X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • pikus73

    #91
    Witam,

    Szczerze Tobie współczuję Wiem, że niestety takie sytuacje mają miejsce bo od roku walczę z pewną niemiecką firmą + polscy wspólnicy i wiem jak może być traktowany nie tylko klient kupujący towar w Polsce ale także o zgrozo w sklepie niemieckim.

    Swoje przygody wraz z dowodami złodziejstwa i nieuczciwego traktowania mnie z kolei przez inną firmę postaram się opisać w najbliższym czasie.
    Życzę powodzenia w walce z cwaniakami oszukującymi klientów.

    Pozdrawiam

    Komentarz

    • 1jac
      Bywalec
      • 2008
      • 214

      #92
      Firma X, Y, Z ... ZZZ jest be. Doniesień przybywa, a ludzie dalej, jak baranki kupują na Allegro lub w innych wysyłkowych punktach. Dalej jak osiołki płacą kasę zamin towar sprawdzili. Niezmiennie jak nie powiem co szukają oferty najtańszej z najtańszych.... Chyba nie tędy droga. Czas zacząć dbać o własny interes! Co, sprzedawca ma się za Was troszczyć? Naiwne.

      A w kwestii tych postów wymieniających z imienia i nazwiska nieuczciwą firmę. Gdyby takowa złożyła pozew do sądu o publiczne zniesławienie, to autor posta i właściciel forum mieli by poważne kłopoty. Przy prawidłowym sformułowaniu pozwu sąd nie będzie się zajmował transakcją, która była przyczyną wszystkiego. Zajmnie się jedynie przedmiotem sprawy, czyli publicznym pomówieniem. To też w kwestii dbania o własny interes. Czasem ktoś z czystej głupoty i w przypływie emocji coś napisze i problem. Sprzedawca zwróci kaskę za plecak czy coś tam, ale koszty sądowe za pomówienie będą znacznie wyższe.

      Wielu wzięło sobie do serca maksymę "klient nasz Pan". Tylko że Pan to brzmi dumnie i nie licuje z nieodpowiedzialnością, arogancją, brakiem roztropności i przezorności. Pan Klient rozwija sprzedawcę poprzez finansowanie jego działalności w dobrze pojętym wspólnym interesie. A resztę to sobie sami dokumajcie.

      Komentarz

      • akustyk
        gajowy
        • 2004
        • 12158

        #93
        Zamieszczone przez 1jac
        Firma X, Y, Z ... ZZZ jest be. Doniesień przybywa, a ludzie dalej, jak baranki kupują na Allegro lub w innych wysyłkowych punktach. Dalej jak osiołki płacą kasę zamin towar sprawdzili. Niezmiennie jak nie powiem co szukają oferty najtańszej z najtańszych.... Chyba nie tędy droga. Czas zacząć dbać o własny interes! Co, sprzedawca ma się za Was troszczyć? Naiwne.
        akurat w przypadku Foto-Raju i Fotoitu nie ma najmniejszych problemow z odbiorem osobistym, bo to sa normalne sklepy.
        www albo tez flickr

        Komentarz

        • pawel-foto
          Początki nałogu
          • 2008
          • 342

          #94
          Zamieszczone przez 1jac

          A w kwestii tych postów wymieniających z imienia i nazwiska nieuczciwą firmę. Gdyby takowa złożyła pozew do sądu o publiczne zniesławienie, to autor posta i właściciel forum mieli by poważne kłopoty. Przy prawidłowym sformułowaniu pozwu sąd nie będzie się zajmował transakcją, która była przyczyną wszystkiego. Zajmnie się jedynie przedmiotem sprawy, czyli publicznym pomówieniem. To też w kwestii dbania o własny interes. Czasem ktoś z czystej głupoty i w przypływie emocji coś napisze i problem. Sprzedawca zwróci kaskę za plecak czy coś tam, ale koszty sądowe za pomówienie będą znacznie wyższe.
          Opisanie zaistniałej sytuacji to nie pomówienie. Oczywiście, sądzę że autor może wszystko udowodnić-czyli zakup w danej firmie, uszkodzenie towaru, rozmowy telefoniczne-po bilingach wprawdzie nie widać w jakiej sprawie dzwonił ale można założyć, że nie rozmawiał o pogodzie. No i co do sądów to powinna się tam, rzeczywiście znaleźć ta firma za niedotrzymanie warunków umowy kupna-sprzedaży.
          1DIII, 6D, 450D; G10. S 8/3,5(F); S 14/2,8; C15/2,8(F); C 16-35/2,8 II; C 24-70/2,8; 28-105/3,5-4,5; C 50/1,4; C 135/2,0; C 70-200/2,8 IS; C 70-200/4; C Ex.1,4x II; C Ex.2x II, 580Ex II; 430Ex.... Studio w Kielcach (7xELFO)-możliwość wynajęcia ... SPRZEDAM:C 24-70/2,8, C 20/2,8....KUPIĘ obudowę podwodną do G10 (WP-DC28)

