X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Erulisse
    • 2016
    • 10

    #1

    Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

    Witam, bardzo proszę o pomoc i obiektywną ocenę pracy mojego fotografa. Niedawno otrzymałam album wraz ze wszystkimi zdjęciami od fotografa który robił zdjęcia na moim ślubie. Pewne osoby z mojego otoczenia bardzo je skrytykowały, mi ciężko jest je obiektywnie ocenić, po za tym nie znam się na tym, dlatego zalogowałam się na tym forum. Jednak nawet jako laik mogę jednak powiedzieć, że fotograf nie zachowywał się profesjonalnie, a także przez długi czas nie chciał udostępnić mi oryginałów zdjęć.

    Tutaj zamieszczam link do strony z obrobionymi zdjęciami:

    Albumy: Ania & Wojtek oraz poprawki.

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
  • r_m
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 2418

    #2
    Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

    Chyba "poszło na noże", skoro powstał ten wątek.
    Co to znaczy, że "fotograf nie zachowywał się profesjonalnie" i "nie chciał udostępnić oryginałów zdjęć" (co rozumiesz przez "oryginały", jaka była treść umowy z fotografem)?

    Komentarz

    • michalab
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1580

      #3
      Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

      Moim zdaniem fotograf nic specjalnego nie zdziałał, ani nie zepsuł. Po co Ci właściwie ta ocena? Jako pamiątka raczej zdają egzamin, ale to się okaże po czasie. Ja bym się nie martwił na zapas, a znajomym, którzy twierdzą, że to czy inne zdjęci im się nie podoba, odpowiedział "i co z tego?". Ciesz się ślubem, zdjęciami też jeśli Ci odpowiadają, a jeśli nie to machnij ręką i tak już ich nie naprawisz.
      Zapraszam

      Komentarz

      • r_m
        Pełne uzależnienie
        • 2009
        • 2418

        #4
        Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

        Zamieszczone przez michalab
        Po co Ci właściwie ta ocena?
        Niektórzy fotografowie na spotkaniu pokazują piękne albumy z nie swoimi zdjęciami, nie takie, jakie mają na stronie (i mówią, że "para nie zgodziła się na publikację"). Jeśli para widziała zdjęcia zupełnie innego rodzaju, innej klasy (i innych autorów), może czuć się niezbyt dobrze, gdy widzi, że zdjęcia z ich ślubu są zupełnie inne.
        Żeby nie było tak jednostronnie, zdarzają się pary, które wszelkimi metodami starają się po wykonaniu usługi uniknąć płacenia za tą usługę, posuwając się nawet do szantażu.
        Do czasu aż autorka wątku nie opisze dokładniej swoich zastrzeżeń co do pracy fotografa podczas tego dnia, do późniejszych kontaktów i dyskusji o "oryginałach" oraz do jakości zdjęć z linku, trudno zająć jednoznaczne stanowisko. Zdjęcia jakie są to każdy widzi, przy okazji można zobaczyć zdjęcia z innych ślubów, można sprawdzić, jak wyglądają prace na stronie fotografów. Mogło być ... ale zawsze mogło też być ... (wstawić co komu się podoba). Myślę, że zdjęcia nie odbiegają od pozostałych w linku, ale każdy może mieć własne zdanie.

        Komentarz

        • salas
          Pełne uzależnienie
          • 2012
          • 3000

          #5
          Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

          Focone d700 nie wiem z jakim obiektywem ale foty wygladaja slabo %( jakby rodzina focila komorkami to by bylo podobnie[emoji38]

