X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • trolluch
    Bywalec
    • 2009
    • 100

    #121
    Zamieszczone przez Janusz Body
    A jaki jest ten "szwank" dla kupującego, który nie kupił czegoś super tanio. Poniósł jakieś straty finansowe czy co?
    Przedstawię Ci mój przypadek. Kilka lat temu już to było. Kupiłem samochód, zarejestrowałem i oczywiście musiałem wykupić polisę OC. Zorientowałem się w cenach, wybrałem najkorzystniejszą dla mnie ofertę, zapłaciłem... i po kilku dniach pani z firmy ubezpieczeniowej dzwoni do mnie, że się pomyliła w kalkulacji, i mam dopłacić 400 zł. Gdybym to zrobił, to jak najbardziej bym stracił, gdyż oferta konkurencji była wyższa tylko o 150 zł, od tego co ja zapłaciłem.
    Tak samo ze sprzętem. Jak ktoś nie kupi super tanio, to może stracić, gdyż w tym czasie może mu przejść przed nosem inna okazja.
    coś Canona, coś Tamrona, a i Nissin się znajdzie

    Komentarz

    • Mils
      Dopiero zaczyna
      • 2009
      • 16

      #122
      Zamieszczone przez Janusz Body
      Owszem można. Wiele sklepów tak robi. Nawet te duże typu EuroAGD. Wystarczy zastrzeżenie, że "okres oczekiwania wynosi... " albo "na zamówienie". Mało który sklep internetowy ma rzeczywiście wszystko "na stanie". Na stronach widnieje krótkie "na zamówienie". Z alledrogo inna sprawa. Tam rzeczywiście nie można ale to nie ustawa a regulamin allegro.
      Jeszcze raz oglądałem złożoną ofertę przez sprzedającego. Nigdzie nie ma informacji, że produkt jest na zamówienie. Obowiązkiem sprzedającego jest zapewnić kupującemu możliwość odbioru produktu zgodnego z zawartą umową. A taka została zawarta. Przepisy - ustawa ściśle określają zasady sprzedaży internetowej. Masz towar - możesz go sprzedać. To właśnie te przepisy w domyśle przewidują chęć uniknięcia takich sytuacji jak w temacie. To, że Allegro twardo stoi na straży respektowania przepisów prawa - chwała im za to. Nie chcą, aby Klienci byli oszukiwani, bo również na tym tracą.
      Sprzedaż odbywającą się poza lokalem sprzedającego regulują następujące przepisy:

      • ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz. 271)
      • ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141 poz. 1176)
      • ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. Nr 100 poz. 1081 z późn. zm.) – jeżeli sprzedaż odbywa się na raty.

      Rozdział 2 ustawy z 2 marca 2000 r. o umowach zawieranych na odległość w punkcie 2 precyzuje, że propozycja zawarcia umowy powinna jednoznacznie i w sposób zrozumiały informować o zamiarze zawarcia umowy przez tego, kto ją składa. Artykuł 6 pkt 1: Umowy zawierane z konsumentem bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, ....... są umowami na odległość, jeżeli kontrahentem konsumenta jest przedsiębiorca, który w taki sposób zorganizował swoją działalność. Warunek został spełniony.
      Oferta lub informacja o cenie albo wynagrodzeniu mają charakter wiążący.
      Jeżeli nie postanowiono inaczej, przedsiębiorca powinien wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po złożeniu przez kupującego oświadczenia woli o zawarciu umowy – QWERT’y oświadczył swoją wolę.
      Czy zawarto osobne zastrzeżenie co do możliwości odstąpienia sprzedawcy od zawartej umowy? Tego nie mogę doczytać. W przypadku braku możliwości wypełnienia warunków zawartej umowy składający ofertę przedsiębiorca może zwolnić się z zobowiązania przez spełnienie świadczenia zastępczego, odpowiadającego tej samej jakości i przeznaczeniu oraz za tę samą cenę lub wynagrodzenie, informując zarazem konsumenta na piśmie o jego prawie nieprzyjęcia tego świadczenia i odstąpienia od umowy. Ale prawem Kupującego jest nie przyjąć świadczenia zastępczego. Może żądać rekompensaty.
      Jestem dobrej myśli, że możliwie najszybciej uda się zakończyć spór i QWERT'y będzie używać swą piękną "60" na AIR SHOW.
      M.

