X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Biperek
    Uzależniony
    • 2007
    • 593

    #46
    Ja robiłem zdjęcia swoim dzieciom już pierwszego dnia. Pewnie jestem złym ojcem i bezmózgim troglodytą. Nigdy nie błyskam fleszem ludziom bezpośrednio w twarz z niewielkich odległości. W pomieszczeniach zawsze odbite. Dla mnie najważniejszym czynnikiem decydującym o podjęciu decyzji o błyskaniu (oczywiście z umiarem i niebezpośrednio) był kompletny brak reakcji dzieci. Powołujecie się na samopoczucie niemowląt, według mnie dziecko zaniepokojone zaczyna płakać lub przynajmniej robi jakiś grymas. Gdybym zauważył takie reakcje u moich dzieci (mam trójkę) to bym natychmiast przestał. Każdy rozstrzygnie to sam lub będzie musiał się zdać na opinię rodziców fotografowanych pociech.
    Ale pewnie bym pogonił (chociaż ze schodów bym nie spuścił) kogoś kto by błyskał w buzieczki moich skarbów bezpośrednio z niewielkiej odległości.
    Pozdrawiam
    Marek/Biperek

    Komentarz

    • Tezet-gdynia
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 1283

      #47
      I nie zapominajmy o tym ze oko rozwija sie praktycznie do ok. 21 roku zycia. Dopiero pozniej wszystkie wady przewaznie sie stabilizuja i nie postepuja w czasie. A oko u dzieci najintensywniej rozwija sie w granicach drugiego roku zycia. Polecam poczytanie materialow medycznych z kierunku poloznictwo
      www.tomasz-lis.pl

      Komentarz

      • Kubak82
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 2348

        #48
        Zamieszczone przez iREM
        A teraz to już tak z przekory czy może po prostu NIE LUBISZ DZIECI?
        super, czyli mam rozumiec ze np. ja, robiac zdjecia z lampa i nie widzac w tym nic zlego - "NIE LUBIE MOJEJ CORKI" ??

        ROTFL

        Komentarz

        • Memoriz
          Bywalec
          • 2008
          • 188

          #49
          Zamieszczone przez Krzychu
          I to chyba jednoznacznie załatwia sprawę... Szkoda że kolega Memoriz dziwnie się w tym wątku przestał udzielać.
          Przestałem się udzielać, bo ręce mi opadają jak czytam wasze opinie.
          Każdy wie swoje, każdy będzie fotografował jak uważa, nie mam zamiaru więcej z Tobą ani z pozostałymi dyskutować na ten temat. Jeszcze troche i co poniektórzy będe mieli zdanie że flesz ma tendencje do cudownego uzdrowienia ,albo conajmniej zapobiegania wady wzroku.
          Ktoś się przyczepił do fragmentu artykułu, że jest nie na temat, pewnie gdybym wkleił tylko sam opis rozwoju wzroku to padły by zarzuty że są to słowa wyssane z palca.

          Jako że moderator utworzył wątek z mojej opini wyedytowanej w innym temacie, dyskusje uważam za zamkniętą i prosze o zamknięcie tego tematu.
          .

          Komentarz

          • Vitez
            zło konieczne
            • 2004
            • 19804

            #50
            Zamieszczone przez Memoriz
            Jako że moderator utworzył wątek z mojej opini wyedytowanej w innym temacie, dyskusje uważam za zamkniętą i prosze o zamknięcie tego tematu.
            Tylko galerie są usuwane/zamykane/czyszczone na życzenie autorów.

            Komentarz

            • marcinmarg
              Dopiero zaczyna
              • 2009
              • 27

              #51
              .

              Jako bardzo mało doświadczony zajmę głos w tej dyskusji. Mojej siostrze kilka dni temu urodziło się dziecko, szwagier chciał robić zdjęcia bał się z lampą itp. a lekarz w szpitalu mówi spokojnie można robić dziecku nic nie będzie (odbić gdzieś o ścianę i robić bez obaw).

              Komentarz

              • poss
                Bywalec
                • 2006
                • 131

                #52
                + dla lekarza za znanie tematu odbijania od ściany
                40D + Tamron 17-50/2,8 + Sigma 70-300/4,5-5,6 + C50/1,8II + 550ex + duuuużo planów i mało pieniędzy...

                studioad.pl - projektowanie stron internetowych
                serwery www bez limitów

                Komentarz

                • troll
                  Coś już napisał
                  • 2007
                  • 65

                  #53
                  Boszszszsz jaki goopi temat.

                  Zamieszczone przez rysiaczek
                  Eee no bez jaj - jeśli byłeś przy porodzie to sobie przypomnij czy młoda miała otwarte oczy - i jeśli później ją trzymałeś to też sobie przypomnij jak się dzieciaczek zachowywał. Znasz przecież odpowiedź na swoje pytania:cool:


                  Ludu, wszyscy piszecie o tym samym, a przecież to bardzo proste jest - błysk jest krótki, to nie słońce do którego po chwili się adaptujemy.
                  I napiszę jeszcze raz - nie wiem czy to szkodzi czy nie, czy może pomaga - wiem z całą pewnością, że dla _niemowlęcia_ miłe to to nie jest.
                  Dla was miło jest jak ktoś wam daje lampą po oczach? A dzieciaczek lepiej nie ma oj nie (vide ciemne/jasne)

