X
-
-
-
No widzisz, mamy skrajnie różne doświadczenia. Na szczęście informacji w sieci nie brakuje i każdy świadomy użytkownik może je zweryfikować. (nasze wpisy i ich wiarygodność również).Tak się właśnie składa ze filtrujac rynek, kontakt do Mastiff dostałem tez od Alstora. Kontaktowalem się z człowiekiem zajmującym się kanałem monitorów specjalistycznych i wg jego opinii (mam nazwisko jakby co) Mastiff to najlepsze miejsce do zrealizowania dostawy. Rownież co ciekawe zadeklarował ze ewentualne reklamacje pikselowe odbywają się przy współpracy Mastiffa z Alstorem. Rzucilem okiem przed chwila na strony eizo.pl i Mastiff jest wciaz w polecanych. Poza tym znalazłem informacje ze Mastiff jest partnerem przy organizacji warsztatów foto odbywających się w siedzibie Alstora. Czy takie działania maja znamiona ze firma nie ma zaufania dystrybutora, albo zalega z platnoscami? Sorry, ale się to nie trzyma kupy.Komentarz
-
tak jednoznaczne postawianie sprawy przez dystrybutora, mającego poza mastifem jeszcze kilkudziesięciu innych partnerów handlowych - a wiem z doświadczenia, iż są świetnymi fachowcami od monitorów i koloru - stawia pod wielkim znakiem zapytania czyjąś wiarygodność. Tylko teraz zastanawiam się czyją - Twoją czy Twojego rozmówcy z Alstoru...
Komentarz
-
Pytałem o bardzo konkretne rzeczy, czyli gwarancje na piksele, kalibrację itd. Z udzielonych mi informacji w Alstorze i samodzielnym poszukiwaniu, Mastiff jest JEDYNĄ firmą w Polsce, ktora daje takie możliwości przy wsparciu przestawicielstwa Eizo. Zresztą o czym wiele pisać. Kolega trafił na monitor z pikselem. Zamianę na drugi załatwiał Mastiff, monitor kazał wysłać do Alstora, bez żadnych RMA i jakichkolwiek formalności i z powrotem za 2 dni z Alstora przyjechał nowy. Świadczy to o ścisłej współpracy firm i wydaje mi się ze posadzenia o degradacji pozycji Mastiffa są mocno przesadzone.tak jednoznaczne postawianie sprawy przez dystrybutora, mającego poza mastifem jeszcze kilkudziesięciu innych partnerów handlowych - a wiem z doświadczenia, iż są świetnymi fachowcami od monitorów i koloru - stawia pod wielkim znakiem zapytania czyjąś wiarygodność. Tylko teraz zastanawiam się czyją - Twoją czy Twojego rozmówcy z Alstoru...
Komentarz
-
Gwarancje na kalibracje? Pierwsze słyszę...
Gwarancje na piksele? No to jak? Ze wszystkich profesjonalnych partnerów Alstora tylko mastif ma jakieś względy? Jak kupię np w Cortlandzie to już Alstor wypnie się na mnie tyłkiem mimo, że monitory pochodzą z tego samego źródła?
Inni partnerzy nie prowadzą ścisłej współpracy na odgórnie określonych - obowiązujących każdego z kontrahentów - zasadach?
Ciekawostki waćpan nowicjusz prawisz, ciekawostki... tak absurdalne, że aż śmieszne...
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Poza tym - jakbyś nie zauważył - nigdzie nie wspomniałem słowem o jakiejś "degradacji pozycji Mastifa"...Komentarz
-
Może ja odpowiem.
Widział Pan przecinek w zdaniu?
Tak, mam specjalne względy. Jestem bardzo zaangażowany w rynek monitorów profesjonalnych, generuję*liczący się obrót i swoim klientom mogę załatwić więcej. Nie jest to nic nadzwyczajnego. W każdej branży są firmy o różnym stopniu "wtajemniczenia".