      A tak wogóle to Sprzedający ma trochę więcej super ofert z logo canona >>> http://allegro.pl/canon-eos-60d-18-5...661554236.html
      Ostatnio edytowany przez Mils; 22733.

      Komentarz

      • tantal
        Początki nałogu
        • 2008
        • 404

        #123
        Zamieszczone przez Mils
        A tak wogóle to Sprzedający ma trochę więcej super ofert z logo canona >>> http://allegro.pl/canon-eos-60d-18-5...661554236.html
        Nie rozumiem, to akurat jest zestaw z 18-55
        Dla wątku interesująca jest inna aukcja, jeszcze raz przypomnę adres kolejnego kwiatka fotostrady z małym bałaganem (ale innego kalibru) w opisie.



        Na marginesie pytanie, bo do tej pory zaopatrywałem się w używki.
        Ile w końcu Canon daje gwarancji: 12 czy 24 miesiące ?

        Komentarz

        • Mils
          Dopiero zaczyna
          • 2009
          • 16

          #124
          Zamieszczone przez tantal
          Nie rozumiem, to akurat jest zestaw z 18-55
          Tak. Moja gafa.

          Komentarz

          • Janusz Body
            Moderator
            • 2004
            • 5757

            #125
            Zamieszczone przez Mils
            .......
            Sprzedaż odbywającą się poza lokalem sprzedającego regulują następujące przepisy:

            • ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz. 271)
            • ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141 poz. 1176)
            • ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. Nr 100 poz. 1081 z późn. zm.) – jeżeli sprzedaż odbywa się na raty.

            Rozdział 2 ustawy z 2 marca 2000 r. o umowach zawieranych na odległość w punkcie 2 precyzuje, że propozycja zawarcia umowy powinna jednoznacznie i w sposób zrozumiały informować o zamiarze zawarcia umowy przez tego, kto ją składa. Artykuł 6 pkt 1: Umowy zawierane z konsumentem bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, ....... są umowami na odległość, jeżeli kontrahentem konsumenta jest przedsiębiorca, który w taki sposób zorganizował swoją działalność. Warunek został spełniony.
            Oferta lub informacja o cenie albo wynagrodzeniu mają charakter wiążący.
            Jeżeli nie postanowiono inaczej, przedsiębiorca powinien wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po złożeniu przez kupującego oświadczenia woli o zawarciu umowy – QWERT’y oświadczył swoją wolę.
            Czy zawarto osobne zastrzeżenie co do możliwości odstąpienia sprzedawcy od zawartej umowy? Tego nie mogę doczytać. W przypadku braku możliwości wypełnienia warunków zawartej umowy składający ofertę przedsiębiorca może zwolnić się z zobowiązania przez spełnienie świadczenia zastępczego, odpowiadającego tej samej jakości i przeznaczeniu oraz za tę samą cenę lub wynagrodzenie, informując zarazem konsumenta na piśmie o jego prawie nieprzyjęcia tego świadczenia i odstąpienia od umowy. Ale prawem Kupującego jest nie przyjąć świadczenia zastępczego. Może żądać rekompensaty......
            A mógłbyś na temat? Zacytuj proszę paragraf mówiący, że sprzedający MUSI mieć towar w ręku. To co zacytowałeś to 'masówka' mająca przygnieść interlokutora swym ciężarem ale jakoś nie widzę jasnego sformułowania o KONIECZNOŚCI posiadania towaru w ręku. 30 dni to dużo. Wystarczy, żeby sciągnąć towar z Chin

