X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mceyk
    Coś już napisał
    • 2005
    • 89

    #31
    Na Twoim miejscu szukałbym 350D/D50 w rozsądnej cenie, a resztę funduszy przeznaczył na szklarnie.

    Komentarz

    • sniper88
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1156

      #32
      Po przeczytaniu wszystkich postów szala przechylila sie na korzysc Canona:-)
      Teraz pozostalo mi tylko dozbieranie kasy
      Co do 350D to widzialem oferte za 2100zl (KIT), ale 400D po cash-backu mozna juz nabyc za 2300. Wydaje mi sie ze warto doplacic te 200zl
      WWW | 500px | IG
      Semper in altum

      Komentarz

      • LepP
        Coś już napisał
        • 2007
        • 80

        #33
        Jak przeczytałem wszystko to wydawało mi się, ze więcej opini o dziwo za Nikonem jest.
        400 to wg mnie dobry wybór, te 200zł warto dopłacić.
        LepP
        5D + 7D + Sigma 50 1.4 + EF 24-105 IS USM+ EF 70-300 IS USM

        Komentarz

        • Kolekcjoner
          Obertroll
          • 2006
          • 18766

          #34
          Możesz jeszcze rozważyć taki zestaw D40/D40x + 18-200VR. Masz bardzo uniwersalny zestaw z wieloma zaletami hybrydy, a bez ich wad. Wiem że to droższe niż zakładasz ale pomyśl o jakichś ratach. Wg. mnie jak już coś kupować to raz a dobrze.
          Co do 400D. IMO lepszy aparat niż D40x ale tak jak napisał czornyj dla amatora różnice są bez znaczenia. Kita bym jak najbardziej zostawił wcale nie jest tak zły jak piszą. Do niego mógłbyś dokupić śmiesznie tani (ok. 300zł), a bardzo przyzwoity tamron 80-200. Ewentualnie możesz też rozważyć zamiast kita 17-85 IS - obecnie po cashbacku dostępny w przyzwoitych pieniądzach.
          "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
          Kapitan Wagner

          Komentarz

          • CeErIOiKs
            Coś już napisał
            • 2006
            • 76

            #35
            Nie taki Kit straszny jak o nim pisza


            Na start wystarczy... skoro chcesz rozbudowac zestaw to ja bym nie brał D40 z X-em czy tam bez. Według mnie... a z resztą napisałem to wcześniej

