X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tymczasowa
    Coś już napisał
    • 2008
    • 61

    #1

    Potrzeba posiadania takiego samego.

    Witajcie.
    Czy spotkaliscie sie z sytuacja:
    Kupiliscie sobie kiedys tam lusterko, zrobiliscie atrakcyjne i poprawne zdjęcia na slubie...a pozniej rodzina oraz znajomi zachwyceni ("Jakie ladne zdjecia!") i abstrachujac od obiektywow - wszyscy dookola (ok, ok - 4 osoby) (nawet ciotka z innego miasta!) pytali sie jaki symbol aparatu macie dlatego, ze wlasnie taki sam (akurat taki) chca sobie kupic? Dodam, ze osoby ktore o to pytaja sa bardzo niezwykle powierzchownie powiazane z fotografią, a model nikona ktory ja posiadam nie jest najnowszy, jest jednym z wielu ktory AKURAT chca miec inni znajomi )).

    Mam wrażenie, ze wg. tych osob to aparat robi dobre zdjecia, a nie osobA za nim stojąca (nie mowiac juz o Dobrych obiektywach!) ktora powinna miec wyczucie kadru oraz jakis zmysl artystyczny, prawda? Tak to wyglada.

    Potrzeba czlowieka do posiadania czegos co inni maja jest poprostu rozbrajajaca ) niewazne czy oni potrafia czy nie - aparat wszystko ustawi: kadr, znajdzie pomysl i tak dalej i sialej.
  • twoje drugie ja
    Zablokowany
    • 2009
    • 21

    #2
    no miałem tak i mam
    niektórzy kupowali coś nie wiedząc jak i kiedy tego używac ale warto było to mieć bo ja to miałem / mam

    Komentarz

    • kubaj
      Początki nałogu
      • 2008
      • 280

      #3
      Potrzeba czlowieka do posiadania czegos co inni maja jest poprostu rozbrajajaca
      to sie nazywa kapitalizm i pozadanie, calkiem normalne i zreszta w przypadku aparatow dosc prawdziwe, niech ciocia kupi sobie 5d, dwie stalki, i robi w auto efekty beda bardzo dobre.

      wyczucie kadru zmysl to jakies brednie leszczy ktorzy musza dorabiac teorie do dzialania oni tez sa potrzebni inaczej nie byloby uniwersytetow

      Komentarz

      • Kronos
        Bywalec
        • 2008
        • 237

        #4
        To normalne jest. Myślę, że Ty zachowałbyś się podobnie jeżeli pokazał bym ci wyniki pracy na jakimś narzędziu z obcej ci dziedziny. Powinieneś się jednak cieszyć, bo oni doceniając twój aparat tak naprawdę doceniają ciebie tylko że sobie z tego sprawy nie zdają.

        Pamiętam, jak kiedyś pochwaliłem się znajomemu że kupiłem nowe lustro. Kumpel kompletnie nie w temacie i pyta jakie, no to ja zaczynam opowiadać i opowiadać..w końcu znudzony pyta mnie "a jaki kolor? czarny?" ja na to że tak, a on "aha to profesjonalne takie" . Jednak nic w tym dziwnego nie każdy musi znać się na wszystkim. Gorzej jak inni to wykorzystują i sprzedają niezorientowanym, do niczego nie potrzebny sprzęt.

        Komentarz

        • KMV10
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2320

          #5
          Tymczasowa - to chodzi o coś innego, po prostu ludzie chcą rzeczy sprawdzonych, zwłaszcza w dzisiejszej pogoni producentów przy ustawicznym wprowadzaniu nowinek.
          Ludzie nie ufają producentom (to zdrowe jest!) a bliskim tak (to też zdrowe podejście).

          Kwestia warsztatu fotograficznego jest akurat po prostu niedostrzegana - co prowadzi do późniejszych rozczarowań. Jeśli ktoś jest mądry wie gdzie leży przyczyna.

