X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Riccardo
    Uzależniony
    • 2005
    • 691

    #76
    Zamieszczone przez kocis
    A w niedzielę będę na zlocie harlejowców i inntych takich. Dresiarze przy nich to pikusie. Ale aparat możesz położyć gdzie chcesz i skoczyć po piwko. I nikt go nie tknie. Taka to subkultura.
    fotkami sie pochwal jak zrobisz
    Pozdrawiam
    Riccardo
    --
    Fuji & Ricoh

    Komentarz

    • kocis
      Początki nałogu
      • 2005
      • 472

      #77
      Pewnie że się pochwalę.
      300D; 17-40/4L; 24-105/4L; 70-200/4L; 430EX

      Komentarz

      • gwizdek

        #78
        Zamieszczone przez Marfackib
        świetny pomysł, co szkodzi wsadzić do torby butelkę z gazem
        .
        NO pomysł świetny a jak buchną nam torbe to i przy pogoni może użyją przeciwko Nam - chyba lepiej trzymać w kieszeni (lepiej mieć szykie nogi hehe) - nie ma to jak liczyć na siebie samego.

        Komentarz

        • fredi
          Bywalec
          • 2005
          • 153

          #79
          Jak sie ten watek czyta, to lepiej sie na zbieanie znaczkow z fotografowania przezucic. Ja jestem wlasnie takim "wysokim chudym", jak ide robic zdjecia to mam aparat na wierzchu (reka, nie szyja), nie bede wyjmowal co 30 sekund zeby sparwdzic kadr. Fotografuje glownie miasto i architekture, bardzo lubie zaniedbane dzielnice. Nie ograniczm sie do ulic, laze po bramach, rozpadajacych sie drewnianych klatkach schodowych w kamienicach, nie raz zdarzyo sie lazic po dachach, piwnicach, opuszczonych fabrykach. Brzydze sie zdjeciem robala, kwiatka, kota, dziecka i innej cholery. I zyje. Moze kiedys mnie okradna, ale troche dobrych (mam nadzieje ze dobrych) zdjec mi zostanie. Jak sie bede bal na zapas, to tylko odlezyn w domu dostane.

          Komentarz

          • p13ka
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1013

            #80
            Zamieszczone przez fredi
            Brzydze sie zdjeciem robala, kwiatka, kota, dziecka i innej cholery.
            Chyba trochę przesadziłeś. Nie ma chyba bardziej uroczego motywu niż dzieci
            A wracając do tematu to łażenie po rozpadających się ruderach i innych cholerach może skończyć się nie tylko łomotem od dresów i utratą sprzętu ale również nieszczęśliwym wypadkiem i też utratą sprzętu

            Komentarz

            • Radziu(W-wa)

              #81
              Czasem zagladam na forum poczytac, ale ten watek sprawil ze musze napisac pare rzeczy.
              Mam niecale 170cm wzrostu i waze 50kg. wiec jestem chudzielcem. Pomimo to nigdy(chociaz mialem rozne sytuacje) nikt nie zaczepil mnie (chociaz czasami latam z plecakiem wypelnionym sprzetem i aparatem w dloni).
              Moje rady:
              -nie pokazywac ze sie boicie (dresy sa jak zwierzeta, wyczuwaja strach )
              -aparat w dloni, pasek wokol reki, na szyje zakladac tylko przy zmianie obiektywu
              -nie zwracac na nich uwagi (kiedys slyszalem o fotografie ktory stojac w tlumie i fotografujac go, byl przez ludzi nie zauwazany [ktos wie jak mial na imie?], po prostu ludzie nie zwracali na niego uwagi)
              -monopod to dobry pomysl, ale nie chce miec na sumieniu dresa, zawsze w kieszeni mam gaz pieprzowy (dziala, sprawdzone na sobie )
              -dobrze jest zabierac kumpli, ale sprawdzonych (dobrze jest brac przynajmniej dwoch, jak raz zabralem jednego to spie******)

