X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Merde
    Grzeczny i układny podpis
    • 2008
    • 7756

    #16
    Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

    Zamieszczone przez mmteam
    W piątek byłem cały dzień w domu - i było ciężko
    Weekend byłem całe 2 dni w domu - i był dramat :-(
    Ja mam inaczej, tj. w mieszkaniu praktycznie mnie nie ciągnie (od narodzin dziecka nie palę w mieszkaniu).
    Ale każde wyjście kojarzy się z fajką. Każdy odcinek pomiędzy samochodem a drzwiami (pracy, sklepu, domu, czegokolwiek) to papierosek.

    Pierwsze dwa tygodnie są najgorsze (występują fizyczne objawy uzależnienia).
    Potem jest dużo łatwiej, w zasadzie jedynym (ale bardzo dużym) ryzykiem powrotu do nałogu jest przebywanie wśród osób palących.
    I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

    Komentarz

    • BartasPL
      Początki nałogu
      • 2006
      • 317

      #17
      Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

      Próbowałem różnych metod silnej woli, plastrów, gum, tabletek, płytek z prądem, ograniczania ilości itd. Raz udało mi się zerwać na 2 lata, ale znów wróciłem. uratował mnie dopiero Allen Car i jego książka (facet po jej napisaniu założył sieć klinik uczących jak rzucić palenie i zmarł na raka płuc bo sam wcześniej palił jak smok), ta o której kilka osób wcześniej wspomniało. Nie zawiera ona niczego czego przeciętny palacz nie wie. Pozwala połączyć miedzy sobą rożne informacje, ułożyć układankę dzięki której znacznie lepiej poznaje się zasady działania nałogu i w wielu przypadkach znajduje ogromną motywację by z nim skończyć. Kończysz książkę i zaczynasz nowe życie. Mi się udało. Nie palę ponad 3 lata i nigdy nie wrócę. Polecam
      5DIII, EOS R, 15-35L IS RF, 24-70L II, 50L, 85L1.2 RF, 135A, 600EX-RT, 430EX III-RT, PRO-1, Eizo CG243W
      500px

      Komentarz

      • pawko
        Bywalec
        • 2008
        • 159

        #18
        Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

        Zamieszczone przez Merde
        Ja mam inaczej, tj. w mieszkaniu praktycznie mnie nie ciągnie (od narodzin dziecka nie palę w mieszkaniu).
        Ale każde wyjście kojarzy się z fajką. Każdy odcinek pomiędzy samochodem a drzwiami (pracy, sklepu, domu, czegokolwiek) to papierosek.

        Pierwsze dwa tygodnie są najgorsze (występują fizyczne objawy uzależnienia).
        Potem jest dużo łatwiej, w zasadzie jedynym (ale bardzo dużym) ryzykiem powrotu do nałogu jest przebywanie wśród osób palących.

        właśnie to jest też kluczem : często palenia kojarzymy z jakąś daną sytuacją, czynnością....
        pierwszym krokiem dla ludzi chcących zostawić palenie w niepamięć jest zmiana przyzwyczajeń: trzeba postanowić: od dzisiaj palę tylko (np. w moim przypadku , mam ogródek przy domku, garaż typu blaszak na taczkę ) za blaszakiem i tylko tam.... i tak przez kilka tygodni ... takie postanowienie spowoduje odejście od starych schematów gdzie wkładaliśmy papierosa do ust..... kolejnym krokiem będzie "wymyślenie" sobie innego miejsca trudniej dostępnego....
        to jest sposób dla ludzi, którzy nie mogą zerwać z nałogiem z dnia na dzień... stopniowe oddalanie "sytuacji" w której za zwyczaj się pali.......
        to pomaga i na prawdę szybko działa - tym trudniejsze miejsce do palenia sobie "znajdziemy"...

        skoro tyle godzin nie palisz w domu przy dzieciach to znaczy, że organizm tego nie potrzebuje . tylko twój mózg wmawia tobie, że musisz zapalić.... jak idziesz do auta ;-)

        pozdrawiam
        Paweł
        moje zdjęcia

        Komentarz

        • Radex
          Coś już napisał
          • 2013
          • 54

          #19
          Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

          Paliłem od 15 lat, ostatnio prawie dwie paczki dziennie. Lubiłem palić i nie trafiały do mnie argumenty zdrowotne. Na dobrą sprawę, to gdybym zaczął znów palić, to nie przeszkadzałoby mi, ale koszty! Ogromne koszty! Miesięcznie 500zł spokojnie. Rok temu poszedłem na biorezonans (te płytki z prądem ;-) ) i od tamtej pory nawet mnie nie ciągnęło.

