X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolekcjoner
    Obertroll
    • 2006
    • 18766

    #16
    Ja bym proponował jednak jakieś mniejsze - najlepiej z serwerowych. Zobacz na ofertę Fujitsu. Tak na prawdę to z dyskami do tzw. desktopów jest to wyłącznie kwestia szczęścia i eksploatacji (zasilacz, chłodzenie etc.).
    "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
    Kapitan Wagner

    Komentarz

    • kris75
      Początki nałogu
      • 2006
      • 413

      #17
      Zamieszczone przez CYNIG
      Dlaczego?
      Sam archiwizuje swoje zdjecia da HDD - jeden w laptopie, drugi na 2,5" dysku przenosnym i 3 na zawnetrznym "klasycznym" dysku we wlasnej obudowie i z wlasnym zasilaczem, podpinanym do kompa i zasilania tylko na czas archiwizacji zdjec.
      Przerzut zdjeci idzie szybko a pozniej commanderem robie tylko ich synchronizacje. Szybko, milo i moim zdaniem bezpiecznie.
      jesli archiwizujesz robiac kopie na 3 dyskach no to sam sobie odpowiedziales na pytanie - dlaczego nie na hd
      ________
      Rzeczy widzimy nie takimi, jakie są, ale takimi, jacy jesteśmy
      Immanuel Kant

      Komentarz

      • CYNIG
        Uzależniony
        • 2005
        • 694

        #18
        Zamieszczone przez kris75
        jesli archiwizujesz robiac kopie na 3 dyskach no to sam sobie odpowiedziales na pytanie - dlaczego nie na hd
        Nie rozumiem.
        Jak robilem kopie na DVD to przeciez tez nie w jednym egzemplarzu tylko co najmniej na 2-3.

        Kazde urzadzenie ma niezaprzeczalne prawo sie zepsuc wiec zwiekszajac ilosc kopi zwiekszam swoje szanse na zachowanie danych i jest to niezalezne od nosnika na jakim to robie dvd, cd hd czy cokolwiek innego.

        Chyba ze znasz inna metode o zblizonym komforcie, cenie i pewnosci archizowania na potrzeby domowe?? Chetnie sie dowiem i moze zweryfikuje swoja metode.
        https://500px.com/tkasiak/galleries

        Komentarz

        • sniper88
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 1156

          #19
          Zamieszczone przez muflon
          ale to naprawde nie o to chodzi. Na kazdym forum znajdziesz ludzi, ktorzy beda przekonywac, ze "mam 20 lat doswiadczen, jesli dysk to tylko firma X lub Y, najlepiej model ABC, a w zadnym wypadku nie kupuj Z", gdzie X, Y, Z beda dowolnymi permutacjami 5-6 czolowych producentow dyskow.
          To prawie tak jak tutaj: Canon rulez a Nikon, Pentax i Sony sux

          Btw. Ja od pewnego czasu tez sie zastanawiam nad jakims dykiem tylko na zdjecia, bo jednak plytkom DVD to nie ufam po paru wpadkach
          WWW | 500px | IG
          Semper in altum

          Komentarz

          • muflon
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 6763

            #20
            Zamieszczone przez sal
            Może jednak jakiś sprzętowy raid-5 zamknięty w pudle?
            W zyciu! (no chyba ze masz na mysli jakies StorEdge ze zlotym kontraktem ;-)). Juz to niedawno pisalem: w ciagu nastepnych dwoch lat producent zdazy dziesiec razy wprowadzic "nowe wspaniale rozwiazania", niekompatybilne z poprzednimi, a jak pudelko padnie.... to zostaja gole dyski i nadzieja (modlitwa ;-)) ze a nuz widelec bylo to zrobione na zwyklym linuksowym MD, bez zadnych kombinacji - i telefon do znajomego speca.

