X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Adso
    Początki nałogu
    • 2007
    • 310

    #1

    Czego pragną klienci ślubni?

    Wycięte z wątku galeriowego panka : http://canon-board.info/showthread.php?t=36941


    Sergiuszu...zdjęcia ślubne powinny się mieścić w zakresie akceptacji klientów)) a nie w jakichś wąskich ramach wymyślonych kiedyś przez kogoś kto zajmował się ludzkim okiem ale niekoniecznie był fotografem czy artystą))
    galeria: http://adso.digart.pl/digarty/
  • Sergiusz
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2708

    #2
    Zamieszczone przez Adso
    Sergiuszu...zdjęcia ślubne powinny się mieścić w zakresie akceptacji klientów)) a nie w jakichś wąskich ramach wymyślonych kiedyś przez kogoś kto zajmował się ludzkim okiem ale niekoniecznie był fotografem czy artystą))

    Ale aby klient zaakceptował to fotograf powinien ( przynajmniej mniej więcej ) wiedzieć co zrobić aby to miało miejsce. Te ramy nie są wcale takie wąskie jak by się na pierwszy rzut oka mogło zdawać. Trzeba mieć tylko świadomość ich istnienia i umiejętnie wykorzystać. :-D
    I to nie jest problem zdjęć ślubnych. Zdjęcia to zdjęcia.
    Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

    Komentarz

    • pank
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 1502

      #3
      Zamieszczone przez Sergiusz
      Ale aby klient zaakceptował to fotograf powinien ( przynajmniej mniej więcej ) wiedzieć co zrobić aby to miało miejsce.
      Klient, dla którego robiłem te zdjęcia, przy okazji plastyk, absolwent warszawskiej ASP nie tylko zaakceptował, ale był zachwycony efektami. To jak to w końcu jest?
      Ostatnio edytowany przez Vitez; 18.
      Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

      Komentarz

      • Sergiusz
        Pełne uzależnienie
        • 2008
        • 2708

        #4
        Wyjątek potwierdzający regułę?
        Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

        Komentarz

        • pank
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 1502

          #5
          Aha. No cóż, zobaczymy ile będzie tych wyjątków.
          Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

          Komentarz

          • Adso
            Początki nałogu
            • 2007
            • 310

            #6
            Sergiusz w pewnym sensie ma rację... jest to wyjątek potwierdzający regułę, że większość klientów, niestety, chce zdjęć typu...buzia, całusek, obścisk, głębokie spojrzenie w oczy a wszystko w pięknych i soczystych kolorkach)) Taki urok "ślubniaków" i takie pieskie życie fotografów ślubnych))
            galeria: http://adso.digart.pl/digarty/

            Komentarz

            • Kalina
              Początki nałogu
              • 2006
              • 292

              #7
              Adso - oglądałeś Milczenie owiec? Zachwycamy się tym, pożądamy tego, co widzimy wokół siebie.
              Najtrudniejsze w tym wszystkim to DAĆ SZANSĘ sobie i swoim klientom, na inną, ciekawszą, prawdziwą fotografię ślubną.

              Ciekawe swoją drogą na czym opierasz swoje opinie na temat czego oczekują klienci i jaka powinna być fotografia ślubna i jaki to jest los fotografa ślubnego.

              Bo moje wnioski i obserwacje są biegunowo różne.
              Fotografuję zawodowo śluby piąty rok i jest to moje główne źródło dochodu - a ty jakie masz doświadczenie w tym temacie?
              Pkt 8 regulaminu forum