            Pzdr


            Criodesign.pl - Crio Art Design

            Komentarz

            • fabrykant
              Bywalec
              • 2007
              • 177

              #36
              Witam forumowiczów! To mój pierwszy post na CB, więc tak nieśmiało:
              Jestem canonowcem ale z bezinteresownej ciekawości postanowiłem sprawdzić od jakich to obiektywów Nikon odciął użytkowników D 40. Nie jestem wielkim znawcą systemu Nikona, więc nie ręczę za stuprocentową trafność tej analizy- w razie czego poprawcie mnie Nikonowcy. Wziąwszy broszurkę "Obiektywy Nikkor" stwierdziłem co następuje:
              Na 49 obiektywów w nowym Nikonie NIE będzie działało z autofokusem 31 (63%- mowa o aktualnej produkcji Nikona). Czy to dużo? Zależy jak kto uzna, bo część z tych szkieł "dubluje się" jako zbliżone ogniskowymi i jasnością z obiektywami z silnikiem AF-S. Gorzej że te ostatnie są zawsze droższe. Jeśli chodzi o bardziej przykre detale:
              -Uzytkownicy D40, tak jak i my, biedni canonowcy niepełnoklatkowi, nie mają dostępu do żadnego rybiego oka. 10,5/2,8 AF Nikkor nie ma wbudowanego silnika, takoż i 16/2,8, ale on i tak rybiooczy tylko na pełnej klatce.
              -Nabywcy D40 nie mają do dyspozycji ŻADNEGO AMATORSKIEGO OBIEKTYWU POWYŻEJ 200 MM, najtańszy obiektyw dla nich powyżej 200 mm to AF-S 300/4 IF-ED za jedyne 4000 zł. Wszystkie 70-300/ 4- 5,6 wymienione w broszurze nie mają wbudowanych silników. Przypuszczam że wkrótce Nikon nadrobi tą zaległość.
              - To chyba najbardziej smutne: nie można używać z autofokusem ŻADNEGO STAŁOOGNISKOWEGO OBIEKTYWU PONIŻEJ OGNISKOWEJ 200 MM! Nawet świetnych i tanich 50-tek. Co za tym idzie najjaśniejsze obiektywy jakie mają do dyspozycji właściciele d40 mają światło f/2,8. Z jednym wyjątkiem- AF-S VR 200/2,0 za jedyne... 17000zł!
              -D40 nie ostrzy też z żadnym z czterech swietnych obiektywów Makro, które są wymieniane w mojej broszurce, ale brak ten został ostatnio nadrobiony AF-S VR Nikkorem 105/ 2,8 makro za jedyne 3100 zł (wszystkie ceny za interfoto.com.pl)
              Podsumowując: troszkę chłopaki ograniczyli amatorom pole manewru, niestety.
              Wszystko jednak zależy czy zamierzamy w przyszłości wykorzystywać inne niż kitowe szkła; zawsze też można zmienić body na lepszy model (tracąc oczywiście trochę kasy) jeśli nagle zapragniemy np. stałoogniskowej portretówki.
              Niemniej 400D jest wg. mnie aparatem "na całe fotograficzne życie" dla zaawansowanego amatora, współpracuje przy tym ze WSZYSTKIMI obiektywami EF i EF-S jakie wyprodukowano.
              D40x to aparat na dobry i długi początek, ale jego ograniczenia mogą użytkownika czasem dopaść- najbardziej dotkliwy wydaje się brak współpracy z większością szkieł firm niezależnych, o czym już tu było.
              Pozdrowienia i miłego wyboru

              Komentarz

              • Bahrd
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 3053

                #37
                Zamieszczone przez Kolekcjoner
                Możesz jeszcze rozważyć taki zestaw D40/D40x + 18-200VR. Masz bardzo uniwersalny zestaw z wieloma zaletami hybrydy, a bez ich wad. Wiem że to droższe niż zakładasz ale pomyśl o jakichś ratach.
                To ja dodam do tego (moim zdaniem dobrego pomysłu), że to wydatek około 5000zł. A dokładając 1000zł (co - biorąc pod uwagę raty - nie jest już tak znaczącą kwotą) - masz D80+18-200VR... (i masz babo placek!)
                EOS - conditio sine Kwanon...

                Komentarz

                • roofman
                  Początki nałogu
                  • 2006
                  • 386

                  #38
                  Zamieszczone przez fabrykant
                  Witam forumowiczów! To mój pierwszy post na CB, więc tak nieśmiało:
                  [...]
                  -Nabywcy D40 nie mają do dyspozycji ŻADNEGO AMATORSKIEGO OBIEKTYWU POWYŻEJ 200 MM, najtańszy obiektyw dla nich powyżej 200 mm to AF-S 300/4 IF-ED za jedyne 4000 zł. Wszystkie 70-300/ 4- 5,6 wymienione w broszurze nie mają wbudowanych silników. Przypuszczam że wkrótce Nikon nadrobi tą zaległość.
                  przyzwoity 55-200 AF-S za ok. 600zł
                  55-200 VR AF-S za ok. 1000zł
                  70-300 VR AF-S za ok. 2000zł
                  -D40 nie ostrzy też z żadnym z czterech swietnych obiektywów Makro, które są wymieniane w mojej broszurce, ale brak ten został ostatnio nadrobiony AF-S VR Nikkorem 105/ 2,8 makro za jedyne 3100 zł (wszystkie ceny za interfoto.com.pl)
                  Może to kwestia przyzwyczajenia do systemu Canona ale po raz kolejny:
                  w Nikonie DZIAŁA potwierdzenie focusa z KAŻDYM obiektywem.
                  W makro robisz na MF - działa ktoś w makro na AF? Ja próbowałem
                  i stwierdziłem że wolę kręcić na MF
                  Portret też wolę chyba robić na MF - większa kontrola...
                  [...]
                  To tak w kwestii wyjaśnienia kilku spraw...