          tapnięte z tela
          SONY

          Komentarz

          • Erulisse
            • 2016
            • 10

            #6
            Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

            Właśnie zastanawiam się nad "pójściem na noże". W umowie nie została określona liczba zdjęć jaką powinniśmy dostać, powiedziane zostało tylko tyle że dostane obrobione zdjęcia na pendrivie, natomiast gdy upominałam się że chciałabym też resztę to pani fotograf najpierw mówiła że w ogóle nie udostępnia, później mówiła że to tak jakby się chciało ostać od rzeźbiarza odrzucone skrawki materiałów, ale ostatecznie ustąpiła i dała mi wszystkie pliki w oryginałach. Mam wiele uwag co do jej profesjonalizmu, przede wszystkim czas ile czekałam na zdjęcia. Żeby zobaczyć pierwsze obrobione zdjęcia potrzebowała 2 miesięcy. Później prosiłam ją o dodatkowe wykadrowanie zdjęć ale w poprawkach w ogóle nie widziałam różnicy, więc prosiła żebym rysowała jej czerwone ramki z paintcie. No i tak bawiłyśmy się długo. Ostatecznie dostałam album dopiero po 8,5 miesiącach od ślubu. Po za tym nie umiała nawet pomóc nam ustawić się do pozowanych zdjęć, a podczas wesela (koło północy) nagle zakomunikowała nam że już się zbiera przez co nie mamy zdjęć z poszczególnymi parami. Wiele zdjęć jest rozmazanych, zbyt ciemnych - bez lampy błyskowej (widać do na oryginałach), źle wykadrowanych, o bardzo mocnych (purpurowych) kolorach. Dodam jeszcze że Pani fotograf nie zrobiła ani jednego zdjęcia w pionie. Jest też kilka takich zdjęć, kiedy pani fotograf trzymała jakieś kwiatki przed obiektywem i w ten sposób robiła zdjęcia. W ten sposób zasłoniła praktycznie cały plan, i nie da się już tego w żadnej sposób usunąć. Widnieją na nich różowe lub zielone plamy. Natomiast jeśli chodzi o otrzymany album zdjęcia w nim mają jeszcze bardziej nie naturalne kolory i bardzo mocno widać na nich ziarno. Biorąc pod uwagę całość współpracy w ogóle nie jestem zadowolona i chciałam się poradzić czy mam to teraz dalej rozdmuchiwać i robić im problemy. Dodam tylko że całość imprezy kosztowała 1900 zł.

            Faktycznie na stronie tych państwa z którymi podpisywałam umowę były lepsze zdjęcia. Zresztą miał je wykonywać kto inny ale zadzwonił na około miesiąc przed ślubem i zakomunikował że zdjęcia wykona jego siostra. Jako że było już za późno na szukanie innego fotografa nie mieliśmy wyboru. Jeśli chodzi o płatność musieliśmy wszystko wpłacić do 7 dni po ślubie.

            Komentarz

            • jaś
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 2601

              #7
              Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

              tak z niezdrowej ciekawości spytam co to są oryginały zdjęć - chciałaś wyrwać od fotografa rawy bo jakiś przyjaciel powiedział że obrobi je lepiej albo ty masz nadzieję że zrobisz je lepiej - wątpię? a zdjęcia - nie znam się na ślubnej modzie zdjęciowej ale te mają dość spójną estetykę i oprócz tych charakterystycznych maziaji na niektórych kadrach (no może jeszcze dziwnie wygladający bruk na 2 czy 3 zdjęciach) nic tam takiego strasznego nie widać ale nie wykluczam że te te maziaje to jakiś art w zamyśle jest - przed wyborem fotografa pewnie widziałaś inne jego produkcje z tego co widzę jej zdjęcia mają właśnie taką estetykę - takie zdjęcia mogą wyglądać "naturalnie" czyli "do d..." jak to u mnie na wsi się mówi, albo być mniej lub badziej odjechane i rolą fotografa jest to aby były odjechane - ja osobiście nie przepadam za zbyt naturalnie wyglądającymi zjęciami.
              napisz może co konkretnie się znajomym nie podoba to z ciekawości pochylę się nad tym jeszcze raz.
              Jestem szumofobem
              S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
              Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścień

              Komentarz

              • Erulisse
                • 2016
                • 10

                #8
                Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

                Jeden znajomy napisał mi tak na ten temat: "Po obejrzeniu tych zdjęm stwierdzam. Są bardzo pomarańczowe, mocno kontrastowe. Dziwna obróbka. Chyba ma źle skalibrowany monitor, albo jest ślepa lub ma taki dziwny styl. Już nie mówiąc o tych dziwnych plamach na niektórych fotkach tak ja by robiła to specjalnie żeby uzyskać jakoś efekt.. żeby nie było te zdjęcia były sprawdzane na dwóch monitorach u mnie przeze mnie i u kolegi na dużo lepszym profesjonalnym sprzęcie czyli skalibrowanym monitorze do oglądania i obrabiania fotografii, a kolega jest zawodowym fotografem. Niestety wnioski są te same i u mnie i u niego."
                Natomiast znajoma jest fotografem starej szkoły, że to tak określę - nie robi już tego od jakiegoś czasu ale czepiała się przede wszystkich kadrowania. Powiedziała że ta fotografka w ogóle się na tym nie zna i chyba nawet nie zna rodzajów kadrowania.

                Zdjęcia które oglądałam wcześniej należały do jej brata i zrobiły na mnie dużo lepsze wrażenie niż zdjęcia które dostałam, oraz te które zrobiła innym parom, a które mogłam podejrzeć bo również znajdują się w podanym linku.

                Komentarz

                • jaś
                  Pełne uzależnienie
                  • 2007
                  • 2601

                  #9
                  Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

                  przy takiej obróbce reszta materiału nie będzie spójna, mocny kolor to raczej znak rozpoznawczy pani fotograf powiem tak - czyli ma taki styl - monitor tu nic nie zmieni tak miało być - może się podobać lub nie podobać - to zawsze będzie indywidualna ocena estetyki fotografa - jestem prawie pewien że bez obróbki będą wyglądać gorzej, bez lampy to znowu nie musi być problem - niekórzy robią z lampą (trzeba umieć) niektóry bez lampy (też trzeba umieć) a jeszce inni i z lampą i bez lampy - ogólnie moim zdaniem zdjęcia z lampą łatwiej zepsuć niż bez lampy.
                  wiedziałem że te maziaje to musi być jakiś art.
                  moja opinia jest opinią amatora nie wykonujacego zdjęć ślubnych - niech sie jacyś ślubni wypowiedzą.
                  Ostatnio edytowany przez jaś; 9531.
                  Jestem szumofobem
                  S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
                  Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścień

                  Komentarz

                  • marfot
                    Pełne uzależnienie
                    • 2007
                    • 4568

                    #10
                    Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

                    To co widać to zwykły reportaż ze ślubu zrobiony profesjonalnym sprzętem (D700+24-70/2/8). Obiektyw przymknięty do f/4 co w reportażu jakoś naganne nie jest.
                    Obróbka bardzo mocna, całość sprowadzona do jednolitej tonacji. Złośliwi mogliby powiedzieć, że z kolorów D700 więcej się nie wyciągnie .
                    Jestem natomiast przekonany, że Pani Młoda oczekiwała nie reportażu ze ślubu tylko Reportażu Ślubnego.
                    https://500px.com/p/m_kowalczyk?view=galleries
                    EOS R5, RF 14-35/4L, RF 24-105/4L, RF 70-200/4L, RF100-500L, C35/2 IS, C70-300L IS, M6II, M11-22, M22, M32, S56/1.4, M55-200

                    Komentarz

                    • becekpl
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 4304

                      #11
                      Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

                      Zamieszczone przez michalab
                      Moim zdaniem fotograf nic specjalnego nie zdziałał, ani nie zepsuł. Po co Ci właściwie ta ocena? Jako pamiątka raczej zdają egzamin, ale to się okaże po czasie. Ja bym się nie martwił na zapas, a znajomym, którzy twierdzą, że to czy inne zdjęci im się nie podoba, odpowiedział "i co z tego?". Ciesz się ślubem, zdjęciami też jeśli Ci odpowiadają, a jeśli nie to machnij ręką i tak już ich nie naprawisz.
                      +100
                      zasadniczo on podobnie robi wiec skoro się podobały inne jego prace to i ta się powinna spodobać
                      Ostatnio edytowany przez becekpl; 27958.
                      Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
                      Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!