              Komentarz

              • Loome
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 1008

                #8
                Kalina.. ale z tego co ja wiem po ludziach wokoł mnie to niestety.. kazdy z gosci ma byc 3 razy. zdjecia maja byc nie przesadzony artystycznie. maja byc i ciocia ma sie usmiechnac, mloda uscisnac. ludzie oczekują standardu. moze w warszawie, wiekszych miastach latwiej jest znalezc osoby, ktore wiedza ze standard to zrobi brat kompaktem, a fotografa wynajmują po to, zeby miec cos czego nie kazdy potrafi dokonac. Twoja, panka galeria taka jest. nie ma tu nudnych zdjec typu ustawcie sie, usmiechnijcie - ok. niebo przepalone? nie wazne, nie zauwaza.
                sergiusz sie czepia i trzeba na to przymknac oko. zawsze to robi i bierze satysfakcje z tego ze kogos wciagnal w swoją gierke nie przejmujcie się tym, robcie to tak jak wam sie podoba. moze i sergiusz wiele osiagnal, ale nie jest ostateczną prawdą fotografii.. moze sie czepiac, ale nie ma sie co przejmowac. mozna przyjac do wiadomosci, przemyslec.. ale ludzie są różni, rozne gusta. nie podoba się Sergiuszowi, napisał? to dobrze, wazne ze zwrocilo jego uwagę
                ciesze sie ze pank trafił pod klientów, którzy oczekują takich zdjęc jak tu widze. panowi S się nie podobają? trudno, ja bym panka zatrudnił niestety mi się trafili klienci, którzy oczekują nudnych standardów. dla samego siebie i do swojego PF w trakcie calego dnia bede szukał chwil zeby zrobic cos ponadto. ale najwazniejsze jest dla nich zeby kazdy wujek i ciocia był na zdjeciu usmiechniety. 3 razy
                Ostatnio edytowany przez Loome; 18670.

                Komentarz

                • Kalina
                  Początki nałogu
                  • 2006
                  • 292

                  #9
                  Loome - ja nie twierdzę, ze takich klientów nie ma. Twierdzę, ze są i inni. I to od Ciebie zależy kto do Ciebie trafi.

                  Pierwszy hint:
                  Jak klientowi ma się spodobać fotografia ślubna inna od "całujemy się, uśmiechamy się, przytulamy się", skoro w obszarze swoich poszukiwań jej nie widzi? W rezultacie zamawia to co jest, choć mu to nie do końca leży, bo nie zdaje sobie sprawy że można inaczej.

                  Drugi hint:
                  Jak ma do Ciebie trafić ktoś, kto lubi zdjęcia niestandardowe, skoro u Ciebie są standardowe?

                  Trzeci hint:
                  Jeśli w Twoim mieście ciężko Ci znaleźć klientów na swoje pomysły i ceny, co Cię powstrzymuje by spróbować poza?
                  Ostatnio edytowany przez Kalina; 5297.
                  Pkt 8 regulaminu forum

                  Komentarz

                  • Loome
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 1008

                    #10
                    Kalina - do znalezienia klientow do zdjec w takim klimacie jaki mnie interesuje brak mi wlasnie takich samych zdjęć w moim portfolio
                    poki co podpiąłem się jako 2 fotograf do doswiadczonego fotografa. nie w moim miescie, tylko w innym. i w trakcie robienia kotletow będę się starał tworzyc cos do swojego PF.. a przyznam ze klimat Twoj, Panka, Cichego mi jak najbardziej odpowiada
                    fotograf zna się na rzeczy, ale male miasteczko, klienci nie oczekują zbyt wiele. ja nie jestem im w stanie czegos wiecej zaproponowac. myslę ze i umiejętnosci i wiedzy i doswiadczenia poki co brak. neistety.. poki co nabywam doswiadczenie, to jeszcze nie czas zebym sam zaczął zdobywac szczyty mozliwosci. jestem cierpliwy..
                    Ostatnio edytowany przez Loome; 18670.

                    Komentarz

                    • Adso
                      Początki nałogu
                      • 2007
                      • 310