            Nie odnoszę się do transakcji (mam w sumie zbliżone zdanie na temat sklepu) a jedynie do Twoich wypowiedzi, które mają się nijak do rzeczywistości. Po mojemu TEŻ transakcja została zawarta i tyle. Ale oceny moralne nagonki w stylu "bij żyda", "jesteś na prawie - zniszcz ich" jakoś inaczej oceniam. Zawsze pozostaje jakiś niesmak jak nagonka wychodzi z ust jakiejśtam konkurencji. To przecież wspaniała okazja zniszczyć jednego z rywali. Nieprawdaż?

            Powtórzę się. W MOMENCIE transakcji obie strony mogły działać w dobrej wierze. Ocenie podlega tylko to co POTEM. I tu się różnimy jw.
            Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

            Janusz,
            Old enough to know better - but I do it anyway.

            Komentarz

            • MariuszM
              Początki nałogu
              • 2007
              • 245

              #126
              Tutaj mamy aukcję allegro i zastosowanie ma regulamin allegro. Nie wolno sprzedawać czegoś, czego się nie ma. Tu wciska się nam kit, że sprzedający nie ma aparatu itd.
              Sprzedający chyba zapomniał, że takie ściemy możliwe są w zwykłym sklepie internetowym; tam towar nie leży w magazynie sklepu lecz (najczęściej) jest w cenniku dystrybutora i leży w jego magazynie.
              Biegam, bo lubię

              Komentarz

              • Mils
                Dopiero zaczyna
                • 2009
                • 16

                #127
                Zamieszczone przez Janusz Body
                A mógłbyś na temat? Zacytuj proszę paragraf mówiący, że sprzedający MUSI mieć towar w ręku.
                >>> regulamin Allegro. Już wcześniej chciałem dopisać, że wielu Sprzedawców i Kupujących nie stosuje się do regulaminów, przepisów, ustaw. Bo tak wygodniej. Niewielu korzystających kiedykolwiek czytało o swoich obowiązkach wynikających z korzystania z możliwości sprzedaży / kupna na odległość. Dopiero jak się coś zdarzy próbują łatać sytuację.

                Zamieszczone przez Janusz Body
                To co zacytowałeś to 'masówka' mająca przygnieść interlokutora swym ciężarem ale jakoś nie widzę jasnego sformułowania o KONIECZNOŚCI posiadania towaru w ręku. 30 dni to dużo. Wystarczy, żeby sciągnąć towar z Chin
                Masówka? Dziwne. IMHO bardzo ważne informocje, które mają zastosowanie dokładnie w tej sytuacji. A 30 dni tuż tuż. Przygniecie Oferenta suma kosztów całkowita.

                Zamieszczone przez Janusz Body
                Nie odnoszę się do transakcji (mam w sumie zbliżone zdanie na temat sklepu) a jedynie do Twoich wypowiedzi, które mają się nijak do rzeczywistości. Po mojemu TEŻ transakcja została zawarta i tyle. Ale oceny moralne nagonki w stylu "bij żyda", "jesteś na prawie - zniszcz ich" jakoś inaczej oceniam.
                Moralna nagonka? Mocno powiedziane. Każda ze stron ma swoje prawa, lecz ze strony Sprzedawcy został popełniony błąd. Daleki jestem od jakiegokolwiek ferowania wyroków i podjudzania do niecnego wykorzystywania znajomości obowiązujących przepisów. Podane ustawy regulują prawa i obowiązki obydwu stron. We wszystkich swoich wypowiedziach rzetelnie starałem się podejść do tematu nie trzymając racji żadnej ze stron. Na podstawie informacji z tematu i aukcji, a czego nie wiedziałem to o tym też pisałem.

