X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • janmar
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3468

    #76
    Jest wiele, niestety zdarzeń wynikłych z błedów nawigacji na morzu i w powietrzu zpowodowanych przez wiarę w elektronikę bez umiejętności i nawyku weryfikowania w oparciu o tradycyjną wiedzę i zmysły człowieka.
    Ot, ostatnio "Costa Concordia". 32 ofiary człowieka który zapomniał co to jest nawigacja terrestryczna i jej zasady..
    Przy moim [nieskończenie małym w porównaniu z Januszem Body] życiu nawigatora parokrotnie spotkałem się z przypadkami błędów wynikających ze ślepej wiary w elektronikę.
    Suwakiem jeszcze też się posłużyć umiem i pamiętam że to Moje pokolenie wprowadziło w tym kraju komputer do użytku.Uczyć się na komputerze nie muszę.
    Mam ubaw gdy młodzi ludzie piszą: dziadek taki ,a obsługuje komputer...
    No,obsługuje i to juz trzydzieści parę lat. Bo to dziadek w tym kraju z suwaka logarytmicznego na komputer się przesiadał gdy Twój tata synku jeszcze na księdza Zorro wołał.
    Ostatnio edytowany przez janmar; 7379.

    Komentarz

    • Inka
      Coś już napisał
      • 2007
      • 67

      #77
      Zamieszczone przez Janusz Body
      Cały czas mam nadzieję, że jeszcze zobaczę ten moment jak GPSa wyłączą i wtedy okaże się kto jest nawigatorem. :-)
      .... a kto romantycznie pożegluje w stronę wschodzącego słońca po lądzie....:-(
      :wink:

      Komentarz

      • Kolaj
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3293

        #78
        Zamieszczone przez janmar
        Ot, ostatnio "Costa Concordia". 32 ofiary człowieka który zapomniał co to jest nawigacja terrestryczna i jej zasady..
        Hmm, to akurat chyba nienajlepszy przykład. O ile się orientuje, to tam za wstępną przyczynę uważa się brawurę i lekceważenie zasad a nie nieumiejętne posługiwanie się GPS-em, cyrklem, sekstantem czy latarnią morską.

        Nieźle ten wątek odjechał :grin:

        Komentarz

        • jacek_73
          Pełne uzależnienie
          • 2010
          • 2587

          #79
          Zamieszczone przez janmar
          ... Bo to dziadek w tym kraju z suwaka logarytmicznego na komputer się przesiadał gdy Twój tata synku jeszcze na księdza Zorro wołał.
          Taaa, a na chleb beb wołał, a do kota posuń się kolego mówił Ja najmilej wspominam czas gdy z suwaka logarytmicznego przesiadłem się na d313^^0&6%$ :rolleyes:
          Jestę fotografę
          miszcz martwi się o podpis

          Komentarz

          • Janusz Body
            Moderator
            • 2004
            • 5757

            #80
            Zamieszczone przez Kolaj
            Hmm, to akurat chyba nienajlepszy przykład. O ile się orientuje, to tam za wstępną przyczynę uważa się brawurę i lekceważenie zasad a nie nieumiejętne posługiwanie się GPS-em, cyrklem, sekstantem czy latarnią morską.
            hmmmmmm... nie do końca. To dalej był i jest "wypadek nawigacyjny". Facet najprawdopodobniej (oprócz brawury i lekkomyślności niewątpliwie obecnej) po prostu nie zdawał sobie sprawy z tego gdzie jest czyli nie znał lub źle ocenił swoją pozycję. Uderzył w skałę rufą - na zdjęciach widać mostek, za nim płetwę od stabilizatora przechyłów a dziura jest dalej do rufy. Tak można uderzyć tylko przy mocnym zwrocie, takim podobnym do poślizgu w aucie i uderzeniem o drzewo tylnym kołem.

            Uprzedzając ewentualne pytania w tym kierunku, z góry odpowiadam. Wszystko co wiem to to co było w prasie i to co napisałem wyżej. Jakiekolwiek opinie na podstawie doniesień prasowych, zwłaszcza współcześnie, są z góry skazane na porażkę. Tak z 80-90% to zwyczajne bzdury i imaginacja dziennikarzy. Np. czas od uderzenia do podjęcia decyzji o opuszczeniu statku według dziennikarzy AŻ 50 minut. Po mojemu "dość szybko". Wg. dziennikarzy "panika na mostku" widoczna na filmie z monitoringu. Hmmmmm... tam, po mojemu, jednak każdy robił swoje (oczywiście na ile można to ocenic na podstawie tego co pokazała tv). Wg. dziennikarzy akcja ratunkowa chaotyczna. Hmmmmmmmm.... jednak uratowali te 4 tysiące osób. Osobiście wolał bym być w grupie "chaotycznie uratowanych" niż wysoce profesjonalnie martwy.

            Zamieszczone przez Kolaj
            ...
            Nieźle ten wątek odjechał :grin:

            Ano. WIęc już nie kontynuuję choć to Hydepark. :-)

            Janusz,
            Old enough to know better - but I do it anyway.

            Komentarz

            Pracuję...