                      Komentarz

                      • tomfoot
                        Pełne uzależnienie
                        • 2010
                        • 2277

                        #12
                        Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

                        No masz takie sobie pstryki ze ślubu. Na pewno nie warte 1900pln. I w zasadzie nie zgodziłbym sie z opinią, ze nie ma co sie nad tym zastanawiać, bo niestety sprzedawca kotletów skroił Cie nieadekwatnie drogo w stosunku do jakości wykonanej pracy.

                        Komentarz

                        • chrisNI
                          Bywalec
                          • 2013
                          • 173

                          #13
                          Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

                          Zamieszczone przez tomfoot
                          No masz takie sobie pstryki ze ślubu. Na pewno nie warte 1900pln. I w zasadzie nie zgodziłbym sie z opinią, ze nie ma co sie nad tym zastanawiać, bo niestety sprzedawca kotletów skroił Cie nieadekwatnie drogo w stosunku do jakości wykonanej pracy.
                          Zgadzam się z kolegá , pracá wykonana na od... Odwal, co do kolorystyki to można mieć swòj styl ale nigdy Nie oddałbym obrobionych fotek gdzie klienci majá pomarańczowe twarze. Niestety na rynku jest coraz więcej psujòw ktòrzy myślá że zainwestujá w sprzęt xxxD wgrajá LR , pare presetòw I już można kroić klienta .

                          Komentarz

                          • r_m
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 2418

                            #14
                            Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

                            "W umowie nie została określona liczba zdjęć jaką powinniśmy dostać, powiedziane zostało tylko tyle że dostane obrobione zdjęcia na pendrivie, natomiast gdy upominałam się że chciałabym też resztę to pani fotograf najpierw mówiła że w ogóle nie udostępnia, później mówiła że to tak jakby się chciało ostać od rzeźbiarza odrzucone skrawki materiałów, ale ostatecznie ustąpiła i dała mi wszystkie pliki w oryginałach"
                            Nadal nie wiem, co rozumiesz przez "oryginały", ale po przeczytaniu kolejnego posta zaczynam się domyślać.
                            Umowy są różne, jedne określają, że para dostaje "wszystkie poprawne technicznie", inne, że "co najmniej x", jeszcze inne, że "liczba zdjęć: xx" (i żadnego więcej w cenie, reszta - za dopłatą).
                            Pani fotograf chyba nie dała Ci "oryginałów", tylko pełnej wielkości pliki JPG.

                            "czas ile czekałam na zdjęcia. Żeby zobaczyć pierwsze obrobione zdjęcia potrzebowała 2 miesięcy. Później prosiłam ją o dodatkowe wykadrowanie zdjęć ale w poprawkach w ogóle nie widziałam różnicy, więc prosiła żebym rysowała jej czerwone ramki z paintcie."
                            Czas wydania prac też bywa określony w umowie, gdzieś na forum chyba była wątek, w którym koledzy pisali, w jakim terminie wydają zdjęcia ślubne.
                            Rysowanie ramek brzmi głupio, ale czasem to jest najszybszy sposób przekazania, co chcesz uzyskać. Z drugiej strony: wybierając fotografa wybrałaś tą firmę na podstawie zdjęć, na podstawie tego, co pokazali, więc jednocześnie stwierdziłaś, że odpowiada Ci taki sposób fotografowania, taki sposób kadrowania, i taki sposób obrabiania zdjęć. Wielu fotografów przy żądaniu "proszę wykadrować zdjęcia w inny sposób" odpowiedziałoby to, co napisałem wcześniej - że zdaliście się na ich doświadczenie i poczucie estetyki.

                            "Po za tym nie umiała nawet pomóc nam ustawić się do pozowanych zdjęć"
                            Z tym różnie bywa. Jeśli ktoś nie ma doświadczenia w "pozowaniu", to zdjęcia ustawiane będą koszmarne. Z drugiej strony doświadczony fotograf powinien w pewien sposób "poprowadzić" sesję, pomóc parze, jeśli zauważy, że coś idzie nie tak.