          Komentarz

          • tymczasowa
            Coś już napisał
            • 2008
            • 61

            #6
            Zamieszczone przez KMV10
            Tymczasowa - to chodzi o coś innego, po prostu ludzie chcą rzeczy sprawdzonych, zwłaszcza w dzisiejszej pogoni producentów przy ustawicznym wprowadzaniu nowinek.
            Ludzie nie ufają producentom (to zdrowe jest!) a bliskim tak (to też zdrowe podejście).

            Kwestia warsztatu fotograficznego jest akurat po prostu niedostrzegana - co prowadzi do późniejszych rozczarowań. Jeśli ktoś jest mądry wie gdzie leży przyczyna.
            Widzisz, kiedy kupowalam lustro nawet nie opieralam sie na opiniach osob znajomych sliniac sie po bokach "och to ja tez TAKI bede chciala taki miec" - czytalam recenzje, ogladalam zdjecia przykladowo wykonane przez ten czy tamten aparat cyfrowy, czytalam o mozliwosciach itp. Wahalam sie pomiedzy roznymi firmami (choc czolowymi wg. mnie i sprawdzonymi przez wielu sa Nikon i Canon), bo wiem, ze jest wybor - trzeba sie tylko rozejrzec i ''zaufac''. Moze ktos powiedziec, ze kupowalam w ciemno, ale co jak co - jestem bardzo zadowolona z wyboru, a rodzina.. coz - poteguje we mnie wrazenie, iz ufaja aparatowi ktory robi zdjecia, anizeli osobe ktora za tym aparatem stoi.


            ps. uwazam, ze zmysl artystyczny i dobry wybor kadru oraz pomysl na ciekawe zdjecie to nie jest "byle co" - w odpowiedzi na czyjsc powyzszy tekst. Zgodze sie z osoba cytowaną, ze warszat najczesciej jest niedoceniany... smutne.
            Wiele osob cyka zdjecia bez opamiętania i nie mysla o tym co zostanie zawarte w "prostokąciku". A co gorsza - zrobia zdjecie ktore w naturze wyjdzie kiepsko, poprawią je do stanu "wzglednej akceptacji" w photoshopie i bedzie wygladac "cacy".

            /Kasia

            Komentarz

            • vuki
              Bywalec
              • 2006
              • 190

              #7
              kup 5dII i 85L - odechce im sie nasladowania

              Komentarz

              • spino
                Coś już napisał
                • 2006
                • 80

                #8
                coś w tym jest, jednak część ludzi odpada jak zobaczy ile musi kasy wydać
                UWAGA 26.10.2012 SKRADZIONO: Canon 5D -nr ser. 3431303646; Canon Speedlite 580EX II -nr ser. 352198; Canon 50 f/1,4 -nr ser. 77370854, Canon 85 f/1,8 -nr ser. 49800336, CANON 70-200 f/2,8L IS USM -nr ser. 471918, Tamron SP AF 28-75 f/2.8 -nr ser. 536031; TORBA Canon Deluxe Camera Bag 10EG; KAMERA SONY XDR-NX5E -nr ser. 211529

                Komentarz

                • ArekLodzPl
                  Początki nałogu
                  • 2008
                  • 346

                  #9
                  No niektórzy kupują aparat do lansu, a nie wiedzą jak go obsługiwać. Znajomy mi opowiadał że przyszedł do niego do sklepu łysy "szyita" obwieszony złotem i kupił Nikona D3x - sam nie potrafił sprecyzować do czego mu będzie potrzebny. Za kilka dni przyszedł i pytał o serwis bo nie wiedzieć czemu (i z jaką siłą) włożył CompactFlasha odwrotnie i złamał styki ??:

                  Komentarz

                  • yaro78
                    Coś już napisał
                    • 2006
                    • 79

                    #10
                    Zamieszczone przez KMV10
                    Ludzie nie ufają producentom (to zdrowe jest!) a bliskim tak (to też zdrowe podejście).
                    .
                    Ludzie najbardziej nie ufają sprzedawcom. Dalej się zgadzam, taka sytuacja to okazja kupienia sprawdzonego produktu. Nawet jeśli nie będą wiedzieć co z nim zrobić.
                    bez sensu