          Przez rok spokojnie kupiłem zmywarkę, nowy telewizor, lustrzankę i dodatkowy obiektyw, jadąc na wycieczkę podjeżdżam zatankować i nie łapię się za portfel, weekendy majowe, czerwcowe, to wypady na tydzień z rodziną, wakacje cały miesiąc (morze, Mazury) i bez problemu daję radę. Kiedyś tak nie było. W piątek biegusiem do kiosku po zapas na weekend i prawie 100zł z dymem. Teraz wypad w góry i pstrykanko Nie mówię, że nie będę palił, ale na razie jest dobrze...bardzo dobrze ;-)

          Komentarz

          • igor58
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 1861

            #20
            Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

            "nigdy nie mów nigdy"
            wróciłem do jarania po 17 latach "abstynencji"... (tzw. pamięć nałogu)
            teraz ciągnę elektrona, też syf, ale przynajmniej nie cuchnie (i sporo taniej)

            Komentarz

            • pan.kolega
              Pełne uzależnienie
              • 2008
              • 2817

              #21
              Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

              Najbardziej przeszkadza palaczom w rzuceniu palenia propaganda przedstawiająca palenie jako nałóg porównywalny z narkotykami. Używaja tego jako usprawiedliwienia, że ciężko będzie I zapewne się nie uda, bo z nalogiem trudno wygrać. A jak się już zapali po przerwie, to koniec rzucania, można sie poddać, bo z nalogiem nie wygrasz.

              Prawda jest taka, że żeby przestać palić trzeba po prostu wiecej nie palić.

              Tytoń to nie heroina. Trudniej przestać pić kawę. Tworzenie jakichś filozofii jak to działa z sytuacjami, z kuszeniem, trzymaniem rąk itp. i jakie to jest diabelskie jest bez sensu i wcale nie pomaga tym, którzy chca rzucić. Rzucenie palenia nie jest ani odrobinę trudniejsze niż np. rzucenie obżerania się jeszcze bardziej szkodliwymi substancjami niż nikotyna jak np. cukier i inne węglowodany, zaprzestanie bycia bydlakiem, bicia żony albo odkładania roboty na później, grania w pokera bądź ruletkę, niemycia włosów, nierobienia backupów oraz innych takich "nałogów".

              Ja paliłęm od podstawówki, a kiedy wiele lat później palenie stało się w moim życiu po prostu niemożliwe, to przestałem z dnia na dzień i tyle. Potem paliłem przez kilka lat raz na kilka mięsięcy, bez żadnej grożby powrotu do palenia (to też jest mit, że jak się przestanie a potem zapali to znaczy, że wrócilismy do nałogu.) W końcu przestałem palić zupełnie juz wiele, wiele lat temu i nie widze potrzeby zapalenia papierosa do końca moich dni. A wyroby zawierające cukier niestety ciągle w chwilach słabości spożywam - tego nałogu nie udało mi się całkowicie rzucić chociaż jestem przekonany, że jest bardzo szkodliwy. I chyba nie uda się do konca moich dni.

              Co ciekawe, nigdy nie wierzyłem, i dotąd nie wierze, że ryzyko palenia dla zdrowia jest tak wielkie jak się go przedstawia, chyba, że się pali ogromne ilości. Niestety są takie osoby, które wpadają we wszelkie nawyki bardzo głęboko - nie tylko palenie.

              Jeżeli ktoś zapala papierosa zaraz po obudzeniu przed śniadaniem, to może należeć do tych trudniejszych przypadków, ale wtedy najczęściej jest tak, że papierosy nie sa najwiekszym problemem w życiu.
              I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

              Komentarz

              • igor58
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1861

                #22
                Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                teraz czekam na wątek: "jak nie pić piwa przy obróbce rawów"
                (na szczęście mnie nie dotyczy)

                Komentarz

                • niki68
                  Bywalec
                  • 2011
                  • 239

                  #23
                  Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                  Skutecznym sposobem na rzucenie palenia jest obecność podczas sekcji nałogowego palacza. Dwa, trzy rzygnięcia i pozostaje w pamięci :-)

                  Komentarz

                  • pan.kolega
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 2817

                    #24
                    Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                    To prawda, mogę poświadczyć, chirurgia też tak działa. Ja obejrzałem raz poród przez CC z bliska, rzygnałem trzy razy, i od tego czasu przeszła mi zupełnie ochota na zachodzenie w ciażę.
                    I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                    Komentarz

                    • mysiaty
                      Coś już napisał
                      • 2012
                      • 95

                      #25
                      Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                      Paliłem 2 paczki dziennie przez 20 lat.W tym czasie kilka razy bezskutecznie rzucałem.Nie pomogły gumy,tabletki,raki,ekonomia... Nie palę juz 10 lat.To trzeba sobie w głowie ustawić i tyle.
                      Lekko nie było.
                      Powodzenia.

