X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • AGO
    Początki nałogu
    • 2005
    • 351

    #31
    Zamieszczone przez mirhon
    Tylko ta strata przy konwersji jest najdotkliwsza. Jaki jest sens konwertować RAW do 8bit jeśli zamierza się jeszcze robić edycje? Żaden...
    Wywołać RAW przy 16bit, edycje i na końcu 8bit + zapis jpg (jeśli komuś zależy na jpg) - taki workflow polecam - Dzisiaj dyski są tak tanie że jedyny sensowny argument za 8bit - rozmiar pliku - nie powinien mieć znaczenia.
    Tak, wiem ze boli ale w oryginalnym sofcie canon nie daje zbyt duzych mozliwosci. Chyba sie przesiade na cos innego (RawShooter ?)

    Komentarz

    • Janusz Body
      Moderator
      • 2004
      • 5757

      #32
      Zamieszczone przez AGO
      Tak, wiem ze boli ale w oryginalnym sofcie canon nie daje zbyt duzych mozliwosci. Chyba sie przesiade na cos innego (RawShooter ?)

      RawShooter jest niezły i zapisuje do TIFF 16 bit. Capture One też. W PS-ie też, jak pisał mirhon, można konwertować do 16 bit.

      Janusz

      Janusz,
      Old enough to know better - but I do it anyway.

      Komentarz

      • AGO
        Początki nałogu
        • 2005
        • 351

        #33
        Troche pobawilem sie RawShooterem i jest moim skromnym zdaniem calkiem przyjazny.
        Wie moze ktos jak wypada prownanie raw shooter VS CS2 ?
        Czy jest duza przewaga CS2 i czy wogole jest ?

        Komentarz

        • Janusz Body
          Moderator
          • 2004
          • 5757

          #34
          Zamieszczone przez AGO
          Troche pobawilem sie RawShooterem i jest moim skromnym zdaniem calkiem przyjazny.
          Wie moze ktos jak wypada prownanie raw shooter VS CS2 ?
          Czy jest duza przewaga CS2 i czy wogole jest ?
          Hihi...:-) Możesz tym pytaniem rozpętać nową dyskusję "o wyższości..."

          Moim prywatnym zdaniem to rzecz gustu (kasy też). Wszystkie te programy robą TO SAMO choć nie TAK SAMO. Moim zdaniem RawShooter ma przewage w szybkiej "masowej" obróbce. W CS2 chyba można "wyciągnąć" trochę więcej. Zapewne w obu programach można osiągnąć taki sam (no ok zbliżony) efekt końcowy.

          Janusz

          Janusz,
          Old enough to know better - but I do it anyway.

          Komentarz

          • AGO
            Początki nałogu
            • 2005
            • 351

            #35
            Zamieszczone przez Janusz Body
            Hihi...:-) Możesz tym pytaniem rozpętać nową dyskusję "o wyższości..."

            Moim prywatnym zdaniem to rzecz gustu (kasy też). Wszystkie te programy robą TO SAMO choć nie TAK SAMO. Moim zdaniem RawShooter ma przewage w szybkiej "masowej" obróbce. W CS2 chyba można "wyciągnąć" trochę więcej. Zapewne w obu programach można osiągnąć taki sam (no ok zbliżony) efekt końcowy.

            Janusz
            Jesli to samo to po co przeplacac ... jak w reklamie proszku;

            A tak serio to wychodzi na to, ze na warunki domowe RawShooter wystarcza (nie jest lepszy od CS2 zeby toporek zakopac ... ale wystarczajacy).
            Mam starego PS 7-ke wiec obrobic mozna juz efekt konwersji wiec jest OK.

            Komentarz

            • Vitez
              zło konieczne
              • 2004
              • 19804

              #36
              Zamieszczone przez snowboarder
              Absolutnie "smart sharpen" to jedna z najlepszych rzeczy w CS2.
              Jeszcze lepszy efekt uzyskasz gdy uzyjesz "advanced", wtedy chronisz
              dodatkowo skrajne zakresy przed wprowadzeniem sztucznego
              wyostrzenia np. ziarna.
              Pamietaj o wybraniu "more accurate" i remove "lens blur" (a nie gaussian).
              Szczegolnie to ostatnie to potega algorytmu "smart sharpen".
              Oczywiscie ze uzywam tych dodatkowych opcji - Smart Sharpen zaczalem uzywac po lekturze ksiazki Scotta Kelby o PS CS2 8) .
              Dziala wysmienicie - wyostrza, na odbitkach najpiekniej to widac a ryzyko artefaktow prawie zerowe + zachowanie GO (Unsharp mask wyostrza rowniez tlo przy krotkiej GO).