                Zamieszczone przez Janusz Body
                Zawsze pozostaje jakiś niesmak jak nagonka wychodzi z ust jakiejśtam konkurencji. To przecież wspaniała okazja zniszczyć jednego z rywali. Nieprawdaż?
                Szanowny Panie Januszu. Nie było moim zamiarem prowadzenie nagonki na Oferenta. Nie stanowię żadnej konkurencji dla Sprzedawcy. Dla ścisłości: nie prowadzę sprzedaży sprzętu fotograficznego. Zawodowo działam w branży projektowej i wykonawczej.

                Zamieszczone przez Janusz Body
                Powtórzę się. W MOMENCIE transakcji obie strony mogły działać w dobrej wierze. Ocenie podlega tylko to co POTEM. I tu się różnimy jw.
                Też tak można przyjąć, że strony umowy przed jej zawarciem mogły działać w dobrej wierze. Ale gdy doszło do realizacji już zawartej umowy, jedna ze stron próbuje się wycofać. Ma prawo, ale na określonych warunkach. Jeżeli mogę ocenić: kiedyś obowiązywał kodeks honorowy. Słowo się rzekło - kobyłka u płotu. Reasumując, wystarczy spojrzeć na liczbę osób czytających temat i przeliczyć x 1 złotych. Miło jest pracować na dobrym produkcie, ale dobry produkt to nie wszystko. Liczy się jeszcze sprzedawca.
                Ostatnio edytowany przez Mils; 22733.

                Komentarz

                • Janusz Body
                  Moderator
                  • 2004
                  • 5757

                  #128
                  Zamieszczone przez Mils
                  .....Jak można wystawić produkt do sprzedaży, którego nie mam na stanie? Ustawa tego zabrania. Chyba, że Sprzedawca stoi ponad prawem.....
                  Zamieszczone przez Janusz Body
                  Owszem można. .....Z alledrogo inna sprawa. Tam rzeczywiście nie można ale to nie ustawa a regulamin allegro.
                  Zamieszczone przez Mils
                  >>> regulamin Allegro. Już wcześniej chciałem dopisać, że wielu Sprzedawców i Kupujących nie stosuje się do regulaminów, przepisów, ustaw....
                  To w końcu Ustawa czy regulamin Allegro? Z tym regulaminem Allegro to też nie do końca tak. Allegro dopuszcza np. przedsprzedaż.

                  Łatwo się rzuca stwierdzenia "Ustawa zabrania" - potem siła całości argumentacji wygląda kiepsko bo całość mało spójna.


                  Zamieszczone przez Mils
                  ...
                  lecz ze strony Sprzedawcy został popełniony błąd....
                  Czyli, jak sam piszesz, jednak błąd. Czy wykorzystywanie cudzych błędów jest naganne moralnie nie mnie oceniać. Niech sobie każdy odpowie we własnym sumieniu.
                  Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

                  Janusz,
                  Old enough to know better - but I do it anyway.

                  Komentarz

                  • mc_iek
                    Uzależniony
                    • 2008
                    • 790

                    #129
                    Jeżeli relacje Klient - Sklep potraktujemy jako stan wojny (z niektórych postów w tym wątku można odnieść takie wrażenie), to wykorzystanie błędu przeciwnika jest normalnym działaniem. Z drugiej strony, już od czasów starożytnych pojawiają się teorie, że wojna nikomu nie przynosi chwały, ani korzyści...
                    Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                    Komentarz

                    • Merde
                      Grzeczny i układny podpis
                      • 2008
                      • 7756

                      #130
                      Zamieszczone przez mc_iek
                      ni korzyści...
                      Z wyjątkiem przemysłu zbrojeniowego.
                      I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                      Komentarz

                      • Kolaj
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 3293

                        #131
                        Zamieszczone przez mc_iek
                        Z drugiej strony, już od czasów starożytnych pojawiają się teorie, że wojna nikomu nie przynosi chwały, ani korzyści...
                        Jednak już antyczni wiedzieli, co robić aby zapewnić sobie pokój i mawiali:

                        "Si vis pacem para bellum"