                      Komentarz

                      • Kabal_Wroc
                        Dopiero zaczyna
                        • 2010
                        • 20

                        #26
                        Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                        Polecam książkę Carra. Paliłem 18 lat. Nie palę 3 miesiąc, nie walczę ze sobą, nie używam terapii zastępczych. Moi znajomi są w szoku, bo uważali, że jestem ostatnią osobą na tej planecie, która rzuci palenie

                        Komentarz

                        • RobertON
                          Pełne uzależnienie
                          • 2012
                          • 2190

                          #27
                          Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                          Zamieszczone przez niki68
                          Skutecznym sposobem na rzucenie palenia jest obecność podczas sekcji nałogowego palacza. Dwa, trzy rzygnięcia i pozostaje w pamięci :-)
                          Bardzo mi się to podoba.

                          Po 17-u latach palenia, rzuciłem za pomoca sportu. Rower i basen.
                          Wpierw rower, pot i znój - chce się papieroska, to zamiast niego - 5 km na rowerku treningowym, tajnie w garażu.

                          Po tygodniu kryzys, to znów basen. Przechodzi chęć na papierosa jak się zastanowić, po jakie licho tyle potu z siebie wylałem - ażeby znowu zapalić.
                          Nigdy z życiu - wytrzymałem i nie palę.
                          Ostatnio edytowany przez RobertON; 47552.
                          https://500px.com/robowert26

                          Komentarz

                          • słowiczek
                            Uzależniony
                            • 2014
                            • 759

                            #28
                            Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                            Pierwsza i najważniejsza sprawa to to,że musisz być na 100% pewien,że nie chcesz palić.Nie zastanawiać się nad tym,ile możesz ograniczyć,tylko być pewnym,że zrywasz z nałogiem.Druga to znów to,czego nie widać.Mianowicie po uporaniu się z głodem tytoniowym(mija po dwóch-trzech dniach)brakuje czegoś,co regularnie trzymaliśmy w ręku-to też nałóg.Czasem nawet gorszy od braku nikotyny.Piszę z doświadczenia,musiałem okazać się siłą,ale pomogło.Natomiast oszczędności na fajkach to mit.Jeżeli nie wydasz na papierosy,wydasz na coś innego.Trzeba by z żelazną konsekwencją wrzucać do skarbonki tyle,ile puszczaliśmy z dymem.Jest to możliwe,ale niełatwe.Jak zerwanie z nałogiem.Ale warto.nawet nie dla pieniędzy,bo tych zawsze będzie mało,czy zdrowia,bo trujemy się gorszymi rzeczami od papierosów nawet nie wiedząc o tym.Dla siebie,po prostu.To fajne uczucie odetchnąć oczyszczającymi się płucami,ale też to nasze zwycięstwo,taka próba charakteru.Pozdrawiam walczących z nałogiem i życzę wytrwałości

                            Komentarz

                            • m_o_b_y
                              Pełne uzależnienie
                              • 2007
                              • 1095

                              #29
                              Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                              Dla porządku trzeba tez wspomnieć o pozytywach wynikających z palenia: wielu smrodów człowiek po prostu nie czuje.
                              Po rzuceniu palenia zmysł węchu się wyostrza i przypominamy sobie wiele zapomnianych pięknych (ale też i ohydnych) zapachów.
                              m_o_b_y
                              --------------------------------------------------------

                              Komentarz

                              • cobalt
                                Pełne uzależnienie
                                • 2012
                                • 1513

                                #30
                                Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                                Łatwiej rzucić palenie, gdy człowiek jest chory. Tzn nie śmiertelnie chory, a raczej dobrze przeziębiony, zasmarkany i gorączkuje.
                                C eos 6D | T 24-70/2,8 VC USD; C 70-200/2,8 L USM; C TCx1,4II | YN-568EX
                                www.cobalt.fr.pl

                                Komentarz

                                Pracuję...