Urodziła mi się córka, więc zjawiłem się u żony w szpitalu z całym sprzętem. Nie wyciągnąłem jeszcze dobrze z torby, bo zajęliśmy się maleństwem, a tu nagle wpada gościunio i oferuje cudowne zdjęcia za 50zł szt i format chyba nawet dość duży. Kobieta na łóżku obok zdecydowała się na zrobienie zdjęcia. My podziękowaliśmy. Facet wyjął nikona z kitem 18-55, ustawił niemowlaka, przymierzył się, wyjął SB 800 i strzela, jedna fota, druga, trzecia i wali tym fleszem po oczach dziecku. Mama zadowolona, że profesjonalista zdjęcia robi. Ja zapytałem tylko, czy to tak można niemowlakowi po oczach błyskać, a on, że nic mu się nie stanie. Nie chciałem go przekonywać, bo mama dzieciątka była w siódmym niebie. Facet przyszedł za godzinę i sprzedał dziewczynie cudownie naświetlony portret jej dziecka za 50zł. Nawet bym się bał chyba tak dziecku robić zdjęcia, a facet bez zastanowienia strzelał trzymajac lampę pół metra od dziecka.
X
-
Tagi: Brak
-
Odp: Wizyta w szpitalu
Przekonaj mnie, że błysk flesza jest szkodliwy dla tego dziecka. Ale poproszę szerzej niż "jest, bo jest". Jeśli można podepszyj to czymś więcej niż wszystkowiedzącą wikipedią. Pytam, bo sam nie wiem jak to jest.
Idąc Twoim tokiem rozumowania dziecko po przyjściu na świat powinno oślepnąć otwierając oczy po opuszczeniu łona matki. Poród z tego co wiem zazwyczaj nie odbywają się przy świeczce.Ostatnio edytowany przez eska; 49381.A -
Odp: Wizyta w szpitalu
Eska, błysk flesza prosto w oczy jest naprawdę nieprzyjemny dla dorosłego, dziecko nie oślepnie, ale stres to dla niego pewnie niemały. Jestem na nie.| D7100 | 12-24/4 | 70-200/2.8 | 150-600/5-6.3 |Komentarz
-
Odp: Wizyta w szpitalu
No to gratuluję podejścia do tematu...Przekonaj mnie, że błysk flesza jest szkodliwy dla tego dziecka. Ale poproszę szerzej niż "jest, bo jest". Jeśli można podepszyj to czymś więcej niż wszystkowiedzącą wikipedią. Pytam, bo sam nie wiem jak to jest.
Idąc Twoim tokiem rozumowania dziecko po przyjściu na świat powinno oślepnąć otwierając oczy po opuszczeniu łona matki. Poród z tego co wiem zazwyczaj nie odbywają się przy świeczce.
Co innego równomierne światło na sali porodowej, w miarę miękkie, wiem bo byłem przy porodzie, a co innego cymbał z błyskotką prosto w oczy.
Weź zastanów się co piszesz. Mnie coś strzela jak mi jakiś palant wali światłem po oczach a co dopiero małe wrażliwe na wszystko oczka.
Szkodliwe czy nie na pewno wkurzające.
Poza tym jakim trzeba być burakiem , że o tupecie nie wspomnę żeby ładować się z marnym sprzętem i robić z siebie profi...Chałturnicy i tyle. Krew mnie zalewa jak czytam o takich zachowaniach.trothlik
"Nie istnieją różnice prócz różnic stopni między różnymi stopniami i brakiem różnicy. To znaczy w przekładzie na ludzki język: któż teraz nie pije".Komentarz
-
Odp: Wizyta w szpitalu
No to gratulacje!
Noworodek to delikatne "urządzenie". Myślę jednak, że doświetlenie zdjęcia lampą z wysuniętym odbłyśnikiem mu nie zaszkodzi (światło odbite). Tym bardziej, że przez pierwsze dni nie wie co się wokół niego dzieje i ciągle krzyczy (płacze). Podobnie jak człowiek na starość... więc zjawiłem się u żony w szpitalu z całym sprzętem. Nie wyciągnąłem jeszcze dobrze z torby, bo zajęliśmy się maleństwem, a tu nagle wpada gościunio i oferuje cudowne zdjęcia za 50zł szt i format chyba nawet dość duży. Kobieta na łóżku obok zdecydowała się na zrobienie zdjęcia. My podziękowaliśmy. Facet wyjął nikona z kitem 18-55, ustawił niemowlaka, przymierzył się, wyjął SB 800 i strzela, jedna fota, druga, trzecia i wali tym fleszem po oczach dziecku. Mama zadowolona, że profesjonalista zdjęcia robi. Ja zapytałem tylko, czy to tak można niemowlakowi po oczach błyskać, a on, że nic mu się nie stanie. Nie chciałem go przekonywać, bo mama dzieciątka była w siódmym niebie. Facet przyszedł za godzinę i sprzedał dziewczynie cudownie naświetlony portret jej dziecka za 50zł. Nawet bym się bał chyba tak dziecku robić zdjęcia, a facet bez zastanowienia strzelał trzymajac lampę pół metra od dziecka.
