X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • adamm
    Bywalec
    • 2015
    • 129

    #46
    Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

    Zamieszczone przez ndrozdowski
    Zawsze znajdzie się okazja do zapalenia peta tak samo jak okazja do wypicia ????????????
    Z tym niestety muszę się zgodzić.
    I jest to na zasadzie "skoro nie palę już tyle czasu to znaczy że wyszedłem z nałogu i jak zapalę tylko jednego to nic się nie stanie i nie zacznę palić"

    Tylko że właśnie o ten jeden jest za dużo
    Canon 70D, EF-S 18-135 KIT, EF 100L 2.8 IS USM, YN600EX-RT, 1x400Ws, 2x300Ws

    Komentarz

    • wizart
      Coś już napisał
      • 2014
      • 51

      #47
      Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

      Rzucanie palenia to najłatwiejsza rzecz pod słońcem! Wiem, bo robiłem to tysiące razy....

      Komentarz

      • pan.kolega
        Pełne uzależnienie
        • 2008
        • 2817

        #48
        Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

        E tam, ja nie palę już chyba z piętnaście lat i nic się nie boję zapalić jak mam taką fantazję. Ostatniego papierosa paliłem w zeszłym roku latem w Polsce. Mogę sobie zapalić następnego choćby dziś, ale już nigdy nie będę palaczem.
        I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

        Komentarz

        • becekpl
          Pełne uzależnienie
          • 2009
          • 4304

          #49
          Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

          mnie pomagały gumy do żucia takie papierosy
          w pierwszym okresie co chwila brałem taka do gęby i wykonywałem ruchy jak palacz
          no i duzo wtedy cwiczylem, zeby zmeczenie zabijalo inne potrzeby
          Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
          Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam!

          Komentarz

          • Janusz_P
            Dopiero zaczyna
            • 2013
            • 18

            #50
            Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

            Palenie to w dużej mierze siła przyzwyczajenia - łatwiej rzucić przy zmianie środowiska - np. wyjazd na urlop, trudność sprawia powrót i nie sięgniecie do starych nawyków.
            U mnie obyło się bez wspomagania nicorette lub podobnym.

            Komentarz

            • RadOs41
              Początki nałogu
              • 2011
              • 350

              #51
              Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

              Zamieszczone przez wizart
              Rzucanie palenia to najłatwiejsza rzecz pod słońcem! Wiem, bo robiłem to tysiące razy....
              Brawo!
              Ostatnio edytowany przez RadOs41; 41740.
              Trochę gratów i nieco innych szpargałów...

              Komentarz

              • Ramox

                #52
                Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                Też próbuję rzucić od dłuższego czasu. Najdłużej nie paliłem pół roku. Potem chłopaczek posiadający prawo jazdy 3 miesiące wjechał mi z podporządkowanej w bok samochodu, którym nie wyjeżdżałem z garażu od 2 lat, bo budowałem praktycznie od nowa.
                Spaliłem paczkę w godzinę. I znów palę

                Komentarz

                • ATBFLASH
                  Bywalec
                  • 2015
                  • 134

                  #53
                  Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                  Nie pal papierosów - pal licho
                  JEST: 1Dmk4, S50/1.4, C85/1.8 ,C17-40L/4 ,S70-200/2.8II
                  BYŁO: Smena8M,Kodak,C30D,C7D,C17-85/4-5.6 IS,T17-50/2.8 VC,C70-300/4-5.6 IS,C70-200L/4,C70-200L/2.8,S18-35/1.8 A,S100-300f/4,C24-105L/4, C200L/2.8 II
                  Szukasz opinii o sprzęcie jaki miałem/mam - śmiało, chętnie pomogę

                  Komentarz

                  • mmteam
                    Początki nałogu
                    • 2009
                    • 281

                    #54
                    Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                    Skoro nie rzuciłeś to znaczy ze nie chciałeś
                    Da się

                    Komentarz

                    • trumil9
                      Bywalec
                      • 2009
                      • 235

