X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • KuchateK
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 4895

    #16
    Zamieszczone przez marcingreen
    że co, niby lepsze???
    Zwykle nie wygladaja jak stare ruskie rupiecie Spotkalem sie tez z opinia ze Minolty sa dokladniejsze jak Sekonic. Cenowo go napewno przebiajaja znacznie.

    Na e-bay'u mozna za 130-170 dolcow kupic Minolte IVf w idealnym stanie. Przy odrobinie szczescia taniej albo z przystawka do spota i reszta nakladek. Nowe sa chyba juz niedostepne, ale Vf (bardzo podobny model) jest niewiele drozsze jak ten sekonic a zabija go iloscia opcji i mozliwosci.

    Model nazywajacy sie studio bez flasza to jakas pomylka...
    Ostatnio edytowany przez KuchateK; 1338.
    ...

    Komentarz

    • Kubaman
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 4709

      #17
      panowie, a ja mam takie pytanie. Czy to przypadkiem nie jest przesada i jakaś dziwaczna moda (zaznaczam tylko w pewnych przypadkach) na bycie bardziej profi, bardziej "purytańskim", by mieć przewagę mentalną i dobre samopoczucie

      Doskonale rozumiem swiatłomierz w studio, bez tego nie ma mowy o pełnej kontroli. Fotografia portretowa poza studiem też, choć już zmienność oświetlenia w warunkach naturalnych może zepsuć te długie pomiary - czyli pierwsza spora wątpliwość. A cała reszta, no to po prostu maksymalnie niepraktyczne jest chyba

      Dodając, że nowoczesne aparaty mają pełną kontrolę ekspozycji, korektę, wielorakie tryby pomiarowe, to przy doświadczeniu fotografującego spokojnie się sprawdza w 99,9%. A jeśli już ktoś ma 1D z multispotem itp, to naprawdę nie rozumiem. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć bonusy, dla których warto zapłacić taką kasę (oprócz studio, to oczywiste) ?
      www.jakubszyma.pl

      www.szyma.com

      Komentarz

      • Czacha
        fotograf
        • 2004
        • 4868

        #18
        Moja Mamiya nie ma pomiaru swiatla.. przeciez nie bede uzywal 3'ki jako swiatlomierza
        https://www.piotrczechowski.pl

        Komentarz

        • Kubaman
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 4709

          #19
          OK, przecież wiesz, ze nie o tego typu przypadki mi chodzi
          www.jakubszyma.pl

          www.szyma.com

          Komentarz

          • Jurek Plieth
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2087

            #20
            Zamieszczone przez Kubaman
            A jeśli już ktoś ma 1D z multispotem itp, to naprawdę nie rozumiem. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć bonusy, dla których warto zapłacić taką kasę (oprócz studio, to oczywiste) ?
            Jeśli masz spota, to żaden zewn. światłomierz Ci niepotrzebny. Oczywiście nie mówimy o pracy studyjnej z fleszem.
            http://plieth.com

            Komentarz

            • minek
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1386

              #21
              Zamieszczone przez Jurek Plieth
              Jeśli masz spota, to żaden zewn. światłomierz Ci niepotrzebny. Oczywiście nie mówimy o pracy studyjnej z fleszem.
              Jednak może być wygodniejszy.
              Ustawiasz aparat na statywie (krajobraz fotografujesz). Dopracowujesz kadr. Wiadomo, chmurki pędzą, słonko się przesuwa. I przed zrobieniem zdjęcia chcesz ustawić ekspozycję. To co, zdejmujesz aparat ze statywu, strzelasz multispotem w różne miejsca, (a jak masz szeroki kąt, to ten multispot przestaje być taki spot), zakładasz i torchę się przesunął kadr... No to znowu ustawiasz, znowu mierzysz...
              A zewnętrznym mozna zmierzyć i już!

              A w ankiecie odpowiedział bym: Nie używam, bo nie mam, ale nieraz był by bardzo potrzebny.
              Ostatnio edytowany przez minek; 1151.

              Komentarz

              • Janusz Body
                Moderator
                • 2004
                • 5757

                #22
                Zamieszczone przez Jurek Plieth
                Jeśli masz spota, to żaden zewn. światłomierz Ci niepotrzebny. ...
                Jurku a Canony mają spota? Takiego prawdziwego a nie na 9% kadru?

                Pewnie, że się da żyć bez Coca-Coli tylko po co? Pewnie, że można każde zdjęcie cykać z bracketingiem tylko po co?

                Janusz

                Janusz,
                Old enough to know better - but I do it anyway.

                Komentarz

                • Czacha
                  fotograf
                  • 2004
                  • 4868

                  #23
                  Zamieszczone przez Janusz Body
                  Jurku a Canony mają spota? Takiego prawdziwego a nie na 9% kadru?
                  Czy Canony ograniczaja sie do amatorskich 300D i 20D?
                  https://www.piotrczechowski.pl

                  Komentarz

                  • krwisty
                    Początki nałogu
                    • 2004
                    • 372

                    #24
                    ja uzywam selenowego leningrada7 ale to przy kievie.. generalnie zdaje sie na swiatlomierz, albo znajac jego ograniczenia wprowadzam manualnie poprawki o odpowiedni stopien EV..

                    podobnie jak powiedzial Czacha bezsensu byloby mierzyc swiatlo jakims body innym korzystajac z MF, takie moje wrazenie...
                    Martin Gorczakowski