              To chyba tyle.
              Zycze duzo dobrego swiatla.
              Pozdrawiam
              Radziu
              P.S. Warszawska praga nie jest taka zla

              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #82
                Ktos sie z moimi gabarytami pomylil bo ponad 95 kg to nie mam no ale ponad 195cm to jest ... i jakos mnie jeszcze nikt nie zaczepial.
                Pragi sie nie boje bo moja dziewczyna jest stamtad 8) ale grunt ze z gazem, paralizatorem czy monopodem czlowiek moze sie czuc bezpieczniejszy.

                Komentarz

                • Zielony
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2928

                  #83
                  Fajnie mieć także sprzęcior w plecaku...
                  Chociaż zawsze dSLR pewnie pozostanie w ręku albo na szyji...
                  W każdym bądź razie lepiej się pewnie będzie spierdzielało z plecakiem niż z torbą na ramię...

                  PS. Jak pisałem o Londynie to faktycznie zdarzyły mi się dwa incydenty...z tym że nie miałem wtedy sprzęta ze sobą, bo nie miałem go jeszcze wtedy wogóle
                  Raz to w Halloween gonili mnie czarni za moją komórką na której była migająca naklejka...
                  A drugi raz to w biały dzień w centrum miasta jakiś czarny się przypałętał i groźił, że jak nie dam mu kasy na frytki to ma nóż za pasem...
                  Na szczeście nie byłem wtedy sam...Kumpel odstąpił mu swoje frytki...
                  Najśmieszniejsze to to, że akurat trzymałem portfel w ręku...
                  sigpic


                  Komentarz

                  • fredi
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 153

                    #84
                    Zamieszczone przez p13ka
                    Chyba trochę przesadziłeś. Nie ma chyba bardziej uroczego motywu niż dzieci
                    Nie przesadzilem Pisalem o swoich odczuciach i w pelni sobie zdaje sprawe ze "ludzie sa rozne".

                    Zamieszczone przez p13ka
                    A wracając do tematu to łażenie po rozpadających się ruderach i innych cholerach może skończyć się nie tylko łomotem od dresów i utratą sprzętu ale również nieszczęśliwym wypadkiem i też utratą sprzętu
                    Jasna sprawa. Ogolnie rzecz biorac trzeba takze stwierdzic ze zycie w wiekszosci przypadkow konczy sie smiercia

                    Powazniej. Nie wejde do rudery, to nie bede mial zdjecia z rudery, wybor nalezy do mnie. Dziwi mnie tylko poroporcja "bojacych" do robiacych zdjecia, w koncu to forum foto a nie ubezpieczeniowe
                    Ostatnio edytowany przez fredi; 1550.

                    Komentarz

                    • K2_verti
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 214

                      #85
                      Zamieszczone przez thorin
                      hehe a kto jest frajer ? ten co nie umie sie przed piecioma roslymi osilkami obronic? no rzeczywiscie frajer, bo nie dal rady...
                      Nemeo, polemizuj, niech wiedza ze na slasku wcale nie ma tak zle Slask to piekne miejsce raczej
                      o frajerach widzę, że napisali dalej więc nie będę rozszerzał.
                      Zamieszczone przez kocis
                      Frajer to taki koleś, który nie zna praw przyrody i pcha się sam w enklawy zastrzeżone dla tubylców. Tak jest i na Śląsku i w Warszawie, Poznaniu i Łodzi też. Pewnie i w Londynie, Paryżu i ....
                      A niektórym nadzieja ustrzelenia ciekawego kadru przysłania rozsądek.
                      tu mogę urazić kogoś, (ttrudno) jak kiedyś latałem ze sprzętem to pierwsze pytanie - skąd jesteś i kogo znasz. jak nie znasz nikogo - to frajer, buch w czapkę, sprzętu ni ma i kropka. :-( (wolę nie polemizować)
                      a co do śląska - to klimacik macie niezły może ciut za dużo SO2 i CO2 , ale co prawda to prawda Śląsk to pikne miejsce :wink:
                      D3, D700, 24-70/2.8 (N), 70-200 VRII(N), SB-900(N), 50/1.8 (N)