          Komentarz

          • marekk_ok
            Uzależniony
            • 2007
            • 821

            #95
            Zamieszczone przez 1jac
            ............ Gdyby takowa złożyła pozew do sądu o publiczne zniesławienie, to autor posta i właściciel forum mieli by poważne kłopoty. .
            A nie jest czasem tak iz nie ma przestępstwa, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy (art. 213. § 1. K.k.).
            Dodatkowo - nie popełnia przestępstwa zniesławienia, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.

            I tutaj chyba to ma zastosowanie - forumowicz podniosl te kwestie w celu ostrzezenia innych czlonkow formum - potencjalnych klientow tej firmy - wiec chyba jest to spolecznie uzasadniony interes?
            Wazna i kluczowa sprawa to prawdziwosc zarzutu.

            Komentarz

            • 1jac
              Bywalec
              • 2008
              • 214

              #96
              Popatrz na sprawę trochę szerzej. Nie tylko z punktu postawionej wcześniej tezy, że autor posta jest kryształowo czysty a sprzedawca to drań. Na tak postawioną tezę jest stosowna interpretacja ją udowadniająca.
              Ja zawsze szukam wad w kryształach. Później jest zdecydowanie łatwiej. Bo na przykład mogło się przewinąć w korespondencji zdanie o sposobie zadośćuczynienia lub naprawienia szkody. Jakakolwiek propozycja sprzedawcy, która została przez klienta zbagatelizowana. To już przejaw złej woli i niechęć do załatwienia polubownego przez kupującego. I co wtedy? Wtedy atak medialny jest nieuzasadniony, a przynajmniej moralnie niejednoznaczny.
              A czy zdajecie sobie sprawę ile takich spraw jest inspirowanych przez konkurencję? Nie?
              Mój apel odnosi się jedynie do tematu "dbałość o własny interes" przed faktem popełnienia czegoś nieroztropnego. Tyle i tylko tyle. Ale jak ktoś lubi kłopoty to przecież jego sprawa. Smutne to, ale jakże swojskie.

              Dodam jeszcze jedno. Transakcja handlowa to forma umowy cywilno-prawnej. Obie strony są równoprawne. Sprzedanie bubla to pewien margines działalności handlowej, może się przytrafić każdemu. Zła obsługa usunięcia wad nadaje się do sądu tak samo jak publiczne opluwanie. Zaczyna się i kończy na równości podmiotów wobec prawa.
              Ostatnio edytowany przez 1jac; 14958.

              Komentarz

              • swnw
                Początki nałogu
                • 2005
                • 275

                #97
                Zamieszczone przez popmart
                czemu się dziwisz że polski dystrybutor lowepro nie realizuje gwarancji z innych kanałów dystrybucyjnych niż polskie oficjalne ? ma za darmo wymieniać plecaki na których to zarobił kanał angielski ?

                czemu to polski dystrybutor firma zupełnie nie zwiazana z angielskim dystrybutorem ma realizować gwarancje za kogoś ?

                a sam Canon także ma podział regionalny i sprzętu z HK czy USA nie zrobia ci w Europie ...

                podsumowująć : niska cena cudów nie czyni ... lecz przeważnie pułapki
                Bywa różnie, moja córka kupiła portmonetkę w Arkadii (Warszawa), kilka dni później w Monachium zauważyła wadę, a stała obok sklepu gdzie ta sama firma miała swoja stoisko. Weszła do środka, pokazała w czym rzecz i portmonetka - dosyć droga została wymieniona, a sprzedawczyni gorąco córkę przepraszała za zdenerwowanie z powodu wadliwego produktu .....