                  Komentarz

                  • LepP
                    Coś już napisał
                    • 2007
                    • 80

                    #39
                    Coście się tak uparli na nędzne body, które nie obsługuje w pełni większości obiektywów. Prędzej czy później będzie je chciał wymienić na cos lepszego, tracąc przy tem sporo kasy. Lepiej kupić od razu coś co przynajmniej na dłuższa chwile wystarczy.
                    LepP
                    5D + 7D + Sigma 50 1.4 + EF 24-105 IS USM+ EF 70-300 IS USM

                    Komentarz

                    • czornyj
                      Zasłużeni
                      • 2006
                      • 2626

                      #40
                      Zamieszczone przez LepP
                      Prędzej czy później będzie je chciał wymienić na cos lepszego, tracąc przy tem sporo kasy. Lepiej kupić od razu coś co przynajmniej na dłuższa chwile wystarczy.
                      To jest typowe myślenie oderwańców z forów fotograficznych. Przeciętnemu zjadaczowi chleba do usranej śmierci wystarczy takie D40 + np. 18-135 (który w przeciwieństwie do C18-55 jest piekielnie ostry już od pełnej dziury), ale wiadomo - aparat musi mieć jak najwyższą rozdzielczość, niskie szumy, najlepszy system itd.

                      I co niby jest tym "czymś lepszym"? 400D? Przecież to jest plastik-fantastik-idiotenkamera!

                      Skoro ma się kupić coś lepszego, to powinno się brać 30D, bo to chociaż jakoś leży w ręce i ma wizjer z prawdziwego zdarzenia... Choć z drugiej strony, skoro mamy już wybulić konkretną kasę na aparat, to należy sobie zdać sprawę z tego, że 30D ma zaledwie malutką matryckę crop 1,6 - co oczywiście nie pozwala nam poszaleć w kwestii szerokich kątów, a i jego wizjerek - woła do nas:
                      "...Przeze mnie droga w miasto utrapienia
                      Przeze mnie droga w wiekuiste męki
                      Przeze mnie droga w naród zatracenia..."

                      Świadomy swych potrzeb fotograf nie zdecyduje się zatem na tą żałosną protezę aparatu, tylko oczywiście sięgnie po 5D, którego matryca i wizjer mają prawidłową wielkość. I oczywiście gorzko tego pożałuje, ponieważ 5D - mimo doskonałej jakości obrazowania - jest korpusem prymitywnym, bateryjka starcza w nim na 5 zdjęć na krzyż, AF jest powolny, nieprecyzyjny i źle się sprawuje przy słabym świetle. Jakość obrazowania sprowadza się zaś do wysokiej rodzielczości i niskich szumów na wysokich ISO - natomiast dynamika, gamut, tonalność itd. są nadal na żałosnym poziomie - za przeproszeniem - trabanta.

                      Naturalną zatem rzeczy koleją należałoby dopłacić tą niewielką różnicę i nabyć coś naprawdę solidnego - Marka III. To wreszcie jest kawał aparatu, z wygodnym gripem, pancerną, uszczelnioną obudową, AF z prawdziwego zdarzenia - nie jakąś popierdułką jak w 5D, prędkością 10kl/sek. i solidną migawką, której nie trzeba wymieniać co 5 minut, nie wspominając o kalibracji BF/FF, uwalniającej od nieustannych pielgrzymek na Żytnią. Kwestie dynamiki, kolorów itp. potraktowano tutaj wreszcie z należytą powagą, nie zapominająć przy tym o niskich szumach. I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie zdecydowano się w tym aparacie na zakichany APS-H...