              Komentarz

              • AGO
                Początki nałogu
                • 2005
                • 351

                #37
                wlasnie zainstalowalem triala CS2 i po krotkiej zabawie musze przyznac, ze miedzy 7-ka a 9-ka roznica jest KOLOSALNA.
                Nowe filtry, max 32bit, praca z wieloma warstwami przy 16bit, to te ktore rzucily mi sie w oczy po kilku minutach.

                Komentarz

                • Art Mag
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 261

                  #38
                  Zamieszczone przez snowboarder
                  To jest sorry, bez sensu. Jesli obrabiasz zdjecie i zmieniasz kolory,
                  levels, curves, balance, co tam chcesz to NIGDY nie rob na poczatku
                  zadnego sharpeningu. Chodzi o zachowanie miekkosci w przejsciach
                  miedzy kolorami/jasnosciami. Sharpujesz dopiero koncowy efekt.
                  Nie mam pojecia skad sie wziela ta idea podwojnego sharpeningu,
                  widze to nie pierwszy raz.
                  Pisząc w terminologii kolegi, to ta wypowiedź jest mówiąc bardzo bez sensu. Wstępne wyostrzenie jest wręcz koniecznością, inaczej uzyskamy większe lub mniejsze mydło wywołane wew. filtrem przed matrycą , o tym pisali koledzy. Miękość przejścia pomiędzy kolorami nie zależy od ostrości, ale od dynamiki koloru. Chcesz mieć dobre przejścia, konwertuj do TIFF'a 16 bit, ot wszystko. Wstępne ostrzenie jest opisane co najmniej w kilkunastu poradnikach obróbki zdjęć cyfrowych, polecam linki na www.dpreview.com
                  ArtMag

                  Komentarz

                  • Art Mag
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 261

                    #39
                    Zamieszczone przez Vitez
                    Bez sensu grzebanie (chyba ze na wielkie zdjecia, z duza iloscia detali w roznych planach) - Smart Sharpen sam z siebie robi wyostrzanie wlasnie tego co ma byc ostre.
                    No chyba ze rozmawiam z fotografikiem ktory bez solidnej dawki Photoshopa nic ze zdjecia nie wykrzesa (podczas gdy ja wole tylko podstawowe clicki) to przepraszam i rakiem sie wycofuje bo z fotografikami o obrobce fotografii ciezko sie rozmawia

                    Gdy brakuje wiedzy pojawiają sie ideologie. Dziwię się koledze bardzo. Ja nie piszę o jakiś fajerwerkach, tylko o podstawach obróbki fotografii cyfrowej. Smart Sharpen choć to świetne narzędzie, nie nadaje się do wszystkiego. Umiejętność korzystania z narzędzi jest zaletą a nie wadą, chyba że oczekujemy rozwiązań typu "idiot camera" - po polsku czytaj - podstawowe clicki. Polecam raz spróbować coś innego, tak jak to robią inni, jeżeli kolega nie zauważy różnicy to napewno ta wiedza nie będzie mu potrzebna. Pozdrawiam.
                    ArtMag

                    Komentarz

                    • Vitez
                      zło konieczne
                      • 2004
                      • 19804

                      #40
                      Mi na szczescie wiedza zaawansowanej obrobki zdjec w Photoshopie nie jest potrzebna 8)

