi wrecz wyjechaniem za horyzont i spadnięciem z taka samą szybkością z jaka spadło by piórko spadające równocześnie z nami

                          Ps.
                          Przed powszechnym zastosowaniem GPSu.[Nie aż tak odległy to czas]Kolega opowiadał że po awarii żyro na jednym statku,kapitan i kadra kłóciła się z książkami w ręku o poprawki kursowe.
                          niezbedne do policzenia kursu kompasowego.

                          Komentarz

                          • Janusz Body
                            Moderator
                            • 2004
                            • 5757

                            #58
                            Zamieszczone przez janmar
                            ....Kolega opowiadał że po awarii żyro na jednym statku,kapitan i kadra kłóciła się z książkami w ręku o poprawki kursowe...
                            Jak komuś myli się dewiacja ze zboczeniem nawigacyjnym a deklinacja z klinometrem, nie odróżnia Flindersbaru od curinga, ma kłopot do czego służy gutterbar a rindambulina jest mu pojęciem obcym to nie dziwota. :-)

                            PS. Wszystkie powyższe terminy są używane na statku i wszystkie są w języku polskim. :-)

                            Nie wiem czy curing pisze się zuring czy curing. :-)

                            Janusz,
                            Old enough to know better - but I do it anyway.

                            Komentarz

                            • Kolaj
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 3293

                              #59
                              Jezusicku! Mnie z tego wszystkiego to tylko uczono dewiacji i deklinacji.

                              Komentarz

                              • Janusz Body
                                Moderator
                                • 2004
                                • 5757

                                #60
                                Oprócz curingu jest też curbum a hamulec lehoffa wcale nis służy do hamowania

                                Niewątpliwie najpiękniejszym terminem jest "zboczenie nawigacyjne" :-)

                                Janusz,
                                Old enough to know better - but I do it anyway.

                                Komentarz

                                Pracuję...