X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • sniper88
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1156

    #301
    Zamieszczone przez oskarkowy
    Tutaj prawie wszyscy mają po 190cm wzrostu i ważą ok. 70kg. I każdy z tego powodu narzeka. Jeszcze nie wiedzą, że złapać wagę to mały pikuś..

    Mów za siebie Ja tyje dopiero wtedy jak zaczynam cwiczyc, wiec w sumie trudnosc taka sama jak przy odchudzaniu
    Ostatnio edytowany przez sniper88; 10488.
    WWW | 500px | IG
    Semper in altum

    Komentarz

    • oskarkowy
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 2513

      #302
      Zamieszczone przez sniper88
      Mów za siebie Ja tyje dopiero wtedy jak zaczynam cwiczyc, wiec w sumie trudnosc taka sama jak przy odchudzaniu
      A skąd wiesz, jaka jest trudność przy odchudzaniu? W dodatku takim, żeby nie stracić tych cherlawych, ciężko wypracowanych zalążków mięśni?

      Każdy, kto przechodził te wszystkie etapy powie Ci, że zbudować masę jest zdecydowanie łatwiej, niż odtłuścić ciało. Ja po prostu uwielbiam białkową dietę i 4x8 powolnych, dokładnych ruchów na partię. Taki trening nie męczy, daje widoczne rezultaty i zwyczajnie jest przyjemny. Zbijanie masy i robienie rzeźby to najgorsza katorga, na jaką można wystawić biednego człowieczka. I właśnie dlatego po ziemi łazi masa rozbudowanych karków z obwodem klatki 130cm, bicepsem 50cm i 120cm w pasie. Naprawdę ładnie zrobieni faceci, którzy robią to dla siebie są jak Yeti.

      Widzę, że jesteś młody i dopiero zaczynasz. Po 25 roku życia zmieni Ci się metabolizm. Zobaczymy jak wtedy będziesz śpiewał
      Jarek

      Komentarz

      • mantiz
        Dopiero zaczyna
        • 2007
        • 46

        #303
        A ja musze rozstac sie z wizytami na silowni Cwiczylem przez 8 lat, nie katowalem sie. Ot taki sukcesywny, zdrowy trening. Na poczatek oczywiscie rozgrzewka, rozciaganie i... stalo sie. Zalatwilem sobie kregoslup Mam teraz nieznosny bol kregoslupa w odcinku LS ktory nie ustepuje nawet po lekach przeciwbolwych. Nie potrafie nawet powtorzyc nazwy przypadlosci ktora mi sie przytrafila. Niestety calkiem prawdopodobne, ze czeka mnie operacja i dlugi proces dochodzenia do zdrowia. Na dzien dzisiejszy, po tylu latach cwiczen mam okolo 185-186cm wzrostu i waze 95kg...
        Bol jest na tyle uciazliwy ze nie jestem w stanie niesc torby ze sprzetem foto dluzej niz 5-10 min... Jak mowi madre zyciowe przyslowie...: "Shit happens" :/
        Ostatnio edytowany przez mantiz; 10629.

        Komentarz

        • Krzychu
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 3611

          #304
          Ćwiczyłeś regularnie mięśnie brzucha ? Bo ich sprawności najczęściej brakuje do zdrowego kręgosłupa (a nie mięśni grzbietu).
          Pozdrowienia,
          KZ
          KZ Aviation Photography

          Komentarz

          • nowart
            Uzależniony
            • 2007
            • 809

            #305
            mantiz - czy to nie przypadkiem częsta dyskopatia lędźwiowa?
            Czy to schorzenie pourazowe czy chorobowe bo to diametralnie różne sprawy?
            Co do ćwiczeń - mimo, że odcinek lordozy lędźwiowej jest najsilniejszym odcinkiem kręgosłupa ludzie bardzo często zapominają o odpowiednich ćwiczeniach tych partii połączonych z ćwiczeniami mięśni brzucha. Odcinek ten z racji największych obciążen ulega najczęstszym kontuzjom.
            Pamiętajmy o najważniejszym - niczego nie dzwigamy z podłogi na wyprostowanych nogach! Zawsze solidnie przed jakimkolwiek treningiem a nawet cięższą pracą rozgrzewany ten odcinek kręgosłupa!
            Póki co postaraj się wykonywać delikatne ćwiczenia mięśni grzbietu - wszelkie kołyski, unoszenia naprzemiennie rąk i nóg, kocie grzbiety - oczywiście wszystko w pozycji leżącej na brzuchu. Do tego dużo pływania i masaże!
            To naprawdę pomaga w większości urazów wzmacniając mięśnie przykręgowe i utrzymując je w należytym stanie.
            oczywiście szczegóły u DOBREGO ortopedy, najlepiej z doświadczeniem w medycynie sportowej.
            Ostatnio edytowany przez nowart; 12039.