                      Komentarz

                      • snowboarder
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 1358

                        #41
                        Zamieszczone przez Art Mag
                        Pisząc w terminologii kolegi, to ta wypowiedź jest mówiąc bardzo bez sensu. Wstępne wyostrzenie jest wręcz koniecznością, inaczej uzyskamy większe lub mniejsze mydło wywołane wew. filtrem przed matrycą , o tym pisali koledzy. Miękość przejścia pomiędzy kolorami nie zależy od ostrości, ale od dynamiki koloru. Chcesz mieć dobre przejścia, konwertuj do TIFF'a 16 bit, ot wszystko. Wstępne ostrzenie jest opisane co najmniej w kilkunastu poradnikach obróbki zdjęć cyfrowych, polecam linki na www.dpreview.com
                        Sorry, ale to twoja teoria jest bez sensu. Ewidentnie jest ona stworzona
                        przez ludzi, ktorzy nie rozumieja na czym polega sharpening. Probuja
                        oni zastosowac narzedzie do czegos, do czego ono sie nie nadaje/nie
                        bylo stworzone.
                        Sharpening to z definicji zmiana krzywej okreslajacej przejscia sasiednich
                        kolorow. Zatem czy chesz, czy nie zmniejsza ona zakres/dynamike przejsc
                        tonalnych. Zrobienie tego przed obrobka typu korekcja koloru nic nie wnosi,
                        poza dodatkowym krokiem podobnym do wzmocnienia kontrastu. Pochodne
                        to np. wzmocnienie noise'u. Totalnie niepotrzebnie.
                        Jesli chcesz uzyc narzedzi typu Noise Ninja, a robisz to po uprzednim
                        sharpeningu to tak jakbys wzmocnil noise, by go potem usuwac.
                        Sharpening nalezy uzyc RAZ, moc w zaleznosci od przeznaczenia - do druku
                        lub na website. Ale uzycie go na poczatku ma tylko wady i nie ma sie
                        to nijak do mocy filtrow uzytych w aparacie.

                        Komentarz

                        • Tomasz Urbanowicz
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 1709

                          #42
                          Ja trochę z innej beczki....

                          Czy strona którą podałeś u siebie w Home Page:http://www.wildlifeland.com/ jest Twojego autorstwa? Jeśli tak, to gratuluję zdjęć.

                          [email protected]

                          Komentarz

                          • Art Mag
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 261

                            #43
                            Zamieszczone przez snowboarder
                            Sorry, ale to twoja teoria jest bez sensu. Ewidentnie jest ona stworzona
                            przez ludzi, ktorzy nie rozumieja na czym polega sharpening. Probuja
                            oni zastosowac narzedzie do czegos, do czego ono sie nie nadaje/nie
                            bylo stworzone.
                            Sharpening to z definicji zmiana krzywej okreslajacej przejscia sasiednich
                            kolorow. Zatem czy chesz, czy nie zmniejsza ona zakres/dynamike przejsc
                            tonalnych. Zrobienie tego przed obrobka typu korekcja koloru nic nie wnosi,
                            poza dodatkowym krokiem podobnym do wzmocnienia kontrastu. Pochodne
                            to np. wzmocnienie noise'u. Totalnie niepotrzebnie.
                            Jesli chcesz uzyc narzedzi typu Noise Ninja, a robisz to po uprzednim
                            sharpeningu to tak jakbys wzmocnil noise, by go potem usuwac.
                            Sharpening nalezy uzyc RAZ, moc w zaleznosci od przeznaczenia - do druku
                            lub na website. Ale uzycie go na poczatku ma tylko wady i nie ma sie
                            to nijak do mocy filtrow uzytych w aparacie.
                            To nie jest moja teoria. Można o tym poczytać w wielu poradnikach np. 123di czy też bardzo dobrym poradniku Uwe Steinmueller'a. Wcale się to nie kłóci z Twoimi przemyśleniami w tej sprawie. Wstępne ostrzenie jak nazwa wskazuje ma na celu wstępne zabezpieczenie obrazu przed utratą szczegółów tam gdzie one są, w końcu 99% zdjęć nie składa się tylko z gradientu, są na nich szczegóły, które powinny być ostre. Powinno być na poziomie USM 0,5 , 60 , 3 , nie wiecej. Nie znaczy to, że trzeba ostrzyć wszystko, bo wtedy rzeczywiście użycie narzędzi typu NN i NeatImage zatraca sens. Wystarczy wyostrzyć na warstwie i przy pomocy maski ukryć te miejsca które mają pozostać "gładkie" niebo itp, a pozostawić ostre te na których szczegóły mają znaczenie. Tym sposobem nie topimy dziecka z kąpielą. Potem obróbka tonalna i oczywiście JEDNOKROTNE ostrzenie. Generalnie nie chodzi o to by przekonywać nieprzekonanych, najprostsza metoda to zrobić coś starą i nową metodą, jeżeli nie widzi się różnicy to znaczy że nie jest ona nam potrzebna. Już to komuś proponowałem.
                            ArtMag

