X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • ags
    Bywalec
    • 2005
    • 185

    #3496
    Downfall of agile hitler (dla informantów): http://www.youtube.com/watch?v=l1wKO3rID9g
    puszka, szkieko i błyskotka

    Komentarz

    • Malin
      Początki nałogu
      • 2007
      • 276

      #3497
      Mówi mąż do żony:
      - Kochanie, trzech rzeczy w Tobie nie lubie.
      - Jakich?
      - Podbródka.
      Regulamin pkt 8

      Komentarz

      • efish
        Zablokowany
        • 2008
        • 78

        #3498
        Idą dwa koty przez pustynie.
        Jeden mówi do drugiego:
        - Ty.. ja nie ogarniam tej kuwety !

        Komentarz

        • mc_iek
          Uzależniony
          • 2008
          • 790

          #3499
          Idzie pies przez pustynie i myśli - Jak zaraz nie znajdę jakiegoś drzewa, to się zleję...
          Nałómta siem odmieniwać kącufkuf po polskiemu!

          Komentarz

          • jkl8
            Początki nałogu
            • 2008
            • 274

            #3500
            To akurat jest autentyczne pytanie katechetki i odpowiedź przedszkolaka podczas omawiania drogi krzyżowej.
            "Na której stacji został ukrzyżowany Pan Jezus?"
            "Na stacji Orlen, proszę pani"

            Komentarz

            • szwayko
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 2076

              #3501
              Pewien włamywacz planuje skok swojego życia. Realizując swój perfekcyjny plan dostaje się nocą bez problemu na teren okazałego banku. Po chwili Stoi przed pokaźnym sejfem. Z dziecinną łatwością otwiera go i znajduje w Środku ... 2 jogurty. Szok jest wielki, więc dla poprawy nastroju wtranżala je bez wahania. Bezzwłocznie udaje się do kolejnego sejfu licząc, że tam się obłowi. Po jego Otwarciu zaskoczenie jest spore ale wtórne - w środku znajduje 12 jogurtów...
              Wchłaniając je zastanawia się gdzie może podziewać się ta cała kasa... Musi być w trzecim sejfie, który stoi już po chwili otworem.
              Zawartość:
              30 jogurtów.
              Już nie głodny, ale z czystej chęci podreperowania własnego ego pochłania je wszystkie co do ostatniego. "Te cholerne banki też już nie są tym czym były kiedyś" - myśli sobie wkurzony włamywacz opuszczając z pełnym brzuchem budynek banku.


              Na drugi dzień rano kupuje gazetę i czyta jej nagłówek:


              "Niecodzienne włamanie do Banku Nasienia SA..."
              frickr FB
              www.szwajkowski.pl

              Komentarz

              • Voith
                Bywalec
                • 2006
                • 198

                #3502
                Takie specyficzne:

                W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Stwierdzili, że pobawią się w chowanego.
                Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
                Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
                - ..., 99, 100. Szukam.
                Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
                - Ha! Mam cię!
                - Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal!

                ----------------------------------------------------------------------------------------------------------

                Świeżo upieczony profesor matematyki udał się do urzędu zatrudnienia, by znaleźć sobie robotę.
                - Jakie ma pan wykształcenie?
                - Jestem profesorem matematyki.
                - Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, a dla profesorów... no cóż, pracy nie ma...

                I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego urzędu:
                - Jakie ma pan wykształcenie?
                - Niepełne podstawowe.
                - Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to tak nieładnie wygląda. Na kurs pana poślemy.

                I tak się stało. Profesor wchodzi niepewnie do sali, w ławkach siedzą sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. Po chwili wszedł belfer, zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy.
                - Proszę mi napisać wzór na pole koła.
                - Eeee....
                - Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych wzorów... pole koła... no cholera... jak to szło.... no ale nic, jestem profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna tablica wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle....

                W tym momencie cała sala szepce:
                - Zamień granicę całkowania...
                Mniej sprzętu, więcej talentu.

                Komentarz

                • makkak
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 34

                  #3503


                  350D, KIT 18-55, Sigma 70-300 4.0-5.6, Canon 50 1.8, 2x512MB, filterki :P

                  Komentarz

                  • Kronos
                    Bywalec
                    • 2008
                    • 237

                    #3504
                    Idzie dwóch nauczycieli korytarzem. Jeden młody stażem drugi doświadczony. Ten młody niesie pełno różnych pomocy naukowych, książki, zeszyty, notatki jakieś figury geometryczne :-D. Patrzy tak na starszego kolegę, który niesie tylko mały notesik, i mówi:
                    - Ja to Panu zazdroszczę
                    - Ale czego?
                    - A bo Pan to już to wszystko w głowie ma
                    - Nie, nie znacznie niżej Panie kolego, znacznie niżej.....


