X
-
-
A czy moze ktos potrafi to przetlumaczyc na angielski lub polski ?Ale nie poddawajmy się
Póki co znalazłem (może już to było) jakiś help-page dla posiadaczy 350D z problemami z AF: http://www.astrosurf.org/buil/autofocus/adjust.htm
Czy regulacja jest taka sama w 10D? (nie mam teraz pod ręką body żeby sprawdzić)...C EOS 5D MK II C | EOS 40 D | T 28-75 f/2.8 | C 85 f/1.8 | C 70-200/4.0L | S 30/1.4 |S 50/1.4 | C 10-22 f/3.5-4.5 | C 580EX
http://magix.digart.pl/Komentarz
-
Tu praktycznie to samo po angielsku:
Z resztą tamta strona, do której link podałem wcześniej też gdzieś wisi w wersji angielskiej.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Przyznam, że pół dnia spędziłem na poszukiwaniach... Już zgłupiałem...
Wyszukiwarka torrentów http://torrentscan.com dla sieci myBittorrent odnajduje kilkanaście torrentów dla zapytania 'canon lens adjustment', tyle że większość z nich ma ponad 700MB, do tego są instalki w obrazach ISO... Nie wiem, czy jest sens ściągać taki gigantyczny plik, by się pewnie później rozczarować...EOS 90D (w sumie)Komentarz
-
Siemka, rzadko się udzielam, prawie wcale - może to mój 2 post?
Widzę, że odchodzi tutaj nie zła rzeźba. Zanim sami zaczniecie majstrować przy body i dojdziecie do wniosku, że czas został zmarnowany, bo jest **** blada, a w serwisie poinformują was, że macie zapłacić, bo grzebaliście, proponuję:
- oddać body do serwisu na Żytnią
- poprosić o ustawienie body do serwisowego 85mm f1.8
- następnie oddać wszystkie swoje obiektywy do serwisu z prośbą o ustawienie ich do wystandaryzowanego body
Każde body, które kupiłem, zawsze oddawałem do serwisu (bez względu, czy mi się wydawało, że jest ok, czy nie) i prosiłem o wystandaryzowanie. Moje obiektywy są ustawione do wzorcowego body więc używam je bezstresowo z każdym moim body (obecnie mam dwa 20D i 30D)
Pamiętajcie najpierw ustawia się body, potem ustawia się do niego obiektywy, nigdy odwrotnie (chyba, że ma cie 2 sztuki, z czego jedna pracuje na stałce – ale to wyjątkowe sytuacje).
I to byłby koniec kombinatoryki niepotrzebnej.Komentarz
-
Cały myk, o czym zresztą tu napisano całe rozdziały polega na tym, że zdecydowanie zbyt duży odsetek użytkowników oddających body/obiektywy do kalibracji na Żytnią dostaje sprzęt, który dalej działa wadliwie. Wysyła po kilka razy, jeździ do Warszawy, itd. etc.
Inna inszość, to że jeśli posiadasz 2 body i 10 obiektywów to taka zabawa kosztuje tyle co dobre szkło. Przy wspomnianych brakach w jakości usług serwisowych, rozumiem ludzi, którzy z sukcesami regulują lusterko samodzielnie.Komentarz
-
Dokładnie. "Wpisują się wszystkie miasta, które miały taki problem!"
Ja miałem 
Właśnie problem w tym, że nie tyle kosztuje, co jest w praktyce nie do zrealizowania. Który serwis zgodzi się na spędzenie dwóch dni nad zestawem, zostawiając wszystko inne na boku? Bo, ekstrapolując z mojego zestawu, który miałem na początku tego wątku (ech, prehistoria ;-)) mniej więcej tyle to by musiało trwać.Zamieszczone przez KubamanInna inszość, to że jeśli posiadasz 2 body i 10 obiektywów to taka zabawa kosztuje tyle co dobre szkło.Komentarz
-
No Panowie pochwała dla serwisu. Aparat wrócił do mnie cały i zdrowy. Jak narazie wszystko działa
Canon 5D + Canon EF 24-70 f/2.8 LKomentarz
-
dziś wróciłam z Warszawy, m.in. z serwisu na Żytniej i po prostu nie wiem, co mam o tym sądzić. czuję się jak frajer. ale po kolei:
będąc w stolicy na parę dni oddałam lustrzankę na gwarancji na serwisowanie - przede wszystkim czyszczenie matrycy (póki jeszcze mam za darmo), przy okazji sprawdzenie uszkodzonych pikseli i sprawności działania fokusa. wcześniej byłam w kontakcie mejlowym z serwisem i czas takiego serwisowania to 4-5 dni, ale to w przypadku gdy części są do wymiany.
na miejscu miła obsługa, wszystko pięknie, pan odpiął obiektyw od body i włożył do woreczka śniadaniowego ale nowego :wink: więc ok. odbieram kwitek i pan mówi, że sprzęt będzie do odbioru za tydzień. grzecznie więc mówię, że jestem przejazdem i zależy mi na szybkim i osobistym odbiorze. dobrze, proszę zadzwonić następnego dnia.
tak też robię, dzwonię i dzwonię, dodzwonić się nie mogę. w końcu po paru godzinach się udaje a tam już inny pan mówi, że aparat będzie gotowy na 3 września (sic!) - czyli 2 tygodnie później.
następnego dnia (3. od chwili zdania sprzętu) jadę znowu na Żytnią. mówię, że chcę poprzestać tylko na czyszczeniu matrycy i proszę o sprzęt. pan mówi, że aparat jeszcze nie był czyszczony, znika za drzwiami i wraca po jakiś 5 min., oddaje mi body w tym samym woreczku foliowym teraz już podartym. proszę o jeszcze jeden woreczek, zawijam body, zabieram nie wypełniony kwit gwarancyjny i wracam do akademika. matryca wyczyszczona, podpinam obiektyw i - na matówce mam włos i kilka paprochów. nie było już czasu na powrót do serwisu. w domu porządnie przedmuchałam wnętrze gruszką i nie pomaga. ani pyłki ani włos/opiłek nie opadają, a ten ostatni jest w ogóle niewidoczny gołym okiem.
oczywiście, że to nijak nie przeszkadza w robieniu zdjęć, ale standard usługi przynajmniej w moim przypadku pozostawia wiele do życzenia. i jest mi z tego powodu bardzo przykro.Komentarz
Komentarz