                    Komentarz

                    • Jurek Plieth
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2087

                      #25
                      Zamieszczone przez Janusz Body
                      Jurku a Canony mają spota? Takiego prawdziwego a nie na 9% kadru?
                      Oj mają, mają Tylko ten mój nie ma
                      http://plieth.com

                      Komentarz

                      • Janusz Body
                        Moderator
                        • 2004
                        • 5757

                        #26
                        Zamieszczone przez Jurek Plieth
                        Oj mają, mają Tylko ten mój nie ma
                        No tak mają. Tylko te co mają kosztują tyle co (te co nie mają + światłomierz zewnetrzny) x 2 :-)

                        Moj tez nie ma spota i dlatego (głównie ale nie tylko) mam światłomierz zewnętrzny. Naprawde się przydaje.

                        Janusz

                        Janusz,
                        Old enough to know better - but I do it anyway.

                        Komentarz

                        • Jurek Plieth
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 2087

                          #27
                          Zamieszczone przez Janusz Body
                          No tak mają. Tylko te co mają kosztują tyle co (te co nie mają + światłomierz zewnetrzny) x 2 :-)

                          Moj tez nie ma spota i dlatego (głównie ale nie tylko) mam światłomierz zewnętrzny. Naprawde się przydaje.
                          Janusz, powiem tak. Przy fotografii analogowej masz rację w 100%. Natomiast przy cyfrowej już będę z Tobą polemizował. Zawsze bowiem możesz sprawdzić efekt jeśli nie na wyświetlaczu, to na podłączonym kompie tuż po cyknięciu zdjęcia i dokonać niezbędnej korekcji. Wszakże to nie reportaż, nie śpieszy Ci się
                          http://plieth.com

                          Komentarz

                          • Janusz Body
                            Moderator
                            • 2004
                            • 5757

                            #28
                            Zamieszczone przez Jurek Plieth
                            Janusz, powiem tak. Przy fotografii analogowej masz rację w 100%. Natomiast przy cyfrowej już będę z Tobą polemizował. Zawsze bowiem możesz sprawdzić efekt jeśli nie na wyświetlaczu, to na podłączonym kompie tuż po cyknięciu zdjęcia i dokonać niezbędnej korekcji. Wszakże to nie reportaż, nie śpieszy Ci się

                            Jurku, jeszcze czuję się młodo ale nie zmieni to faktu, że mam trochę za krótkie ręce, żeby dobrze widzieć to co na wyświetlaczu :-) Zgadzam się całkowicie, że cyfrówka daje swobodę ekperymentowania tyle, że na cholernym wyswietlaczu widać inaczej niż później na monitorze. Można się podpierać histogramem (znowu muszę wkładać okulary) można sobie poeksperymentowac z czasem naswietlania i poogladac rezultaty od razu. Tylko trzeba dzwigać z sobą notebooka - wolę światłomierz bo lżejszy :-). Można sobie poplanować zanim się pstryknie i mieć trochę radości jak dobrze wyjdzie. No i najważniejsze - jak się coś lubi... :-) :-) :-)

                            Jeszcze jedno - używam dość mocno filtrów (taka przypadłośc z analogów i braku wprawy w PS) i bez światłomierza to byłoby trochę po omacku. Te nasze aparaciki często są nazbyt samodzielne i za dużo myślą - za mnie ;-) Jakies 2 miesiace temu nabylem WhiBal'a i automatyka aparatu pracuje jeszcze mniej. Nie wiem czy zdjęcia wychodzą przez to lepsze. Na pewno i tak można by je zrobić lepiej ale ja mam wiecej przyjemności jak coś potrafię zrobić lepiej niż automat :-)

                            Janusz

                            Janusz,
                            Old enough to know better - but I do it anyway.

                            Komentarz

                            • Jurek Plieth
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 2087

                              #29
                              Zamieszczone przez Janusz Body
                              Zgadzam się całkowicie, że cyfrówka daje swobodę ekperymentowania tyle, że na cholernym wyswietlaczu widać inaczej niż później na monitorze. Można się podpierać histogramem (znowu muszę wkładać okulary) można sobie poeksperymentowac z czasem naswietlania i poogladac rezultaty od razu. Tylko trzeba dzwigać z sobą notebooka - wolę światłomierz bo lżejszy :-).
                              Dźwiganie notebooka nie jest złym rozwiązaniem, tym bardziej, że jedną z większych przypadłości naszych cyfraków są problemy z ostrością. A tutaj żaden światłomierz zewn. nie pomoże.
                              Przy okazji koncertu Jarre'a widziałem jak zawodowcy fotografowali cyfrowym Hasselem. Notebook był permanentnie podpięty do aparatu! Zdjęcie było natychmiast oglądane i ekspozycja błyskawicznie korygowana. Jeśli można w terenie, to tym bardziej można w studio. Tym bardziej, że podobno w naszych korpusach możliwe jest zapamiętywanie fotki na twardzielu komputera zamiast na CF, co dodatkowo eliminuje potrzebę przegrywania zdjęć!
                              http://plieth.com

                              Komentarz

                              • DarekSzu
                                Bywalec
                                • 2004
                                • 170

                                #30
                                Jasne lecz głównie w studiu
                                Analog i cyfra

                                Komentarz

                                Pracuję...