.
Robienia zdjęć z odległości 0,5m jednak nie proponuję. W portretach lepiej rysuje obiektyw na trochę dłuższej ogniskowej 85 czy 100mm. A wtedy musimy robić zdjęcie z większej odległości niż w przypadku 24÷35mm i jest mniej zdeformowane.
Gorzej gdy dziecko ma już np rok i każemy mu patrzeć prosto w obiektyw nad którym jest zamontowana lampa skierowana na wprost. Jak rodzic przesadza z błyskiem, to maluch może odnosić wrażenie, ze jest na poligonie atomowym i zniechęci go to do pozowania.
A najlepsze są zdjęcia podczas zabawy na świeżym powietrzu (w słoneczny dzień), kiedy dziecko nie zdaje sobie sprawy, że robimy mu zdjęcia.C eos 6D | T 24-70/2,8 VC USD; C 70-200/2,8 L USM; C TCx1,4II | YN-568EX
www.cobalt.fr.plKomentarz
-
Odp: Wizyta w szpitalu
Wydaje mi się, że lekarze by go wygonili gdyby to było szkodliwe, to po pierwsze, po drugie nikt kto ma jakiekolwiek pojęcie fotografii nie będzie błyskał lampą po oczach, bo po co.
Trothlik - daruj sobie te osobiste wycieczki.AKomentarz
-
-
Odp: Wizyta w szpitalu
Wiele leków nie stosuje się u dzieci nie dlatego że udowodniono szkodliwe działanie tylko dlatego ze nie udowodniono że szkodliwego wpływu na młody organizm nie ma. Taka szybka analogia [emoji1]Przekonaj mnie, że błysk flesza jest szkodliwy dla tego dziecka. Ale poproszę szerzej niż "jest, bo jest". Jeśli można podepszyj to czymś więcej niż wszystkowiedzącą wikipedią. Pytam, bo sam nie wiem jak to jest.
Idąc Twoim tokiem rozumowania dziecko po przyjściu na świat powinno oślepnąć otwierając oczy po opuszczeniu łona matki. Poród z tego co wiem zazwyczaj nie odbywają się przy świeczce.Komentarz
-
Odp: Wizyta w szpitalu
No właśnie - tylko wkurzające i świadczące o "poziomie ahtystycznym" fotografa.
Był już tu kiedyś podobny wątek, w którym w dosyć ostrym tonie wypowiadali się przeciwnicy błyskania po oczach "bo szkodzi".
Powiedzcie to jednak setkom milionów matek, które robią zdjęcia swoim pociechom (błyskając, a jakże!) różnymi głupimi jasiami...
PS: Jeśli to faktycznie było walenie lampą z odległości pół metra (makro robił, czy jak?), to pogratulować...I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce itKomentarz
-
Komentarz
-
Odp: Wizyta w szpitalu
fajna nisze facet sobie znalazłNie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!Komentarz
-
Odp: Wizyta w szpitalu
Może nowy temat założyć . "Branża szpitalna kwitnie"
Można by jeszcze foty u dentysty robić jak dziecku pierwszy ząbek w życiu wyrywają :OOstatnio edytowany przez maciek12ss; 46224.6D, C16-35L II, C50 1.8II, C85 1.8, S70-300 APO DG MACRO, 600D+kit, 2X YN568EXII, 3X YN622C, jupiter 21m (200mm f4), helios 44m-5(58mm f2)Komentarz
-
Odp: Wizyta w szpitalu
Ten temat już jest. Chyba coś w stylu jaki aparat dla dentysty. Co prawda na innym forum: Lustrzanka dla stomatologa - Jaki aparat, obiektyw, sprzęt kupić? - Forum fotograficzne ForumPhoto.plC eos 6D | T 24-70/2,8 VC USD; C 70-200/2,8 L USM; C TCx1,4II | YN-568EX
www.cobalt.fr.plKomentarz
-
-
Odp: Wizyta w szpitalu
Ten link też nic nie wniesie, bo czym innym jest robienie zdjęć dziecku światłem odbitym z 2÷3m, a czym innym katowanie malucha z 0,5m o czym pisał autor tematu.
Temat o tyle dobry, bo pokazuje, że już na początku 2009 roku chodzili po szpitalach "artyści" z aparatem. To dla mnie taki handel obwoźny i dziwię się, że administracja szpitala zezwala fotoziutkom na buszowanie po oddziałach.C eos 6D | T 24-70/2,8 VC USD; C 70-200/2,8 L USM; C TCx1,4II | YN-568EX
www.cobalt.fr.plKomentarz
Komentarz