X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Arkan
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1401

    #31
    Zamieszczone przez kami74
    ....cyfra ułatwia nauke fotografii..
    też tak myślałem, a potem kupiłem dalmierza i założyłem Trix400... - i teraz wiem, że sie myliłem :-( . Cyfra ułatwia nauke obsługi aparatu, ale nie fotografii.
    Pentax K-5 II, Leica M9

    Komentarz

    • Scaramanga
      Początki nałogu
      • 2004
      • 272

      #32
      Zamieszczone przez kami74
      Pewnie jesteś ze "starej" szkoły pstrykasz już kilkanaście lat i na początku robiłeś to Zenitem, Praktiką czy czymkolwiek innym i dlatego masz takie podejście. I OK Twoje prawo. Ja mam inne zdanie i twierdze, że (powtórze po raz setny) cyfra ułatwia nauke fotografii. I myślę, że na tym mozemy zrobić EOT. Pozdrawiam
      Nie jestes ograniczony i nie moim celem bylo Ci to imputowac.
      "Oldscchool`owe" podejscie nie znaczy,ze jest ono anachroniczne.
      Ja naprawde nie musze nikogo naklaniac do niczego.Jesli chcesz wywazac
      otwarte juz drzwi to moge zyczyc Ci abys sie przy tym nie polamal...
      To nie jest tylko moje zdanie odnosnie zaczecia nauki od Zenita.
      Podalem Ci przyklad z jazda rajdowa.Znam osobiscie ludzi,ktorzy kupili sobie
      samochody takie jakie widzieli na rajdach i skasowali je w pierwszych trzech dniach nauki.Ich zapal skonczyl sie bezpowrotnie.Mogli kupic sobie godziny jazdy z kierowca rajdowym,na wypozyczonym samochodzie.Mogli poswiecic czas na nauke i kupic sobie cos,co po zawinieciu sie na drzewie mogliby bez
      placzu przekazac do chlopakow ze"Strazackiej" i kupic nastepne dwa jesli
      wykazaliby sie wyjatkowym antytalentem.Nie zrobili tego,a dlaczego?Poniewaz wykazali sie tzw.brakiem pokory.Pokora jest przydatna w nauce.
      Wszystko juz w wiekszosci wymyslono i wystarczy znalezc tego kto to wymyslil,lub jesli aktualnie znajduje sie on w "parku sztywnych" mozna siegnac po jego "wypociny" w danym temacie,ktore swiatli ludzie zapisali na piramidach lub Compact-Discu...
      Zenit,podobnie jak w jezdzie Fiat 125 P,ma nauczyc Cie podstaw oraz myslenia.Posiadajac nie skomplikowany sprzet jestes ograniczony(dalej niczego Ci nie imputuje)w swoich dostepnych srodkach ekspresji.Sytuacja(zdjeciowa lub przedkolizyjna) wymaga od Ciebie natychmiastowej lub opoznionej reakcji,ale jednak reakcji.Teraz wszystko zalezy nie od mozliwosci sprzetu(ktore sa znikome),ale od Twojej mozliwej oceny sytuacji.Reakcja na te ocene z poczatku nauki zwykle bedzie bledna.Zaczynasz popelniac bledy,a wiec polowa sukcesu.Nauczyc sie mozna tylko na bledach(oczywiscie zawsze lepiej,zeby to byly bledy innych).Druga polowa sukcesu jest Twoja umiejetnosc wyciagania wnioskow z tych bledow.Do tego potrzebna jest wiedza wlasna i cudza(jak juz wspominalem-pergamin,CD,etc.).Po wyciagnieciu bledow idziesz dalej,bogatszy o doswiadczenie nr1.
      Dalej powielasz powyzszy mechanizm,az do smutnego momentu zakonczenia zywota...miejmy nadzieje,ze jako wybitny fotografik
      Sprzet,ktory ma wiele wynalazkow ogranicza Twoje myslenie do minimum.Jedyne co mozesz zrobic to wycelowac,a autofocus,program(madry nie jak Ty w danej sytuacji,tylko jak skosnoocy przed monitorami hen,hen daleko w krainie kwitnacej wisni kiedys tam) oraz seria niczym z karabinu maszynowego zrobia swoje.Twoj udzial w boju ograniczy sie do wybrania
      fotki najbardziej bliskiej Twojej estetyce kadru.Takie podejscie do sytuacji nauczy Cie patrzenia jedynie "ex post".Nie nauczy Cie wrazliwosci i tzw.
      widzenia fotograficznego,do ktorego nie potrzebny jest zaden aparat fotograficzny.
      `A propos czy wiesz jaki jest najlepszy aparat fotograficzny,bo jest tylko jeden taki?
      Nie wiesz?...Naprawde nie wiesz?...Niemozliwe.Musisz to wiedziec.
      Najlepszym aparatem fotograficznym jest...ten,ktory aktualnie ma sie pod reka....
      Na koniec tego mojego nieco przydlugiego wywodu podam Tobie i nnnym gosciom tego forum zasade brytyjskich komandosow z SAS :
      "Train hard,fight easy..." (Trenuj ciezko,walcz bez wysilku).
      Ta zasada obowiazuje we wszystkim i zawsze.Jesli bedzie obowiazywala wszystkich to zbudujemy rzeczywiscie IV Rzeczpospolita...
      Latwiej kijek pocieniasic niz go potem pogrubasic...