            Komentarz

            • mantiz
              Dopiero zaczyna
              • 2007
              • 46

              #306
              Czeka mnie jeszcze pare badan. Jest to kontuzja urazowa a nie rozwojowa. Zawsze zwracalem uwage na kregoslup, nie dzwigalem z "kociego grzbietu" tylko na wyprostowanych plecach uginajac nogi. Miesnie plecow mam dobrze rozwiniete zarowne w dolnych jak i gornych partiach. Cos nie wytrzymalo i trach... Dla mnie to zwykla zlosliwosc losu... Juz tak jest, ze kto nie pije i nie pali zachoruje na raka, a alkoholicy i palacze ciesza sie swietnym zdrowiem.
              A teraz nazwa (spojrzalem do ksiazeczki:P)- Perforacja wzdłuzna wiezadla miedzylukowego, uszkodzenie torebki stawowej...

              Komentarz

              • oskarkowy
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 2513

                #307
                Mantiz strasznie mi przykro. Tak to już czasem jest, że chcesz a nie możesz dalej. Ale nie ma tego złego, na stare lata będziesz opowiadał wnukom, jakim to dziadek był wyczynowcem i jak daleko by zaszedł, gdyby nie ten przeklęty kręgosłup.. Wiem, słabe pocieszenie.
                Najważniejsze, że rozumiesz, że trzeba przestać. Mam na siłowni kumpla z kompletnie rozwalonym łokciem. Dziś dmuchał francuskie do czoła sztangą 110kg...
                Jarek

                Komentarz

                • nowart
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 809

                  #308
                  Zamieszczone przez oskarkowy
                  Mam na siłowni kumpla z kompletnie rozwalonym łokciem. Dziś dmuchał francuskie do czoła sztangą 110kg...
                  No już ja to widzę
                  też kiedyś takiego miełem sterydowca, dla którego podstawą jakości treningu były kg na gryfie. Jak mu pokazałem prawidłową technikę to sobie 50kg nos rozkwasił a na nast. dzień miał mięśnie tak zakwaszone, że wogóle nie przyszedł... więc takie ciężary nie robią już na mnie żadnego wrażenie bo już widzę te "francuskie" wyciskanie

                  Komentarz

                  • bruckner
                    Początki nałogu
                    • 2006
                    • 275

                    #309
                    Witam.
                    Ja mam bardzo podobny problem jak inni tzn 188 cm i 72 kg
                    Jedyne ćwiczenia jakie mam czas wykonywać (szkoła muzyczna i liceum - 55 godzin tygodniowo ) to jazda na rowerze, pływanie, bieganie, no i jakieś tam w domu brzuszki pompki itp(na tym się nie znam)

                    no i problem taki że ogólnie jestem chudy jak jasny pierun...

                    Chyba mogę powiedzieć że mam mocne lędźwia i brzuch oraz nogi... gorzej z górą...
                    i ogólnie na górze mi masy brakuje

                    co robić??
                    pozdrawiam serdecznie i proszę o odpowiedź...

                    Fotki Digart
                    FOTOblog

                    Komentarz

                    • nowart
                      Uzależniony
                      • 2007
                      • 809

                      #310
                      Zamieszczone przez bruckner
                      pozdrawiam serdecznie i proszę o odpowiedź...
                      przeczytaj co napisałem powyżej odnośnie diety białkowej i ćwiczeń.
                      ćwiczenia , które stosujesz to typowe aeroby na spalanie tkanki tłuszczowej - Ty natomiast musisz zbudować mięśnie a nie je tracić. dlatego połączenie diety białkowej z ćwiczeniami siłowymi na masę bez nadmiernego katowania się na rowerze, basenie i na bieżni przyniesie spodziewany efekt szybciej aniżeli się Tobie wydaje.
                      Należy pamiętać, iż duże mięśnie to rzecz dla człowieka nienaturalna. taką mamy anatomię - nasi przodkowie musieli być szybcy i szczupli aby móc dogonić mamuta lub spierdzielić przed innym szablozębnym
                      Dlatego nasz organizm wpada w stan katabolizmu trawiąc własne mięśnie do należytych rozmiarów. Aby temu zapobiec musimy mu dostarczać aminokwasów/białek aby z nich właśnie czerpał pożywkę a nie z naszych mięśni.

                      Komentarz

                      • oskarkowy
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 2513

                        #311
                        Zamieszczone przez nowart
                        No już ja to widzę
                        też kiedyś takiego miełem sterydowca, dla którego podstawą jakości treningu były kg na gryfie. Jak mu pokazałem prawidłową technikę to sobie 50kg nos rozkwasił a na nast. dzień miał mięśnie tak zakwaszone, że wogóle nie przyszedł... więc takie ciężary nie robią już na mnie żadnego wrażenie bo już widzę te "francuskie" wyciskanie
                        Etam.. mój ma ze 45 lat, z czego prawie 30 spędził na siłowniach po tej i drugiej stronie krat. Czasem gada ze sztangą, czasem strach do niego podejść. Ale ogólnie ciekawy człowiek. Prawdę mówiąc lubię z nim ćwiczyć, mam taką swoistą motywację do pracy, ciężko to opisać. Ale skoro działa, to nie ma co zmieniać.