                      #11
                      no to skoro pankowi to nie przeszkadza to ja może wdam się w mały offtop z Kaliną bo poniekąd zostałem wywołany do spowiedzi odnośnie mojego doświadczenia z robieniu zdjęć ślubnych...
                      nie mam żadnego...zero...null i to zapewne dlatego, iż ciągle uważam, że moja wiedza na temat robienia zdjęć w ogóle jest zbyt mała aby komuś proponować swoje usługi w tym zakresie, poza tym brakuje mi paru podstawowych sprzętów co do których mam przekonanie, że mieć je powinienem.
                      Natomiast mam pewne (dwudziestoletnie) doświadczenie w pracy z klientami bo moje główne źródło dochodu to architektura wnętrz i wiem, że można podzielić klientów na pewne kategorie:
                      pierwsza grupa to:
                      niezdecydowani
                      i tu mamy jak gdyby dwie podgrupy:
                      1. tacy którzy nie wiedzą czego chcą, ale też całkowicie wolnej ręki Ci nie dadzą bo nakupili czasopism z wnętrzami i starają się do swoich 25m kwadratowych dopasować coś co widzieli w gazecie a co zajmowało cały dwustumetrowy loft... jeśli przełożymy to na "język fotograficzny" to naoglądali się zdjęć u znajomych w gazetach i ...u fotografa też i teraz chcą żeby dopasować to do siebie...tyle że z małego grubiutkiego szatyna nigdy nie zrobimy wysokiego szczupłego blondyna a szczerbatej pannie młodej nie możemy pozwolić zbyt szeroko się uśmiechać, plener na zamku w Łańcucie albo na Karaibach musimy zamienić na stodołę w Kobyłce Małej ( co wcale nie jest gorsze, ale będzie inaczej), ale tak poza tym ma być tak samo a najlepiej żeby było fajnie i ładnie, cokolwiek to znaczy.
                      2. niezdecydowani, ale dający Ci całkowitą swobodę, wierzący, że to co robisz i za co bierzesz pieniądze będzie najwyższej próby. Owszem chcą zobaczyć dotychczasowe dokonania, ale tylko po to żeby się przekonać czy dobrze trafili... reszta ich nie interesuje, nie chcą wiedzieć jak, czym i dlaczego, są posłuszni w plenerze, układni w kościele i tylko....pozazdrościć takich klientów. Sęk w tym, że takich jest garstka, być może ciągle rosnąca garstka, ale tylko garstka. Istnieje jednak pewne niebezpieczeństwo ze strony fotografa, że potraktuje Młodą Parę jak modeli i będzie realizował swoje, czasem chore i tandetne pomysły na koszt młodych. Widziałem takie zdjęcia (nawet na tym forum) i niewiele one mają wspólnego z pięknym i pamiętnym dniem a równie dobrze można by je zrobić przy byle jakiej okazji a niekoniecznie z okazji ślubu.

                      przejdźmy do drugiej grupy:
                      zdecydowani i najlepiej wiedzący czego chcą:
                      gdyby mogli to sami sobie robili by fotografie, ale nie mają sprzętu więc decydują się na fotografa... sami wiedza najlepiej gdzie stanąć, jak ułożyć ręce, jak się popatrzeć, kiedy uśmiechnąć, jak pocałować... wszelkiego rodzaju uwagi przyjmują niechętnie, nie stosują się do nich bo przecież sami wiedzą najlepiej i nie będzie im tu jakiś obcy zmieniał ich wyobrażenia o ich własnych zdjęciach ślubnych. A jak coś nie wyjdzie?... No jak to? Przecież to wina fotografa, to on robił zdjęcia i widocznie zrobił to źle bo ich pomysły (młodych) były dobre i najlepsze. Znam takich klientów i nie życzę ich nikomu.

                      Wiem, Kalino, że prowadzisz warsztaty z zakresu fotografii ślubnej, ale mam wrażenie, że praca z modelami, nierzadko doświadczonymi, wiedzącymi jak się mają ustawić, jak popatrzeć, co zrobić z rękami, jak odwrócić głowę czy ciało żeby uzyskać jak najlepszy efekt to nie to samo co praca z niedoświadczoną parą, która, nie obrażając nikogo z młodych, może zachowywać się na planie czy w plenerze jak dwa kołki w płocie i wtedy cały misterny plan w d.... choćby nie wiem jak dobry był. Swoją drogą nie wiem dlaczego, ale kiedy patrze na większość zdjęć ślubnych mam wrażenie, że gdzieś już to widziałem. Może właśnie dlatego, że poza twarzami młodych...o ile je w ogóle widać, nie zmienia się nic. Kiedyś na jarmarkach stawiano takie plansze z różnymi malunkami i wyciętymi otworami na głowę, klient stawał, szczerzył się przez paręnaście sekund, pan fotograf wołał "o, tam leci ptaszek" wykonywał kolisty ruch ręką i było po zabawie. Do odebrania za tydzień w zakładzie fotograficznym. Teraz nie ma już zakładów fotograficznych...są studia, centra, fabryki czy co tam jeszcze można wymyślić żeby sobie dodać prestiżu tylko...zdjęcia pozostały często tak samo gówniane.))
                      galeria: http://adso.digart.pl/digarty/

                      Komentarz

                      • Kalina
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 292

                        #12
                        Powiem Ci tak: typ klienta numer trzy praktycznie się mi nie zdarza. Jeśli nawet, to raczej wyeliminuje go cena.