                      Dlatego uważam, że idąc prezentowanym tutaj tokiem rozumowania można koledze doradzić tylko jedno - niech czeka na 1Ds MkIII. A w tym czasie niech sobie powoli kompletuje jasne stałki L.
                      Marcin Kałuża | foty

                      Komentarz

                      • orzeh
                        Coś już napisał
                        • 2007
                        • 98

                        #41
                        Zamieszczone przez czornyj
                        To jest typowe myślenie oderwańców z forów fotograficznych. Przeciętnemu zjadaczowi chleba do usranej śmierci wystarczy takie D40 + np. 18-135 (który w przeciwieństwie do C18-55 jest piekielnie ostry już od pełnej dziury), ale wiadomo - aparat musi mieć jak najwyższą rozdzielczość, niskie szumy, najlepszy system itd.

                        I co niby jest tym "czymś lepszym"? 400D? Przecież to jest plastik-fantastik-idiotenkamera!

                        Skoro ma się kupić coś lepszego, to powinno się brać 30D, bo to chociaż jakoś leży w ręce i ma wizjer z prawdziwego zdarzenia... Choć z drugiej strony, skoro mamy już wybulić konkretną kasę na aparat, to należy sobie zdać sprawę z tego, że 30D ma zaledwie malutką matryckę crop 1,6 - co oczywiście nie pozwala nam poszaleć w kwestii szerokich kątów, a i jego wizjerek - woła do nas:
                        "...Przeze mnie droga w miasto utrapienia
                        Przeze mnie droga w wiekuiste męki
                        Przeze mnie droga w naród zatracenia..."

                        Świadomy swych potrzeb fotograf nie zdecyduje się zatem na tą żałosną protezę aparatu, tylko oczywiście sięgnie po 5D, którego matryca i wizjer mają prawidłową wielkość. I oczywiście gorzko tego pożałuje, ponieważ 5D - mimo doskonałej jakości obrazowania - jest korpusem prymitywnym, bateryjka starcza w nim na 5 zdjęć na krzyż, AF jest powolny, nieprecyzyjny i źle się sprawuje przy słabym świetle. Jakość obrazowania sprowadza się zaś do wysokiej rodzielczości i niskich szumów na wysokich ISO - natomiast dynamika, gamut, tonalność itd. są nadal na żałosnym poziomie - za przeproszeniem - trabanta.

                        Naturalną zatem rzeczy koleją należałoby dopłacić tą niewielką różnicę i nabyć coś naprawdę solidnego - Marka III. To wreszcie jest kawał aparatu, z wygodnym gripem, pancerną, uszczelnioną obudową, AF z prawdziwego zdarzenia - nie jakąś popierdułką jak w 5D, prędkością 10kl/sek. i solidną migawką, której nie trzeba wymieniać co 5 minut, nie wspominając o kalibracji BF/FF, uwalniającej od nieustannych pielgrzymek na Żytnią. Kwestie dynamiki, kolorów itp. potraktowano tutaj wreszcie z należytą powagą, nie zapominająć przy tym o niskich szumach. I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie zdecydowano się w tym aparacie na zakichany APS-H...

                        Dlatego uważam, że idąc prezentowanym tutaj tokiem rozumowania można koledze doradzić tylko jedno - niech czeka na 1Ds MkIII. A w tym czasie niech sobie powoli kompletuje jasne stałki L.
                        swietny post
                        mam nieodparte wrazenie, ze wiekszosc dyskusji na forum, w ktorych ktos prosi o porade co ma kupic, po 4 postach przeradza sie w niekonczaca sie serie postow, z ktorych nic nie wynika.
                        jesli ktos chce kupic np. 400D z kitem, to powinien poprosic o przykladowe zdjecia i na ich podstawie okreslic mozliwosci puszki i szkla, a nastepnie skonfrontowac je ze swoimi oczekiwaniami i umiejestnosciami.
                        pozdrawiam
                        orzeh