                            "podczas wesela (koło północy) nagle zakomunikowała nam że już się zbiera przez co nie mamy zdjęć z poszczególnymi parami"
                            A to nie było określone w umowie, ani dogadane przed zleceniem? Wielu fotografów pracuje normalnie "do oczepin, nie później niż do godz. 1.00", problem powstał z niedogadania, bo nie można powiedzieć, że "wina" była po którejś ze stron. Wy nie upewniliście się, do której pracuje fotograf, fotograf założył, że każda para wie o ograniczeniu godzin pracy - nie chodzi o lenistwo, ale po kilku-kilkunastu godzinach zabawy ludzie nie wyglądają świeżo (zaczerwienione twarze, spocone, odbijające światło jak lusterka) i może dochodzić do sytuacji, w których nikt nie chciałby się na trzeźwo zobaczyć.

                            "Wiele zdjęć jest rozmazanych, zbyt ciemnych - bez lampy błyskowej (widać do na oryginałach), źle wykadrowanych, o bardzo mocnych (purpurowych) kolorach."
                            Przepraszam, chyba to Ty chciałaś całość "oryginałów", łącznie z tymi, które fotograf odrzucił ze względów technicznych.
                            "Oryginały" najczęściej wyglądają niezbyt dobrze, "magiczne" stają się po pewnych zabiegach, m. in. po korygowaniu naświetlenia, "wyciąganiu cieni", korektach kolorów, poprawkach kadru. Obecna moda mówi, że lampy błyskowej się nie używa, bo to jest niemodne, wielu fotografów mocno ulega tej modzie.

                            "Dodam jeszcze że Pani fotograf nie zrobiła ani jednego zdjęcia w pionie."
                            To jej wybór.

                            "Jest też kilka takich zdjęć, kiedy pani fotograf trzymała jakieś kwiatki przed obiektywem i w ten sposób robiła zdjęcia. W ten sposób zasłoniła praktycznie cały plan, i nie da się już tego w żadnej sposób usunąć. Widnieją na nich różowe lub zielone plamy."
                            Tak, są te plamy, i dlatego trzymała te kwiatki przed obiektywem, żeby były te plamy. Dlatego ją wybraliście, bo robi takie a nie inne zdjęcia, i odpowiadało Wam jej poczucie estetyki.

                            "Natomiast jeśli chodzi o otrzymany album zdjęcia w nim mają jeszcze bardziej nie naturalne kolory i bardzo mocno widać na nich ziarno."
                            Myślę, że wybraliście tych fotografów bo podobały się Wam zdjęcia z takimi kolorami, jakie Wam pokazali. Zdjęcia z linku mają "nienaturalne" kolory, i to nie jest przypadek, błąd tylko celowa praca fotografa (którego wybraliście na podstawie oglądanych wcześniej zdjęć).

                            Faktycznie na stronie tych państwa z którymi podpisywałam umowę były lepsze zdjęcia. Zresztą miał je wykonywać kto inny ale zadzwonił na około miesiąc przed ślubem i zakomunikował że zdjęcia wykona jego siostra. Jako że było już za późno na szukanie innego fotografa nie mieliśmy wyboru.
                            A co na ten temat mówiła umowa? Czy określała, kto (fizycznie) będzie wykonywał zdjęcia, czy była podpisana "z firmą" (a firma mogła w najgorszym wypadku znaleźć przez olx na 2 dni przed Waszym ślubem "podwykonawcę" za 200zł)? Nie chodzi o zrzucanie odpowiedzialności na Was, tylko o zwrócenie uwagi na drobiazgi, które mogą być bardzo istotne przy pracach związanych nie z techniką, ale z osobista wrażliwością osoby wykonującej zlecenie.

                            "Jeden znajomy napisał mi tak na ten temat: "Po obejrzeniu tych zdjęm stwierdzam. Są bardzo pomarańczowe, mocno kontrastowe. Dziwna obróbka. Chyba ma źle skalibrowany monitor, albo jest ślepa lub ma taki dziwny styl. Już nie mówiąc o tych dziwnych plamach na niektórych fotkach tak ja by robiła to specjalnie żeby uzyskać jakoś efekt.. żeby nie było te zdjęcia były sprawdzane na dwóch monitorach u mnie przeze mnie i u kolegi na dużo lepszym profesjonalnym sprzęcie czyli skalibrowanym monitorze do oglądania i obrabiania fotografii, a kolega jest zawodowym fotografem. Niestety wnioski są te same i u mnie i u niego.""
                            Uwielbiam wypowiedzi znajomych, którzy "lepiej się znają".
                            To nie są błędy korekty kolorów, to jest zamierzony, od początku zaplanowany efekt.
                            Te "dziwne plamy" też dużo mówią o Twoim znajomym, jak pisałem - te "plamy" są celowe, prawdopodobnie miały w zamyśle dodać "delikatności", "romantyzmu", "ulotnego nastroju" (albo co kto sobie wymyśli).