                      #55
                      Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                      Temat zgasl w 2016, uzaleznienie od nikotyny to malpi nalog i straszny nalog. Palenie papierosow naprawde potrafi zabic czlowieka. Uratowano mi zycie w 1994 roku, dokladnie 3 kwietnia. Palilem do 50 papierosow dzienie, pracowalem w systemie calodobowym. Zaczalem sie dusic jak zwykle okolo 5 nad ranem, Salbutamol nie pomagal. Zaczalem zle widziec, robilo mi sie slabo, nie moglem mowic. Uratowac mnie mogl tylko zastrzyk dozylny aminofiliny, pogotowie przyjechalo na czas i wyladowalem w Akademi na Debinki w Gdansku, na ostrym. Moglem juz oddychac, nie pozwolili jechac do domu nawet na wlasna prosbe bo przyjalem za duzo salbutamolu dzialajacego ubocznie na receptory serca i moglem w kazdej chwili odkorkowac. Snulem sie po korytarzach, chcialo mi sie palic jak cholera, i jakbym mial fajki to natychmiast poszedlbym do klopa zapalic. Slyszalem z kilku sal kaszel, rzezenie i kobiecy szloch. To plakaly zony, matki, siostry corki. W kazdej sali faceci starzy, mlodzi lezeli i umierali. Wygonili mnie na 8 osobowa sale i kazali lezec. Do rana zmarlo 4 pacjentow na niewydolnosc oddechowa, nastepnej nocy nastepnych dwoch i ostaniej nocy-trzech. Umarlych zastepowali nastepni kandydaci do zgonu, caly czas lozka byly zajete. Rozkladali i skladali tylko parawany, a w te i wewte wjezdzaly wozki i wyjezdzaly zwloki. Powiedzialem sobie qurwa ja tak nie skoncze, nie udusze sie jak oni i nie bede palil. Od tamtego czasu nie zapalilen ani jednego papierosa. Bylo ciezko przez pierwsze 3 miesiace, tak strasznie ciezko, z snilo mi sie, ze szukam po wszystkich zakamarkach zapomnianej paczki papierosow, nawet jakiegos peta, pamietam, ze w tym snie nawet przetrzasalem smieci w poszukiwaniu niedopalka. Ze zdenerwowania, z wscieklosci, ze nie moge nic znalezc poplakalem sie w tym snie i to mnie obudzilo. Twarz i poduszka byly mokre od lez. Oprocz wszystkich zniszczen dokonujacych sie w organizmie jest jeszcze cos, z czego wiekszosc palaczy nie zdaje sobie sprawy. Rak pecherza moczowego, na ktory zapadaja w wiekszosci mezczyzni. Rak pojawia sie nawet w okresie 25-35 lat po rzuceniu palenia, bardzo dlugo jest w stadium bezobjawowym, gdy zaczyna bolec to juz jest za pozno. O tym nastepstwie palenia dowiedzialem sie w listopadzie gdy wyladowalem w szpitalu ze silnymi bolami brzucha, jedno z pierwszych pytan bylo czy pale, czy palilem i kiedy przestalem palic. Gdy stwierdzono krew w moczu a poziom kreatyniny mialem lekko podwyzszony, a ct scan wykazal zgrubienie jednej ze scianek pecherza dostalem wstepna diagnoze guza i natychmiastowe skierowanie na screen pecherza. Cale szczescie byla to bledna diagnoza lekarza robiacego opis do wynikow ct scan. Ale zanim zbadano mi pecherz to zastanawialem sie jaki scenariusz, czy bede do konca zycia nosil woreczek plastikowy przyklejony do przetoki na brzuchu, czy jest gorzej. Jak sie ma 20, 30, 40 lat to widzi sie wszystko inaczej, ale po 60tce czas biegnie juz strasznie szybko.
                      __________________

                      Komentarz

                      • Nessa

                        #56
                        Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                        To może Desmoxan?

                        Komentarz

                        • zanussi
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1696

                          #57
                          Odp: nie jestem w stanie rzucić palenia

                          Mój organizm nigdy nie pozwolił mi palić. Każde pół z dwóch wypalonych w życiu fajek wyzygalem....
                          Oko plus aparat - dobrana para.

                          Komentarz

                          Pracuję...