X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Robert Dy
    Uzależniony
    • 2006
    • 556

    #46
    Rok 2006, Dortmund, Polska - Niemcy. Zero problemów z wniesieniem 30D + 70-200.
    EOS R, EF 16-35 f/4L IS, EF 24-70 f/2.8L II, RF 50 f/1.8 STM, RF 85 f/2.0 IS, EF 100 f/2.8L IS, RF 70-200 f/4L IS, 580EX II, Manfrotto: Befree Carbon, 055XPROB, 488RC2

    flickr

    Komentarz

    • Yarus
      Dopiero zaczyna
      • 2008
      • 17

      #47
      Zamieszczone przez Robert Dy
      Rok 2006, Dortmund, Polska - Niemcy. Zero problemów z wniesieniem 30D + 70-200.
      Rok 1410, Grunwald, Polska- Niemcy. Zero problemów ze wniesieniem sztalug i wiadrem farby :-)

      Sorry :-)
      Te 6 lat to teraz epoka i inna mentalność. Sporo się, niestety pozmieniało. W listopadzie kilka godzin na Polizei za 7d + 70-300. Za pedofila robiłem. Bo w siakiejś knajpie obok kinderparty było. A tylko pstrykałem wieczorne zdjęcia na starówce w Monachium.
      Jak napisał piotrr, zawsze lepiej sprawdzić przed imprezą regulamin organizatora. Czy to u nas czy gdziekolwiek indziej.

      Komentarz

      • Quadrifoglio
        Początki nałogu
        • 2006
        • 364

        #48
        Zamieszczone przez Yarus
        Rok 1410, Grunwald, Polska- Niemcy. Zero problemów ze wniesieniem sztalug i wiadrem farby :-)

        Sorry :-)
        Te 6 lat to teraz epoka i inna mentalność. Sporo się, niestety pozmieniało. W listopadzie kilka godzin na Polizei za 7d + 70-300. Za pedofila robiłem. Bo w siakiejś knajpie obok kinderparty było. A tylko pstrykałem wieczorne zdjęcia na starówce w Monachium.
        Jak napisał piotrr, zawsze lepiej sprawdzić przed imprezą regulamin organizatora. Czy to u nas czy gdziekolwiek indziej.

        Rządzą nami psychopaci i tyle.
        http://praca-magisterska.info
        http://alfetta.pl

        Komentarz

        • ChM
          Coś już napisał
          • 2008
          • 61

          #49
          W naszym kraju paranoja jest na porządku dzienny, kiedyś na plenerowym, darmowym koncercie Lady Pank, w pierwszych słowach padło ostrzeżenie, że jeżeli zobaczą że ktoś się kręci i robi zdjęcia albo filmuje to przerywają koncert.

          Komentarz

          • xsardas
            Uzależniony
            • 2008
            • 731

            #50
            Ja bym wyszedł z takiej imprezy

            Komentarz

            • Byniekk
              Dopiero zaczyna
              • 2010
              • 15

              #51
              Zamieszczone przez ChM
              W naszym kraju paranoja jest na porządku dzienny, kiedyś na plenerowym, darmowym koncercie Lady Pank, w pierwszych słowach padło ostrzeżenie, że jeżeli zobaczą że ktoś się kręci i robi zdjęcia albo filmuje to przerywają koncert.
              dziwisz się , bardzo często lider Lady Pank śpiewa na bani
              Pozdrawiam

              Komentarz

              • fotowesolowski
                Dopiero zaczyna
                • 2007
                • 40

                #52
                Zamieszczone przez Byniekk
                dziwisz się , bardzo często lider Lady Pank śpiewa na bani
                DOkłądnie, a czasami obrzuca błotem organizatorów urmistrza itp, a potem gitare musze na niego włozyc asystenci

                Komentarz

                • Kolekcjoner
                  Obertroll
                  • 2006
                  • 18766

                  #53
                  No ale to trochę problem niestety jest w tym, że ludzie na coś takiego chodzą. Gdyby nie było przyzwolenia na takie zachowanie (frekwencja) to tacy ludzie musieliby się ogarnąć.
                  "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                  Kapitan Wagner

                  Komentarz

                  • ChM
                    Coś już napisał
                    • 2008
                    • 61

                    #54
                    Zamieszczone przez Byniekk
                    dziwisz się , bardzo często lider Lady Pank śpiewa na bani
                    Trafione w 10, tego dnia akurat było Jana, więc łatwo sobie wyobrazić jak chłopaki wyglądali pod koniec koncertu. Nie mam o to do nich pretensji, ale ostentacyjne zabranianie robienia zdjęć to już hipokryzją zalatuje.
                    A frekwencja będzie zawsze, taka gwiazda w małym mieście. Nawet jak by na scenę się wczołgali ludzie i tak by przyszli, myślę że dużo zależy od organizatorów, jak by po czymś takim odmówili zapłaty, raz drugi to by może coś dotarło.

                    Komentarz

                    • Kolekcjoner
                      Obertroll
                      • 2006
                      • 18766

                      #55
                      Zamieszczone przez ChM
                      myślę że dużo zależy od organizatorów, jak by po czymś takim odmówili zapłaty, raz drugi to by może coś dotarło.
                      Jako że sam trochę się tym zajmuję to nie jest to takie łatwe. Z takim zespołem często podpisuje się umowę (która zawiera wiele zastrzeżeń) i niestety wyegzekwowanie takich ocennych kwestii to już na ogół sprawa prawników i sądów a tu wiadomo jak to u nas wgląda. W dużym uproszczeniu - gra nie warta świeczki. A że często za zespół płaci sponsor to już w ogóle organizator ma związane ręce.
                      Ale ogólnie masz raję gdyby się przyłożyć do tematu to na pewno dałoby się to przynajmniej ograniczyć.
                      "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                      Kapitan Wagner

                      Komentarz

                      • mc_iek
                        Uzależniony
                        • 2008
                        • 790

                        #56
                        Ależ to jest proste! Wystarczy zastrzec w umowie, że wykonawca ma być trzeźwy i potem to wyegzekwować. Jeżeli przyjdzie nawalony, pod scenę, to nie dość, że nie dostanie gaży, to jeszcze będzie musiał zapłacić karę organizatorowi. Problemem jest co innego. Wyobraźcie sobie reakcję rozczarowanych, również podchmielonych fanów. Organizator woli "odbyć" koncert, niż ryzykować dodatkowymi kosztami za zniszczenia.
                        Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

                        Komentarz

                        Pracuję...