                            "Natomiast znajoma jest fotografem starej szkoły, że to tak określę - nie robi już tego od jakiegoś czasu ale czepiała się przede wszystkich kadrowania. Powiedziała że ta fotografka w ogóle się na tym nie zna i chyba nawet nie zna rodzajów kadrowania."
                            Nie wiem jak mógłbym to skomentować. Może ostrożnie: niektórzy fotografowie "starej szkoły" nie pracują już w zawodzie, bo ich prace były sztampowe, schematyczne, i nie znalazły uznania wśród klientów - mody się zmieniają. Znam kilku fotografów "starej szkoły", którzy zwinęli swoje rzemieślnicze zakłady, gdy klienci po obejrzeniu ich albumów ślubnych odwracali się na pięcie i wychodzili, ale to nie przeszkadza tym (byłym) fotografom w komentowaniu zdjęć konkurencji, która ich wymiotła z rynku.

                            "Zdjęcia które oglądałam wcześniej należały do jej brata i zrobiły na mnie dużo lepsze wrażenie niż zdjęcia które dostałam, oraz te które zrobiła innym parom, a które mogłam podejrzeć bo również znajdują się w podanym linku."
                            Podsumowanie: jeśli dobrze rozumiem, to za długo czekałaś na wglądówki, za długo czekałaś na album, zdjęcia odbiegają jakością i "estetyką" od tego co widziałaś w portfolio fotografa i podczas rozmowy przy rezerwowaniu terminu, zdjęcia wykonała inna osoba niż było umówione, czujesz się rozczarowana i w pewien sposób oszukana?
                            Co na ten temat mówi druga strona? Wiemy, że poszła na rękę jeśli chodzi o "oryginały zdjęć", także o "kadrowanie". Czy dla fotografów temat jest już zamknięty, nie chcą z Tobą rozmawiać, i to spowodowało założenie tego wątku? Jeśli nie, może warto jeszcze raz się spotkać, spróbować wyjaśnić niektóre sprawy, i dojść w jakiś sposób do porozumienia? Jednak "dziwne kadrowanie", "dziwne kolory" i "dziwne plamy" nie są "błędami", podobnie jak brak użycia lampy na niektórych zdjęciach, po prostu taki może być styl tej pani fotograf, a jeśli nie jest zgodny z tym, co widzieliście w portfolio i albumach, może da się dogadać, aby to "pan fotograf" opracował całość zgodnie ze swoją estetyką, która Wam bardziej odpowiadała?
                            Zawsze jest droga prawna, ale może być długa, męcząca i kosztowna, łącznie z opiniami biegłych (z jednej i drugiej strony, jeśli obie strony się "okopią na swoich stanowiskach").
                            Nie wspominam o relacji "cena/efekt", bo tu też może być wiele różnych opinii (choć jak na wpłatę z góry i album po 8 miesiącach...).

                            Komentarz

                            • gosiaa
                              Dopiero zaczyna
                              • 2007
                              • 31

                              #15
                              Odp: Prośba o pomoc - ocena fotografii ze ślubu

                              Zamieszczone przez Erulisse
                              Właśnie zastanawiam się nad "pójściem na noże".
                              Zastanów się co chcesz dzięki temu uzyskać, co realnie jesteś w stanie uzyskać i jakie będą tego koszty. I w związku z tym czy warto.

                              Jedyną miarą tego czy zdjęcia są OK, powinna być Twoja własna ocena no i Twojego męża.

                              Komentarz

                              Pracuję...