X
-
-
Ostatnio edytowany przez tombas; 6231.Do zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
(R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)Komentarz
-
Więc masz we mnie przyklaskiwacza
Ja bardzo lubię lampę i nie wyobrażam sobie np. sesji w plenerze bez lampy. Zazwyczaj stosuję korekcję lampy od -1 do -3. Przy tych ustawieniach użycia lampy generalnie nie widać, a błysk w oku i poprawa rozdzielczości zdjęcia - bezcenne
Palnik zazwyczaj na wprost ze stofenem.
Momentem, w którym raczej nie używam lampy ze względu na cienie jest chwila przysięgi i założenia obrączek.
Ogólnie rzecz biorąc im więcej światła zastanego tym częściej używam lampy, im mniej światła tym rzadziej, chyba, że zmusza mnie do tego sytuacja.
Błyskający wiedzą co mam na myśli ;-)Komentarz
-
Komentarz
-
No to gratuluję. A po co Ci stofen skoro nawet nie wiesz jak go używać?Więc masz we mnie przyklaskiwacza
Ja bardzo lubię lampę i nie wyobrażam sobie np. sesji w plenerze bez lampy. Zazwyczaj stosuję korekcję lampy od -1 do -3. Przy tych ustawieniach użycia lampy generalnie nie widać, a błysk w oku i poprawa rozdzielczości zdjęcia - bezcenne
Palnik zazwyczaj na wprost ze stofenem.
Ja powtórzę jeszcze raz moje zdanie:
Lampa w kościele tak, ale umiejętnie użyta. Jak jest od czego odbijać lub przez co świecić (pomijam kubek po danio marki stofen) aby zmiękczyć światło.5DmkIII + S14/2.8 + C35/1.4LmkII + C85/1.2LmkII + C70-200/2.8L + 600EX-RT & 580EXII + Think Tanki (Retro30, Shapeshifter, Skin Set v2) + NEC EA274WMi + SandiskKomentarz
-
Kolega chyba miał na myśli odwrotną sytuację. Bo nie rozumiem po co błyskać skoro światła zastanego masz wystarczająco a skoro go nie ma to nie błyskasz. Ciekawe podejście
Jest światło błyskam nie ma go to nie błyskam
Skupiam się na zdjęciach a nie na tym czym fotografuję.Komentarz
-
Do zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
(R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)Komentarz
-
-
Spoko, złośliwości na bok. Fajnie było sobie pożartować ale tak na poważnie nigdy nie zdarzyło Ci się odmówić Klientowi?
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Przychylam się do wniosku. Zamknąć, zabić dechami. Na xxxxx wałkować 170 razy to samo
Ostatnio edytowany przez janmar; 7379.Komentarz
-
Do zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
(R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)Komentarz
-
Komentarz
-
-
mam nadzieję, że ja też kiedyś będę mógł pozwolić sobie na luksus fotografowania tylko młodych, pieknych par, slubów w katedrach, wesel tylko w super wypaśnych salach, a te mniej ładne i mniej młode i mniej kasiaste bede poganiał precz:-PDo zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
(R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)Komentarz
-
A to ciekawostka, po kilkunastu latach pracy mam okazję dowiedzieć się jak powinienem używać zmiękczenia, a to poproszę o sugestie :grin: na poważnie i bez sarkazmu
Jak masz na celu całościowe oświetlenie nie tylko pierwszego planu i możliwości odbicia światła od w miarę neutralnej powierzchni to możesz sobie odbijać, równocześnie zazwyczaj tracąc klimat fotografii. Gdy pracujesz z palnikiem na wprost i stofenem (by uniknąć wypaleń) z mocną korektą lampy na minus do światła zastanego dokładasz muśnięcie błyskiem dające lekkie zaróżowienie skóry oraz błysk w oku.
Pisanie o odbijaniu światła jako jedynym możliwym użyciu błysku jest kompletnym błędem.
Błyskając mocno czy z odbiciem podczas małej ilości światła zastanego jeśli istnieje podbicie ISO do 6400 (5DII) zawsze wybiorę wyższe iso by nie stracić klimatu. Jak pisałem powyżej lampy użyję delikatnie błyskając.
Gdy światła jest wystarczająco dużo zawsze pada ono z góry powodując cienie pod brodą, w oczodołach, powodując kompletny brak dynamiki w oczach. Właśnie lekkie muśnięcie błyskiem całkowicie rozwiązuje sytuację.
Ja w ogóle wielu kolegom radziłbym więcej błyskania, bo jasne stałki naprawdę wszystkiego nie załatwią
Komentarz
-
Powracając do tematu są jakieś przepisy unijne określające BHP w studio. Najlepiej dowiedzieć się u dystrybutora sprzętu. Do tego lampy można umieścić na pantografach i wtedy znika niebezpieczeństwo przewrócenia statywu do zera a i z kablami mamy większy ład. Na rozbrykane dzieci też są sposoby a najlepszym jest ubezpieczenie studio od NW. Niewielkie koszty a śpisz spokojnie. Jak byś się nie troszczył o bezpieczeństwo to i tak większość się potyka o obciążnik do tła.Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.Komentarz
Komentarz