                        Komentarz

                        • mc_iek
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 790

                          #132
                          Zamieszczone przez Kolaj
                          Jednak już antyczni wiedzieli, co robić aby zapewnić sobie pokój i mawiali:

                          "Si vis pacem para bellum"

                          Najwyraźniej już w tamtych czasach byli sprzedawcy naciągający klientów i kupujący czatujący na błąd sprzedawców.
                          Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                          Komentarz

                          • dinderi
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 3028

                            #133
                            Zamieszczone przez Merde
                            Z wyjątkiem przemysłu zbrojeniowego.
                            I aktualnie rządzącym w USA.
                            Tym oto sposobem wchodzimy na grunt polityki, co daje pełne prawo, żeby zamknąć ten wątek.
                            Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                            09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                            ---Moje zdjecia na FB---

                            Komentarz

                            • Mils
                              Dopiero zaczyna
                              • 2009
                              • 16

                              #134
                              Zamieszczone przez Janusz Body
                              Z tym regulaminem Allegro to też nie do końca tak. Allegro dopuszcza np. przedsprzedaż.
                              Proponuję wnikliwą analizę złożonej przez Sprzedawcę oferty. Ja nie mogę znależć żadnej informacji na temat ewentualnej przedsprzedaży. Oferta jest złożona na ściśle określony produkt o danych parametrach i za przedstawioną w ofercie cenę.

                              Zamieszczone przez Janusz Body
                              Czyli, jak sam piszesz, jednak błąd. Czy wykorzystywanie cudzych błędów jest naganne moralnie nie mnie oceniać. Niech sobie każdy odpowie we własnym sumieniu.
                              Błąd jako jeden z powodów całego zamieszania. A może jednak celowe działanie Sprzedawcy - dobre miejsce w wyszukiwarce / porównywarce. Klient ma prawo otrzymać produkt za określoną w ofercie cenę. Ta cena nie była wymuszoną przez Klienta, a zaproponowaną przez Sprzedającego - to właśnie reguluje ustawa. Tu nie ma mowy o wykorzystywaniu cudzych błędów. Może i rusza to nasze sumienia, ale bardziej oferta Sprzedającego podpada pod próbę oszustwa. Bo QWERT nie chce odpuścić, a inni potencjalni kupujący oglądali ofertę, widzieli bardzo atrakcyjną cenę choć na ten moment nie był to produkt w zakresie ich zainteresowania.

                              Czy nie zdarzyło sie nikomu z Was pójść do hipermarketu, wybrać towar do koszyka, a przy kasie zwrócić uwagę, że faktyczna cena zakupu jest dużo wyższa? Proponuję to każdemu z kupujących, robiących codziennie zakupy spożywcze. Zwyczajowo w dużej ilości produktów ceny są inne na półce, a inne w kasie. Hipermarkety liczą na to, że przy kasie większość Klientów nie zwróci na to uwagi, a jak ktoś zwróci się o możliwość zapłaty ceny przedstawionej pod / nad produktem, to może liczyć przeprosiny. Ale większośc Klientów nie sprawdza - a to czysty zysk dla marketu. Czy Sprzedawca nie powinien się wykazać sumieniem i każdemy oszukanemu przy wyjściu oddać różnicę?
                              M.
                              Ostatnio edytowany przez Mils; 22733.

                              Komentarz

                              • pe.en.de
                                Początki nałogu
                                • 2009
                                • 321

                                #135
                                [QUOTE=Mils;994659]
                                Czy nie zdarzyło sie nikomu z Was pójść do hipermarketu, wybrać towar do koszyka, a przy kasie zwrócić uwagę, że faktyczna cena zakupu jest dużo QUOTE]

                                Często, kiedyś tego nie sprawdzałem, ale to przykre jak ktoś robi nas w konia.
                                Starając się być obiektywnym, wyrażam jednak subiektywną opinę.

                                Komentarz

                                Pracuję...