Nie. Zastosuje po prostu ogólne warunki. Proszę zadzwonić do Cortlandu i zapytać o to co się stanie jak wyskoczy piksel 1 cm od ramki. Albo zafarb w narożniku mieszczący się w normie fabrycznej. Jeśli handlowcowi będzie się chciało to może pomogą, jak nie to nie. Z doświadczenia wiem że raczej nie. Nie będą się bawić w takie duperele. To bolączka wszystkich dużych firm.Masz problem z kolorem, wal śmiało!
e-mail: [email protected]Komentarz
-
Komentarz
-
a widzisz i tu ja np. ci nie wierzę - bo kupowałem monitor właśnie u Tom01.. opisywałem tu to na forum.. generalnie temat był załatwiony dłużej niż miałoby być na początku (jakieś kilka tygodni obsuwy) - ale na to byłem trochę przygotowany.. tyle że mimo ogólnej oceny pozytywnej był jeden mały zgrzyt czy coś co pozostawiło jakiś niesmak (i o tym nie pisałem ale skoro wysuwasz takie argumenty to opiszę):Pytałem o bardzo konkretne rzeczy, czyli gwarancje na piksele, kalibrację itd. Z udzielonych mi informacji w Alstorze i samodzielnym poszukiwaniu, Mastiff jest JEDYNĄ firmą w Polsce, ktora daje takie możliwości przy wsparciu przestawicielstwa Eizo. Zresztą o czym wiele pisać. Kolega trafił na monitor z pikselem. Zamianę na drugi załatwiał Mastiff, monitor kazał wysłać do Alstora, bez żadnych RMA i jakichkolwiek formalności i z powrotem za 2 dni z Alstora przyjechał nowy. Świadczy to o ścisłej współpracy firm i wydaje mi się ze posadzenia o degradacji pozycji Mastiffa są mocno przesadzone.
monitor musiał być kupiony w określonym terminie (na dotację z UP) - tu p. Tomek okazał się być dosyć elastyczny - urząd pracy wymagał jakiś dziwnych potwierdzeń itp. - wszystko załatwione ok, ale monitor który dostałem był faktycznie nowy, sprawdzany i "zmierzony" (raczej na pewno bo dostałem wygenerowane pod niego pliki z profilami których daty zgadzały się mniej więcej z terminami w których monitor miał być oprofilowywany) i - o czym zostałem ostrzeżony przez p. Tomasza PRZED wysyłką - miał jeden martwy piksel. poza tym panel bez wad - praktycznie oprócz tego piksela parametry jak w serii SpectraView (piszemy o NECu).. szczerze mówiąc gdyby p. Tomasz nie powiedział mi o tym pikselu to pewnie bym go nie znalazł.. Wiadomo było że monitor jest mi potrzebny na konkretny termin - ten był wyznaczony kontrolą dotacji z UP - i mogłem wziąć ten lub żaden.. z tym że p. Tomasz zadeklarował się że przy następnej dostawie wybierze mi taki bez piksela i zamienimy sztuki.. mój egzemplarz będzie stał w tym czasie w pudle itp. kontrola z UP oczywiście odbyła się ok, monitor stał sobie w pudełku - akurat był koniec lipca i na parę tygodni jechałem na wakacje - więc spokojnie myślałem że po powrocie coś się tam wyjaśni, i tu niestety jeśli chodzi o pozytywy to koniec, bo tak ze 2 razy się przypomniałem i odzewu nie było, potem (około października) dostałem informację że NEC już nie będzie dostarczał tego modelu i w związku z tym nie zostanie on wymieniony.. faktycznie za niedługi czas monitor zniknął z dystrybucji (firma w której pracuję kupuje sprzęt w 2 dużych hurtowniach więc tak było). Ogólnie z monitora jestem zadowolony, bo główna funkcja czyli obróbka wychodzi super - jeden piksel na to nie ma wpływu więc nie "kruszyłem kopii" bo monitora nie zamierzam sprzedawać.. Ale w tą współpracę z dystrybutorem, bezproblemowe wymiany na nowy egzemplarz (a jeszcze przez kilka miesięcy monitor był jeszcze w sprzedaży) to z racji moich osobistych doświadczeń można włożyć między bajki..