                        Co do ciężarów: wiosna przyszła, czasem aż się olimpijskie gryfy uginają. Testosteron unosi się w powietrzu. Widziałem kolesia, który kładł się na ławkę w białej koszulce a wstawał w takiej w czerwone plamy. Szczęście, że trenerzy wymuszają układanie ręczników na ławkach. Bleh..
                        Za dwa miesiące wszystko się uspokoi. Zostaną tylko ci, którzy byli tam wcześniej, fala młodzieży przeniesie sie z siłowni do pubów i nikt nie będzie o nich pamiętał aż do marca przyszłego roku. Później pierwsze ciepłe dni znów im przypomną o konieczności zdjęcia ciuchów na plaży i znów nie będzie wolnych szafek w przebieralni.. Sport Panie.. Dla zdrowia..
                        Jarek

                        Komentarz

                        • mantiz
                          Dopiero zaczyna
                          • 2007
                          • 46

                          #312
                          Oskarkowy hehe Dzieki Ja sie nie zalamuje. Fakt faktem problem jest, ale na silowni zycie sie nie konczy. Zdaje mi sie, ze to moglo sie zaczac jakies pol roku temu. Pracowalem jakis czas jako operator kamery w tv. Mimo ze cholerstwo nie jest specjalnie ciezkie (6,5kg kamera, 7-9kg statyw) to nieraz caly dzien sie to nosilo w roznych dziwnych pozycjach, np na wyciagnietych do przodu rekach przeciskajac sie przez tlum, albo trzymajac nad glowa lub na wysokosci pasa bedac schylonym. Czesto po 10-12h dziennie.

                          I moze na koniec dobra rada dla mlodych (zabrzmialo jakbym mial z 50 lat:P): Badzcie cierpliwi... Pierwszy skok masy w moim przypadku nastapil kiedy mialem 17-18lat. Przezylem lekki szok, bo cwiczac tak jak do tej pory nagle zaczely mi rosnac miesnie i to dosc szybko Nie poddawajcie sie, badzcie cierpliwi, konsekwentni i nie szarzujcie na centymetry w klacie i bicepsie. Efekty przyjda same!

                          Komentarz

                          • Lulu1988
                            Uzależniony
                            • 2007
                            • 522

                            #313
                            Mi, nawet tego nie chcąc, udała się sztuczka przybrania wagi. Po prostu przez ostatnie 7 miesięcy jedynym moim zajęciem był j. angielski. Z domu wychodziłem 3 razy w tygodniu jedynie na lekcje, a wracając musiałem kuć masę materiału bo za 2 dni następna. Efek jest taki, że wcześniej moja stała waga (przez ostatnie...4 lata) wynosiła 62kg, a po tych kilku miesiącach trzyma się w granicy 65 - po obiedzie 66kg Co lepsze nie mam jak większość 180-190cm wzrostu tylko 165, a te 3kg ulokowały się w brzuchu.
                            Ale mam to gdzieś bo moja narzeczona nie lubi mięśniaków i się cieszy, że ma się do czego przytulić Drugi plus jest taki, że robiąc fotki 100-400L mogę sobie wygodnie podeprzeć łokieć Noi aż tak źle chyba nie jest jeśli 100m robię w ok 12s, a ostatnio na rajdzie bez problemu trzymałem 30D+100-400 przez bez przerwy przez 2h - to że na następny dzień miałem ból w braku nie liczy się
                            Zestaw na ciężkie czasy: 3 puszki z konserwą - w tym jedna przeterminowana, 6 słoików z ogórkami, 4 latarki i krótkofalówki.

                            Komentarz

                            • zeber
                              Coś już napisał
                              • 2007
                              • 62

                              #314
                              Zamieszczone przez Zielony
                              Chociaż Ty zdaje się w Żyrardowie mieszkasz.
                              o rany jesteśmy z jednego miasta i co więcej ćwiczymy na tej samej siłowni!!
                              czego to się człowiek nie dowie z tego interenetu
                              pozdro
                              wiedzę uzupełniam tu: www.tutorialik.pl

                              Komentarz

                              • oskarkowy
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 2513

                                #315
                                Zamieszczone przez zeber
                                o rany jesteśmy z jednego miasta i co więcej ćwiczymy na tej samej siłowni!!
                                To może podejdź i zagadaj, co? Tak, żebym mógł w końcu wyjąć słuchawki z uszu i z kimś pogadać.
                                Jutro jestem od 11tej
                                Jarek

                                Komentarz

                                Pracuję...