      Komentarz

      • kami74
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1492

        #33
        OK. Już wiem czemu nie moglismy dojść do porozumienia. Dla mnie "nauka fotografii" to nauka o tym jak technicznie, dobrze i ładnie zrobić zdjęcie w konkretnej sytuacji geometryczno-oświetleniowo-pozycyjnej. Może powinienem napisać nauka podstaw fotografii a nie fotografii. W każdym razie moje podejście przynajmniej na razie jest takie, że najpierw nauka warsztatu, żeby potem móc skoncentrować się na artyzmie. ale rozumiem Twoje podejście i szanuję. Tylko, że nie stać mnie na "błędy" o których pisałeś w analogowym wydaniu. Pozdrawiam
        5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
        MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

        później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

        Komentarz

        • Vitez
          zło konieczne
          • 2004
          • 19804

          #34
          Wg mnie to co Scaramanga napisal to wlasnie nauka podstaw - a dokladnie polozenie nacisku na nauke na bledach. Nie ma w tym nic z nauki artyzmu bo to czy zrobisz artystyczne zdjecie czy nie zalezy od ciebie a nie tego jak sie uczysz.

          Komentarz

          • rysiaczek
            Uzależniony
            • 2005
            • 897

            #35
            Scaramanga masz oczywiście rację, ale nie do końca

            Otóż zgadzam się w 100% co do procesu nauki - popełnij błąd, wyciąg wniosek, popraw się i tak w kółko. Ale podobnie jak kami uważam, że cyfra może przyspieszyć ten proces, jednocześnie _nic_ (nie wliczając w to poznawania tajników błon, ich charakterystyk itd - na korzyść wgryzania się w matryce) mu nie ujmując.

            Jeżeli kami będzie chciał się uczyć w ten sposób może przecież wyłączyć AF, ustawić sobie manuala i korzystać z cyfry w ten sam sposób, co z zenita (uogólniając).

            Jest tu jednak jeden wielki plus (nie mówię o kosztach, bo te wbrew pozorom wcale niższe nie są) - chodzi o czas. Zdjęcie mogę ocenić po godzinie będąc w domu, zauważyć błędy, wyciągnąć wnioski... znamy ten proces.

            Dodatkowo odpada jeden czynnik bardzo utrudniający naukę w analogu - lab i jego mniejsze lub większe, ale zawsze korekty.

