Ja znalazlem sie kiedys w takiej sytuacji w gorach. Jedna z osob z mojej ekipy miala problemy. Udzielilismy jej pomocy po czym po przyjezdzie GOPRu cyknalem kilka fotek dla niej na pamiatke. Potem w czasie ogladania zawsze jest co opowiadac i nie miala do mnie zadnych pretensji. Z tym ze w calej akcji nie chodzilo o zycie ludzkie (ale pomimo tego bylo mocno nieprzyjemnie i nerwowo)
X
-
http://www.bykom-stop.avx.pl/
Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296
-
W życiu nie wziąłbym do ręki aparatu i cykał ludzi biorących udział w wypadku. A dlaczego? Bo sam kilka dobrych lat temu byłem w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Mogę się założyć, że gdyby każdy z was znalazłby się takich okolicznościach, że siedziałby przez 3 godziny w roztrzaskanym samochodzie, bez opcji samodzielnego wyjścia, będąc przytomnym i w miarę trzeźwo (jak na taką sytuację) myślącym, nawet nie pomyślałby (w przyszłości) o użyciu aparatu.
Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co czułbym wtedy na drodze, kiedy praktycznie umierałem (mało brakowało), a po oczach błyskałby mi flesh. Wystarczyło mi stojące przede mną "stado" (bo tylko takiego zwierzęcego określenia można użyć ) ciekawskich ludzi, którzy przybiegli jak na odpust i stali jak te hieny, czekając na każdy mój ruch, czy żyje czy już nie. Moim skromnym zdaniem, takie zachowanie jest CHORE !! (bez urazy dla "wojennych fotografów".
Co innego, kiedy już byłoby po wszystkim, po zabraniu rannych itd. Bo jeśli już miałbym coś fotografować, to miejsce wypadku, układ samochodów na jezdni... Jeśli pomogłoby to później w czymkolwiek i komukolwiek. Ale policja też ma aparaty, więc w sumie po co ...Komentarz
-
Czacha zamknij oczy jak marzyszZamieszczone przez Czachanieudzielenie pomocy poszkodowanym w wypadku jest karalne!!
Tyz prawda.Zamieszczone przez Czachaa ankieta ponizej poziomu..the silence is deafeningKomentarz
-
Takie sa fakty, jezeli ktos z moich znajomych mialby wypadek a ty ograniczylbys sie do wezwania karetki i niestety by sie nie udalo to wierz mi ze zywo zainteresowalbym sie tym czy prokuratura postara sie wymierzyc maksymalny wymiar kary...Czacha zamknij oczy jak marzyszZamieszczone przez Czachanieudzielenie pomocy poszkodowanym w wypadku jest karalne!!Ostatnio edytowany przez gonzo44; 1042.Komentarz
-
-
Zgadza się... ale są i tacy którzy pomogą. Sam miałem taki przypadek że dostałem w morde od podchmielonego kolesia (miałem jakieś 15 lat) i jak już byłem na ziemi to koleś mnie zaczął kopać. Sam nie wiem ile to trwało, oczywiscie naokoło tłum się zebrał i nawet jeden z przechodniów (okazało się że kolega mojego napastnika) zaoferował mu pomoc w kopaniu mnie. Ale wtedy z tłumu wybiegł jakiś facet, najpierw zwrócił mu uwagę że nie kopie sie leżącego i następnie jak napastnik nie przestawał mnie kopać , wywinął mu tak z obrotu (widac że coś trenował) że się koleś nie podniósł. Mój wybawca odprowadził mnie do domu po uprzednim sprawdzeniu czy nie mam cos połamane. Okazało sie że oprucz silnych stłuczeń nie było mi nic groźnego. Od tamtej chwili zacząłem chodzić na treningi i jestem w stanie pomóc każdemu bezbronnemu w granicach obrony koniecznej zagrożenia życia. Chociaż tak mogę się odwdzięczyć mojemu wybawcy, którego juz nigdy więcej nie widziałem.Komentarz
-
ja miałem taki przypadek tydzien temu ze jakis koleś zaczał uciekać przed policjantem aja akurat wtedy z kumplami grałem w kosza. Chwile byłem w szoku ale nagle bez namysłu podleciałem do dziury w płocie przez ktorą sie wchodzi na boisko i poprostu 'wystawiłem' noge
w strone tego kolesia. Przewrocił sie i policjant go złapał. Skonczyło sie na "uścisku prezesa". Jak sie potem okazało ten co uciekał pobił jakąs babke.
