"Slick" dzięki za informację. Ja prawie napewno będę. Ktoś ze śląska też się wybiera?
To jest podklejony temat.
X
X
-
-
Co do ważności zaświadczenia to z wczorajszego wprowadzenia do kursu wywnioskowałem, że jest ono bezterminowe - kurs jest organizowany głównie po to, aby uświadomić fotografującym pewne rzeczy do których powinni się dostosować. Nie jest to licencja na fotografowanie a raczej zaświadczenie dla księdza, że nie będziesz mu przeszkadzał, oraz nie zrobisz niczego nieodpowiedniego podczas nabożeństwa.Komentarz
-
byc moze wywolam burze lecz......uwazam ze powinniscie sie zbuntowac, tzn. doprowadzic do takiej sytiacji w ktorej sami Ksieza beda zabiegac o slub w ich kosciele bo-tak aby para mloda wybrala 'moj kosciol' bo: mozna fotografowac, poniewaz wszelkie fomalnosci mlodzi zalatwia bez niepotrezbnych nerwow i stresu etc.....Dlaczego w PL wszystko opiera sie na zaswiadczeniach, poswiadczeniach itd. Kazdy z nas ma pojecie jak sie zachowac w Kosciele, podczas ceremonii - dlatego wiec uwazam ze organizowanie takich 'kursow' jest niczym innym jak wyludzaniem pieniedzy i kolejnym nonsensem ktory usilnie sie dowodzi ze jest niezbedny, a juz wogole nie rozumiem sytuacji kiedy fotograf nie posiada owego zaswiadczenia i napotyka problemy z reazlizowaniem swojej pracy lub innego rodzaju zlosliwosciami wrecz haniebnym zachowaniem duchownych (o ktorym czytalem miedzy innymi na tym forum)
pozdrawiam
JarekKomentarz
-
Ja pewnie będę ale mam pytanie / prośbę
ma ktoś jakiś wzór zaświadczenia / polecenia od księdza ze swojej parafii bo takie jest potrzebne z tego co mi wiadomo.. A "mój" proboszcze jest tak zakręcony i chaotyczny ze lepiej by było żebym mu podłożył jakiś prawie gotowy tekst.. bo jak sam go będzie tworzył to mnie szlak trafi przy tym no i godzina minimum w plecy
@persival masz trochę (albo dużo) racji... Ja planuję jeszcze jeden ślub na którym nie będę miał możliwości focić
(a szkoda ) haha swój własny... to dopiero jest załatwiania :/ u kleru i gotówki - tu papierek tu papierek tu kursik tu spotkanie a wszędzie min. 50zł ;] (najgorsze ze nie mam jeszcze na pewno pełnego obrazu kosztów tego pokroju..)
Ostatnio edytowany przez Peie; 5494.Komentarz
-
no to ja gratuluje i wszystkiego dobrego na nowej drodze;-) i przy okazji wspolczuje temu co bedzie fotografem ;-) ;-)Ja pewnie będę ale mam pytanie / prośbę
@persival masz trochę (albo dużo) racji... Ja planuję jeszcze jeden ślub na którym nie będę miał możliwości focić
(a szkoda ) haha swój własny... to dopiero jest załatwiania :/ u kleru i gotówki - tu papierek tu papierek tu kursik tu spotkanie a wszędzie min. 50zł ;] (najgorsze ze nie mam jeszcze na pewno pełnego obrazu kosztów tego pokroju..)
pzdr
jarekKomentarz
-
Skąd zdjęcia jeśli (teoretycznie) nie możemy wykonywać zdjęć w kościele bez tego kursu...?Moje mały rady jak odbyć kurs dla fotografów w Archidiecezji Wrocławskiej.
Zgłaszamy się do ks. Jerzego Rasiaka (tel. 071 327 11 1 ul. Katedralna 13 pok. 4 z zaświadczeniem z parafii o tym że jesteśmy wierzący i praktykujący (nie wiem jak jest w przypadku innowierców i ateistów), mamy własne zdjęcie do plakietki oraz kilka zdjęć "dowodowych" wykonanych podczas uroczystości kościelnych a w portfelu do opłaty za odbycie kursu co łaska 140 PLN. Wszystko trwa góra 15 minut. W razie nieobecności księdza wszystko załatwia jego sekretarka.
Ale o coś innego chciałem zapytać. Czy ktoś, kto chce odbyć taki kurs musi mieć zarejestrowaną działalność? Pytam, bo koleżanka z pracy poprosiła mnie, żebym robił zdjęcia na jej ślubie...Ostatnio edytowany przez terminator; 12947.__________________________________________________ ____
" W zasadzie dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia,
chyba że... muszą zbudować drogę."Komentarz
-
Wybacz, ale pozwolę sobie się nie zgodzić.
