jak to jest? bo zielony kompletnie w tym temacie jestem. Chodzi o robie zdjęc ludziom na ulicy a dokładnie o prawo do tego zdjecia. Słyszałem wiele razy ze ten komu robimy fote musi sie zgodzić by mu zrobiono to zdjecie i na poźniejszą prezentacje gdzies na stronach itp. Czy to jest prawda? Bo wsumie po przeczytaniu niedawno załozonego wątku z aparatami do streetphoto troche zgłupiałem. Bo piszecie o ukrywaniu sie i robieniu fot tak zeby "model" nie widzial ze mu to zdjecie robimy. Moze mi to ktos wytłumaczyc?
X
-
Tagi: Brak
-
EOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000 -
w tym artykule jest napisane: "(...)Polskie prawo cywilne gwarantuje nam prawo do prywatności. Pod żadnym pozorem nie może być ono naruszone. To jest oczywiste dla zawodowca. Zawsze musi on uzyskać zgodę na fotografowanie osoby lub wykonać zdjęcia w taki sposób, aby osoba była nierozpoznawalna, jeżeli może jej to przynieść ujmę.(...)"
a wy przeciez tutaj kombinujecie jak tylko możecie by was obiekt nie zobaczyl. http://hazan.emiasto.com.pl/showthre...6&page=1&pp=10 Hmm Wiec albo ze mną jest cos nie tak albo poprostu nie rozumiem
Komentarz
-
Jak rozumiem chodzi tu o zdjecia gdzies potem publikowane (prasa, albumy, www).EOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000Komentarz
-
Wyobrazmy sobie taka sytuacje. Facet zdradza, zone. Mowi zonie, ze jest w Warszawie a ktos go fotografuje w Zakopanem w towarzystwie jekiejs kobity. Zdjecie ukazuje sie np. we Wprost na okolicznosc np. wywiadu z Malyszem. Zona oglada zdjecie i... rozwodzik gotowy.
Byl nawet kiedys taki przypadek. Na jednym z cruiserow krecono film fabularny z udzialem gawiedzi. Podobno potem bylo pare rozwodzikow i procesow o odszkodowanie.
Mnie sie wydaje, ze mozna fotografowac kazdego o ile ten ktos jest w miejscu publicznym i nie wyrazi sprzeciwu. Z wykorzystaniem fotek w publikatorach to juz inna sprawa - jak wyzej.
Janusz
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
Fotografowac osobe mozna, o ile nie wyrazila ona sprzeciwu, oraz bezstresowo mozna fotografowac osoby publiczne, pelniace funkcje spoleczne, politykow, policjantow w czasie wykonywania obowiazkow sluzbowych (ochroniarzy tez 8) ) itp.
Natomiast inna sprawa jest z publikacja potem takiej fotki - tu juz trzeba miec zezwolenie osoby ktorej wizerunek chcemy opublikowac.
Czyli focic "do szuflady" wolno chyba ze ktos stawia opor
, publikowac nie wolno bez zgody (chyba ze osoba jest czescia imprezy masowej, tlem, czescia grupy, nierozpoznawalna). Zakazy te (focenia/publikowania) nie obejmuja osob publicznych wymienionych wyzej.
Komentarz
-
AFAIK tak wlasnie jest - dopoki masz odbitki w domowym albumie, to wszystko jest w porzadku. Ale w momencie, gdy zamieszczasz zdjecie jakiejs osoby np. na plfoto czy swojej stronie www w galerii, publikujesz tym samym wizerunek tej osoby, ktory jest jej osobistym dobrem. Zatem zeby nie popasc w konflikt z prawem, musisz uzyskac jej zgode (albo kupic od niej prawa do zaprezentowania jej wizerunku).Zamieszczone przez PszczolaJak rozumiem chodzi tu o zdjecia gdzies potem publikowane (prasa, albumy, www).