            Tak więc obaj macie rację:rolleyes:
            Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

            Komentarz

            • kami74
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1492

              #36
              Zamieszczone przez Vitez
              Wg mnie to co Scaramanga napisal to wlasnie nauka podstaw - a dokladnie polozenie nacisku na nauke na bledach.
              Ależ ja chce się uczyć na błędach. Tylko nie chcę płacić za każdy błąd i tak jak napisał rysiaczek chcę szybko zobaczyć ten błąd by móc go nastepnym razem uniknąć.
              5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
              MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

              później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

              Komentarz

              • rysiaczek
                Uzależniony
                • 2005
                • 897

                #37
                Zamieszczone przez kami74
                Ależ ja chce się uczyć na błędach. Tylko nie chcę płacić za każdy błąd
                Kami, uwierz, za naukę to ty z góry zapłacisz kupując cyfrę... wystarczy przełożyć różnicę w cenie na ilość rolek/wywołań/fotek... zgroza
                Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

                Komentarz

                • kami74
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 1492

                  #38
                  Ja doskonale zdję sobie sprawę, że za róznice w cenie mógłbym zrobić mnóstwo odbitek. Tylko, ze to dziala trochę inaczej. Zbierasz kasę i ponosisz jednorazowy wydatek, to taki fundusz celowy. A później możesz zrobić 10 000 nieudanych zdjęć (koszt 10000 odbitek to 350D z KITEM) i nie zapłacisz z to nic lub prawie nic (koszty prądu do ładowania akku ).
                  5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
                  MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

                  później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

                  Komentarz

                  • rysiaczek
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 897

                    #39
                    Zamieszczone przez kami74
                    Ja doskonale zdję sobie sprawę, że za róznice w cenie mógłbym zrobić mnóstwo odbitek. Tylko, ze to dziala trochę inaczej. Zbierasz kasę i ponosisz jednorazowy wydatek, to taki fundusz celowy. A później możesz zrobić 10 000 nieudanych zdjęć (koszt 10000 odbitek to 350D z KITEM) i nie zapłacisz z to nic lub prawie nic (koszty prądu do ładowania akku ).

                    Haha, podobnie sobie to wytłumaczyliśmy Dlatego od pewnego czasu mam 350D, które jako jedne z pierwszych (jeśli nie pierwsze) przekroczyło granice Polski... :rolleyes:
                    Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

                    Komentarz

                    • Scaramanga
                      Początki nałogu
                      • 2004
                      • 272

                      #40
                      Zamieszczone przez Vitez
                      Wg mnie to co Scaramanga napisal to wlasnie nauka podstaw - a dokladnie polozenie nacisku na nauke na bledach. Nie ma w tym nic z nauki artyzmu bo to czy zrobisz artystyczne zdjecie czy nie zalezy od ciebie a nie tego jak sie uczysz.
                      Nauka na bledach dotyczy nauki czegokolwiek.To jest kwintesencja psychologiczna...
                      Artyzmu mozna tez sie nauczyc.Oczywiscie sa tacy,ktorzy wyssali to z mlekiem matki...Uczyc mozna sie dlugo i namietnie,ale jesli sie nie rozumie tego,czego sie uczy,to z nauki efekty beda mizerne i niezaleznie od posiadanego sprzetu...
                      Latwiej kijek pocieniasic niz go potem pogrubasic...

                      Komentarz

                      • negatyv
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 109

                        #41
                        Jezeli to jest nadal wątek o filmach, a nie o wyzszosci jednej technologii nad druga to ja tez wrzuce 3 grosze od siebie.
                        Po moich doswiadczeniach jako "analogowca", moge z cala przykroscia stwierdzic, ze niestety, ale filmy wiodacych firm róznia sie i to bardzo. Pod wzgledem kolorystyki, kontrastu, ostrosci.
                        Juz w formacie 10x15 widze duzą roznice dla mnie gdy mam odbitke z Agfa Vista 200 i Fuji Superia 200. Z Agfy zdjecia wychodza z dominanta barwy czerwonej, kiepska ostrosc/ziarnistosc . Fuji jest zywe, kontrastowe, barwy soczystej zieleni oddaje jak na film amatorski wspaniale [nie mowimy tu o slajdach]. Konica natomiast jest strasznie chlodna, nie wiem do czego to moze sie przydac? Moze do zdjec architektury?
                        Co do ostrosci to Fuji Reala przebija kazdy negatyw, lepszego nie znam.
                        Pozdrawiam
                        Canon Rulezzz

