Rok 2006, Dortmund, Polska - Niemcy. Zero problemów z wniesieniem 30D + 70-200.
X
-
-
Rok 1410, Grunwald, Polska- Niemcy. Zero problemów ze wniesieniem sztalug i wiadrem farby :-)
Sorry :-)
Te 6 lat to teraz epoka i inna mentalność. Sporo się, niestety pozmieniało. W listopadzie kilka godzin na Polizei za 7d + 70-300. Za pedofila robiłem. Bo w siakiejś knajpie obok kinderparty było. A tylko pstrykałem wieczorne zdjęcia na starówce w Monachium.
Jak napisał piotrr, zawsze lepiej sprawdzić przed imprezą regulamin organizatora. Czy to u nas czy gdziekolwiek indziej.Komentarz
-
Rok 1410, Grunwald, Polska- Niemcy. Zero problemów ze wniesieniem sztalug i wiadrem farby :-)
Sorry :-)
Te 6 lat to teraz epoka i inna mentalność. Sporo się, niestety pozmieniało. W listopadzie kilka godzin na Polizei za 7d + 70-300. Za pedofila robiłem. Bo w siakiejś knajpie obok kinderparty było. A tylko pstrykałem wieczorne zdjęcia na starówce w Monachium.
Jak napisał piotrr, zawsze lepiej sprawdzić przed imprezą regulamin organizatora. Czy to u nas czy gdziekolwiek indziej.
Rządzą nami psychopaci i tyle.Komentarz
-
W naszym kraju paranoja jest na porządku dzienny, kiedyś na plenerowym, darmowym koncercie Lady Pank, w pierwszych słowach padło ostrzeżenie, że jeżeli zobaczą że ktoś się kręci i robi zdjęcia albo filmuje to przerywają koncert.Komentarz
-
-
dziwisz się , bardzo często lider Lady Pank śpiewa na baniPozdrawiam
Komentarz
-
Komentarz
-
No ale to trochę problem niestety jest w tym, że ludzie na coś takiego chodzą. Gdyby nie było przyzwolenia na takie zachowanie (frekwencja) to tacy ludzie musieliby się ogarnąć."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Trafione w 10, tego dnia akurat było Jana, więc łatwo sobie wyobrazić jak chłopaki wyglądali pod koniec koncertu. Nie mam o to do nich pretensji, ale ostentacyjne zabranianie robienia zdjęć to już hipokryzją zalatuje.
A frekwencja będzie zawsze, taka gwiazda w małym mieście. Nawet jak by na scenę się wczołgali ludzie i tak by przyszli, myślę że dużo zależy od organizatorów, jak by po czymś takim odmówili zapłaty, raz drugi to by może coś dotarło.Komentarz
-
Jako że sam trochę się tym zajmuję to nie jest to takie łatwe. Z takim zespołem często podpisuje się umowę (która zawiera wiele zastrzeżeń) i niestety wyegzekwowanie takich ocennych kwestii to już na ogół sprawa prawników i sądów a tu wiadomo jak to u nas wgląda. W dużym uproszczeniu - gra nie warta świeczki. A że często za zespół płaci sponsor to już w ogóle organizator ma związane ręce.
Ale ogólnie masz raję gdyby się przyłożyć do tematu to na pewno dałoby się to przynajmniej ograniczyć."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Ależ to jest proste! Wystarczy zastrzec w umowie, że wykonawca ma być trzeźwy i potem to wyegzekwować. Jeżeli przyjdzie nawalony, pod scenę, to nie dość, że nie dostanie gaży, to jeszcze będzie musiał zapłacić karę organizatorowi. Problemem jest co innego. Wyobraźcie sobie reakcję rozczarowanych, również podchmielonych fanów. Organizator woli "odbyć" koncert, niż ryzykować dodatkowymi kosztami za zniszczenia.Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!Komentarz
Komentarz