X
-
-
Tylko po co ryzykować? A jeśli nawet w jednym, jedynym, wyjątkowym przypadku jednak coś się w ten sposób uszkodzi/ulegnie upośledzeniu/nie rozwinie prawidłowo* to co? Czy naprawdę nic? Bo co? Bo fotka fajna?
Dla mnie nie ma nic, ani nikogo, ani niczego ważniejszego od mojego dziecka. A jeśli tak myślę, to tym bardziej powinienem odnieść to do obcych dzieci.
*wybierz właściweWszystko można zrobić lepiej.
www.irem.pl | 500px | foty.irem.plKomentarz
-
A ja mam pytanie, dzieci jeszcze nie mam :P Ale nasuwa mi sie pewne pytanie. A co ze swiatlem slonecznym ? Zakladacie dziecku okulary przeciwsloneczne jak je na dwor zabieracie ? Ile razy dziecko spojrzy w kierunku slonca ? Ile razy dzieci siedza przy bialej kartce papieru w sloneczny dzien ? Przeciez slonce jest o wiele gorsze od lampy...Komentarz
-
Najprawdopodobniej zakładają na oczy czepek, jak na konia czy innego sokołaA ja mam pytanie, dzieci jeszcze nie mam :P Ale nasuwa mi sie pewne pytanie. A co ze swiatlem slonecznym ? Zakladacie dziecku okulary przeciwsloneczne jak je na dwor zabieracie ? Ile razy dziecko spojrzy w kierunku slonca ? Ile razy dzieci siedza przy bialej kartce papieru w sloneczny dzien ? Przeciez slonce jest o wiele gorsze od lampy...
Nie wiem jak jest z lampą, może to szkodzi, może nie. Nie ma konkretnych badań to nic nie można powiedzieć. Ale izolowanie dziecka od wszystkich potencjalnie niebezpiecznych bodźców wiecej szkodzi niż pomaga. Przykładem są alergie, które prawie nie występują u dzieci rolników, które żyją wsród zarazków pochodzących od różnych zwierząt. Za to masowo występują w sterylnych miejskich mieszkaniach.
Komentarz
-
Bez jaj. Są rzeczy na które się ma wpływ i po co ryzykować w głupawy sposób, ale pewnie że nie należy też w głupawy sposób przeginać w drugą stronę. Z resztą przyszli tatusiowie sami zobaczą jak bardzo zmienią się ich poglądy na wiele spraw ;-)Najprawdopodobniej zakładają na oczy czepek, jak na konia czy innego sokoła
Nie wiem jak jest z lampą, może to szkodzi, może nie. Nie ma konkretnych badań to nic nie można powiedzieć. Ale izolowanie dziecka od wszystkich potencjalnie niebezpiecznych bodźców wiecej szkodzi niż pomaga. Przykładem są alergie, które prawie nie występują u dzieci rolników, które żyją wsród zarazków pochodzących od różnych zwierząt. Za to masowo występują w sterylnych miejskich mieszkaniach.Wszystko można zrobić lepiej.
www.irem.pl | 500px | foty.irem.plKomentarz
-
A na dodatek ! Co maja zrobic dzieci eskimosow ktore sa extremalnie narazone na swiatlo nie dosc ze sloneczne to jeszcze odbite od sniegu ! Przeciez oni tam w polowie slepi powinni byc od dziecinstwa :P Narzekacie, kombinujecie, ale prawda jest taka ze im wiecej czynnikow do czlowieka dociera tym wiecej moze wypracowac odruchow przeciwko nim, tak samo jak z alergiami wlasnie ! Dzieci na planie filmowym to w ogole powinny byc slepe jak tam sa wielkie lampy doswietlajace niektore sceny w niektorych filmach... Troche chyba przesadzacie z tymi lampami. Dziecko tez umie powieki zamknac i nie pozwolic sobie blyskac po oczach jesli mu to bedzie przeszkadzac.Komentarz
-
ten watek zaczyna troche przypominac inny nt. "chronic soczewki za wszelka cene"
rysiaczek, ja to pisze z perspektywy prawie 6 tygodniowego taty ;-) .. gdyby bylo tak jak piszesz o "piwnicy i blyskaniu w oczy" - moja mala rodzila sie rano, slonce ostro dawalo przez okno.. to co - moze na sali porodewej trzeba zrobic zaciemnienie bo ten nagly szok moze zaszkodzic?? moze w ogole odbierac porod po ciemku?? czemu w takim razie lekarze/pielegniarki/polozne tego nie robia?? no, pewnie nie czytaja tego forum
mysle ze pare osob solidnie tu przesadza w imie "dmuchania na zimne".. a wystarczy zdrowy rozsadek zamiast zalozenia "nie bo nie"
Komentarz
-
A no właśnie - w wadze na którą dziecko się kładzie praktycznie natychmiast po urodzeniu też jest żarówa OIDP....Komentarz
-
-
Komentarz
-
Nic nie robicie - dziecko po chwili się przyzwyczai. Słowo klucz - po chwili - zupełnie tak samo jak TyA ja mam pytanie, dzieci jeszcze nie mam :P Ale nasuwa mi sie pewne pytanie. A co ze swiatlem slonecznym ? Zakladacie dziecku okulary przeciwsloneczne jak je na dwor zabieracie ? Ile razy dziecko spojrzy w kierunku slonca ? Ile razy dzieci siedza przy bialej kartce papieru w sloneczny dzien ? Przeciez slonce jest o wiele gorsze od lampy...
Przestań teoretyzować proszę.
Weź berbecia na ręce, przejdź się z nim z ciemnego do jasnego pokoju i popatrz co robi.
Pomyśl jeszcze raz zanim coś napiszesz, bo śmieszne to to nie było
Eee no bez jaj - jeśli byłeś przy porodzie to sobie przypomnij czy młoda miała otwarte oczy - i jeśli później ją trzymałeś to też sobie przypomnij jak się dzieciaczek zachowywał. Znasz przecież odpowiedź na swoje pytania:cool:ten watek zaczyna troche przypominac inny nt. "chronic soczewki za wszelka cene"
rysiaczek, ja to pisze z perspektywy prawie 6 tygodniowego taty ;-) .. gdyby bylo tak jak piszesz o "piwnicy i blyskaniu w oczy" - moja mala rodzila sie rano, slonce ostro dawalo przez okno.. to co - moze na sali porodewej trzeba zrobic zaciemnienie bo ten nagly szok moze zaszkodzic?? moze w ogole odbierac porod po ciemku?? czemu w takim razie lekarze/pielegniarki/polozne tego nie robia?? no, pewnie nie czytaja tego forum
mysle ze pare osob solidnie tu przesadza w imie "dmuchania na zimne".. a wystarczy zdrowy rozsadek zamiast zalozenia "nie bo nie"
Ludu, wszyscy piszecie o tym samym, a przecież to bardzo proste jest - błysk jest krótki, to nie słońce do którego po chwili się adaptujemy.
I napiszę jeszcze raz - nie wiem czy to szkodzi czy nie, czy może pomaga - wiem z całą pewnością, że dla _niemowlęcia_ miłe to to nie jest.
Dla was miło jest jak ktoś wam daje lampą po oczach? A dzieciaczek lepiej nie ma oj nie (vide ciemne/jasne)
I błagam, przestańcie teoretyzować.Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
-
Komentarz
Komentarz