                    Komentarz

                    • zyyys
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 152

                      #11
                      Zamieszczone przez Kronos
                      [...] Jednak nic w tym dziwnego nie każdy musi znać się na wszystkim.
                      i to zdanie trafia w sedno. Nie każdy musi się znać i nie każdy zna ale za to każdy ma prawo kupić sobie taki aparat jaki mu się podoba, a jeśli jeszcze go na to stać to co w tym złego? a że zdjęcia później nie wychodzą? no tego już się kupić nie da
                      zyyys
                      photodesign-studio.pl
                      zbigniewswierczynski.com

                      Komentarz

                      • jagular
                        Początki nałogu
                        • 2007
                        • 422

                        #12
                        Heh, dwa komentarze:
                        1. "Znać się na wszystkim":
                        Obecnie "znać się" na czymkolwiek to w wielu kręgach porażka i poniżenie. Ludzie nie mają czasu na "znanie się", ludzie są zajęci poważnymi interesami, pracą, karierą, dłubaniem w nosie i oglądaniem teledupereli.
                        Zniżyć się do poziomu "autoedukacji" w temacie, przykładowo "jaką lustrzankę kupić", potrafi niewielu.
                        Reszta woli leniwie zadać pytanie na forum, a jakiekolwiek sugestie w stronę "sam sprawdź, co dla ciebie najlepsze" wywołują spazmy agresji i teksty w stylu "jak nie chcesz pomóc, to się nie wypowiadaj".

                        Większość sprzętów elektronicznych, sprzętów powszechnie dostępnych, nie jest tak ekstremalnie skomplikowana i trudna w ocenie, wyborze, aby kilka dni spędzonych na google.pl, nie mogły pomóc

                        2. "Potrzeba posiadania takiego samego":
                        Oczywiście że jest. Oczywistym jest fakt, że jeżeli ktoś w danym towarzystwie ma "coś", co jest atrakcyjne, to wielką ujmą na honorze jest nieposiadanie tego "czegoś".
                        Obecnie być=posiadać i to możliwie szeroka i ogólna odpowiedź w temacie.

                        Odmianą powyższego jest "a ja mam lepszy". To również sposób na życie i powszechnie występujące zjawisko. Mnóstwo ludzi ma problemy psychiczne, jeżeli nie posiada najlepszego w okolicy "czegoś".
                        Ptaszka tak łatwo sobie nie można przedłużyć, biustu ujędrnić i powiększyć, wieku cofnąć, więc pozostaje produkt zastępczy: "mam lepsze".
                        Aparaty, obiektywy, lampy.

                        Komentarz

                        • plyszczarz86
                          Bywalec
                          • 2007
                          • 117

                          #13
                          Ja mam to samo, tylko na mnie dziwnie patrzą jak na pytanie gdzie kupić odpowiadam ze mój model juz jest nie produkowany i wcale nie jest taki najnowszy
                          EOS 20d, EOS 300, Tokina 20-35/3.5-4.5, EF 50/1.8, EF 28-80/3.5-5.6 II, 380 EX, Metz 44 af3, Zenit 412DX, Zenitar 50/2, statyw i chęci do nauki

                          Komentarz

                          • Troyan
                            Początki nałogu
                            • 2007
                            • 317

                            #14
                            A ja mam 400d z gripem i wśród laików czuję się jak fotoreporter z conajmniej canonem 1dMkII Czasem nawet jakieś zdjęcia popełnię
                            Założyłem sobie FOTOBLOGA

                            Komentarz

                            • KORD/EPKK
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 137

                              #15
                              Kurde ja mam caly czas tak z bratem... Kupilem 350tke a on zaraz 20D. Kupilem lampe 430EX on tez. Kupilem 100-400L , on kupil 70-200 F/2.8 IS... W sumie dobrze bo uzupelnia mi "zaplecze". zawsze moge se pocykac dwudziestka czy zapiac do mojego jasne szklo...
                              Przymierzam sie do 50D , ciekawe czy kupi 60-tke
                              airliners.net
                              50D + BG-E2 + 70D
                              + 17-40 L USM + 50 f1.8 STM + 24-105 L IS USM + EF 100-400 L IS USM + Sigma 150-600 S + SpeedLite 430EX

                              Komentarz

                              Pracuję...