No.. to poproszę o odniesienie się do mojego przypadku - nie mam pretensji czy coś - tylko poproszę o komentarz jak ma się sytuacja opisana przeze mnie powyżej do Pana powyższej wypowiedzi ? Dla ułatwienia przypomnę że chodzi o NEC2190UXi kupiony w lipcu 2009 rokuTak, mam specjalne względy. Jestem bardzo zaangażowany w rynek monitorów profesjonalnych, generuję*liczący się obrót i swoim klientom mogę załatwić więcej. Nie jest to nic nadzwyczajnego. W każdej branży są firmy o różnym stopniu "wtajemniczenia".
Nie. Zastosuje po prostu ogólne warunki. Proszę zadzwonić do Cortlandu i zapytać o to co się stanie jak wyskoczy piksel 1 cm od ramki. Albo zafarb w narożniku mieszczący się w normie fabrycznej. Jeśli handlowcowi będzie się chciało to może pomogą, jak nie to nie. Z doświadczenia wiem że raczej nie. Nie będą się bawić w takie duperele. To bolączka wszystkich dużych firm.5DmkI, C85f1.2|580 EXII|Komentarz
-
Doskonale pamiętam Pański 2190UXi i do dziś mi nie daje spokoju, że nie byłem w stanie wymienić go na idealny. Z NEC'em mam dużo trudniej niż EIZO. Dystrybucja boi się tych monitorów. Uważa, że lepiej kupić 10 Samsungów, które sprzedadzą się na pniu, niż jeden który może zostać "półkownikiem". Teraz jest trochę lepiej, ale parę lat wcześniej była masakra. W całej Polsce w magazynach nie było ich wcale lub śladowe ilości. Do tego zero wsparcia producenta przy "trafionych" sztukach. Robiłem niezłe ekwilibrystyki żeby zdobyć fajne egzemplarze i jednocześnie nie utopić w wadliwych. Lepiej żebyście nie wiedzieli jakie. Pomimo trudności wymieniłbym go na wolny od tego piksela, ale NEC zakończył produkcję krótko po Pańskiej dostawie i nie miałem już ich w ogóle. Trafiło co prawda do mnie jeszcze ze dwie sztuki, jak spoglądam w notatki, ale za bardzo idealne nie były i summa summarum odesłałem je. 2190UXi na tle pozostałych profesjonalnych NEC'ów miał dużo mniejsze problemy z powtarzalnością, ale ostatki tego co było do kupienia chyba były jakimiś niedobitkami.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
I jeszcze jedno. Pański przykład doskonale odpowiada na często stawiane mi zarzuty, że ja tylko EIZO i EIZO. A fakty są takie, że to towar bezpieczny, bardzo powtarzalny i mam o niebo lepsze wsparcie Alstora. Nie strach dostarczać monitory za 10 tys zł/szt bo jeśli się trafi nawet minimalny defekt, mieszczący się w normie ale przeszkadzający użytkownikowi, to bez problemu i od ręki go mogę wymienić. Dostarczam różne monitory, NEC jest na drugim miejscu, Apple, nawet jakieś DELL'e i HP się zdarzają. Poza EIZO ze wszystkimi bywają jakieś problemy. Czasem się ktoś naczyta peanów w "testach", zamówi "gwiazdę ubiegłego sezonu", P221W, bez sprawdzania, sztuka z magazynu a potem ma do mnie pretensję, że pół ekranu czerwone, pół zielone. Jakie jest prawdopodobieństwo trafienia losowo na dobry, jak 3 na 4 ma tego typu defekty? Tylko patrzeć jak się ktoś taki w wątku ujawni i wyleje żale, że nie chciałem go wymienić. Albo którykolwiek inny model z trafionym pikselem. Jak mam zapłaconą selekcję, mam dodatkowe środki na "pozbycie się" takiego a i tak cuda muszę robić, żeby go gdzieś*upchnąć i to tak, aby nie skrzywdzić kogoś innego.Masz problem z kolorem, wal śmiało!
