X
-
Tagi: Brak
-
podoba mi się to z rugby ciekawe czy natural czy cos psute"kto nie był buntownikiem za młodu, ten umrze świnią na starość..." -
Przejrzałem wszystkie nagrodzone w tegorocznej edycji.Przez chwilę chciałem je wrzucić na forum bez info co i skąd.No ale to chyba nadużycie popełniłbym...A komentarze by mnie raczej nie zaskoczyły.IMHO :smile:
Nie piszę tego bez takiej myśli że: trudno ,naprawdę trudno przy dzisiejszym "opatrzeniu" fotek .pokazać taką żeby naprawdę poruszyła,zachwyciła..,a konkursy maja pewnie bardziej złożone cele niż propagowanie dobrej fotografii...Komentarz
-
Doprawdy, jeszcze tego nie rozgryzłeś? W konkursach typu WPP najistotniejszym elementem jest ARANŻ. Jak w Sztosie.
Resztę zwykle dokleja się do zwycieskich zdjęć później. Złożone cele również. ;-)"C’est en faisant n’importe quoi, qu’on devient n’importe qui!”Komentarz
-
NIEMOŻLIWE, ŻEBY POLAK ZROBIŁ TAKIE ZDJĘCIE
Nieźle jesteśmy postrzegani. Nie komentuje, ale potwierdza się moje zdanie ;-)
Najważniejsze, że zdjęcie, Polskie zdjęcie pokazało po prostu... klasę i piękno tej dziedziny życia, jaką jest fotografia.Komentarz
-
Bo to najpierw trzeba wziąść udział w prestiżowych warsztatach ... :rolleyes:
Tylko nie rozumiem tego narzekania na nasze agencje, bo co ma piernik do wiatraka! Inna strefa czasowa. Wygrały w tych konkursach kiedyś zdjęcia z wydarzeń z naszego podwórka? Wie ktoś?Komentarz
-
-
E, to jednak nie nasze podwórko, nie wiem czy nawet jakieś zdjęcie bezpośrednio z Polski startowało.Komentarz
-
Pod koniec lat osiemdziesiątych nagrodę otrzymał...obecny minister spraw zagranicznych (TAK, TAK) Radosław (wówczas jeszcze Radek) Sikorski
Nie były to zdjęcia z naszego podwórka tylko z Afganistanu bodajże, ale zawsze. W Polsce sporo dobrej fotografii powstało w latach ~68-82, lecz czy coś z tego się załapało na nagrody nie wiem. Za młody jestem.
Jestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
-
Tak, zdjęcia Chrisa Niedenthala (Anglik, ale i Polak) oraz Andrzeja Baturo (lata 70-te).
Chodzi generalnie o czasy żelaznej kurtyny, gdy każda konkretna i udana fota tego, co tu się działo była na Zachodzie czymś naprawdę interesującym i tzw. "gorącym towarem".
Dla przypomnienia malkontentom: specyfiką tego prestiżowego konkursu jest fotografia typu prasowego. Powtarzające się notorycznie nieprzemyślane do końca uwagi na temat poziomu zdjęć, ich niedoświetlenia, prześwietlenia w jakimś miejscu, gorszej obróbki świadczą nie tyle o tym, że krytykanci spoza tej działki fotografii są tak dobrzy, ale bardziej o tym, że tak nie do końca rozumieją istotę fotografii prasowej i tego konkursu.
Trochę zabawne lub dziwne jest, gdy takie zdjęcia na siłę próbuje oceniać np. fotograf typowo ślubny lub fotograf krajobrazu, który najpierw patrzy na to, czy z cieni już wszystko jest wydobyte i czy kompozycja mu pasuje, czy szumy nie za duże itd... a to się jednak rozmija z fotografią prasową, gdzie inne rzeczy są istotne.
Tu najmniejszą rolę odgrywa komputer i program graficzny a największą chwila- ten jeden moment. Poza tym, w jury tego konkursu nie zasiadają panowie a'la ZPAF, którzy patrzą na artyzm, lecz ludzie związani i obeznani z branżą fotografii prasowej.
Jest jakiś przesadny dziwny trend ostatnio- ludzie (z reguły słabo lub wcale nie związani z fotografią prasową i reportażowo-dokumentalną!) piszą, ze zdjęcia ich "nie porywają".
A czy rzeczywiście muszą porywać, żeby były dobre/ciekawe?
I co to znaczy w przypadku takiego oceniającego, że zdjęcie go "porywa" lub nie?
Czyż to nie jest jego indywidualna, subiektywna ocena?
Na ile ona przystaje do całości?
Dobrze gdyby przystawała, ale nie zawsze przystaje.
To tak na podstawie moich obserwacji i znajomości tego segmentu.
Dzisiaj z własnego podwórka niewiele możemy pokazać czegoś, co zaintryguje świat.
Nie ma kurtyny, nie ma niewoli, nie ma strajków o wolność, a ACTA jest oprotestowana wszędzie. Świat się zmienił, wiele więcej się dzieje a szybkość komunikacji i przekazu wymusza nowe podejście. Dlatego nasi wyjeżdżają w inne rejony, żeby zrobić coś ciekawego, innego.
Na bank w kolejnej edycji - o ile znajdzie się śmiałek i ryzykant, który przedostanie się w wir walki i zamieszek- będą zdjęcia z Syrii. Zdjęcia z terenu walki o wolność i wyzwolenie z ucisku. Tak jak kiedyś fotografowanie pałowania przez ZOMO było działaniem na krawędzi ryzyka- tak i teraz jest w Syrii, gdzie nie dość, że nie wpuszczają mediów, to jeszcze można zostać albo aresztowanym, albo...zastrzelonym.
Pozdr.Ostatnio edytowany przez Fatamorgana; 43440.Sympatyk Canona, użytkownik Sony, posiadacz Nikona.
:smile:
3x body+16, 18-105, 20-35, 50, 70-200f4, 80-200f2.8, 300f4 + rozmaite foto klamotyKomentarz
-
Pytanie, jak to zdanie brzmiało po angielsku. Założę się o litra łychy, że to brzmiało mniej więcej tak: "Was it Pol, that took that pic!? Unbelievable!" I to wcale nie znaczyło, ze "to nie możliwe, żeby Polak zrobil to zdjęcie"Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
Za Susan Sontag:
PozdrawiamW potocznym rozumieniu „wydarzenie", to coś, co warto sfotografować i o tym, co może być wydarzeniem, przesądza wciąż jeszcze ideologia w najszerszym tego słowa znaczeniu. Żadne bowiem wydarzenie nie może być udokumentowane fotograficznie (lub w jakiś inny sposób), o ile nie zostanie nazwane i scharakteryzowane. Sama dokumentacja fotograficzna nie jest w stanie stworzyć (albo raczej: rozpoznać, określić) wydarzenia, dopóki nie zostanie ono nazwane. Świadomość polityczna, lub jej brak, przesądza o możliwości wywarcia przez fotografię wpływu na jego moralną ocenę. Bez tła politycznego zdjęcia historycznych rzezi najprawdopodobniej byłyby traktowane jako nierzeczywisty albo demoralizujący zamach na nasze samopoczucie.
Jestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
-
Ano właśnie...Sympatyk Canona, użytkownik Sony, posiadacz Nikona.
:smile:
3x body+16, 18-105, 20-35, 50, 70-200f4, 80-200f2.8, 300f4 + rozmaite foto klamotyKomentarz
-
I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce itKomentarz
Komentarz