X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Earl Grey
    Bywalec
    • 2006
    • 147

    #31
    Ja tylko napisze o swoich doświadczeniach. Miałem:
    - 2 Seagatey (daaaawno temu): były OK
    - 2 WD - jeden padł niestety już po upływie gwarancji
    - 1 Fujitsu - też sypnął się po ok. 1,5 roku
    - 1 IBMa z felernej serii - nie miałem żadnych problemów przez ponad 3 lata, potem sprzedałem
    - teraz mam Samsunga 160GB i bardzo sobie chwalę - bez problemów już prawie 3 lata. Dysk cichutki i chłodny, co dla mnie w przypadku dysków ATA/SATA ważniejsze od "wyśrubowanych" osiągów.

    Następnego też zamierzam kupić Samsunga.

    Komentarz

    • KuchateK
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 4895

      #32
      Istnieja programy do monitorowania temperatury odczytujace ja bezposrednio z wbudowanego w dysk sensora. To jeden z parametrow podawanych przez system s.m.a.r.t.

      Do odczytu mozna skorzystac z darmowego DTemp albo SpeedFan.

      LM75, pwm, digital temperature sensor, digital sensor, i2c, smbus, 2-wire, digital, analog, speedfan, computer, hardware monitor, fan control, voltages, fan, rpm, hard disk, system management bus, smart, change fan speed, windows 8, scsi, raid, 3ware, lsi, areca, matrix raid


      Ta nowa technologia to pewnie "perpendicular recording". Czy wplywa na awaryjnosc to raczej bym nie powiedzial. Zwieksza jedynie gestosc zapisu. Istnieja tez mniejsze modele seagate, ktore to posiadaja. Dyski z ta technologia zaczynaja o ile pamietam od 160G.

      Takich dziwnych legend "ktos mi powiedzial" jest w temacie sprzetu komputerowego bardzo duzo. Duza awaryjnosc to najczesciej obserwacja "bo koledze padl" albo "pan w sklepie powiedzial"... Tyle, ze jak znam ten rynek to "pan w sklepie" tylko dlatego tak powiedzial, ze te drugie dyski moze taniej miec z hurtowni To chyba najmniej wiarygodne zrodlo. Pierwsze tez trudno komentowac, bo najczesciej te pady sa z winy kombinatorow domowych albo po zakupie ewidentnie skopanych skladakow
      ...

      Komentarz

      • muflon
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 6763

        #33
        Zamieszczone przez KuchateK
        Duza awaryjnosc to najczesciej obserwacja "bo koledze padl" albo "pan w sklepie powiedzial"...
        O nie, "duża (ewentualnie mała) awaryjność" to najczęściej "sprzedałem klientom 100/1000/10000 sztuk zestawów z dyskami X i nie miałem jednego padu/padło 20% przez pierwszy rok" Niepotrzebne skreślić, za X wstawić dowolnego producenta ;-)
        zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

        Komentarz

        • -=Festyk=-
          Uzależniony
          • 2005
          • 666

          #34
          Zainstalowałem ten program co Kuchatek polecił i...chyba mam problem Jak sprawdzić który to dysk tak się grzeje?

          ||Galeria

          Komentarz

          • tomaj_2
            Początki nałogu
            • 2006
            • 247

            #35
            Zamieszczone przez muflon
            Tanim pudelkowym RAIDom mowimy nasze stanowcze NIE . I tym "zintegrowanym na plycie" tez, z identycznego powodu. Jesli RAID (taki do archiwum) w warunkach domowych, to tylko programowy, tak, zeby dyski mozna bylo wyjac z maszyny i odtworzyc na zupelnie innym komputerze, z innym kontrolerem dyskow, plyta glowna, a najlepiej i wersja OSa.
            Tu bym się do końca nie zgodził. RAID1 to mirror dysków i nie ma znaczenia jak super czy syfiasty masz kontroler. Zawsze możesz (po awarii np. kompa) wyjąć jeden sprawny dysk i podpiąć go do innego kompa aby odczytać dane.
            Siódemka była...odjąłem jedną cyfrę od niego +Canon24-105 f/4L+Canon70-200 f/4L+Sigma17-35HSM+550EX+ ... hehe Zenit 12XP
            Moje wypociny

            Komentarz

            • KMV10
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2320

              #36
              Zamieszczone przez Kolekcjoner
              Ja bym proponował jednak jakieś mniejsze - najlepiej z serwerowych. Zobacz na ofertę Fujitsu. Tak na prawdę to z dyskami do tzw. desktopów jest to wyłącznie kwestia szczęścia i eksploatacji (zasilacz, chłodzenie etc.).
              Hehe, jedne z najczęściej padających w mojej firmie dysków w macierzach... Administrator ostatnio chodzi i tylko wymienia dyski.