e-mail: [email protected]Komentarz
-
Nie zawsze tak wygląda prowadzenie biznesu. Ja prowadzę duża firmę, zgodnie z prawem i nie wyobrażam sobie by mój klient nie otrzymał na czas należnych mu pieniędzy - to prostsze niż się wydaje.Tak właśnie wygląda prowadzenie biznesu. Nigdy nie ma tak, że zawsze wszystko jest wzorowo. Coś czasem nie zadziała. Trzeba tylko pamiętać, że zdarzenia wzorowe/wpadki nie mają równego wpływu na opinie o firmie. Na moje oko skuteczność opiniotwórcza wynikająca z wrażeń nabywców, układa się jak 1/99.
Jak rozumieć to 1/99? Stara reguła biznesu, której uczą w każdej szkole zarządzania mówi, że 1 niezadowolony klient to 10 straconych.
Tak, że ma pan teraz o co walczyć.
swnwKomentarz
-
Odp: Ostrzeżenie - ZPK Mastiff i Tom01
Witam.
Zarejestrowałem się, bo już sam nie wiem co robić.
Wolałbym na ten wątek nigdy nie trafić lub trafić tu przypadkowo. Niestety to nie był przypadek. Zaliczam się do grona niezadowolonych Klientów firmy Mastiff. Zamówienie monitora na łączną wartość 2 392 zł złożyłem na początku czerwca, jednak przeciągająca się dostawa sprawiła, że złożyłem rezygnację. 2 Lipca złożyłem rezygnację z zamówienia. Oczywiście do teraz czyli 16 Sierpnia pieniędzy nie otrzymałem. Byłem mamiony, że księgowy już wykonuje przelew, że pieniądze zaraz będą - niestety nadal ich nie ma. Dostałem maila 16 sierpnia, że przelew zostanie wykonany na początku przyszłego tygodnia. Jak wszedłem na ten wątek to widzę, że nie jestem jedyny i niestety te praktyki trwają już od kilku lat.
Ja wysłałem przed sądowe wezwanie do zapłaty, ale może jakby kilka osób pokrzywdzonych się zebrało byłaby większa siła i nie dopuścilibyśmy aby takie sytuacje się powtarzały! Jestem kompletnie załamany i zły na siebie, że zaufałem (tak mi się wtedy wydawało) ekspertowi w branży.
Pozdrawiam i serdecznie odradzam jakikolwiek kontakt z firmą MastiffKomentarz
-
Odp: Ostrzeżenie - ZPK Mastiff i Tom01
Niestety i ja nie zaliczam się do zadowolonych klientów ZPK Mastiff. Sprawa już dosć stara, ale pokrótce ją opiszę. W listopadzie 2008 zamówiłem po długich rozmowach z Tom01 monitor Nec 26". Wpłaciłem pieniądze, skalibrowany towar miał być przesłany do 2-ch tygodni od zamówienia. Czekałem ponad 2 miesiące ciągle mailując i rozmawiając z Tom01. Byłem zbywany różnymi tłumaczeniami, że znów dostawa Nec'ów była poniżej oczekiwań jakosciowych, że za tydzień już na pewno otrzymam monitor itd. Po 3-ch miesiącach doszliśmy do porozumienia, że nie ma sensu czekać na tego Nec'a, zmieniłem więc zamówienie na Eizo 24", który na stan pierwszego zlecenia był tańszy o ok. 600pln. Znów czekałem kilka tygodni, rozmowa ta sama, tym razem Tom01 złamał rękę, czy nogę, mniejsza z tym. Teraz już nie pamiętam, ale chyba dopiero po 5 czy 6 miesiącach od zamówienia przyszedł do mnie monitor. Wszystko OK, mięliśmy się umówić na kalibrację. Zdesperowany sptwierdziłem, że nie ma to sensu czekając kolejne tygodnie i poprosiłem wreszcie o zwrot różnicy w cenie pomiędzy Nec'iem i Eizo. Tom01 wyliczył ją na ok. 300pln twierdząc, że od czasu zamówienia zmienił się kurs euro itp
. Ja zapłaciłem z góry za sprzęt, który miał u mnie być za 2 tygodnie, dostałem go po pół roku i jeszcze gość tłumaczy, że przeze mnie stracił kasę! Szczyt perfidności! Po kilku przypominajacych mailach i telefonach wreszcie zwrócił mi 300pln po kolejnych kilku tygodniach.