                  I błagam, przestańcie teoretyzować.
                  Bez teoryi ;> - dziecko (noworodek) widzi ale NIE ROZUMIE CO WIDZI - czas ZACZYNANIA ROZUMIENIA i synchronizacji obrazu (fatalnie to brzmi ale tak jest) nadchodzi po około 3 tygodniach - zaczyna się formować.
                  Czy Was Koleżanki / Koledzy - błysk błyskawicy nooooo pierona, eeeeeee - pioruna znaczy się traumatyzuje?
                  Wy nie wpadacie w traumę ( no chyba że metr od Was walnęło ) bo ROZUMIECIE - noworodek odwrotnie NIE ROZUMIE. Czas błysku jest tak krótki a energia tak niewielka, że nie jest w stanie uszkodzić wzroku. No chyba że światłowodem (bardzo wysokiej jakości) dostarczycie go wprost na siatkówkę. A właściwie plamkę żółtą która na chwilkę dozna bezwładu. Tak w największym skrócie.
                  To wywód z głębi mego doświadczenia medycznego - a mam go ojjjjj mam.
                  Noworodkom można całkiem bezpiecznie robić zdjęcia z "fleszem" - oczywiście mrugną bo "widzą" - ale nie pozostawia to u Nich uszczerbku - najwyżej naukę, że jak widza taka mordę z takim czymś - to należy przymrużyć oczęta :grin:

                  Z ukłonami.

                  Komentarz

                  • rysiaczek
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 897

                    #54
                    Zamieszczone przez troll
                    najwyżej naukę, że jak widza taka mordę z takim czymś - to należy przymrużyć oczęta :grin:
                    Czyli się zgadzamy co do miłe/niemiłe dla dzieciaka :rolleyes:
                    Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

                    Komentarz

                    • troll
                      Coś już napisał
                      • 2007
                      • 65

                      #55
                      Hmmmm

                      Zamieszczone przez rysiaczek
                      Czyli się zgadzamy co do miłe/niemiłe dla dzieciaka :rolleyes:
                      A to już by trzeba szkraba popytać . Ja pisałem o szkodliwości lub nie. Szkrab jeszcze nie rozumie co to znaczy miłe lub niemiłe - jeszcze się tego nie zdążył nauczyć - więc trudno to tak właśnie oceniać. Najżywiej i najszybciej niemowlęta reagują na ból.

                      Komentarz

                      • Jester
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 337

                        #56
                        Zamieszczone przez foto-as
                        Ma ktoś jakiś ciekawy pomysł sposób na fotografie noworodków
                        Na pewno bez lampy błyskowej - chyba, że chcesz go mieć na sumieniu...

                        Komentarz

                        • Krzychu
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 3611

                          #57
                          Zamieszczone przez Jester
                          Na pewno bez lampy błyskowej - chyba, że chcesz go mieć na sumieniu...
                          Już kiedyś przerabialiśmy ten temat - wg. tego piszesz jakieś 3/4 noworodków w szpitalach już powinno być co najmniej martwych z powodu błyskania na nich przez kręcących się tam dla kasy fotografów, ewentualnie tych z Gazety Stołecznej czy innych lokalnych...
                          Pozdrowienia,
                          KZ
                          KZ Aviation Photography

                          Komentarz

                          • Jester
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 337

                            #58
                            Zamieszczone przez Krzychu
                            Już kiedyś przerabialiśmy ten temat - wg. tego piszesz jakieś 3/4 noworodków w szpitalach już powinno być co najmniej martwych z powodu błyskania
                            Swoje dziecko możesz oświetlać spawarką.
                            A to, że ktośtam napierdziela po oczach fleszem noworodkowi i świetnie się przy tym bawi - zostawiam bez komentarza. Są tacy, którzy twierdzą, że dwa szybkie piwa nie mają wpływu na kierowcę, że palenie w sumie oczyszcza płuca... Nic na to nie poradzę ale słuchać ich raczej nie będę...

                            Komentarz

                            • Krzychu
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 3611

                              #59
                              Zamieszczone przez Jester
                              Swoje dziecko możesz oświetlać spawarką.
                              A to, że ktośtam napierdziela po oczach fleszem noworodkowi i świetnie się przy tym bawi - zostawiam bez komentarza. Są tacy, którzy twierdzą, że dwa szybkie piwa nie mają wpływu na kierowcę, że palenie w sumie oczyszcza płuca... Nic na to nie poradzę ale słuchać ich raczej nie będę...
                              Ależ nie słuchaj, tylko zwróć drobną uwagę na fakty - po szpitalach kręcą się fotografowie robiący zdjęcia i później handlujący je rodzicom za grubą kasę - walą fleszem aż miło i robia to powszechnie, przynajmniej w Warszawie - próbka dzieci slashowanych w pierwszej dobie swojego życia jest aż nadto reprezentatywna żeby stwierdzić że opowiadasz bzdury
                              Pozdrowienia,
                              KZ
                              KZ Aviation Photography

                              Komentarz

                              • Jester
                                Początki nałogu
                                • 2005
                                • 337

                                #60
                                Zamieszczone przez Krzychu
                                Ależ nie słuchaj, tylko zwróć drobną uwagę na fakty - po szpitalach kręcą się fotografowie robiący zdjęcia i później handlujący je rodzicom za grubą kasę - walą fleszem aż miło i robia to powszechnie, przynajmniej w Warszawie - próbka dzieci slashowanych w pierwszej dobie swojego życia jest aż nadto reprezentatywna żeby stwierdzić że opowiadasz bzdury
                                A na drogach co weekend ginie kilkudziesięciu idiotów, którzy jeżdżą po pijaku bo wiedzą lepiej czy i ile mogą wypić. Poguglaj sobie co na temat walenia lampą po oczach mówią neonatolodzy. Z resztą taki wątek już tu chyba kiedyś był, o ile pamiętam - wyszło na to, że do fotografowania SWOICH dzieci podchodzi się ciut inaczej, niż do cudzych i za kasę... To takie samo zjawisko, jak jazda samochodem swoim - i służbowym...

                                Komentarz

                                Pracuję...