            Tanim pudelkowym RAIDom mowimy nasze stanowcze NIE . I tym "zintegrowanym na plycie" tez, z identycznego powodu. Jesli RAID (taki do archiwum) w warunkach domowych, to tylko programowy, tak, zeby dyski mozna bylo wyjac z maszyny i odtworzyc na zupelnie innym komputerze, z innym kontrolerem dyskow, plyta glowna, a najlepiej i wersja OSa.
            Ostatnio edytowany przez muflon; 168.
            zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

            Komentarz

            • -=Festyk=-
              Uzależniony
              • 2005
              • 666

              #21
              Tak piszecie o tych Samsungach,że gó*na,a szkoda,że nikt nie założył takiego tematu wcześniej bo tydzień temu kupiłem właśnie Samsunga 160Gb Ale jak na razie(odpukać) wszystko działa.Nie chciał jedynie działać i komputer szalał,gdy był podłączony z Seagetem Barracudą 40Gb na jednej taśmie.Po przepięciu na inną taśmę wszystko śmiga i jest cacy

              ||Galeria

              Komentarz

              • kris75
                Początki nałogu
                • 2006
                • 413

                #22
                Zamieszczone przez CYNIG
                Nie rozumiem.
                Jak robilem kopie na DVD to przeciez tez nie w jednym egzemplarzu tylko co najmniej na 2-3.

                Kazde urzadzenie ma niezaprzeczalne prawo sie zepsuc wiec zwiekszajac ilosc kopi zwiekszam swoje szanse na zachowanie danych i jest to niezalezne od nosnika na jakim to robie dvd, cd hd czy cokolwiek innego.

                Chyba ze znasz inna metode o zblizonym komforcie, cenie i pewnosci archizowania na potrzeby domowe?? Chetnie sie dowiem i moze zweryfikuje swoja metode.
                nie no do metody robienia kopi na 3 roznych HD to ja nic nie mam do dodania...pozostaje tylko zyczyc sobie aby powszechne bylo takie zabezpieczanie swoich domowych archiwow. Kazdy nosnik moze ulec zniszczeniu tu masz racje, no ale w moim przekonaniu dane z dysku twardego jednak latwiej stracic niz z np.dvd. Nie tylko na skutek awarii mechanicznej, ale na skutek bledu uzytkownika, uszkodzenia zasilacza, przepiecia na lini itp.
                ________
                Rzeczy widzimy nie takimi, jakie są, ale takimi, jacy jesteśmy
                Immanuel Kant

                Komentarz

                • CYNIG
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 694

                  #23
                  Zamieszczone przez kris75
                  ... Kazdy nosnik moze ulec zniszczeniu tu masz racje, no ale w moim przekonaniu dane z dysku twardego jednak latwiej stracic niz z np.dvd. Nie tylko na skutek awarii mechanicznej, ale na skutek bledu uzytkownika, uszkodzenia zasilacza, przepiecia na lini itp.
                  Pewnie hdd sa delikatniejsze, ale przy moim systemie archiwizacji zawsze jest tak ze co najmniej jeden dysk z archiwum nie jest podpiety po zadne kable, wiec nawet jakby walnal w poblizu piorun palac instalacje to i tak minimum jedna kopia sie zachowa . Uzywam hdd 2,5" przenosnych od dluzszego czasu (kilka lat) w roznych warunkach, poczynajac od wysokich temperatur w Iraku a konczac na wilgoci Spitsbergenu i jak na razie nie mam z nimi zadnych problemow technicznych.

                  Pozdrawiam
                  https://500px.com/tkasiak/galleries

                  Komentarz

                  • mathom
                    Początki nałogu
                    • 2007
                    • 428

                    #24
                    Panowie, ale jeśli już iść tym kierunkiem, to kopie zapasowe powinny się znajdować w kilku miejscach świata pod 20m betonu Tak na marginesie, to niestety wszystkie obecne nośniki danych są mało bezpieczne i trwałe. Ostatnio próbowałem odczytywać cd nagrane 12 lat temu i wcale nie było tak różowo, a płyty leżały w pudełku w szafie. obiło mi się o uszy, że jakaś warstwa się tam utlenia z biegiem czasu, przy czym bardziej w tanich płytach (a to były drogie, mocno niebieskie verbatimy)...
                    FF + L
                    Moje stocki
                    Wyszukiwarka publikacji zdjęć wg autora

