X
-
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Pisałem już o tym wcześniej. To jest obiektyw 100 mm f/3,5 Macro, a nie f/2,8 Macro, a więc nazwa obiektywu nawet nie odpowiada w zupełności jego parametrom optycznym, ale identyfikuje w korpusie obiektyw jako produkt firmy Canon, i to jest warunkiem jego poprawnej współpracy na zasadzie identyfikacji swój-obcy. Gdyby takie obejście identyfikacji nie było konieczne, to by go nie zrobiono. Nie ma to nic wspólnego z inżynierią wsteczną protokołu EF, która nie jest źródłem błędów w działaniu obiektywu, lecz jest nią właśnie ta identyfikacja producenta. Mam obiektywy Sigma wyprodukowane w tym samym okresie, co Vivitar, i one się meldują jako Sigmy, a nie jako Canony.EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.Komentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Skoro moderator wykasował post, w którym mówiłem o tym, że już nie będę dyskutować, to będę.Pisałem już o tym wcześniej. To jest obiektyw 100 mm f/3,5 Macro, a nie f/2,8 Macro, a więc nazwa obiektywu nawet nie odpowiada w zupełności jego parametrom optycznym, ale identyfikuje w korpusie obiektyw jako produkt firmy Canon, i to jest warunkiem jego poprawnej współpracy na zasadzie identyfikacji swój-obcy. Gdyby takie obejście identyfikacji nie było konieczne, to by go nie zrobiono. Nie ma to nic wspólnego z inżynierią wsteczną protokołu EF, która nie jest źródłem błędów w działaniu obiektywu, lecz jest nią właśnie ta identyfikacja producenta. Mam obiektywy Sigma wyprodukowane w tym samym okresie, co Vivitar, i one się meldują jako Sigmy, a nie jako Canony.
To właśnie dokładnie ma wszystko wspólne z reverse engineeringiem (jeżeli nie wiesz co to - to metoda polegająca na "podsłuchaniu" jak rozmawia oryginalny obiektyw Canona z body Canona i próba implementacji takiego samego zachowania po "swojej" stronie). A że Canon w wypadku obiektywów "nie swoich" stosuje ograniczone możliwości (zapewne można to wytłumaczyć chęcią uchronienia się przez zawieszeniem się itp) to znacznie trudniej zaimplementować taka wersję protokołu. Łatwiej podszyć się pod inne szkło i udawać, że się się nim jest. Ot i cała teoria spiskowa.
Co może robić Canon w wypadku "nie swojego" szkła:
- obniżyć prędkość transmisji
- obniżyć dokładność pozycjonowania
- ograniczyć ilość dostępnych komend
itd.
Bo skoro zrobili coś na swój użytek a jakaś firma jednak postanowiła się do tego podłączyć nie wiedząc jak, no to żeby chronić konsumentów (ależ to jest fajna korpo-mowa) ograniczają funkcjonalność żeby uniknąć zawieszek - bo przecież w takich wypadkach hejt pójdzie na nich a nie na tego co się "na chama" podpiął.
p,pawOstatnio edytowany przez pawel.guraj; 50675.https://pawel.online | R5mk2 | RF 14-35 f/4 L | RF 24-105 f/4 L | RF 70-200 f/4 L| RF 100-500 f/4.5-7.1 L | RF 50 f/1.8 STM | RF 1.4x | Na blogu: Parowozem po BieszczadachKomentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Widać tylko takie chipy zostały w chinskiej fabryce produkującej chipy do canonowskiego 2.8.Pisałem już o tym wcześniej. To jest obiektyw 100 mm f/3,5 Macro, a nie f/2,8 Macro, a więc nazwa obiektywu nawet nie odpowiada w zupełności jego parametrom optycznym, ale identyfikuje w korpusie obiektyw jako produkt firmy Canon, i to jest warunkiem jego poprawnej współpracy na zasadzie identyfikacji swój-obcy. Gdyby takie obejście identyfikacji nie było konieczne, to by go nie zrobiono. Nie ma to nic wspólnego z inżynierią wsteczną protokołu EF, która nie jest źródłem błędów w działaniu obiektywu, lecz jest nią właśnie ta identyfikacja producenta. Mam obiektywy Sigma wyprodukowane w tym samym okresie, co Vivitar, i one się meldują jako Sigmy, a nie jako Canony.Komentarz
-
Komentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Na przełomie stuleci Chińczycy jeszcze nic nie mieli do gadania w kwestii produkcji elektroniki i obiektywów. Obiektyw wyprodukowała Cosina, która jest firmą japońską, w Japonii, bo tak jest napisane na obiektywie, prawdopodobnie w roku 1999, sądząc po numerze seryjnym.
Vivitar jest brandem, dla którego Cosina robiła ten obiektyw, jednym z kilku, a jest to klon manualnego obiektywu Cosina, który również był produkowany dla tych samych brandów.