Mówisz, że:
- tymczasem bodajże nawet na tym forum któryś z fotografów (nawiasem mówiąć niewierzący) był zdziwiony i oburzony tym, że ksiądz zjechał go za to, że usiadł sobie w czasie podniesienia i przeglądał fotki... Przecież nikomu nie przeszkadzał...
Widziałem też "w akcji" gościa, który spacerował przed wystawioną na ołtarzu monstarncją podczas nabożeństwa...
Nadal uważasz, że wszyscy wiedzą, jak się zachować i uszanować uczucia religijne innych?
Ja osobiście chętnie zrobiłbym taki kurs dla głównych wyznań w Polsce: judaizmu, islamu i prawosławia. Kto wie - może kiedyś przyjdzie mi focić w cerkwii lub synagodze... Wolałbym nie urazić tam nikogo - nawet nieświadomie.
Co do tego
- w każdym kościele można fotografować, a stres (niestety) jest nieodłącznie związany z braniem ślubudoprowadzic do takiej sytiacji w ktorej sami Ksieza beda zabiegac o slub w ich kosciele bo-tak aby para mloda wybrala 'moj kosciol' bo: mozna fotografowac, poniewaz wszelkie fomalnosci mlodzi zalatwia bez niepotrezbnych nerwow i stresu etc.....
Natomiast zgodzę się, że niektórzy księża powinni okazać więcej taktu i szacunku tym, którzy przychodzą do nich coś "załatwić". Ale wszędzie są "czarne owce"...---------------
Don_Pedro_123
---------------Komentarz
-
alez mozesz - decyzja zalezy od ksiedza prowadzacego nabozenstwo, a nie od zaswiadczenia - ksiadz moze wiec nie wyrazic zgody na "Ciebie" nawet jesli masz zaswiadzenie i dla odmiany wyrazic zgode, nawet jesli takiego swistka nie masz - tak ta sprawe reguluja przepisy koscielne, o czym mozna wyczytac na niemalze kazdym portalu poswieconym fotografii slubnej________
Rzeczy widzimy nie takimi, jakie są, ale takimi, jacy jesteśmy
Immanuel KantKomentarz
-
Kurs potrzebny zgoda
ale w Wawie trwa trzy dni po 2h. I nie chcecie wiedzieć o czym opowiadają
Mordo Ty moja !Komentarz
-
Co do konieczności odbycia takiego kursu - ja juz kilka razy robiłem zdjęcia na ślubach znajomych i nikt ode mnie nie wymagał zaświadczenia, ale mimo że jestem praktykujący, nie miałem pewności, gdzie mogę podejść, gdzie nie. Dlatego według mnie taki kurs jest potrzebny dla każdego, kto chce w pełni zrealizować zadanie uwiecznienia uroczystości, a nie chce popełnić jakiejś gafy.
Co do kosztów to w Warszawie nie jest wymagana żadna opłata, tylko sugerowana wpłata na dom samotnej matki.Komentarz
-
Komentarz
-
jesli usiadl gdzies z boku -moze przy wyjsciu z koscila, dyskretnie sie oddalil (stane, przykucne etc..jak zazwyczaj ja to robie gdy mam jakies 'kwestie sprzetowe' to komu i w czym to przeszkadza? bez przesadyWybacz, ale pozwolę sobie się nie zgodzić.
Mówisz, że:
- tymczasem bodajże nawet na tym forum któryś z fotografów (nawiasem mówiąć niewierzący) był zdziwiony i oburzony tym, że ksiądz zjechał go za to, że usiadł sobie w czasie podniesienia i przeglądał fotki... Przecież nikomu nie przeszkadzał... ...
no to jest ekstremalny przyklad i smiem twierdzic ze nie byl to profesjonalny fotograf - sorry ale ludzie z branzy wiedza jak sie zachowac
co do innych wyznan to: obserwacja innych ----i umiejetne dostosowanie sie do zachowania uczestnikow
tutaj fotografuje sluby, bylem w US na jednym slubie i nigdy nie spotkalem sie z zaswiadczeniami etc....zawsze ale to zawsze jest mila atmosfera i nikt mnie nie pouczal czy tez robil jakichs afrontow, co wiecej zawsze przed ceremonia jesli to jest kosciol w ktorym jestem pierwszy raz to pytam/pytamy Ksiedza czy mozna ewentulanie uzyc lamp, czy ma jakies zastrzezenia/sugestie i w 99.9% odpowiedz jest mniej wiecej w tonie: nie ma problemu i zadnych zakazow, nakazow - z perspektywy czasu moge powiedziec ze w PL sa wszedzie i zawsze problemy, wlasnie przegladalem watek odnosnie podrozowania/kontroli bagazu o przewozenia sprzetu foto - oczywiscie na Okeciu najwiecej problemow, i standardem jest juz puszczanie ludzi w skarpetkach przez bramki, niedlugo bede rozbierac do bielizny, o kulturze samych celnikow nie bede sie wypowiadac
pzdr
jarekOstatnio edytowany przez persival; 11215.Komentarz
-
Komentarz
Komentarz