                        Typ pierwszy, czyli niezdecydowany, ale chcący podyrygować najczęściej tak naprawdę chce, aby go przekonać, że trafił w dobre ręce i o nic się nie musi martwić.
                        Bo od martwienia się o zdjęcia jestem ja.

                        Zamieszczone przez Adso
                        Wiem, Kalino, że prowadzisz warsztaty z zakresu fotografii ślubnej, ale mam wrażenie, że praca z modelami, nierzadko doświadczonymi, wiedzącymi jak się mają ustawić, jak popatrzeć, co zrobić z rękami, jak odwrócić głowę czy ciało żeby uzyskać jak najlepszy efekt to nie to samo co praca z niedoświadczoną parą, która, nie obrażając nikogo z młodych, może zachowywać się na planie czy w plenerze jak dwa kołki w płocie i wtedy cały misterny plan w d.... choćby nie wiem jak dobry był.
                        Adso - na warsztatach mamy prawdziwe pary młode! Bywa ze i całkowite swieżynki, które nie miały nawet sesji plenerowej.
                        Właśnie z tych wszystkich powodów o których mówiłeś. I właśnie po to, by pokazać jak się pracuje parą, jak ją rozkręcić, jak obudzić w Pannie Młodej gwiazdę.

                        A wiesz jaki jest najczęstszy tekst jaki słyszę od Panien Młodych na spotkaniach?

                        .. bo te wszystkie młode na twoich zdjęciach to jak modelki. I jak wyglądają, jak pozują! I najbardziej to się boję, że ja, taka zwykła Kasia/Zosia/Stefcia nie dam rady..

                        A ja im mówię: Panna Młoda jest zawsze piękna
                        And that's the whole trick.


                        Zamieszczone przez Adso
                        ...są studia, centra, fabryki czy co tam jeszcze można wymyślić żeby sobie dodać prestiżu tylko...zdjęcia pozostały często tak samo gówniane.))
                        Czy już mogę się zacząć obrażać?;-)
                        Pkt 8 regulaminu forum

                        Komentarz

                        • Sergiusz
                          Pełne uzależnienie
                          • 2008
                          • 2708

                          #13
                          Ja mam tylko jedno pytanie? Co to są zdjęcia niestandardowe? I chyba bym był za sugestią Viteza i proponuję prze klejenie wypowiedzi w nowy wątek np.: Ślub dla początkujących lub coś tam takiego.
                          Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                          Komentarz

                          • Kalina
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 292

                            #14
                            Zamieszczone przez Sergiusz
                            Ja mam tylko jedno pytanie? Co to są zdjęcia niestandardowe?
                            W skrócie - takie które się Tobie nie podobają
                            Zamieszczone przez Sergiusz
                            I chyba bym był za sugestią Viteza i proponuję prze klejenie wypowiedzi w nowy wątek np.: Ślub dla początkujących lub coś tam takiego.
                            W tym cały point. Że proponujesz zupełnie nietrafiony tytuł wątku.
                            Jeśli już to: "ślub dla tych, co nie chcą być początkujący, tylko świadomie fotografować śluby"

                            Ale może uszanujmy wolę "właściciela" wątku i próbujmy go uszczęśliwiać na siłę?
                            Pkt 8 regulaminu forum

                            Komentarz

                            • pank
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 1502

                              #15
                              Zamieszczone przez Kalina
                              W skrócie - takie które się Tobie nie podobają
                              Hehehe. Dobre i celne.

                              Zamieszczone przez Kalina
                              Ale może uszanujmy wolę "właściciela" wątku i próbujmy go uszczęśliwiać na siłę?
                              Oj tak. Dziękuję, bardzo proszę.
                              Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                              Komentarz

                              Pracuję...