Tak samo jak z fotomodelkami zreszta.Komentarz
-
a jakie macie doswiadczenie z takimi osobami ktorych upolowaliscie? :P Tzn chodzi mi o to czy jesli podeszliscie i spytaliscie sie o zgode to czy przewaznie sie zgadzają? Czy raczej są przeciw?Komentarz
-
to jest tak, ze sfocic mozesz zawsze tego na kogo masz ochote - a jak ci nie pozwala jakas pinda ze sklepu np. to dzwonisz po policje i mowisz ze utrudnia ci prace, jako dziennikarzowi... bo prezentowanie zdjec w galeriach na necie uchodzi za swojego rodzaju dziennikarstwo.. czy jakos tak to bylo
pozniejsza publikacja tych zdjec to osobny problem.. ale na wszystko jest rada - nawet na ochrone wizerunku. bo jest cos takiego jak "sztuka" - i osoba ktora sie sfocilo moze nagle stac sie uzupelnieniem artystycznej wizji autra... zas praca staje sie sztuka... i wtedy kazdy sad bedzie po stronie fotografa.. bo nie sposob udowodnic ze to co zrobiles nie jest sztuka
to tak w skrocie - wiecej na google... bo mi sie pisac wszystkiego 2gi raz juz nie chceKomentarz
-
ok dzięki bardzo. Jeszcze troche poszukam na netcie. Bo wiecie nie chce zeby moja pasja mnie wkopała w płacenie komuś odszkodowania za to ze zrobiłem zdjecie :PKomentarz
-
To mnie wolnoZamieszczone przez VitezFotografowac osobe mozna, o ile nie wyrazila ona sprzeciwu, oraz bezstresowo mozna fotografowac osoby publiczne, pelniace funkcje spoleczne, politykow, policjantow w czasie wykonywania obowiazkow sluzbowych (ochroniarzy tez 8) ) itp.
Natomiast inna sprawa jest z publikacja potem takiej fotki - tu juz trzeba miec zezwolenie osoby ktorej wizerunek chcemy opublikowac.
Czyli focic "do szuflady" wolno chyba ze ktos stawia opor
, publikowac nie wolno bez zgody (chyba ze osoba jest czescia imprezy masowej, tlem, czescia grupy, nierozpoznawalna). Zakazy te (focenia/publikowania) nie obejmuja osob publicznych wymienionych wyzej.
Komentarz
-
Zasada jest taka, że można fotografować każdego człowieka, nawet robić portrety, mimo sprzeciwu tej osoby. Nie można jednak publikować takich zdjęć, bez zgody tej osoby.Zamieszczone przez Czachato jest tak, ze sfocic mozesz zawsze tego na kogo masz ochote - a jak ci nie pozwala jakas pinda ze sklepu np. to dzwonisz po policje i mowisz ze utrudnia ci prace, jako dziennikarzowi... bo prezentowanie zdjec w galeriach na necie uchodzi za swojego rodzaju dziennikarstwo.. czy jakos tak to bylo
Zasada ta nie obowiązuje w przypadku fotografowania osób publicznych podczas wykonowynia obowiązków, itp. oraz w sytuacji gdy dana osoba jest częścią fotografowanego tłumu. Problemem jest definicja tłumu, ja słyszałem wersję, że więcej niż 3 osoby to już tłum, ale tylko tak słyszałem.
Przy okazji pozdrawiam uroczego kierownika pociągu, który raczył protestować, gdy miałem zamiar zrobić fotkę jego pociągu
350D | Canon 18-55/3.5-5.6 II | Canon 50 1.8 II | Canon 70-200/4 | Lowepro Nova 4 AW | reszta w planach...Komentarz
-
mysle ze temat nie raz zostal dostatecznie rozwiniety na pl.rec.foto ... a wpisujac do wyszukiwarki zadane slowa klucze wyskakuje masa linkow..
Komentarz
-
Ale dalej pozostaje problem tej zgody na publikacje? Posluze sie skrajnymi przykladami - czy ta zgoda musi byc pisemna, potwierdzona notarialnie, czy wystarczy zwykle kiwniecie glowa?
Te sprawy reguluje jakas ustawa? Jaka? Czy tez ktorys kodeks?EOS 300D + dotatki + Digital Ixus
"Zawsze nadchodzi godzina w historii, kiedy ten, który ośmieli się powiedzieć,
że dwa i dwa to cztery, jest karany śmiercią. (Albert Camus)Komentarz
-
wlasnie. Bo wsumie osoba może pod wpływem presji i dezorientacji sie zgodzić np. a potem (jak np. zobaczy gdzies to swoje zdjecie) zmienić zdanie i kto komu co udowodni? Bo przeciez fotografowie nie chodza z umowami do podpisania w kieszeni :PKomentarz
Komentarz