Na tym samym boisku ale w wakacje przebywała jakaś "rodzinka" niedaleko miejsca gdzie gralismy. Mąż (chyba) kobiety ktora tam była non stop ją wyzywał popychał itp. To samo jej małe (chyba z 4 latka) dziecko. Nazywało ją kur** i dzi***. Byłem w lekkim szoku z kumplami ale nic nie robilismy do czasu az koleś wypłacił jej w pysk. Było nas 8 Podlecielismy ten jej mąż i jakiś jeszcze jeden ktory tam był i sie patrzał tylko i smiał tak dostali wpier*** ze mijają nas teraz na ulicy szerokim łukiem. A ta babka juz nie chodzi z siniakami na nogach i rekach (bo widuje ją często w mojej okolicy) i widać podziękowanie w jej uśmiechu ktory śle do nas gdy nas widzi.Komentarz
-
-
Mam nadzieję, że Was to nie wkurza, ale jako że jestem świeżo po stosownym kursie, to się wtrącę ze zwyczajowym: "a w Szwajcarii jest inaczej" :-) Otóż pierwszą i podstawową rzeczą jaką dowiaduje się kursant na wykładach z pierwszej pomocy jest fakt, że za nieumiejętne jej udzielenie jest się zwolnionym całkowicie z jakiejkolwiek odpowiedzialności. Choćby nawet przez nieumiejętne przewracanie na bok kogoś z lekkim omdleniem ktoś złamał mu kręgosłup - jeśli jest to pierwsza pomoc, to nic za to nie grozi. I takie przepisy są wprowadzone właśnie po to, żeby na miejscu wypadku pierwszą rzeczą (po zabezpieczeniu sytuacji) była pomoc, a nie zastanawianie się, czy aby nie bardziej opłaca się zostawić rannego, "a, niech zdechnie, po co mi jakies problemy potem".Zamieszczone przez marcingreendowiadujemy się z wykładów, że udzielenie samodzielnej pomocy może wiązać się z późniejszym oskarżeniem o spowodowanie trwałego kalectwa
Tak to prawda.Komentarz
-
-
Piotr_Małas: Co sądzi Pan o etyce w fotografii prasowej np. czy fotografować konającego człowieka czy zapomnieć o robieniu zdjęć i mu pomóc itp.?
Lukasz_Trzcinski: Jest to trudna decyzja, ale fotograf jest dziennikarzem a nie przedstawicielem pomocy medycznej. Uważam, że jeśli można komuś pomóc to nie widzę powodów do dyskusji. Poza wszystkim w momencie fotografowania przysłowiowego "konającego" trzeba sfotografować go tak, aby zdjęcie przedstawiało nie tylko dramat tej jednej osoby, ale uosabiało całość zjawiska.
hytv: Jedzie Pan samochodem, widzi Pan wypadek, są trupy... Ma Pan aparat... Robi Pan zdjęcia?
Lukasz_Trzcinski: Nigdy nie robię zdjęć wypadku. Nie interesują mnie sytuacje bez poważnego kontekstu społecznego.
Wypowiedz fotoreportera wojennego... Oczywiscie to sprawa calkiem inna niz wypadek.Canon G10, WP-DC28, :grin: 5d mkIII:grin: 5d mkI 17-40L 24LII 35L 85LII 580II
Komentarz
-
Komentarz
Komentarz