              Komentarz

              • rolaj
                Uzależniony
                • 2006
                • 584

                #37
                Nie czytałem całego wątku, przeleciałem tak ze 3 ekrany do tyłu (sorry). Sensowną odpowiedź pomieścił CYNIG, który radzi robić możliwie największą ilość kopii na trwałych (najbardziej z możliwych) nośnikach położonych w różnych miejscach. Potwierdzam. Opieranie poczucia bezpieczeństwa na macierzach też bywa złudne. Znam przynajmniej jedną dużą redakcję, w której taka macierz raid poszła się, nie wiedzieć czemu cała, paść i rany sie liże do dziś. Na całym świecie, w Polsce też, całkiem niezłą kasę trzepią firmy, zajmujące się przechowywaniem nośników danych. W ognioodpornych, wodoszczelnych pojemnikach, w kontrolowanej (pod względem temperatury, wilgotności powietrza i zawartości np azotu) atmosferze. W halach, co spełniaja powyższe parametry. A że to kosztuje? Są tacy, co płacą bo dla nich strata danych jest droższa. Pytanie: ile starań warte są zdjęcia schowane gdzieś na HD? Dokładnie 10 lat temu sąsiad z parteru, któremu powódź zabrała wszystko, spytał mnie czy jest możliwość odzyskania zdjęć. Miał kilkanaście albumów z pięknie posegregowanymi, opisanymi negatywami. Galareta. Nie było możliwości. Można odrobić, kupić sobie znów, prawie wszystko. A zdjęć się nie da.

                Komentarz

                • KuchateK
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 4895

                  #38
                  Zamieszczone przez muflon
                  O nie, "duża (ewentualnie mała) awaryjność" to najczęściej "sprzedałem klientom 100/1000/10000 sztuk zestawów z dyskami X i nie miałem jednego padu/padło 20% przez pierwszy rok" Niepotrzebne skreślić, za X wstawić dowolnego producenta ;-)
                  Noo... To kawalek do mojego "pan w sklepie powiedzial".

                  Mialem jednak raz takiego "klienta", ktoremu skladalem komputer, ktory po propozycji wstawienia w miare dobrego i taniego dysku (nie pamietam juz co to bylo) danej pojemnosci jaki byl w ofercie zaklinal sie, ze nie chce dysku tej firmy zeby byl nie wiadomo jak tani. Powiedzial, ze jego kolega mial juz trzy takie i padaja jak muchy mu co pare miesiecy.

                  Po jakims czasie poznalem tego jego kolege i jego sposoby jak obchodzi sie z dyskami i innym sprzetem

                  Co do trzymania wielu roznych nosnikow w wielu miejscach (u znajomych, w skrytce w banku) z postu powyzej, to oczywiscie najlepsza idea i zasadniczo jedna z podstawowych zasad bezpiecznego skladowania danych. Licho nie spi.


                  Zamieszczone przez -=Festyk=-
                  Zainstalowałem ten program co Kuchatek polecił i...chyba mam problem Jak sprawdzić który to dysk tak się grzeje?
                  http://images29.fotosik.pl/32/403f850bce9f8d51.jpg
                  Jaki masz dysk? Kliknij na zakladke "s.m.a.r.t.". Tam na liscie sa temperatury. Mozesz tez wejsc do konfiguracji. Tam jest lista z temperaturami i ktore pochodza z jakiego kontrolera.


                  Sproboj tez ten drugi program. Nie wszystkie dyski maja czujniki. W takim wypadku tylko zewnetrzny termometr albo palcem Jak nie parzy i nie jest bardzo goracy to znaczy, ze jest w miare dobrze
                  ...

                  Komentarz

                  • marnow
                    Coś już napisał
                    • 2005
                    • 91

                    #39
                    Zamieszczone przez rolaj
                    Nie czytałem całego wątku, przeleciałem tak ze 3 ekrany do tyłu (sorry). Sensowną odpowiedź pomieścił CYNIG, który radzi robić możliwie największą ilość kopii na trwałych (najbardziej z możliwych) nośnikach położonych w różnych miejscach. Potwierdzam. Opieranie poczucia bezpieczeństwa na macierzach też bywa złudne. Znam przynajmniej jedną dużą redakcję, w której taka macierz raid poszła się, nie wiedzieć czemu cała, paść i rany sie liże do dziś. Na całym świecie, w Polsce też, całkiem niezłą kasę trzepią firmy, zajmujące się przechowywaniem nośników danych. W ognioodpornych, wodoszczelnych pojemnikach, w kontrolowanej (pod względem temperatury, wilgotności powietrza i zawartości np azotu) atmosferze. W halach, co spełniaja powyższe parametry. A że to kosztuje? Są tacy, co płacą bo dla nich strata danych jest droższa. Pytanie: ile starań warte są zdjęcia schowane gdzieś na HD? Dokładnie 10 lat temu sąsiad z parteru, któremu powódź zabrała wszystko, spytał mnie czy jest możliwość odzyskania zdjęć. Miał kilkanaście albumów z pięknie posegregowanymi, opisanymi negatywami. Galareta. Nie było możliwości. Można odrobić, kupić sobie znów, prawie wszystko. A zdjęć się nie da.
                    Dokladnie tak jest! Najwspanialszy RAID tez nie pomoze, jakie by nie byly dyski, jakiego producenta kontrolery, zintegrowane czy tez nie....wszystko moze pasc - osobiscie przerabialem juz pad RAID-5 (2 dyski sie ugotowaly).
                    Trzeba sobie odpowiedziec na pytanie podstawowe ile warte sa Twoje dane?
                    Do tego dobierac rozwiazania, ale to juz gleboki i szeroki temat, nad ktorym pracuja duze zespoly ludzi ktorzy implementuja okreslona strategie do potrzeb. Skladaja sie na to odpowiednie rozwiazania techniczne - RAID, Backup, rozlokowanie geograficzne danych etc.

