To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • JSK
    Początki nałogu
    • 2006
    • 318

    #76
    To są sprawy beznadziejne. Twoje zeznanie przeciwko zeznaniu innej osoby. Remis. Przecież on powie, że mu udzieliłeś praw w momencie dawania tych zdjęć. Ale przcież nic nie ma na piśmie. Ma jednak zdjęcia. Wtedy musisz udowodnić, że ukradł. Blado to widzę. Lepiej jednak nie dawać zdjęć tak sobie, w dobrej wierze. A doświadczone sędzia zarzuci, że chciałeś dla sławy to zrobić. Sława nie wypaliła, to się odgryzasz. Takie doświadczenie to dobra lekcja na przyszłość. Ale na kasę nie licz!

    Komentarz

    • Szycha
      Dopiero zaczyna
      • 2006
      • 27

      #77
      Rozmawiałem z moim prawnikiem i sprawa nie jest taka beznadziejna jak niektórzy uważają. Powiedział abym wysłał do tejże gminy pismo listem poleconym, najlepiej do burmistrza, a w nim wytłumaczył zaistniałą sprawę (pewnie nawet nie wiedzą o tych zdjęciach)oraz zaproponował ugodowe rozwiązanie. Tak też zrobiłem. Jeśli to nie poskutkuje pozostaje droga sądowa. Tutaj prawnik powiedział, że może nie być tak łatwo, jest prawdopodobieństwo, że sąd zakończy postępowanie ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. Mam nadzieję, że sam list poskutkuje, wątpię aby władza chciała robić sobie teraz taką anty- reklamę, szczególnie przed wyborami. Tak łatwo się nie poddam, jeśli będzie trzeba iść do prasy, zrobię to. Zdaję sobie sprawę, że łatwo nie będzie a szansa na jakiekolwiek pieniądze są małe, ale nie o to tutaj chodzi. Trzeba umieć walczyć o swoje, szczególnie, kiedy prawo (teoretycznie…) jest po naszej stronie.

      Takie doświadczenie to dobra lekcja na przyszłość. Ale na kasę nie licz!
      Takie doświadczenie, że mam zdjęć nie robić, bo każdy może z nimi zrobić, co zechce? Mimo wszystko chyba żyjemy w państwie prawa, co nie? Ale naiwny jestem

      Komentarz

      • Szycha
        Dopiero zaczyna
        • 2006
        • 27

        #78
        Zamieszczone przez JSK
        To są sprawy beznadziejne. Twoje zeznanie przeciwko zeznaniu innej osoby. Remis. Przecież on powie, że mu udzieliłeś praw w momencie dawania tych zdjęć. Ale przcież nic nie ma na piśmie.
        Takie rzeczy trzeba mieć na piśmie, inaczej się nie da. Kiepskie wytłumaczenie.

        Komentarz

        • arturs
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 4196

          #79
          Pamiętaj o tym żeby sobie zrobić kopie strony z danego dnia i jakiś świadków że tam były twoje zdjęcia - bo się okaże że wyparowały..

          Pozdr
          Artur
          5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

          Komentarz

          • Szycha
            Dopiero zaczyna
            • 2006
            • 27

            #80
            Dzięki, ale kopia jest już zrobiona, świadkowie również są. Mam nadzieję, że takich numerów nie będą jednak robić...

            Komentarz

            • Vitez
              zło konieczne
              • 2004
              • 19804

              #81
              Zamieszczone przez JSK
              To są sprawy beznadziejne. Twoje zeznanie przeciwko zeznaniu innej osoby. Remis. Przecież on powie, że mu udzieliłeś praw w momencie dawania tych zdjęć. Ale przcież nic nie ma na piśmie.
              Mhm

              Art. 53. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

              USTAWA
              z dnia 4 lutego 1994 r.
              o prawie autorskim i prawach pokrewnych.(1)
              (tekst pierwotny: Dz. U. 1994 r. Nr 24 poz. 83)
              (tekst jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904)


              Wiec wiesz... mowic to zlodziej zdjec sobie moze co chce 8)

              Komentarz

              • arturs
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 4196

                #82
                Zamieszczone przez Szycha
                Dzięki, ale kopia jest już zrobiona, świadkowie również są. Mam nadzieję, że takich numerów nie będą jednak robić...
                A co ich to kosztuje.. pewnie że bedą robić, ale najlepiej jak potem odpiszą, że zdjęcia już usunięte, odpowiedzialna osoba została ukarana itp. itd. genralnie bedą chcieli żebyś się odczepił, ale wtedy oczywiście nie popuszczać, a jak bedzies miał takie pismo to masz dowód że zdjęcia były..

