X
-
-
Odp: Dlaczego lubimy testować obiektywy?
@Jacek: ani to do lampy, ani do gripa... Pilot od telewizora przestał działać?I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce itKomentarz
-
Odp: SIGMA 35/1.4 A DG HSM - recenzja
Przesada, Flanel podał po prostu wnioski z porównania, którego miał okazję dokonać, a nie obalał jakiegoś "dogmatu" naukowego.dyskutowanie o tym czy obiektywy się różnią 1/3 EV, czy 2/3 EV, czy dowolna inna wartość, czy rzeczywista ogniskowa daje węższy lub szerszy kąt widzenia na matrycy, to jest tak trochę jak stanie na polu i mówienie, że Ziemia jest płaska - bo przecież w zasięgu wzroku faktycznie tak może być.
Dla wiedzy - mi też się wydaje, że mogą znaleźć się tacy dla których te różnice okażą się istotne.W dzisiejszych czasach nie jest przecież żadną tajemnicą, że ogniskowa lub wartość przysłony to są pewne umowne liczby. Proponuję przejrzeć jak wyglądają wnioski patentowe dotyczące konstrukcji optycznych obiektywów: tam nie ma mowy o tym, że obiektyw ma dokładnie 35 mm. Często są to wartości typu 34,58 mm lub 35,72 mm (dodatkowo ze wskazaniem, czy przy MFD, czy przy nieskończoności), podobnie jest z przysłonami. Jeśli wziąć pod uwagę to co napisałem wyżej, tu, oraz nie wspomniany wcześniej fakt, że dwa obiektywy mogą się jeszcze dodatkowo różnie zachowywać podczas zmiany odległości ostrzenia (bo to przecież też wpływa na rzeczywistą ogniskową w danym momencie!), to uwidaczniają się rzeczywiste różnice między dwoma produktami. I faktycznie można pójść za nimi, tylko właściwie po co?
Nie wiadomo, ale to jest IMO jeszcze mniej istotne od różnic opisanych przez Flanela.
Komentarz
-
Odp: SIGMA 35/1.4 A DG HSM - recenzja
Nie wiedziałem, że w przypadku 50tek było tak samo.
Nigdzie tak nie twierdziłem, i nie twierdzę. Tylko stwierdzam że na zdjęciu jest różnica. Kto jest bliżej idealnej ogniskowej, nie wiem
--- Kolejny post ---
Cieszę się, że ktoś zrozumiał moje intencje. Kłaniam się nisko.Komentarz
-
-
Odp: Dlaczego lubimy testować obiektywy?
na moje potrzeby aż za bardzo
--- Kolejny post ---
telewizor mam stary. czarno-biały, lampowy i nie obsługiwany przez pilota.Jestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
-
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Odp: Dlaczego lubimy testować obiektywy?
bylem
Skupiam się na zdjęciach a nie na tym czym fotografuję.Komentarz
-
Odp: SIGMA 35/1.4 A DG HSM - recenzja
Dla wiedzy to należałoby szerzej opisać warunki testowe i nadać im kontekst. Bez tego taki opis jest jak stwierdzenie, że ziemia jest płaska po wyjściu z domu na pole :-)Komentarz
-
Odp: SIGMA 35/1.4 A DG HSM - recenzja
No cóż, wydaje mi się że przesadzasz. To o czym napisałem wystarczy by ktoś się tym zainteresował/olał to. Pozwólmy by każdy sobie wnioski sam wyciągnął (lub nie wyciągał ).