Mam monitor, jestem z niego zadowolony, ale nie polecam zakupów u tego pana. Podejrzewam, że to całe kalibrowanie to niezła ściema i gdybym kupił monitor gdzie indziej, miałbym to samo, tylko od ręki - bez nerwów i taniej.R6, 5DIII, 24L, 35L, 50L, 85L, 135L, 16-35L, 24-70L, 70-200L, 100-400L, 580x2, 430 i inne graty
Komentarz
-
Odp: Ostrzeżenie - ZPK Mastiff i Tom01
W 2008 roku miałem poważny wypadek z perspektywą sztywnej nogi lub całkiem jej braku. Do połowy 2009 przeszedłem trzy operacje i kilka wizyt w szpitalu. W tym czasie było kilka wpadek z zamówieniami, terminami, kłopotliwym zwrotem, zakresem zleconych i wykonanych usług. Z powodu mojej nieobecności kondycja firmy wówczas znacznie spadła, pojawiły się problemy z płynnością. Niestety czasu nie cofnę. Było to już zresztą kiedyś opisane w tym wątku. Cała moja działalność, z uwagi na specyfikę mojej aktywności jest "na wierzchu". Widać każdą wpadkę, każde potknięcie. To nie jest łatwy kawałek chleba.
Zmiana zamówienia, bo nie można się było doczekać na sprawnego Neca to rzecz zrozumiała. Też bym zmienił jakbym się nie mógł doczekać. Czasem wiele miesięcy nie można znaleźć egzemplarza bez defektów, to znana reguła powracająca falami wraz z różnymi seriami monitorów. Ale czas to jedna sprawa. Interesuje mnie dlaczego ma Pan pretensję do mnie, że zastosowałem cenę na EIZO z dnia decyzji o zamianie? Bo kilka mcy wcześniej był tańszy a kiedy anulowaliśmy NECa był 1300 zł droższy? Trzeba było odzyskać kasę wpłaconą na NECa i kupić EIZO. Oczywiście po aktualnej cenie. Może dałoby się uzyskać tańszą, gdybym miał zapas monitorów kupiony po cenie 1300 zł mniejszej, ale nie magazynuję monitorów kosztujących 4-5 tys zł sztuka. A nawet jeśli, to jest cała gromada chętnych na tańszą wersję w chwilę po podwyżce. Przypominam też, że otrzymał Pan upust na tym EIZO od ceny detalicznej celem rekompensaty za nieudaną dostawę Neca i odpisał Pan "Propozycja oczywiście mnie satysfakcjonuje". Szkoda że wcześniej nie powiedział Pan że wewnętrznie jednak czuł się Pan nieusatysfakcjonowany, zamiast wyciągać oskarżenia po trzech latach. Monitor dostał Pan też sprawdzony i skalibrowany do Pańskich warunków i profilu pracy. Pańska wypowiedź z naszej korespondencji: "Monitor i tak wydaje mi się rewelacyjnie skalibrowany porównując to, co miałem do tej pory".