Te obiektywy mają ten sam układ optyczny i parametry, oraz nie mają stabilizacji, a na korpusie R7 obiektyw Vivitar jest bardzo dobrze stabilizowany przez IBIS, podczas gdy manualna Cosina prawie wcale pomimo wprowadzenia do nastawy IBIS jej ogniskowej 100 mm.
--- Kolejny post ---
Chcąc-nie chcąc jednak stwierdzasz, że "Canon może coś robić w przypadku nie swojego szkła", a wszystko to, co wymieniasz, ogranicza funkcjonalność i niezawodność tego obiektywu.Skoro moderator wykasował post, w którym mówiłem o tym, że już nie będę dyskutować, to będę.
To właśnie dokładnie ma wszystko wspólne z reverse engineeringiem (jeżeli nie wiesz co to - to metoda polegająca na "podsłuchaniu" jak rozmawia oryginalny obiektyw Canona z body Canona i próba implementacji takiego samego zachowania po "swojej" stronie). A że Canon w wypadku obiektywów "nie swoich" stosuje ograniczone możliwości (zapewne można to wytłumaczyć chęcią uchronienia się przez zawieszeniem się itp) to znacznie trudniej zaimplementować taka wersję protokołu. Łatwiej podszyć się pod inne szkło i udawać, że się się nim jest. Ot i cała teoria spiskowa.
Co może robić Canon w wypadku "nie swojego" szkła:
- obniżyć prędkość transmisji
- obniżyć dokładność pozycjonowania
- ograniczyć ilość dostępnych komend
itd.
Bo skoro zrobili coś na swój użytek a jakaś firma jednak postanowiła się do tego podłączyć nie wiedząc jak, no to żeby chronić konsumentów (ależ to jest fajna korpo-mowa) ograniczają funkcjonalność żeby uniknąć zawieszek - bo przecież w takich wypadkach hejt pójdzie na nich a nie na tego co się "na chama" podpiął.
p,paw
Jakakolwiek próba racjonalizacji takiego podejścia jest niewątpliwie potrzebna Canonowi, ale czy to rozwiewa wszystkie wątpliwości po stronie użytkownika?
Zgodnie z prawem producent jest winien użytkownikowi poinformowania go o wszystkich istotnych cechach produktu. Jeżeli współpraca aparatu z obcymi obiektywami ma podlegać jakimś ograniczeniom, to o tym też należy użytkownika poinformować. Tymczasem, biorąc ad hoc do ręki instrukcję do Canona EOS 6D, firma Canon w przypadku problemów z pracą obcych obiektywów umywa ręce i odsyła klienta do producenta tych obiektywów.Ostatnio edytowany przez atsf; 11382.EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.Komentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Producent nie ma żadnego obowiązku informować na temat współpracy swojego aparatu z obcymi szkłamiZgodnie z prawem producent jest winien użytkownikowi poinformowania go o wszystkich istotnych cechach produktu. Jeżeli współpraca aparatu z obcymi obiektywami ma podlegać jakimś ograniczeniom, to o tym też należy użytkownika poinformować. Tymczasem, biorąc ad hoc do ręki instrukcję do Canona EOS 6D, firma Canon w przypadku problemów z pracą obcych obiektywów umywa ręce i odsyła klienta do producenta tych obiektywów.
O ewentualnych ograniczeniach ze swoimi starymi szkłami informuje w instrukcji.Komentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Skąd o tym wiesz? Jest jakaś ustawa na ten temat?EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.Komentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
To spytam w drugą stronę. A jest jakaś ustawa o tym, że musi? Na Boga, zostawmy jeszcze jakieś resztki wolności rynkowej.
Przecież Canon nigdzie nie pisze, że jego body współpracuje ze szkłami firm trzecich. Tak więc oczekiwanie, że będzie działał to wyłącznie "wishful thinking".
Od zawsze tak było i była to za każdym razem świadoma decyzja kupujących kundelka (tak a propos, to dla mnie to słowo wcale nie ma żadnego pejoratywnego znaczenia. W domu zawsze były kundelki i poza tym, że nie były "firmowe" to mądre, zdrowe i świetne pieski).
p,pawhttps://pawel.online | R5mk2 | RF 14-35 f/4 L | RF 24-105 f/4 L | RF 70-200 f/4 L| RF 100-500 f/4.5-7.1 L | RF 50 f/1.8 STM | RF 1.4x | Na blogu: Parowozem po BieszczadachKomentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
No ale zdajesz sobie sprawę, że w życiu nie wszystko musi być uregulowane?
Wskaż przepis z którego wynikałby obowiązek, o którym pisałeś, bo ja takiego przepisu nie znam. Chętnie się dowiem.
