Zamieszczone przez marcingreen
X
-
Autograf jest autentyczny, a sprzedaje to Czarek z pl.rec.foto.cyfrowa. Cena również jest OK! Ja w tamtym roku zakupiłem sobie na gwiazdkę równieże od Czarka, a książka jest super. -
Ja się też w końcu zmobilizowałem i przeczytałem
Mniejsza o szczegóły - no, po prostu dobra książka ;-) ale co mnie zdziwiło, to fakt, że autor dużo (na moje subiektywne odczucie - ponad połowę) przeznacza na techniczne dyskusje o sprzęcie - filtry itp. To się trochę kłóci z obiegową opinią o książce. No ale może byłem "biased" przez te wszystkie opisy ;-)
Aha, i miło było się dowiedzieć, że poniekąd kolega po "fachu" (samoloty) ;-)Komentarz
-
Zamieszczone przez marcingreen@popmart
jesteś pewny że ten autograf jest autentyczny??
pozatym czy sprawdzałeś cenny w innych źródłach?
Jest gdzieś taniej jeśli chodzi o W-wę?? Czy cena na allegro jest OK?
Cena jest OK.
Kupiłem ją z księgarni (lubię pomacać książkę, przeczytać kilka fragmentów zanim kupię) w Kraku za 78 PLN i nie uważam bym przepłacił :-).Pozdrawiam
MarekKomentarz
-
Ja też sobie kupiłam Mroczka z dedykacją, hmmm, sama ją ułożyłam ale i tak się wzruszyłam
. Dodatkowo zamówiłam książkę o błędach w fotografii - powinna być dołączana do instrukcji obsługi pierwszego aparatu
.
Polecam: http://www.allegro.pl/show_user_auct...hp?uid=4379478Komentarz
-
Reno, mogłabyś zaprezentować pare stron z książki Mroczka? Cały czas zastanawaim się nad kupnem, a niestety nigdy jej nie przeglądałem. Słyszę pochlebne opinie, ale lubię dokonywać świadomych zakupów
. Jeśli to nie duży kłopot to proszę zrób zdjęcia kilku stron i wrzuć na imageshacka/wyślij mi na maila. Dzięki
.
EOS 450D, EF 24mm 1.4 L, EF 50mm 1.2 L, EF 24-105mm L, EF-S 10-22mmKomentarz
-
Ja kupiłem tą książkę w sobotę (wczoraj) w Księgarni Merlin-a na ul.Złotej.
Cena 56,50,-
Była od ręki ale zalecają zamawiać poprzez internet.
Czyta się rewelacyjnie.
Ha. Zaskoczyło mnie zdjęcie na str. 19 ( Wnętrze biurowca SCADA) jeśli mogę być nieskromny to pochwalę się, że "trochę" przyczyniłem się do powstania tych wnętrz. Muszę przyznać, że fajnie jest oglądać swoją pracę w taaakiej
książce.
Niemniej jednak wolałbym chwalić się taką jakością zdjęć.Komentarz
-
Tutaj możesz przejrzeć spis treści i przeczytać 3 strony z książki. Jeśli to nie wystarczy, napisz.Zamieszczone przez DiodakReno, mogłabyś zaprezentować pare stron z książki Mroczka? Cały czas zastanawaim się nad kupnem, a niestety nigdy jej nie przeglądałem. Słyszę pochlebne opinie, ale lubię dokonywać świadomych zakupów
. Jeśli to nie duży kłopot to proszę zrób zdjęcia kilku stron i wrzuć na imageshacka/wyślij mi na maila. Dzięki
.
Ja jednak polecam zakup książki na allegro u Czarka_d. Miło gdy udanych fotografii własnoręcznie życzy Ci Andrzej Mroczek
.
Komentarz
-
Uwierzyłem Wam na słowo że jest dobra i przed chwilą kupiłem ostatnią na allegro - niestety już bez autografu autora.
Czekam na dostawę. Poczytamy, zobaczymy
PozdrawiamKomentarz
-
Komentarz
-
na stronie autora jest trochę informacji na temat książki, oraz jej zakupu z autografem:
Ostatnio edytowany przez jacam; 1073.canon | tylko zdjęcia pamiątkoweKomentarz
-
Kupiłem, przeczytałem i....dał się słyszeć jęk zawodu.
Gdzie ta super bilblia fotografa, gdzie ta książka która ma uczyć amatorów i nawracać "zagubionych zawodowców"?.
Fakt, czyta się ją niezmiernie przyjemnie bo zwraca się do nas profesjonalista ale mówi do nas językiem prostym nie używając "magicznych" zwrotów, prazedstawia wszystko ładnie i składnie.
Jednak liczyłem że w dobie fotografii cyfrowej będzie więcej materiału dla użytkowników takiego sprzętu. Książka jest jakaś "niedzisiejsza". Po co mi wiedzieć na jakim filmie zostało zrobione zdjęcie, skoro ja taki film mogę sobie postawić na półce z pamiątkami. Może kiedyś będzie edycja tej książki ale zdjęcia będą robione aparatem cyfrowym i dla użytkowników takiego sprzętu będzie to pozycja przeznaczona.
Póki co, czekam na dostawę książki Barchacza " Fotografujemy jak ustrzec się błędów".Komentarz
-
-
Ale bełkoczesz skoro nie wiesz po co ci ta książka to jeszcze do niej " nie dorosłeś"Zamieszczone przez BigmarKupiłem, przeczytałem i....dał się słyszeć jęk zawodu.
Gdzie ta super bilblia fotografa, gdzie ta książka która ma uczyć amatorów i nawracać "zagubionych zawodowców"?.
Fakt, czyta się ją niezmiernie przyjemnie bo zwraca się do nas profesjonalista ale mówi do nas językiem prostym nie używając "magicznych" zwrotów, prazedstawia wszystko ładnie i składnie.