                      Komentarz

                      • K2_verti
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 214

                        #86
                        Zamieszczone przez Radziu(W-wa)
                        dresy sa jak zwierzeta, wyczuwaja strach
                        może by tak ktoś wrzucił fajne zdjęcie dresa, ala ortalion ze Stadionu X-lecia
                        co niektórzy koledzy z zagranicy będą wiedzieć na kogo uważać jak do nas wpadną na mały plenerek
                        D3, D700, 24-70/2.8 (N), 70-200 VRII(N), SB-900(N), 50/1.8 (N)

                        Komentarz

                        • muflon
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 6763

                          #87
                          Zamieszczone przez K2_verti
                          tu mogę urazić kogoś, (ttrudno) jak kiedyś latałem ze sprzętem to pierwsze pytanie - skąd jesteś i kogo znasz. jak nie znasz nikogo - to frajer, buch w czapkę, sprzętu ni ma i kropka. :-(
                          I, z tego co wyczuwam z Twoich kilku ostatnich postow, uwazasz to za normalne? Bo przeciez "wystarczy chodzic tam, gdzie sie kogos 'zna'"...
                          zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                          Komentarz

                          • K2_verti
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 214

                            #88
                            Zamieszczone przez muflon
                            I, z tego co wyczuwam z Twoich kilku ostatnich postow, uwazasz to za normalne? Bo przeciez "wystarczy chodzic tam, gdzie sie kogos 'zna'"...
                            napisałem tylko to z czym się do tej pory spotkałem i jakie jest moej odczucie! z drugiej strony przecież nie znam wszystkich ziomali na Woli, MOkotowie czy w innej dzeilnicy w innym miescie. moja rada poprostu trzeba uwazać!
                            uważam to za chore, że aby chodzić ze sprzętem trzeba mieć waszą posturę, w kieszeni zawsze gaz, lub rozglądać się po bokach czy ktoś nie obserwuje.
                            może się to zmieni - wejdzie jakaś ustawa zakazującą chodzić w dresach w godzinach 10-22, może surowsze i "szybsze" prawo...
                            D3, D700, 24-70/2.8 (N), 70-200 VRII(N), SB-900(N), 50/1.8 (N)

                            Komentarz

                            • Zielony
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 2928

                              #89
                              Czy ma wogóle sens jakieś rozmowy w sytuacji zagrożenia dresami...?
                              Wydaję mi się że trzeba poprostu spr****ć.

                              To się pewnie tak łatwo mówi...

                              Ale jak już będzie tak daleko to podejrzewam, że załączy mi się ten wrodzony zmysł terminatora-predatora i co by nie było, że spotkacie jakiegoś dresa z 20D na czole odbitym

                              Za dużo musiałem się nabakać żeby oddać to, co dla mnie tyle jest warte...

                              A oni dalej swoje...: 'ja jestem king brus li karate mistrz'....
                              sigpic


                              Komentarz

                              • thorin
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 1990

                                #90
                                Popieram Muflona, jezeli nie znasz nikogo robisz gdzies plener, i kradna Ci sprzet to jestes ofiara losu? frajerem? wedle mnie ubogi na umysle i frajer jest ten kto na cudza rzecz sie lasi, nie zmienie polskiej rzeczywistosci, ale moge zaczac opd siebie i miast traktowac takie zachowanie jak normalne zaczac je lepiej negowac. Straszny z Ciebie pewniak K2_verti, nie probuje Ci ublizac ale zastanawiam sie ile Tobie i na jaka kwote nakradli sprzetu ?

                                Komentarz

                                Pracuję...