X
-
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
Jak czytam to, co piszecie to wspominam mojego eosa 5-tkę, jeden z najcichszych na tamte czasy bodziaków canona, dałem za niego okazyjnie chyba ze 2800zł, a pracowałem na niego chyba ze dwa miesiące
Do dziś leży w torbie, bo szkoda sprzedawać za bezcen. Jak robię nim czasem jakieś zdjęcia to już odruchowo spoglądam na wizjer (którego brak) jak w 5d, to takie cyfrowe przyzwyczajenie
No i na filmie to nad każdą klatką jakoś więcej czasu mam na zastanowienie
5d III; eos 5; EF15/2,8; 35L; 50/1,4; 85/1,8; 135L; 430ex; YN600ex; metz 58Komentarz
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
Też miałem analogową piąteczkę. Najcichsza lustrzanka analogowa na świecie. Nie tylko wśród canonów. Wbudowana lampa z zoomem, wspomaganie AF podczerwienią z poziomu samego body. A jak jeszcze zobaczyłem, że robiono nim zdjęcia do scen specjalnych w Matrixie to chodziłem dumny i wyprężony
Mała spiżarnia: duża puszka, mniejsza puszka, pudełko sardynek, 5 słoików i naleśnik na deser
Komentarz
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
Mam jeszcze tego EF-M, a przejrzystości obsługi może mu pozazdrościć wszystko, poza Olympusami OM, oprócz jednego szczegółu: zwijania filmu przed końcem, co jest rozwiązane arcyzabawnie. Trzeba wyjąć obiektyw, nastawić prawe pokrętło na ISO i nacsinąć jednocześnie oba przyciski pod kciukiem
--- Kolejny post ---
Ale w 5D2 matówka nie za bardzo się nadaje do ręcznego ostrzenia, trzeba ja zamieniać na przystosowaną, natomiast matówka w 650 nadaje się do wszystkiego. Może potrzebujesz lampy EZ-540 lub Canona EOS 620 z wężykiem spustowym? Nawet jakąś nową matówkę standardową mam do tych modeli ;-)EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.Komentarz
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
Dzięki. Nie wiedziałem o funkcji zostawiania końcówki filmu
Oko plus aparat - dobrana para.
Komentarz
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
EF-M nie zostawi niezwiniętej końcówki, tylko można zwinąć film zanim sam się skończy, i to jest właśnie takie skomplikowane, bo odrębnego przycisku do zwijania filmu po prostu nie ma ;-)EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.Komentarz
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
Dzięki. A już myślałem
Oko plus aparat - dobrana para.
Komentarz
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
Zostawianie końcówki to fajny patent, ale w eos 300 choć tego nie było, to dało się to zasymulować (pewnie inne aparaty działały podobnie): gdy aparat zwijał film pokazywał licznik klatek, gdy schodził do 0 można było otworzyć klapkę, wtedy silnik się wyłączał. Aparat na początku przewijał cały film, a po zrobieniu zdjęcia wsuwał go do szpuli, dzięki temu nawet jak się za szybko otworzyło to nie prześwietlało się już zrobionych zdjęć, tylko co najwyżej puste klatki. Wtedy trzeba było oznaczyć film, że ostatnia 1 klatka jest prześwietlona i po powtórnym włożeniu pamiętać, aby nie naświetlać filmu do końca.Komentarz
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
EF-M też najpierw przewija cały film, a potem naświetlone klatki chowa do kasety. To wstępne przewijanie jest niesamowicie głośne. Jak dziś pamiętam, gdy wziąłem go kiedyś jako aparat na kliszę B+W na ślub kościelny i zapomniałem jej złożyć wcześniej, zrobiłem to dopiero podczas ceremonii- obciach był niesamowity ;-)EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.Komentarz
-
Odp: EOS 650- PRADZIADEK (spóżniony test- tylko dla maniaków)
Szanowni (zwłaszcza Fabrykancie),
dzięki za te wpisy, a do przeczytania ich skłoniła mnie chęć ponownego użytkowania 650-tki.
Lat temu kupę... posługując się wówczas prywatnie którymś z Zenitów, ale mając doświadczenie z mieszkową Aqfą, a nieco później z Practicą i Pentagonem Six (niestety demoludy), zechciałem zmienić sprzęt na nieco bardziej "cywilizowany". Wpadł mi w ręce przywieziony z USA komplet Canon EOS 720 (chyba...) z lampą Speedlite 300 EZ. Pełne automaty. Jak najszybciej pojechałem do Warszawy na wiadomą Giełdę i zamieniłem tego "automata" na EOS 650. Lampa została. Porobiłem nim mnóstwo fajnych fotek i uważałem, że nigdy nie dam się namówić na cyfrę, jednak czas zrobił swoje... Od wielu lat pracuję z Nikonem, choć czasem jeszcze używam zenitowskich obiektywów m. in. lustrzanego 1000 mm, z przejściówką do Nikona.
Ostatnio jednak, robiąc porządki w starych sprzętach, dogrzebałem się mojej 650-tki i stwierdziłem, że muszę ją reaktywować. Ma świetne parametry aparatu prawie profesjonalnego (z tamtych czasów), a mam nadzieję, że kilka... lat leżenia nie wpłynęło na nią negatywnie.
Pozdrawiam - jeszcze nie pra-, choć dziadek - maniak.Ostatnio edytowany przez tmodel; 58443.Komentarz
Komentarz