Jednak liczyłem że w dobie fotografii cyfrowej będzie więcej materiału dla użytkowników takiego sprzętu. Książka jest jakaś "niedzisiejsza". Po co mi wiedzieć na jakim filmie zostało zrobione zdjęcie, skoro ja taki film mogę sobie postawić na półce z pamiątkami. Może kiedyś będzie edycja tej książki ale zdjęcia będą robione aparatem cyfrowym i dla użytkowników takiego sprzętu będzie to pozycja przeznaczona.
Póki co, czekam na dostawę książki Barchacza " Fotografujemy jak ustrzec się błędów".
fakt jest kilka tekstów jak wywoływać filmy itp ale uważam żę na całą książkę może jest z 5 stron (uzbieranych w sumie) które kompletnie odstają od cyfry ....
Koniec i kropka ...Ostatnio edytowany przez popmart; 3267.Komentarz
-
Witam..
Albo coś z orłami (czy "nie tylko orłami") w temacie :grin:Zamieszczone przez VitezTobie Bigmar chyba 'pomoga' tylko ksiazki z "cyfrowa" w tytule
.
Napiszę parę słów jak ja odebrałem tę książkę.
Ja przeczytałem zarówno dawno temu "O fotografowaniu" Mroczka (jakieś 18-20 lat temu kiedy robiłem pierwsze zdjęcia w ciemni w wieku 10-12 lat) - to było coś.. potem oczywiście kilkakrotnie, potem nabyłem jeden z pierwszych egzemplarzy wydania I "Książki o fotografowaniu" od Czarka - jeszcze świeżutki z drukarni i cały czas wracam z przyjemnością do tej książki - i za każdym razem coś nowego w niej znajduję.. to książka dla tych co kochają robić zdjęcia, chcą je robić świadomie i a być może nie wiedzą jak pewne rzeczy osiągnąć.Co ważne, książka uświadamia pewne prawdy które amator niby zna ale nie do końca potrafi się nimi posługiwać (np. o pomiarach punktowych, o sposobach na kontrasty),
Ktoś kto szuka opisu obróbki jotpega oczywiście srodze się zawiedzie, bo nie jest to podręcznik fotoszopa - teraz owszem mam cyfrówkę, możliwości wielokrotnego wywołwania RAW itp. ale jakoś tak fajnie powspominać jak matka goniła za rozlany utrwalacz w łazienkowej ciemni :smile:
Ta książka to dobrze opowiedziana historia o robieniu zdjęć - trzeba trochę wiedzy i oczywiście przede wszystkim chęci żeby z niej wydobyć to co najwatościowsze. A technika cyfrowa zdecydowanie nam w tym pomaga - kiedyś żeby np. sprawdzić różnice w sposobach pomiaru światła trzeba było wyołać film czy slajd i dopiero wtedy bylo wszystko wiadomo, teraz mamy podgląd, histogram ale ZASADY są niezmienne - i o tym Mroczek ciekawie opowiada. Pamiętam jak kupiłem sobie za kupę kasy światłomierz Leningrad 2 i poświęciłem z 5-6 filmów zanim zajarzyłem jak działa - ale jak na 14 latka to było osiągnięcie - samemu dojśc jak tym ustrojstwem mierzyć światło padające a jak odbite - teraz wszystko na tacy. Mimo to cały czas jestem amatorem, który pstryka głównie rodzinę i znajomych ale staram się robić to coraz bardziej świadomie, a ta książka w tym całkiem nieżle pomaga..
Żeby nie było że jest tak super to w książce brakło mi rozdziału o fotografowaniu z użyciem lamp (zarówno błyskowych jak i innych rodzajach światła) - uststematyzowanych w formie rozdziału - ale to temat tak rozległy że pewnie by się nie zmieścił w książce - ale podobno ma być nowe wydanie "Oświetlenia w fotografii" Dederki - więc coś bedzie dostępne w formie książkowej. W różnych rozdziałach jest oczywiście sporo informacji ale IMHO mógłby być osobny rozdział..
Niemniej jednak dla kogoś naprawdę lubiącego robic zdjęcia i mającego o tym jakieś pojęcie to ciekawa i pouczająca opowieść o robieniu zdjęć. Krzywe, warstwy, maski itp. to tylko środki do uzysknia zdjęcia, tak jak dawniej były to czas i rodzaj wywoływacza,rodzaj papieru, czas naświetalnia itp. Ale jak coś zepsujemy "na wejściu" to nam nic nie pomoże, i ta książka pomaga żeby ten "surowy" materiał był jak najbardziej strawny dla dalszej pracy nad nim.
Pozdrawiam
Artur Starz5DmkI, C85f1.2|580 EXII|Komentarz
-
Zadam takie może kontrowersyjne pytanie - czy Wam się podobają fotografie zaprezentowane w książce Mroczka?
Pytam oczywiście o te bez czerwonego iksa, czyli określane jako poprawne technicznie...
Ja przyznam, że widziałem ciekawsze zdjęcia wykonane m.in. przez niektórych z forumowiczów. Szczególnie rozczarowały mnie zdjęcia Mroczka, które miały ilustrować rozdział dotyczący portretu...
Tak samo nie wpływał na mnie kojąco poziom techniczny niektórych fotografii powstałych przy użyciu Canona G2 - papryka w wodzie ma ewidentne braki w rozdzielczości dla takiego formatu (warto patrzeć tam gdzie jest ciemno).
Wiem, że Autor ma tutaj swoich wyznawców, lecz naprawdę ciekaw jestem czy ktoś z Was ma frajdę oglądając te zdjęcia?Ostatnio edytowany przez KMV10; 1454.Komentarz
Komentarz