                        Komentarz

                        • Silent Planet
                          Uzależniony
                          • 2004
                          • 832

                          #42
                          Agfa Vista to nadaje się IMHO tylko do wyciągania z kasetek i mierzenia długości.
                          Z Agfów to tylko i wyłącznie Optima Prestige 400.
                          No ale to 14 pln za rolkę, a nie 5 pln...
                          is SILENCE
                          "Enjoy the silence."
                          ---
                          Wróciłem...!
                          analog & digital / black & white / calm & easy...

                          Komentarz

                          • negatyv
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 109

                            #43
                            Zamieszczone przez Silent Planet
                            Agfa Vista to nadaje się IMHO tylko do wyciągania z kasetek i mierzenia długości.
                            Z Agfów to tylko i wyłącznie Optima Prestige 400.
                            No ale to 14 pln za rolkę, a nie 5 pln...
                            Jak sie oddaje film do wolania+komplet odbitek to Viste mozna miec w FJ za 1,99PLN. Co prawda tylko 20-klatkowa, ale czasami biore ja. Przydaje sie do testowania roznych ujec i swiatla. Do niczego innego jej nie uzywam. Szkoda nerwow :wink:
                            Canon Rulezzz

                            Komentarz

                            • Fotos
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 406

                              #44
                              A moim zdaniem najwieksza roznica to jest w jakosci Fotolabow, a nie w filmach ( w tej samej klasie oczywiscie ). Ostatnio skanuje wszystkie negatywy amatorskim skanerem i jakos na razie zaden fast foto-lab nie jest w stanie oddac tego co jest nawet na negatywie Vista. Profi-lab robi np. na lepszym papierze duralife, ale sam obraz na odbitce jest bardzo czesto gorszy niz FJ, a za to dwa razy drozszy. Dlatego sporo osob calkowiecie przeszlo na slajdy - mniejsza zaleznosc od procesu wolania.

                              Komentarz

                              • negatyv
                                Bywalec
                                • 2005
                                • 109

                                #45
                                Zamieszczone przez Fotos
                                A moim zdaniem najwieksza roznica to jest w jakosci Fotolabow, a nie w filmach ( w tej samej klasie oczywiscie ). Ostatnio skanuje wszystkie negatywy amatorskim skanerem i jakos na razie zaden fast foto-lab nie jest w stanie oddac tego co jest nawet na negatywie Vista. Profi-lab robi np. na lepszym papierze duralife, ale sam obraz na odbitce jest bardzo czesto gorszy niz FJ, a za to dwa razy drozszy. Dlatego sporo osob calkowiecie przeszlo na slajdy - mniejsza zaleznosc od procesu wolania.
                                Szczerze mowiac masz racje! Tez najpierw zanosze sam film do wolania za 4,50 w Kodaku. Potem skanuje sobie w domu i tylko to co uznam za wartosciowe zanosze do FJ albo zostaje tylko na dysku.
                                Dlaczego do FJ? jezeli chodzi o stosunek jakosci do ceny to uwazam ze jest bardzo dobry. Oddaja mi zarowno odbitki jak i filmy czysciutkie. Nie znalazlem ani rys, ani odcisków. Przy placeniu pelna anonimowosc. Nie slysze komentarzy o moich ujeciach i tematach jakie wybieram. A czesto wlasnie takie, wg. mnie dziwaczne, komentarze slyszalem w malych punktach, gdzie pan "zdzisio" obsluguje maszyny i kase fiskalna, a o rekawiczkach nie slyszal.
                                Co do slajdów... nie mam warunków w domu zeby je ogladac a i z "publicznoscią" byloby kiepsko
                                Canon Rulezzz

                                Komentarz

                                Pracuję...