                            Komentarz

                            • snowboarder
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 1358

                              #44
                              Zamieszczone przez Art Mag
                              To nie jest moja teoria. Można o tym poczytać w wielu poradnikach np. 123di czy też bardzo dobrym poradniku Uwe Steinmueller'a. Wcale się to nie kłóci z Twoimi przemyśleniami w tej sprawie. Wstępne ostrzenie jak nazwa wskazuje ma na celu wstępne zabezpieczenie obrazu przed utratą szczegółów tam gdzie one są, w końcu 99% zdjęć nie składa się tylko z gradientu, są na nich szczegóły, które powinny być ostre. Powinno być na poziomie USM 0,5 , 60 , 3 , nie wiecej. Nie znaczy to, że trzeba ostrzyć wszystko, bo wtedy rzeczywiście użycie narzędzi typu NN i NeatImage zatraca sens. Wystarczy wyostrzyć na warstwie i przy pomocy maski ukryć te miejsca które mają pozostać "gładkie" niebo itp, a pozostawić ostre te na których szczegóły mają znaczenie. Tym sposobem nie topimy dziecka z kąpielą. Potem obróbka tonalna i oczywiście JEDNOKROTNE ostrzenie. Generalnie nie chodzi o to by przekonywać nieprzekonanych, najprostsza metoda to zrobić coś starą i nową metodą, jeżeli nie widzi się różnicy to znaczy że nie jest ona nam potrzebna. Już to komuś proponowałem.

                              Co do tych szczegolow, ktore powinny byc ostre. Przeciez jakakolwiek
                              obrobka, CC itd w zaden sposob nie robi ich MNIEJ ostrymi.
                              Uwe to fajny facet, nawet go kiedy widzialem krotko, ale jak dla mnie
                              to nalezy do grupy Reichmana. Poki jego zdjecia beda jakie beda, to
                              autorytetem dla mnie zadnym jest. To naprawde zabawne jak ludzie
                              nie majacy totalnie zadnego przygotowania software'owego zaczynaja
                              pisac ksiazki i byc guru w tych sprawach. Kolejny geniusz tego typu,
                              na ktorego jestem szczegolnie uczulony, to Moose Peterson.
                              Totalny analfabeta komputerowy, poznalem go kilka lat temu, gdy nie
                              rozumial co to twardy dysk i robil 1MP JPEG-i swoim pierwszym 1D
                              wmawiajac wszystkim, ze to jest jakosc wystraczajaca do wszystkich
                              zastosowan. Dlatego teraz powsciagliwie wypowiada sie np o 12MP D2x...
                              Wyjatkowy kretyn i bufon. I on tez jest cytowany teraz jako argument za
                              pewnymi zachowaniami fotograficznymi i software'owymi. Zabawne...

                              Komentarz

                              • Art Mag
                                Początki nałogu
                                • 2005
                                • 261

                                #45
                                Zamieszczone przez snowboarder
                                Co do tych szczegolow, ktore powinny byc ostre. Przeciez jakakolwiek
                                obrobka, CC itd w zaden sposob nie robi ich MNIEJ ostrymi.
                                Uwe to fajny facet, nawet go kiedy widzialem krotko, ale jak dla mnie
                                to nalezy do grupy Reichmana. Poki jego zdjecia beda jakie beda, to
                                autorytetem dla mnie zadnym jest. To naprawde zabawne jak ludzie
                                nie majacy totalnie zadnego przygotowania software'owego zaczynaja
                                pisac ksiazki i byc guru w tych sprawach. Kolejny geniusz tego typu,
                                na ktorego jestem szczegolnie uczulony, to Moose Peterson.
                                Totalny analfabeta komputerowy, poznalem go kilka lat temu, gdy nie
                                rozumial co to twardy dysk i robil 1MP JPEG-i swoim pierwszym 1D
                                wmawiajac wszystkim, ze to jest jakosc wystraczajaca do wszystkich
                                zastosowan. Dlatego teraz powsciagliwie wypowiada sie np o 12MP D2x...
                                Wyjatkowy kretyn i bufon. I on tez jest cytowany teraz jako argument za
                                pewnymi zachowaniami fotograficznymi i software'owymi. Zabawne...
                                Upsss ! Ciężko się dyskutuje skoro wszyscy dla kolegi to abnegaci i kretyni ?! Może czas, aby kolega jakiś poradnik popełnił i zawrócił świat z drogi szaleństwa wstępnego ostrzenia. Choć pewnie z takimi argumentami ciężko będzie wydać cokolwiek. Żegnam.
                                ArtMag

                                Komentarz

                                Pracuję...