                Pozdr
                Artur
                5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

                Komentarz

                • Szycha
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 27

                  #83
                  Zamieszczone przez arturs
                  (...)najlepiej jak potem odpiszą, że zdjęcia już usunięte, odpowiedzialna osoba została ukarana itp. itd.
                  Tego właśnie się obawiam, zobaczymy jak sprawa się potoczy. W każdym razie będę walczył o swoje Nie powinniśmy popuszczać, w końcu sami wiemy ile czasu i pieniędzy kosztuje fotografia. Teraz pozostaje tylko czekać.
                  Pozdrawiam.

                  Komentarz

                  • guest1
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 164

                    #84
                    ja gosciowi zaproponował bym wycieczkę <zly>

                    ostatnio miałem podobny problem i niechiałem kasy tylko usuniecia fotek i poskutkowało bo proces niestety drogi a i mało skuteczny
                    www.marekpaluch.pl
                    www.fotoptaki.art.pl

                    Komentarz

                    • Voith
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 198

                      #85
                      Czy Print Screen starczy jako kopia czy nie ?
                      Mniej sprzętu, więcej talentu.

                      Komentarz

                      • arturs
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 4196

                        #86
                        Zamieszczone przez Szycha
                        Tego właśnie się obawiam, zobaczymy jak sprawa się potoczy. W każdym razie będę walczył o swoje Nie powinniśmy popuszczać, w końcu sami wiemy ile czasu i pieniędzy kosztuje fotografia.
                        Ale jak dostaniesz takie pismo tojesteś "w domu" bo masz ich przyznanie się do winy na piśmie które oni podpisali ;-) , i z tym dopiero masz pole do popisu...

                        Pozdr
                        Artur
                        5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

                        Komentarz

                        • JSK
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 318

                          #87
                          Zamieszczone przez Vitez
                          Mhm

                          Art. 53. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

                          USTAWA
                          z dnia 4 lutego 1994 r.
                          o prawie autorskim i prawach pokrewnych.(1)
                          (tekst pierwotny: Dz. U. 1994 r. Nr 24 poz. 83)
                          (tekst jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904)


                          Wiec wiesz... mowic to zlodziej zdjec sobie moze co chce 8)
                          Vitez ja nie neguję prawa autorskiegi i nie sankcjonuję działania złoczyńców. Jest tylko małe "ale". Interpretacja przepisu zależy od sędziego, adwokatów, postawy stron procesowych i wreszcie światła sprawy oraz wartości sporu. I w dodatku takie problemy załatwia się z powództwa cywilnego. Jak ktoś to robił to wie!

                          Małem taką sprawę (nie cywilna), gdzie w trakcie procesu pozwany zakwestionował fakturę, którą osobiście podpisał, wpłacił 30% zaliczki na poczet i co najważniejsze podpisał również dokumenty odbioru towaru przy dostawie (osobiście i przy świadkach). Ponadto dostarczony towar, po zmontowaniu w inną całość pracował już u klienta końcowego, za co tenże zapłaci pieniądze. I co? Zapisy wszelkich artykułów prawnych były jednoznaczne i oczywiste, a ja musiałem udowodnić fakty i przedstawić świadków. To dopiero była jazda. A wartość sporu to była równowartość jakichś 10.000 dobrych zdjęć. Było na tyle dużo, że można było wytoczyś sprawę karną za celowe działanie na szkodę. To znacząco podnosi szanse wygrania, ale nie do wszystkich spraw ma zastosowanie.

                          Komentarz

                          • MarcinekP
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 114

                            #88
                            Rozmawiałem z moim prawnikiem i sprawa nie jest taka beznadziejna jak niektórzy uważają. Powiedział abym wysłał do tejże gminy pismo listem poleconym, najlepiej do burmistrza, a w nim wytłumaczył zaistniałą sprawę (pewnie nawet nie wiedzą o tych zdjęciach)oraz zaproponował ugodowe rozwiązanie. Tak też zrobiłem. Jeśli to nie poskutkuje pozostaje droga sądowa. Tutaj prawnik powiedział, że może nie być tak łatwo, jest prawdopodobieństwo, że sąd zakończy postępowanie ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. Mam nadzieję, że sam list poskutkuje, wątpię aby władza chciała robić sobie teraz taką anty- reklamę, szczególnie przed wyborami. Tak łatwo się nie poddam, jeśli będzie trzeba iść do prasy, zrobię to. Zdaję sobie sprawę, że łatwo nie będzie a szansa na jakiekolwiek pieniądze są małe, ale nie o to tutaj chodzi. Trzeba umieć walczyć o swoje, szczególnie, kiedy prawo (teoretycznie…) jest po naszej stronie.
                            doświadczenie, że mam zdjęć nie robić, bo każdy może z nimi zrobić, co zechce? Mimo wszystko chyba żyjemy w państwie prawa, co nie? Ale naiwny jestem
                            No wlaśnie, wyślesz pismo informując burmistrza że gmina to gnoje, oni zdejmą zdjęcia i na tym sprawa się skończy, ewentualnie napiszą wielki list z przeprosinami. I nawet jeżeli zdecydujesz się sprawę ciągnąć dalej......oj będzie ciężko - pozdrawiam
                            ___
                            Canon