                    Komentarz

                    • CYNIG
                      Uzależniony
                      • 2005
                      • 694

                      #25
                      Zamieszczone przez mathom
                      Panowie, ale jeśli już iść tym kierunkiem, to kopie zapasowe powinny się znajdować w kilku miejscach świata pod 20m betonu Tak na marginesie, to niestety wszystkie obecne nośniki danych są mało bezpieczne i trwałe...
                      Bingo
                      Z dwiema kopiami siedze teraz w Lubinie a trzecia kopia jest w Krakowie

                      Kazde archiwa trzeba odswiezac, w przypadku hdd jest to szczegolnie latwe, w porownaniu do cd czy dvd.
                      https://500px.com/tkasiak/galleries

                      Komentarz

                      • kris75
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 413

                        #26
                        Zamieszczone przez mathom
                        Panowie, ale jeśli już iść tym kierunkiem, to kopie zapasowe powinny się znajdować w kilku miejscach świata pod 20m betonu Tak na marginesie, to niestety wszystkie obecne nośniki danych są mało bezpieczne i trwałe. Ostatnio próbowałem odczytywać cd nagrane 12 lat temu i wcale nie było tak różowo, a płyty leżały w pudełku w szafie. obiło mi się o uszy, że jakaś warstwa się tam utlenia z biegiem czasu, przy czym bardziej w tanich płytach (a to były drogie, mocno niebieskie verbatimy)...
                        tak warstwa swiatloczula na CD moze sie ultelnic -wystaczy kilka miesiecy trzymac taka plyte na parapecie pod oknem - w plycie DVD warstwa swiatloczula jest juz miedzy warstwami ochronnymi.
                        ________
                        Rzeczy widzimy nie takimi, jakie są, ale takimi, jacy jesteśmy
                        Immanuel Kant

                        Komentarz

                        • lukep
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 387

                          #27
                          W!

                          Od roku moja firma stawia komcowki z hdd Samsunga (ponad 1000sztuk w sklepach, czyli dosc trudne warunki), zaden nie padl... Poprzednio byly i Seagaty i Maxtory (ponad 50% padniec), WD (ponad 25% padniec). Hitachi pieknie tez chodza oraz fuji (ale tylko SCSI). Taka jest moja subiektywna opinia, poparta obserwacjami i wdrozeniami ludzi z pracy (serwisowanie).


                          Zdrowko i bez uprzedzen w przyszlosc ;/

                          Komentarz

                          • Sandman

                            #28
                            Chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz w dyskusji mirror (czyli RAID-1) vs RAID-5. W drugim wypadku musimy użyć minimum 3 dysków (więcej = lepiej) ale pojemność brutto tracona na dane redundantne maleje. Przy trzech dyskach jest to jeden dysk (czyli 1/3 pojemności) vs 1/2 przy mirrorze; strata maleje dalej przy dokładaniu kolejnych dysków. Dodatkowo początkiem dyskusji było pytanie o dwa dyski 500GB. Taka pojemność (i 750GB) to na dziś jeszcze graniczne pojemności, jakie można kupić w przeciętnym sklepie komputerowym. Jednak ich cena w przeliczeniu na 1GB jest nieco wyższa niż pojemności rzędu 250 czy nawet 320GB. Zatem moje wskazanie to np. 3 x 320GB i RAID-5.

                            Co do technologii to oczywiście wszystko zależy od kasy. Można kupić rozwiązanie dedykowane, można złożyć samemu relatywnie prostą maszynkę, która to pociągnie. Jest na rynku parę przystępnych cenowo płyt, które oprócz RAID 0/1 obsługują też RAID-5. Alternatywnie współczesny linux małym wysiłkiem pozwala zbudować raid programowy. Może nie będzie to demon szybkości ale na archiwum jak najbardziej wystarczy. W obu wypadkach powinno także się dać później skalować archiwum przez dołożenie kolejnych dysków. Moim zdaniem to właściwy kierunek. W razie awarii dysku chroni nas raid; jeśli zawiedzie coś z reszty systemu są to części popularne a więc łatwo wymienialne...