                Pozdrowienia, swnw.
                !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                Zamieszczone przez Vitez
                I
                A przymierzam się właśnie do zakupu Daypacka - gratuluję panu impra straconego klienta... ciekawe czy jednego?
                Nie jednego ale conajmniej dziesięciu zgodnie ze sprawdzoną na całym świecie regułą rynkową. Jeden źle obsłużony klient to strata dziesięciu.
                Wiele firm w Polsce to meteory szybko się pojawiają i znikają mając nadzieję, że prawa rynku ich nie dotyczą.

                Dobra rada: ja kupując - po pewnym niemiłym zdarzeniu, pytam o serwis, szczegółowo czytam regulamin i jeśli znajdę coś niezgodnego z przepisami to albo rezygnuję albo jeśli towar, który chcę kupić jest tylko wtym miejscu, piszę do Federacji Konsumentów "www.federacja-konsumentow.org.pl" i z odpowiedzią zjawiam się w sklepie lub wysyłam ja emailem - działa cudownie .


                Pozdrowienia, swnw.
                Ostatnio edytowany przez swnw; 2075. Powód: Automerged Doublepost

                Komentarz

                • Nosferat
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 41

                  #98
                  Zamieszczone przez 1jac
                  Firma X, Y, Z ... ZZZ jest be. Doniesień przybywa, a ludzie dalej, jak baranki kupują na Allegro lub w innych wysyłkowych punktach. Dalej jak osiołki płacą kasę zamin towar sprawdzili. Niezmiennie jak nie powiem co szukają oferty najtańszej z najtańszych.... Chyba nie tędy droga.
                  No fajnie, tylko ze nie kazdy mieszka sobie w warszawie, 3miscie czy innym miejscu gdzie wszystko jest tak latwo dostepne. U siebie mam tylko MediaMarkt i Fotojokera gdzie po 1 ceny sa niezbyt konkurencyjne a po 2 i tak dany towar jest sprowadzany na zamowienie. Lowepro albo Tamron, nie widzialem takich firm u mnie w miescie wiec nie mam mozliwosci pomacania sobie nawet sprzetu, a jezdzenie 100km do poznania czy wrocka nie oplaca mi sie za bardzo ani czasowo ani finansowo.
                  Ponawiam tez moje pytanie, gdzie czlowiek ma sie zglosic ze sprzetem posiadajacym gwarancje dozywotnia kedy dany sklep zostal zlikwidowany.
                  pudelko z dziura

                  Komentarz

                  • piotrr
                    Początki nałogu
                    • 2007
                    • 436

                    #99
                    nie ma gwarancji bez papierka..

                    gwarancja jest umową, więc musi być konkretnym dokumentem z postanowieniami. Jeśli jej nie masz, to na podstawie dowodu zakupu sprzedawca odpowiada tylko wg przepisów ogólnych - czyli ustawy o sprzedaży konsumenckiej.
                    Takie wypisywanie, że jest gwarancja dożywotnia to raczej marketing - jeśli firma w której nabyłeś towar się zwinie - nie możesz liczyć na nic poza uprzejmością producenta - do którego nie zawsze się nawet opłaca wysyłać towar ( np. jeśli jest z Tajwanu) Pozdrawiam

                    Komentarz

                    • persival
                      Coś już napisał
                      • 2007
                      • 51

                      #100
                      no wspolczuje takich problemow....ja dzis kupilem dzis CompuTrekker AW za 79 euro ;-) nowy i z gwarancja.


                      pozdr
                      jarek

                      Komentarz

                      • piotrr
                        Początki nałogu
                        • 2007
                        • 436

                        #101
                        a gdzie kupiłeś?, tez potrzebuje. Pozdrawiam

                        Komentarz

                        • albercikk
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 258

                          #102
                          Zamieszczone przez piotrr
                          gwarancja jest umową, więc musi być konkretnym dokumentem z postanowieniami. Jeśli jej nie masz, to na podstawie dowodu zakupu sprzedawca odpowiada tylko wg przepisów ogólnych - czyli ustawy o sprzedaży konsumenckiej.
                          Takie wypisywanie, że jest gwarancja dożywotnia to raczej marketing - jeśli firma w której nabyłeś towar się zwinie - nie możesz liczyć na nic poza uprzejmością producenta - do którego nie zawsze się nawet opłaca wysyłać towar ( np. jeśli jest z Tajwanu) Pozdrawiam
                          A jak w takim razie taki "marketing" ma sie do prawa.
                          Czy można pisać nie prawdę wprowadzając klienta w błąd ? Czy za taki "marketing" sprzedający nie ponosi żadnej odpowiedzialności ?
                          Czy jednak jest tak że wprowadzanie kogoś w błąd w celu uzyskania korzyści matrialnych może być uznane za przestępstwo ?