To raczej producent niesystemowego szkła powinien ostrzegać, że może ono nie w pełni umożliwiać wykorzystanie niesystemowego (niesystemowego z punktu widzenia szkło oczywiście) body - najprostszy przykład - brak cyfrowych korekcji obrazu.Komentarz
-
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
To co napisałeś ATSF o tym, że Canon powinien informować o produktach innych producentów, to jakiś śmiech? Jak kupujesz samochód, to producent ZALECA stosowanie oryginalnych części, natomiast nie jest nigdzie napisane, że "klocki hamulcowe firmy TRW mogą piszczeć" itd. Come on! Trochę logiki. I jak takie klocki zamontujesz i one faktycznie piszczą, to nie reklamujesz produktu u producenta samochodu.Ostatnio edytowany przez mystek; 42351.Komentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Zaczynacie sobie jaja robić, ale nie widzicie tego, że sami producenci spełniają te wymagania w postaci publikowania specyfikacji technicznej wyrobów, co nie jest tylko i wyłącznie marketingiem.
Jeżeli aparat ma konkretny typ mocowana obiektywu, to jest dorozumiane, że obiektywy z tym mocowaniem powinny działać tak, jak ma działać żarówka z gwintem E27 w żyrandolu z takimi oprawkami.
Jeśli by coś miało nie działać pomimo kompatybilnego złącza, to użytkownik powinien być o tym uprzedzony, co nie będzie działało, i w jakim zakresie, np. przez poinformowanie o zwolnieniu tempa transmisji danych, albo obniżenia dokładności nastawienia na ostrość.
Oczywiście, jeśli Canon ma w protokole złącza jakieś ukryte procedury robiące zewnętrznym firmom pod górkę, to się do tego nie przyzna, ale dlaczego to nie Canon się tłumaczy, lecz robi to w jego interesie jakiś wolontariat?
Pisałem to już nie raz, ale napiszę raz jeszcze: przerabiałem kilka korpusów Canona, na których moje Sigmy i Vivitar nie chciały pracować, aż wyszedł model 550D, i nagle te same obiektywy przestały sprawiać problemy, przynajmniej AF w ogóle działa i przysłona.
Obiektywy się nie zmieniły, natomiast zmieniło się podejście firmy Canon w traktowaniu tych obiektywów przez ich korpusy, a więc nie jest to kwestia odwrotnej inżynierii, lecz identyfikacji producenta obiektywu przez korpus, i wynikające z tego konkretne działanie ze strony korpusu.
Są to kwestie oczywiste i sprawdzalne, świadczące o istnieniu systemu rozpoznania swój-obcy i robieniu trudności producentom niezależnym. Canony EOS 400D i 450D nie chciały gadać z moją optyką, a 550D już łaskawie zechciał. Nie wiem, jak obłudnej argumentacji trzeba użyć, aby wytłumaczyć te fakty na korzyść Canona.
Co i raz pokazują się zapytania o to, czy jakiś konkretny obiektyw będzie poprawnie pracował na jakimś konkretnym korpusie, bo ludzie mają historyczne doświadczenia, że z tym może być bardzo różnie, i ten sam obiektyw może na innym korpusie przestać pracować. Sam to przerabiałem i opisałem powyżej, a zarówno korpusy, jak i obiektywy, miały ten sam interfejs, i niby ten sam protokół komunikacji, przy czym od strony obiektywów to on był ten sam, ale od strony korpusów to on był "niby".
--- Kolejny post ---
Mityczne udostępnienie protokołów komunikacji przez Nikona i SONY producentom niezależnym opiera się mz nie na samym udostępnieniu protokołów, bo z tym producenci niezależni sobie świetnie radzą, lecz na zapewnieniu ich, że aparaty nie będą wyczyniały małpich figli po podłączeniu ich obiektywów.EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.Komentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Canon nie musi niczego udostepniać, a jeśli jakich chinczyk kopiuje protokuł żeby jego szkło odpaliło to juz sprawa chinczyka i jelenia który kupił tem wynalazek.Komentarz
-
Odp: "pożegnanie z Canonem" coś dużo tego ostatnio
Jak widzę ludzi pracujących dla Canona jest tu co niemiara
Nawet jeżeli Canon niczego nie udostępnia, to inni sobie z tym świetnie radzą, i wiele obiektywów pracuje generalnie bardzo dobrze, ale zdarzają im się losowe wpadki. Oczywiście, wszyscy trolle Canona, oraz ludzie, u których działa silnie mechanizm wyparcia, obarczą tym złą implementację protokołu komunikacyjnego przez firmy niezależne, i dokładnie o to chodzi Canonowi, natomiast randomowemu baranowi, czy też jeleniowi, powinno chodzić o to, aby dogłębnie wyjaśnić tę kwestię, i żeby obca optyka śmigała na korpusach tak samo dobrze, jak natywna.
Niewiarygodne jest dla mnie, jak można myśleć i działać wbrew własnemu interesowi. To musi na coś wskazywać
EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.Komentarz
Komentarz