                            Komentarz

                            • KuchateK
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 4895

                              #29
                              Zamieszczone przez muflon
                              Tanim pudelkowym RAIDom mowimy nasze stanowcze NIE . I tym "zintegrowanym na plycie" tez, z identycznego powodu. Jesli RAID (taki do archiwum) w warunkach domowych, to tylko programowy, tak, zeby dyski mozna bylo wyjac z maszyny i odtworzyc na zupelnie innym komputerze, z innym kontrolerem dyskow, plyta glowna, a najlepiej i wersja OSa.
                              Zgadzam sie w 100% z powyzszym.

                              Co do dyskow... Mam dwa maxtory (160 i 200). Mniejszy padl, ale dlatego tylko, ze dostal ksiazka ktora spadla z polki (byl w obudowie usb). Drugi kupiony na zamiane dziala wysienicie, choc cichy i chlodny to on niestety nie jest. Jeszcze starszy, ktory byl dyskiem podroznym okazal sie wyjatkowo trwaly. Generalnie nie prezentuja sie najgorzej moje skojarzenia wobec tej firmy.

                              Mam bardzo dobre wspomnienia dotyczace seagate'ow, od dosc starych modeli zaczynajac. Wlasnie kupilem kolejna barracude 320 sata 2 i jestem z niej bardzo zadowolony. WD... Jakos do mnie nie przemawiaja, duzo mialem kontaktow z padnietymi, choc znam zadowolone z nich osoby. IBM'y po tych ich wadliwych seriach tez kiepsko zapisaly sie we wspomnieniach.

                              Samsunga nie kupil bym nigdy podobnie jak pare innych osob tutaj.

                              Jesli planujesz zakup dwoch dyskow i mirror to nie widze sensu aby bardzo sie przejmowac tym czy jeden pada mniej czy bardziej. Nie ma tez sensu aby przeplacac za teoretyczny dluzszy czas bezawaryjnosci, bo samemu mozna zepsuc wiecej niz da wybranie tej czy tamtej firmy. Prawdopodobienstwo padu dwoch dyskow na raz z ich winy jest mikroskopijne.

                              Z rzeczy, ktore mozna zepsuc samemu to temperatura dyskow.

                              Warto zadbac o odpowiednie chlodzenie. Wplyw temepratury na zywotnosc obecnych twardzieli jest dosyc duzy. O ile pamietam wzrost temperatury dysku z 25 do 45 stopni skraca mtbf o polowe. Jest tez "regula 10 stopni elektroniki/mechaniki", ktora mowi, ze 10 stopni wiecej skraca zycie komponentu o polowe.

                              Choc ta ostatnia to ponoc bujda wynaleziona przez jakiegos kreatywnego inzyniera robiacego rzeczy dla armii amerykanskiej, to pierwsze parametry mowiace o spadku mtbf'u wraz ze wzrostem temperatury pochodza prosto z publikacji technicznych seagate.

                              A mocowanie dwoch nowych dyskow (grzalek ) jednego na drugim w zle wentylowanych obudowach, ktore wewnatrz osiagaja temperatury na poziomie 40 stopni, to niestety powszechna praktyka.

                              Wiecej mozna pogrzebac na innym forum.

                              Albo na guglach
                              ...

                              Komentarz

                              • -=Festyk=-
                                Uzależniony
                                • 2005
                                • 666

                                #30
                                Jak się rozglądałem za dyskami w sklepach(szukałem barracudy) to jeden klient powiedział mi,że te nowsze seagaty mają bardzo dużą awaryjność i ,że dopiero nowe 320Gb są lepsze bo wdrożyli jakąś nową technologię.Nie wiem na ile to prawda.Jeszcze jedno pytanie.Jak sprawdzić temperaturę dysku?Podejść z termometrem?

                                ||Galeria

                                Komentarz

                                Pracuję...