                          Pozdrawiam
                          Ostatnio edytowany przez albercikk; 8029.
                          - lustra, szkła i błysk

                          Komentarz

                          • persival
                            Coś już napisał
                            • 2007
                            • 51

                            #103
                            Zamieszczone przez piotrr
                            a gdzie kupiłeś?, tez potrzebuje. Pozdrawiam
                            bylem wczoraj i jeszcze sa na stanie, choc zostalo ich niewiele:


                            pzdr
                            jarek

                            Komentarz

                            • babatunde
                              Coś już napisał
                              • 2004
                              • 70

                              #104
                              Zamieszczone przez 1jac
                              Co, sprzedawca ma się za Was troszczyć? Naiwne.
                              Sprzedawca powinien być uczciwy i nie wprowadzać klienta w błąd.
                              Jeśli czytasz w ofercie sprzedawcy, że coś podlega gwarancji i że możesz zawsze to naprawić, znaczy to że jest to jego oferta.
                              Jeśli oferta jest niezgodna z prawdą, czyli np. kupiłeś samochód w którym sprzedawca oświadczył że samochód jest bezwypadkowy, a w rzeczywistości okazało się że został złożony z dwóch - masz prawo do zwrotu kasy, zwrotu poniesionych kosztów etc.
                              Zamieszczone przez 1jac
                              A w kwestii tych postów wymieniających z imienia i nazwiska nieuczciwą firmę. Gdyby takowa złożyła pozew do sądu o publiczne zniesławienie, to autor posta i właściciel forum mieli by poważne kłopoty. Przy prawidłowym sformułowaniu pozwu sąd nie będzie się zajmował transakcją, która była przyczyną wszystkiego.
                              Nie zgodzę się z tobą, sąd w takim przypadku ma obowiązek wzięcia pod uwagę wszystkich faktów, zarówno powoda jak i pozywającego.
                              Podobnie w przypadku, kiedy sprawa dotyczy sądu karnego.
                              Bo jak wyobrażasz sobie, że zatrzymany i posadzony na ławie oskarżonych nie może się bronić??? Czyli przemawia prokurator i ciach 25 lat....
                              To na szczęście w naszym pięknym kraju nie ma miejsca.
                              BbT

                              Komentarz

                              • CYNIG
                                Uzależniony
                                • 2005
                                • 694

                                #105
                                Zamieszczone przez Nosferat
                                ... Ponawiam tez moje pytanie, gdzie czlowiek ma sie zglosic ze sprzetem posiadajacym gwarancje dozywotnia kedy dany sklep zostal zlikwidowany.
                                Z wlasnej praktyki. Sklep w ktorym kupilem plecak zostal juz dawno zlikwidowany, zadzwonilem do F-System, poinformowalem o tym fakcie i bez problemu przyjeli plecak do naprawy. Przez chwile bylem szczesliwy

                                Po kilku dniach okazalo sie ze gwarancja dozywotnia NIE OBEJMUJE mojego uszkodzenia (puscil szew przy klamrze mocujacej paski odciagowe pasa nosnego) i raz, ze noszenie stalo sie niewygodne (zwykle 20kg w plecaku) a dwa wylazl z tej rozprutej dziury stelaz. Mimo to stwierdzili ze naprawia. Plecak wrocil "naprawiony" to znaczy szew chwycony zwykla nitka ktora rozpadla sie przy drugim uzyciu plecaka.

                                Teraz nie patrzac na serwis oddalem plecak do tapicera z prosba o wykonanie mocne, solidne i niekoniecznie piekne. Mam nadzieje ze tym razem naprawa bedzie trwala.
                                https://500px.com/tkasiak/galleries

                                Komentarz

                                Pracuję...