                            Komentarz

                            • Theoo
                              Bywalec
                              • 2006
                              • 157

                              #89
                              Zamieszczone przez MarcinekP
                              No wlaśnie, wyślesz pismo informując burmistrza że gmina to gnoje, oni zdejmą zdjęcia i na tym sprawa się skończy, ewentualnie napiszą wielki list z przeprosinami. I nawet jeżeli zdecydujesz się sprawę ciągnąć dalej......oj będzie ciężko - pozdrawiam
                              Co ciężko. Jak będziecie narzekać to nigdy nie bedą szanować praw autorskich. Tutaj gmina ma na stronie KRADZIONE FOTY. Jeżeli to w gminie siedzi koleś i wywala takie numery - to koleśa posuną. Jeżeli robił to ktoś na zlecenie - to oni odpowiadają za ten numer. Jest to wykorzystywanie utworu bez wiedzy i zgody autora w "z góry zaplanowanym zamiarze" durna nazwa ale prawnie czynna w "celu uzyskania korzyści majatkowych" - kolejna głupie stwierdzenie ale wazne. Daj cynk pismakom i bedziesz miał 60% społeczeństwa za soba. Sprawa sądowa lub ugoda.
                              Ugoda - kwota wynikająca ze stawek ZPAF za okres wykorzystania i usunięcie fotek ze strony + ogłoszenie w prasie o ugodzie z przeprosiniami.
                              Sąd - stawka jak wyzej + ogłoszenie w prasie. Możesz kusić się o wpłatę na rzecz organizaxcji charytatywnej jak PCK, czy też Caritas. Dobrze widziane.
                              Masz sprawe do wygrania.
                              MOŻE MI SIĘ CHCEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!

                              Komentarz

                              • Vitez
                                zło konieczne
                                • 2004
                                • 19804

                                #90
                                Zamieszczone przez JSK
                                Vitez ja nie neguję prawa autorskiegi i nie sankcjonuję działania złoczyńców. Jest tylko małe "ale". Interpretacja przepisu zależy od sędziego, adwokatów, postawy stron procesowych i wreszcie światła sprawy oraz wartości sporu. I w dodatku takie problemy załatwia się z powództwa cywilnego. Jak ktoś to robił to wie!

                                No wlasnie... jak ktos robil to wie. Wiec powtorze - znam osobiscie i rozmawialem z prawnikiem (ktorego tu polecam) ktory prowadzil takich spraw na peczki. Nie o jakies faktury, tylko faktyczne sprawy o kradzieze zdjec itp. I nie jest tak czarno jak ty to sobie wyobrazasz a wprost przeciwnie. Jesli nie wierzysz - namiary na niego tez podalem, sam sie spytaj.
                                Ty masz wyobrazenia, ja znam faktyczne wyniki takich wlasnie rozpraw na bazie czyjegos doswiadczenia. Prawnicy-obroncy 'firmowych' zlodziei fotek tez znaja faktyczne wyniki rozpraw i dlatego najczesciej dochodzi do ugody - mniej kosztownej niz prawie pewny niekorzystny wynik dla zlodzieja.
                                Trzeci raz tych faktow nie powtorze, ale ty pewnie znowu powtorzysz swoje gdybania .

                                A co do twojej sprawy offtopicznie - tak wlasnie dziala prawo i nie musi to zalezec od sedziego czy okolicznosci - najpierw musisz udowodnic wine a nie obronca musi udowadniac swoja niewinnosc tylko na podstawie samego oskarżenia.
                                Moze ci sie to nie podobac i na tej podstawie opierasz swoje gdybania ale tak wlasnie jest, i dlatego koledzy tu dobrze doradzili zrobic kopie strony i miec swiadkow ze takie zdjecia byly na tej www.

                                Komentarz

                                Pracuję...