Komentarz
-
Odp: SIGMA 35/1.4 A DG HSM - recenzja
Jasne, ale takie wyciągnięcie jednego faktu - nawet prawdziwego - następnie napisanie komentarza "jeden obiektyw jest węższy i o 1/3 EV ciemniejszy od drugiego" w prostej drodze prowadzi do powstawania takich internetowych mitów: na przykład takich, że jeden producent "kłamie" w specyfikacji urządzenia. Po pierwsze nie wiesz, który z tych dwóch obiektywów jest bliżej kąta widzenia, jaki powinna zapewniać dana ogniskowa. Po drugie nie sprawdzasz dla obiektywów czy węższy/szerszy kąt widzenia występuje w całym zakresie ostrzenia, czy tylko przy bliskiej/dalszej odległości ostrzenia - nie podajesz też, na jakiej odległości sprawdzałeś na swoich zdjęciach (fakt, można domniemywać, że na krótkich, ale to dalej nie daje żadnej _praktycznej_ informacji). Po trzecie mówisz, że aparat z jednym obiektywem daje inne wskazanie niż z drugim, nie sprawdzając przy tym jaki jest faktyczny odczyt światła zewnętrznym światłomierzem, ani też - jeśli dobrze pamiętam - nie ustawiając aparatu na sztywno na daną ekspozycję i robiąc dwóch zdjęć dla porównania. Może trochę przesadzam, ale z takich "testów" i "obserwacji" mamy potem zamach zamiast katastrofy, z całym szacunkiem. Jeśli zauważasz coś ciekawego, to może warto zbadać to do końca, zamiast mącić wodę?Komentarz
-
Odp: Dlaczego lubimy testować obiektywy?
W moim przypadku - nie, nie warto
Nie jestem onanistą, tylko hobbystą. Sposób testowania jaki opisałeś, zostawię dla tych bardziej wnikliwych. Zajawka wystarczy
Komentarz
-
Odp: Dlaczego lubimy testować obiektywy?
Dalej nie rozumiesz na czym polega kłopot w obranej przez Ciebie metodzie. No trudno.Komentarz
-
Odp: Dlaczego lubimy testować obiektywy?
Rozumiem co napisałeś, i masz rację.
Jednak to co zrobiłem w zupełności wystarczy by dać informację o różnicach między jednym lensem a drugim. Kto będzie chciał, to albo dopyta, albo sam sprawdzi. Dziękuję za zachętę, ale nie mam warunków / czasu by zrobić porządną analizę w/g Twoich wytycznych.
ps. I nigdzie nie napisałem, że 35 w Canonie to jakaś wytyczna / wzorzec...Komentarz
-
Odp: Dlaczego lubimy testować obiektywy?
Jak nie wiadomo, jak wiadomo. Takie testy publikuje miesięcznik Popular Photography (USA). Jeśli ktoś inny robi takie testy, to miło by było się dowiedzieć. Pomiary rzeczywistej ogniskowej i rzeczywistego otworu względnego wymagają trochę droższego sprzetu niż zestaw dysk z programem Imatest, tablica testowa plus pecet jakim posługują sie optycznie i tłum innych.
EF 35mm f/1.4 ma f = 33.23 mm i otwór f/1.32
Sigma 35 mm 1.4 f=33.97 mm i otwór f/1.47
Czyli różnica ogniskowych jest trywialna, a różnica otworów to 0.31 stopa.
Zebyśmy sie jasno zrozumieli -- to są precyzyjnie zdefiniowane wielkości, dokładnie te, które (zaokrąglone) mają być wypisane na obiektywie. Czyli otwór geometryczny i ogniskowa w nieskończoności. Różne efekty wpływajace na światło typu winietowania czy transmisji soczewek nie maja tu nic do rzeczy i mogą powodować różne pomiary światłomierzem i różny wygląd zdjęć. Tak samo ogniskowa i kąt widzenia mogą sie zmieniać z odległoscią. Oczywiscie lepszy jest z reguły taki obiektyw gdzie te efekty są minimalne.
A względem tego czy względny otwór 2/3 stopa to dużo czy mało, to jest właśnie bardzo względne, jak teoria względności. Kazdy posiadacz EF 70-200 f/2.8, szczególnie wersji II dałby się pochlastać za różnicę 1 stopa jako zupełnie zasadniczą dla sukcesu danego kotleta. Zmierzona różnica otworów względnych między f/2.8 a werdsją f/4 L IS to 0.77 stopa, a to już nie tak znowu daleko od 2/3, a 2/3 to ponoć tyle co nic....
I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.Komentarz

Komentarz