                    Pewien Amerykanin wybrał się do Rosji na polowanie. Przychodzi do koła łowieckiego aby zapłacić za pozwolenie. Pyta więc leśniczego;
                    -Hy, hello na niedźwiedzie chciałem zapolować
                    -Na niedźwiedzie? u nas niema już niedźwiedzi, wszystkie wybite
                    -No to na dziki
                    -Dzików też już nie ma
                    -hmm.. no to może na zające chociaż
                    -Panie u nas zwierzyny już nie ma wszystko wystrzelane!
                    -Ale ja aż z ameryki przyleciałem i co z niczym wrócę?
                    -hmm.. zwierzyna wybita ale za parę $ mogę dać pozwolenie na polowanie na Rumunów
                    -Na Rumunów !? no trudno lepsze to niż nic
                    Wziął więc amerykaniec swój ekwipunek, przygotował się dobrze i wyruszył..
                    Już przy pierwszym napotkanym śmietniku zauważył buszującego w nim Rumuna. Nie wiele myśląc, wycelował i strzelił. Nagle zza winkla wybiega policjant:
                    -Panie co Pan robisz !?
                    -Jak co poluje, mam pozwolenie, wszystkie dokumenty itp
                    -No tak zgadza się, ale będzie kara 1000$
                    -Jak to ale za co !?
                    -Za zabijanie przy paśniku..


                    Dwie kumpele postanowiły odpocząć od domowych obowiązków i wybrały się na małą popijawę :-D. Nieźle się wstawiły, jednak wracając do domu poczuły nieodpartą chęć udania się "za potrzebą":
                    -słuchaj tu niedaleko jest cmentarz, przycupniemy pod jakimś drzewkiem zrobimy co trzeba i od razu wracamy do domu
                    -ok.. zgodziła się druga
                    Było bardzo ciemno, kiedy bohaterki załatwiały się, niespodziewanie do lotu poderwało się kilka ptaków. Obie przestraszyły się nie na żarty, powywracały się, zaczęły uciekać przez jakieś krzaki..jednak szczęśliwie dotarły do domu.
                    Na drugi dzień przy piwie spotkali się ich mężowie:
                    -Wiesz co, znamy się tyle lat, muszę ci coś powiedzieć
                    -Co takiego?
                    -Wydaje mi się że moja żona mnie zdradza
                    -Dlaczego tak myślisz !?
                    -Wczoraj wróciła nad ranem, strasznie pijana, coś bełkotała i miała podarte ubrania i zgubiła gdzieś jednego buta :-D
                    -Słuchaj to jeszcze nic, moja wróciła w takim samym stanie, a w majtkach miała wstążkę z napisem "Nigdy Cię nie zapomnimy - chłopaki z siłowni"

                    Komentarz

                    • adisb
                      Coś już napisał
                      • 2007
                      • 70

                      #3505
                      Pytanie klienta w sprawie aparatu 40D

                      "czy ten aparat będzie dobry na prezent dla dziecka komunijnego czy szukać czegoś lepszego. Chodzi mi czy z tym obiektywem jest OK czy są jakieś problemy ???"

                      Komentarz

                      • Voith
                        Bywalec
                        • 2006
                        • 198

                        #3506
                        Ja jakis czas temu dawalem korki z anglika gosciowi w gimnazjum, dowiedzial sie ze robie zdjecia, pokazalem mu fotki - przychodze za tydzien do niego na angielski a ten powiedzial ze tez zacznie robic zdjecia i eos 5d plus 24-105L. Także tego...
                        Mniej sprzętu, więcej talentu.

                        Komentarz

                        • aptur
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 3837

                          #3507
                          Zamieszczone przez Voith
                          Ja jakis czas temu dawalem korki z anglika gosciowi w gimnazjum, dowiedzial sie ze robie zdjecia, pokazalem mu fotki - przychodze za tydzien do niego na angielski a ten powiedzial ze tez zacznie robic zdjecia i eos 5d plus 24-105L. Także tego...
                          nie rozumiem dowcipu, co w tym śmiesznego? chodzi o to że sobie kupił lepszy sprzęt?

                          Komentarz

                          • kedar6890
                            Bywalec
                            • 2004
                            • 107

                            #3508
                            Pewnego dnia przychodzi klientka do zakładu z pretensją, że sprzedaliśmy jej zepsuty aparat(analogowy) Sprawdziłem na szybkości czy wszystko ok i mówię jej że to nie możliwe, na to ona wyciąga film z kasetki i mówi, jak to przecież tu nie ma żadnego zdjęcia na tym filmie.Nie mogłem powstrzymać się od śmiechu.Po chwili zwija film do kasetki i mówi- może wywyoła go pan coś tam musi być.


                            Innym razem przychodzi facet i zamawia zdjęcia na macie.Odbiera , przgląda i mówi. Te zdjęcia takie chropowate, pewnie film był stary.

                            Komentarz

                            • SebaWolf
                              Początki nałogu
                              • 2006
                              • 324

                              #3509
                              http://www.fishki.net/comment.php?id=52476

                              Komentarz

                              • RyszardSwiderski
                                Coś już napisał
                                • 2008
                                • 51

                                #3510
                                Zamieszczone przez aptur
                                nie rozumiem dowcipu, co w tym śmiesznego? chodzi o to że sobie kupił lepszy sprzęt?
                                Domyślam się, że chodzi o to, że trochę dobijające jest to, że taki początkujący koleś z gimnazjum, który nie wie czym różni się czas otwarcia migawki od przysłony dostaje od rodziców 10k na sprzęt i myśli że od razu jest profesjonalnym fotografem. Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem - nie miałem takiego zamiaru, ale sam niejednokrotnie spotykałem się z mailami treści: "hej, też chcę fotografować, co poleciłbyś na dobry początek tak za 6-7 tys. zł..."

                                Komentarz

                                Pracuję...