                    Wracajac do naszych potrzeb moje rozwiazanie to:

                    1 x dysk systemowy 15K rpm SATA
                    2 x 400GB SATA - RAID1 zintegrowany na plycie
                    Backup - Dyski zewnetrzne USB + Firewire, na ktore przechwuja praktycznie dokladny mirror tego co mam na RAID1, do synchronizacji danych uzywam AllWay Sync. ktory jest odpalany ze schedulera.
                    Od czasu do czasu cos zrzucam na DVD.

                    Jak dla mnie to rozwiazanie uwazam za zupelnie wystarczajace i bezpieczne.

                    --
                    Marnow

                    Komentarz

                    • canis_lupus
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 1252

                      #40
                      Dorzuce jeszcze cos od siebie do tematu:
                      Z komputerami mam do czynienia od lat kilkunastu i moge powiedzieć że nie spotkałem się z przypadkiem żeby dyski jakiejś konkretnej firmy nie padały. Wszystkie padają i to w bardzo podobnej ilości. Na trwałość i niezawodność dysku wbrew pozorom bardzo duży wpływ ma sposób eksploatacji i warunki w jakich eksploatowany jest dysk. Dyski na system zawsze zęściej padną niż te używane jako magazyn. Niewieloe osób wie, ale trwałość dysku można podnieść przez włączenie automatycznego zarządzania głośnością (Automatic Acoustic Management). Wynika to z tego, że ściszony dysk wolniej porusza głowicą, a przy okazji dużo precyzyjniej. Niestety wydłuża się "seek time". Duże znaczenie ma też temperatura dysku. Dla mnie porażką są dyski w plastykowych obudowach USB podłączone na stałe do kompa.

                      Jako anegdotka: Kiedyś była seria (rzekomo) baaardzo awaryjnych dysków Caviar 850MB. U mnie ten dysk chodzi do dzisiaj. Na początku jeszcze w amidze, potem przez 5 blaszaków. Dopiero niedawno odstawiłem go na półkę.
                      "I love You Cię" Różyczko...
                      Galeria ,
                      Druga galeria,

                      Komentarz

                      • rutyn

                        #41
                        W najnowszym chip-ie jest test dysków twardych. Mogę zeskanować dla zainteresowanych. Miejsca 1-4 dla SATA dla WD, no i 60 miesięcy gwarancji. Zawsze po tym okresie można na nowszy dysk przejść.

                        Komentarz

                        • rolaj
                          Uzależniony
                          • 2006
                          • 584

                          #42
                          Zamieszczone przez rutyn
                          W najnowszym chip-ie jest test dysków twardych. Mogę zeskanować dla zainteresowanych. Miejsca 1-4 dla SATA dla WD, no i 60 miesięcy gwarancji. Zawsze po tym okresie można na nowszy dysk przejść.
                          I w ramach gwarancji zwracają też dane?

                          Komentarz

                          • rutyn

                            #43
                            Zamieszczone przez rolaj
                            I w ramach gwarancji zwracają też dane?
                            Może się kiedyś doczekamy

                            Komentarz

                            • Max_im
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 668

                              #44
                              Przerobiłem padanie dysków każdej firmy (przez jakieś 15 lat)
                              i uważam, że wszystkie firmy robią dyski na podobnym poziomie (gdyby było inaczej te gorsze firmy by upadły)
                              Z niecierpliwością czekam na SSD mam nadzieję, że nie mając części mechanicznych będą mniej awaryjne
                              A moje osobiste dane trzymam na podpinanych dyskach i na płytach CD lub DVD
                              ".......abym ochronił wyobraźnię przed złudzeniem, że nowszy aparat zmieni mnie w lepszego fotografa." A Mroczek

                              Komentarz

                              • jatzzek
                                Początki nałogu
                                • 2006
                                • 355

                                #45
                                Zamieszczone przez muflon
                                Tanim pudelkowym RAIDom mowimy nasze stanowcze NIE . I tym "zintegrowanym na plycie" tez, z identycznego powodu.
                                To znaczy, ze jesli mam plyte Asus P5B-E Plus i dwa dyski w RAIDzie, to zle zrobilem?
                                why waste your time looking for proof?
                                what if the answer is never the truth?

                                Komentarz

                                Pracuję...