Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • grzesiekgalazka
    • 2011
    • 6

    #1

    Fotografia ślubna bez auta

    Zaczynam fotografować śluby. Jednak mam pewien problem. Nie cierpię jeździć samochodem po Polsce. Najchętniej pozbyłbym się grata i znalazł sposób na poruszanie się w obrębie imprezy bez auta. Myślę, że może to być też wygodne w tym sensie, że nie masz na głowie kolejnej rzeczy.
    Jakie są wasze doświadczenia? Czy jest ktoś z was, kto jeździ na ślub bez auta? Macie jakieś opracowane rozwiązania? Czytałem gdzieś, że Kalina jeździ na śluby pociągiem. Może ma coś na ten temat do powiedzenia:-D
  • xxkomarxx
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1456

    #2
    Generalnie dla mnie samochód to akurat bardzo fajna i poręczna sprawa. Jest gdzie wsadzić sprzęt i podjechać. A pociągiem w Polsce???? spóźnisz się mogą okraść itp. Nie mówiąc o tym że droga czasem się ciągnie w nieskończoność. Nie rozumiem skąd pomysł że bez auta jest lepiej....

    Komentarz

    • roshuu
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 1107

      #3
      To laduj sie w tramwaj :P
      6D + 5D + 14 /2.8 + 35/1.4 + 50/1.4 + 85/1.8 + Fuji X-T1 + 35/1.4

      Komentarz

      • N00bek
        Zablokowany
        • 2010
        • 734

        #4
        Widziałem kilku fotografów na rowerach, ale to było bardziej dla rekreacji, gdyż ekipa poruszała się vanem wraz z modelami czy młodą parą.

        Jeżeli masz auto to lepie zostań przy nim. Sprzęt ten cięższy zawsze możesz zabrać ze sobą, a jeśli chodzi o przemieszczanie sprzętu, no tutaj ciężko naprawde...

        Komentarz

        • greg1981
          Coś już napisał
          • 2010
          • 70

          #5
          W sumie dziwne pytanie. Jak mozna zabrać wszystkie graty w jedna torbę i jak przemieszczeć sie np. od młodego do młodej czasem z miejscowosci oddalonej 10km i w wielu innych sytuacjach.

          Komentarz

          • milus
            Coś już napisał
            • 2006
            • 60

            #6
            Raczej nie wyobrażam sobie realizacji takiego zlecenia bez auta... Do klienta trzeba dojechać i to niekiedy sporo kilometrów. Później jest wyścig kto pierwszy do kościoła czy na salę i tutaj trzeba być sprytnym :-) - to jest najgorsze
            Zabranie się z młodymi raczej jest mało realne...zazwyczaj do auta oprócz kierowcy wpychają się młodzi wraz ze świadkami, tutaj z nimi nie ma szans się zabrać.
            Można z gośćmi ale to trzeba zaplanować.
            Auto to wygoda...jedziesz kiedy chcesz i jesteś nie zależny od nikogo

            Komentarz

            • SdoubleU
              Początki nałogu
              • 2005
              • 437

              #7
              Jakiekolwiek przemieszczanie się bez samochodu???
              Polskie koleje raczej nie błyszczą ostatnio!!!
              Rower - tak ale tylko na krótszych dystansach ;-)
              Taksówka ale nie wiem czy na to zarobisz.
              Teleportacja?
              SdoubleU
              ---------------------------
              Canon :-D

              Komentarz

              • grzesiekgalazka
                • 2011
                • 6

                #8
                Miałem nadzieję, że macie swoje patenty, które mi do głowy nie przyszły. Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Jakby ktoś miał jeszcze jakieś pomysły, chętnie poczytam. Bo ja się zgadzam z wami, że z tych wszystkich opcji, o których piszecie, auto jest najsensowniejszym rozwiązaniem. Ale może jednak ktoś coś wymyślił...

                Komentarz

                • Przemek_PC
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2456

                  #9
                  Rozwiązaniem tych problemów jest kupno śmigłowca.

                  Komentarz

                  • SdoubleU
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 437

                    #10
                    Zamieszczone przez Przemek_PC
                    Rozwiązaniem tych problemów jest kupno śmigłowca.
                    Następny grat do zmartwień ;-)
                    SdoubleU
                    ---------------------------
                    Canon :-D

                    Komentarz

                    • Kolaj
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 3293

                      #11
                      Taak, najwyższy czas na przeniesienie wątku do Hydeparku. Bawcie się dobrze

                      Komentarz

                      • kinimodgdynia
                        Bywalec
                        • 2008
                        • 106

                        #12
                        w zależności od tego skąd, dokąd i za ile jest jeszcze możliwość samolot+wypożyczony samochód. np. z gdańska do krakowa się względnie opłaca.
                        blog

                        Komentarz

                        • rzewus
                          Dopiero zaczyna
                          • 2008
                          • 45

                          #13
                          Zamieszczone przez grzesiekgalazka
                          Zaczynam fotografować śluby. Jednak mam pewien problem. Nie cierpię jeździć samochodem po Polsce.
                          Najpierw zacznij fotografować w swoim rejonie i wyrób sobie w nim renomę, a dopiero potem myśl o jeździe po kraju. Jak potencjalny klient zobaczy, w Twoim portfolio świetne zdjęcia (może minąć naprawdę długi czas), to wtedy pojawi się ten "problem". Trudno uwierzyć w taki scenariusz, że para młoda bierze na swój ślub amatora z drugiego końca Polski.

                          Komentarz

                          • grzesiekgalazka
                            • 2011
                            • 6

                            #14
                            Doceniam poczucie humoru, ale temat zapodałem całkiem poważnie

                            Komentarz

                            • rzewus
                              Dopiero zaczyna
                              • 2008
                              • 45

                              #15
                              ja napisałem serio!

                              Komentarz

                              Pracuję...