Przed chwilą w TVN24 w "Teleserwis" usłyszałem: "... w czasach cyfrowych lustrzanek zrobienie dobrego zdjęcia jest bardzo proste".
X
-
Tagi: Brak
-
-
Komentarz
-
-
Jestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
-
Odp: Mądrości z TVN24...
Dziennikarze najczęściej nie znają się na niczym oprócz dziennikarstwa i dlatego w TV bez przerwy można usłyszeć różne bzdury.
Pamiętam jak kilka lat temu była w mediach nagonka na kancelarię prezydenta, która wydała "astronomiczną" sumę kilkudziesięciu tysięcy złotych na sprzęt fotograficzny, to był zakup jakiejś jedynki + 5D jako backup i kilka szkieł.
Co gorsza, coraz częściej w TV chodzi już tylko o atrakcyjną dla widza formę, schlebianie gustom, po prostu biznes jak każdy inny w którym serwuje się kolorową papkę bezrefleksyjnym konsumentom. A jak są wiadomości niekorzystne dla interesów właściciela stacji to się ich w ogóle nie podaje albo zmienia znaczenie - to akurat w TVN24 dość powszechne. Jak mówił klasyk - "popowiększali się i w d.... się poprzewracało".Ostatnio edytowany przez MMM; 4761.Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
Odp: Mądrości z TVN24...
Dwadzieścia lat temu to było proste. Wystarczyło pstryknąć i po zawodach. A teraz?Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.Komentarz
-
Odp: Mądrości z TVN24...
No cóż dziennikarze ....... W codziennych rozmowach też się słyszy masę głupot i uogólnień (BTW: fora też wolne od tego nie są
). Ot proza życia
.
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
-
Komentarz
-
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Odp: Mądrości z TVN24...
Pozwolę sobie zacytować fragment wypowiedzi znajomego dziennikarza, z innego forum, z innego czasu:
"
Już przed laty naśmiewaliśmy się z teletubisiów, czyli dziennikarzy telewizyjnych, że to sort najgorszy w tym zawodzie (zauważcie, że przytłaczająca większość spośród tych teletubisów, którzy uważani są mimo wszystko za dobrych fachowców, wcześniej wykazała swe umiejętności w radiu lub w prasie i tam zdobyła szlify). Z kompletnie niezrozumiałych przyczyn, telewizja okazuje się być też medium najpowolniejszym. Najszybsze zwykle jest radio (choć z pewnych społeczno-cywilizacyjnych względów mógłby je dogonić internet), największą bezwładność zaś powinna mieć prasa, jako medium o najdłuższym cyklu produkcji. Telewizja, teoretycznie, nie powinna być specjalnie wolniejsza w przekazywaniu informacji, niż radio, a jednak pozostaje całkiem w tyle, nawet za prasą... (...)
Dla nie znających się na rzeczy przybliżę, że większość tematów, które znajdą się w gazecie (za wyjątkiem nagłych wydarzeń, (...) ustala się na porannym kolegium redakcyjnym. W ciągu dnia zbiera się do nich materiały i pisze, wieczorem gazeta jest składana i w nocy się drukuje, by o świcie trafić do dystrybucji i przy porannej kawie zaspokajać potrzebę informacji czytelników, w tym dziennikarzy telewizyjnych, którzy zwykle dostają prasę za darmo w swych firmach. Zainspirowani informacją teoretycznie najwolniejszego medium, dziennikarze telewizyjni przedstawiają swoje propozycje tematów na telewizyjnym kolegium (lub zgłaszają szefom), przez cały dzień zbierają materiały i przygotowują relację, która zostaje wyemitowana wieczorem. W ten sposób temat wymyślony przez kogoś całkiem innego rankiem poprzedniego dnia, widzowie chłoną z TV wieczorem dnia następnego - telewizja, teoretycznie zdolna do informowania nawet i w czasie rzeczywistym, osiąga zatem rekordowe spóźnienie PÓŁTOREJ DOBY za medium, które w zasadzie - z powodu swych technicznych ograniczeń - powinno relacjonować wydarzenia jako ostatnie. Porażka!
Mój były szef, redaktor naczelny "Głosu Wybrzeża", na jakiś czas trafił na stanowisko kierownika gdańskiego ośrodka TVP. I wstrzymał pewnego poranka wydawanie tamtejszym dziennikarzom porannej prasy przed kolegium. Cóż się okazało? Panika, horror, płacz, zgrzytanie zębów!!! Na kolegium nikt nie miał nic do powiedzenia, żadnych własnych pomysłów - teletubiś pozbawiony gazety nie był w stanie sam wymyślić żadnego tematu! Oto właśnie nasze dziennikarstwo telewizyjne - sprzedaje cudze pomysły z wczoraj. Zważywszy zaś, że i o prasowym nie mam wysokiego mniemania, domyślcie się, co sądzę o teletubisiach. Takie mamy standardy."
To tak na temat dziennikarzy i ich znajomości dziennikarstwa.Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!Komentarz
-
Odp: Mądrości z TVN24...
Kiedyś odbywałem staż w lokalnej redakcji Polsatu i właśnie tak to wyglądało - tematy do "dziennika" były szukane w porannym wydaniu prasy. Dodatkowo redakcja zajmowała się także tym co przyszło faksem lub e-mailem. Najczęściej to były jakieś polityczne przepychanki z cyklu "ad vocem do ad vocem" tego co jakiś radny powiedział lub kogoś obraził na sesji rady miasta, a także "interwencje" od mieszkańców - że wody nie ma, że drogi dziurawe, że urzędnicy działają opieszale etc.
Praca dziennikarza telewizyjnego to najczęściej dorobienie "obrazków" do tego co już ktoś wcześniej opisał.Ostatnio edytowany przez MMM; 4761.Komentarz
Komentarz