                        Komentarz

                        • DoMiNiQuE
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 3548

                          #42
                          Czornyj, wiem, ze bycie gwiazda zlotych ust na forum N zobowiazuje do pisania takich wykwintnych tekstow, ale moim zdaniem troszke za daleko poleciales, nie uwazasz? kolega pisal o komunion-camera a Ty z 5D wyskakujesz D40 to wydmuszka dla pierwszokomunistow jakby na to nie patrzec czy Ci sie to podoba czy nie

                          Komentarz

                          • sniper88
                            Pełne uzależnienie
                            • 2007
                            • 1156

                            #43
                            Zamieszczone przez orzeh
                            jesli ktos chce kupic np. 400D z kitem, to powinien poprosic o przykladowe zdjecia
                            Zdjecia juz porownywalem, na flickr.com jest bardzo uzyteczna zabawka do wyszukiwania zdjec zrobionych danym aparatem:wink:
                            WWW | 500px | IG
                            Semper in altum

                            Komentarz

                            • czornyj
                              Zasłużeni
                              • 2006
                              • 2626

                              #44
                              Zamieszczone przez DoMiNiQuE
                              Czornyj, wiem, ze bycie gwiazda zlotych ust na forum N zobowiazuje do pisania takich wykwintnych tekstow, ale moim zdaniem troszke za daleko poleciales, nie uwazasz? kolega pisal o komunion-camera a Ty z 5D wyskakujesz D40 to wydmuszka dla pierwszokomunistow jakby na to nie patrzec czy Ci sie to podoba czy nie
                              I właśnie o to mi chodzi - pytanie co dla kogo jest zabaweczką dla pierwszokomunistów? Sprawa wcale nie jest taka oczywista.

                              Po drugie - za cenę D40 z optycznie niezłym i uniwersalnym 18-135 (który to zestaw stanowi odpowiednik dobrego kompakta, przy zachowaniu zalet lustrzanek) można mieć 400D z kiepskim 18-55.

                              W pierwszym przypadku mamy ograniczone możliwości dalszej rozbudowy zestawu, ale w typowych amatorskich zastosowaniach nie ma tak naprawdę potrzeby dalszej rozbudowy. W drugim przypadku - jeżeli chcemy faktycznie wykorzystać możliwości aparatu - czeka nas zabawa w Tamrony, Sigmy, albo zbieranie na eLki. Z punktu widzenia typowego forumowicza pierwszy zestaw to klęska. Z punktu widzenia normalnego człowieka - dobry aparat, który bez większych problemów, kombinowania i żonglowania obiektywami zaspokoi jego potrzeby.

                              Trzeba więc sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie, jakie tak naprawdę są nasze potrzeby i oczekiwania, oraz możliwości finansowe. Chyba że ktoś uważa, że 400D z kitem to właśnie jest zestaw zabijający jakością i funkcjonalnością, która całkowicie go zadowoli.

                              Stanowisko takie jest dla mnie dyskusyjne, ale oczywiście można sobie wmówić że "kit nie jest taki zły", a 400D to jest objawienie fotograficznego ideału - i zestaw taki również napewno da nam mnóstwo satysfakcji, oraz również w zupełności wystarczy do 95% typowych zastosowań. Dawniej wystarczał Zenit z 58-ką, to 400D z kitem wystarczy tym bardziej.
                              Marcin Kałuża | foty

                              Komentarz

                              • Łukasz Unterschuetz
                                Początki nałogu
                                • 2006
                                • 298

                                #45
                                Zamieszczone przez czornyj
                                w typowych amatorskich zastosowaniach nie ma tak naprawdę potrzeby dalszej rozbudowy
                                To po co kupować lustrzankę??
                                http:/strzelamkulture.pl

                                Komentarz

                                Pracuję...