X
-
-
-
W Kotlinie Kłodzkiej im to raczej nie grozi, co najwyżej utknął gdzieś w lesie w śniegu po pachy :-)Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
Zawsze jak słyszę, że ktoś pobłądził w górach i musiał przymusowo przenocować (w środku lasu, na przełęczy) a temperatura spadła do poniżej -20 stopni to mną trzęsie. Pewnie empatia to jest
Jestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
-
-
-
-
-
-
Na sekcję wspinaczkową od pół roku chodzę, ale jeszcze mi nie prędko do wspinu w skałkach. W wielkanoc jadę z ekipą łojantów głównie w celach foto/video, ale też trochę podpatrzę i dopiero na wiosnę coś będę działał w temacie.Komentarz
-
Ja Ci piszę z pozycji starego wygi w górach- nie waham się tak powiedzieć, bo w górach spędziłem sporą część życia- zimą też (zaawansowana turystyka wysokogórska i wspinanie zimowe). Szczeliniec to tak szczerze mówiąc żaden problem techniczny, bo to jest spacer a nie wspinaczka, ale te 3-4 miejsca są na tyle ciasne, że po zasypaniu śniegiem i oblodzeniu może być w ogóle problem się tam przecisnąć. Latem jak nie ma śniegu w paru miejscach można obejść jak się umie wyszukać drogę, ale zimą bym nie łaził na boki jak pod nogami w każdej chwili może otworzyć się dziura. Pytanie jest i takie czy będziecie w stanie odszukać znaki czerwone malowane na skałach??? Bo o ile normalnie są widoczne, to pod śniegiem i o zmierzchu już nie... Szlak na tym skalnym labiryncie to inna sprawa niż szlak zasypany śniegiem w Tatrach.Na forach górskich też różnie piszą, jedni że spoooko, nawet 3 razy w tą i z powrotem, a drudzy, że bez doświadczenia to i do Biedronki zimą nie wychodź, dlatego ograniczam się do własnego rozsądku, opinii o warunkach szlakowych zasłyszanych w schroniskach z których mamy zamiar bezpośrednio na te szlaki wyruszać, oraz oczywiście sprawności drużyny w poprzednich dniach.
Jak byłem młodszy też lubiłem się zmęczyć i sobie dać wycisk, ale potem przychodzi chłodna kalkulacja i jest więcej rozsądku niż hormonów, także opisane masz jak tam jest zimą a reszta należy do Ciebie.
Torowanie w śniegu zżera czas bardzo i osobiście uważam, ze jeśli nie idzie się na upragniony szczyt gdy trzeba trasę przetrzeć, to nie ma sensu się kopać w śniegu dla samego spaceru.
Pozdrawiam i powodzenia.Sympatyk Canona, użytkownik Sony, posiadacz Nikona.
:smile:
3x body+16, 18-105, 20-35, 50, 70-200f4, 80-200f2.8, 300f4 + rozmaite foto klamotyKomentarz
-
Chodzi o brak przyczepności, czy brak "prześwitu"? Raki i lina wchodzą w grę, kilof już nie za bardzo
Komentarz
-
Micles, mylisz pojęcia. Co innego wpsin co innego łażenie tam gdzie nie trzeba z ciężkim plecakiem :-)
Co do samego Szczelińca to zimą zdarzają się tam interwencje GOPR-u. Można się zaklinować, jest też gdzie spaść. No i przecieranie: tak jak napisał Fatamorgana to bardzo męcząca czynność. W grupie jest łatwiej, bo można zmieniać się miejscami (ktoś przeciera jakiś czas, potem idzie na koniec i tak w kółko) ale i tak potrafi to wyciągnąć wszystkie siły. I nie trzeba do tego gór, czasami wystarczy gęsty nizinny las :-)Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
Góry to góry.Trzeba ostrożnie.Na Szczelińcu niegdyś po wejściu na górę zginąłbym porażony prądem.Zobaczyłem przewód siłowy parę cm od czoła.Lało równo.
Przewód to jedna z faz zasilająca rodzaj kolejki linowej do transportu zaopatrzenia.
Pracując w Elektrownii pojechałem na urlop w góry.Dalej od prądu..
Piszę to żeby pokazać jak bardzo jest trudno przewidzieć zagrożenie.
Opady,wczesne ciemności,śnieg,mróz to przeciwwskazania do grupowej turystyki górskiej zimą..Komentarz
-
Już nie mylę, wiem co to trekking a co to wspin
Pytałem po prostu co ma do utrudnień, w sensie jakiego rodzaju utrudnienie to jest - czy nasypie tam tyle śniegu, że próba przejścia będzie bezcelowa, czy oblodzi na tyle, że zdjęcie plecaków i raki nie pomogą (?!).te 3-4 miejsca są na tyle ciasne, że po zasypaniu śniegiem i oblodzeniu może być w ogóle problem się tam przecisnąć.
Dobrze tato, zostaję w domu
Komentarz
Komentarz