Zresztą, z problemami zmiany cen boryka się każdy handlowiec. Nabywca składa zamówienie, w trakcie realizacji towar tanieje i prawie każdy upomina się aby "oddać" mu różnicę. Ale jeśli podrożeje nabywca gratuluje sobie w duchu, że "zaoszczędził". Ani pary z gęby żeby zapytać czy aby nie trzeba dopłacić. Tymczasem sprzedawca kupuje wszystko po cenach bieżących, czyli przy zamawianiu towaru "pod klienta" nie ma możliwości aby zarabiać na obniżce. Czyli w obu przypadkach zmiany cen sprzedawca ma tracić i to jest wg nabywcy w porządku. Rozumiem że wielu podciągnie to pod ryzyko prowadzenia działalności. Ok, jednak przepisy regulują takie przypadki i obowiązuje cena z chwili zawarcia umowy. Kłopot tylko w tym, że wielu ludzi nie chce tego wziąć pod uwagę i nie wiadomo dlaczego czuje się pokrzywdzonymi.Ostatnio edytowany przez Tom01; 9315.Masz problem z kolorem, wal śmiało!
e-mail: [email protected]Komentarz
-
Odp: Ostrzeżenie - ZPK Mastiff i Tom01
Nabywca wpłacając 100% kwoty przy zapewnieniu, że towar otrzyma za 2 tygodnie ma pełne prawo w to wierzyć. Czy gdyby wiedział, że monitor otrzyma po pół roku zgodziłby się na tą transakcję? Oczywiście nie! Sprzedawca będąc uczciwym znając realia rynku i sytuacje z monitorami Neca i Eizo powinien zaproponować zaliczkę w postaci 10-15%, faktura zostałaby wystawiona z dniem rzeczywistej sprzedaży, powinien także klienta o tym poinformować. Kiedy wystawia się fakturę - w dniu przelewu czy w dniu sprzedaży, bo tu te dwie daty są odległe i dotyczą różnych cen rynkowych? Wpłacając 100% ceny i czekając tyle czasu, nabywca jest swego rodzaju zakładnikiem, bo z jednej strony sprzedawca ciągle zapewnia go, że za chwilę otrzyma zakupiony towar, z drugiej zdaje sobie sprawę, że może to jeszcze długo trwać. Dla mnie transakcja zakończyła się z chwilą wpłaty, nie obchodzi mnie co działo się później, czy kurs zmieniał się w górę, czy w dół. Za to odpowiada sprzedawca, który bierze na siebie odpowiedzialność sprzedając towar, którego tak na prawdę nie ma.
Propozycja zamiany oczywiście mnie satysfakcjonowała, bo jakże mogło być inaczej czekając tyle czasu. Absolutnie nie mam żadnych powodów do narzekań na sam sprzęt. Wręcz przeciwnie. Do dziś mi rewelacyjnie służy i jeszcze długo będę z niego korzystał. Chodzi jedynie o sam sam sposób załatwienia sprawy. Te kilkaset złotych nie mają dla mnie najmniejszego znaczenia, stać mnie zapłacić więcej, ale proszę nie robić z siebie męczennika - chciałbym zauważyć, że to ja poniosłem "na dzień dobry" 100% kosztów dostając sprzęt po pół roku, nawet nie ten który zamówiłem.
Wystarczy spojrzeć na liczbę zadowolonych i niezadowolonych klientów Pańskiej firmy. Każdemu może zdarzyć się jedna, dwie, no może trzy wpadki, ale tu nie jest tak fajnie. Myślę, że to wystarczy aby każdy się chwilę nad tym zastanowił i sam zdecydował.
Nie wyciągam oskarżeń po 3-ch latach, to jedynie nie do końca miłe wspomnienia...R6, 5DIII, 24L, 35L, 50L, 85L, 135L, 16-35L, 24-70L, 70-200L, 100-400L, 580x2, 430 i inne graty
Komentarz
Komentarz