X
-
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Zgadzam się z Tobą w zupełności. Z tym, że ja jednak wolałbym mieć nie spi....ne i jedno i drugie.http://glebsky.pl/ Mój blog fotograficzny, oraz http://flickr.com/photos/197047644@N07/ dla tych, którzy z jakichś powodów chcieliby zobaczyć moje zdjęcia
Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
A ja słyszałem o facecie który się uratował, bo nie zapiął pasów. Podczas wypadku wypadł z auta i przeżył...Nie generalizowałbym ze wszystko co chińskie jest tandetne. Sam zrobiłem na wielosezonowych chińczykach kilkaset tys km i złego słowa o nich nie powiem. Zawiodłem się na natomiast na dwóch producentach markowych opon - w jednych hałas nie do zniesienia a w drugich bąble po 6 miesiącach od zakupu.Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Ja też o nim słyszałem, pozostałych kilkadziesiąt tysięcy bez pasów nie udało się uratować
--- Kolejny post ---
To chyba nie tak działa, złe opinie szybko się roznoszą.No niekoniecznie. Wiadomość już poszła w świat i to tylko taka, że jest za darmo, albo pół darmo. Natomiast to, że zdjęcia od takich "fachofcuf" okazały się zrąbane, tego nikt nie powie, bo będzie się wstydził, żeby inni "ziomale" nie uznali go za frajera, albo za dziada. Zapytany, powie - No jasne, że zaebyste wyszli!Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Walka z tym jest możliwa. Tylko, że jest absolutnie nie do wygrania i szkoda na to czasu, nerwów i energii. Nie jest ważne, że ma się rację. Niestety....
Gówniarze, którzy robią zdjęcia za frajer, to druga strona medalu. Oni i ci, którzy twierdzą, że "kupujemy wielkie obiektywy, by się dowartościować", psują cały rynek. To oni przekonują potencjalnych klientów, że "da się" za darmo. Gdyby nie zaczęli się pojawiać tacy kretyni, co to robią 10 tys. zdjęć i dają je razem z kartami pamięci, bo im się nawet nie chce obrabiać, to nie pojawiali by się PM, którzy chcą takich usług za darmo. A kto szuka, ten prędzej czy później znajdzie. Mój znajomy fotograf, fachowiec starej daty, który ma studio, średni format i kilkudziesięcioletnie doświadczenie, żalił mi się niedawno - Przychodzi taki gnojek z lustrzanką entry level i zerowymi umiejętnościami, no i daje 3 tys zdjęć, na karcie, w zamian za żarcie, picie i jakieś 200zł. To jak ja mam z czymś takim konkurować?
Jak z tym g... walczyć? Czy to jest w ogóle możliwe? Otóż jest. Potrzebne jest tylko publiczne potępienie takich praktyk. Każdy zasraniec, który oferuje coś w rodzaju - zrobię zdjęcia za możliwość wzbogacenia portfolio - powinien być rozebrany do naga, wysmarowany w smole i pierzu, oraz przywiązany do pręgierza w publicznym miejscu. A tymczasem, takie typy funkcjonują, mają swoje strony na fejsie, na instagramie, tysiące lajków i są w ogóle strasznie zaebiści. A Wy im powinniście jeszcze postawić piwo i powiedzieć - Tak, to prawda, że ci egoccentryczni starcy z wielkimi obiektywami, są po prostu zazdrośni. Dowal im i pokaż, że potrafisz zrobić sesję nawet smartfonem... Nie?
Cechy rzemieślnicze nadal istnieją. To nie w tym rzecz. Nigdy nie było obowiązku korzystania z zawodowych fotografów (zrzeszonych w cechach). Ten zawód nie jest chroniony w odróżnieniu od lekarzy, budowlańców itd.Zdebik, komu jak komu, ale Tobie, to się dziwię. Kiedyś były Cechy zrzeszające rzemieślników, właśnie po to, żeby takie ćwoki z 18-55 nie psuły renomy zawodowi. Wszystko jedno, czy fotografa, czy szewca. A dziś jest wolna amerykanka i każdemu wolno wszystko.
Pytasz "kogo chcę potępiać". A co, może mam pochwalić? Może powinienem powiedzieć - Ooo, tak, niech sobie chłopak zrobi portfolio, wszyscy na tym skorzystają - ? Przecież wszyscy na tym tak naprawdę tracą. A uważasz, że ten gostek, co robi ochoczo sesje TFP, w ogóle zdaje sobie sprawę z tego co robi? Przecież on jest tępy jak obuch od siekiery, to na co on może mieć nadzieję? Co on może myśleć? Czy krowa, która ma pod nosem mnóstwo soczystej trawy, a pomimo to napręża łańcuch, prawie się dusząc, żeby sięgnąć po jakąś zeschłą kępkę, na łące sąsiada, myśli? Ty popełniasz zasadniczy błąd w ocenie, posądzając takich idiotów, że oni coś planują, albo o czymś myślą.
Niektórzy mówią - srał ich pies. Jak ktoś chce wynająć takiego cymbała, to niech wynajmie, jego zdjęcia, jego sprawa. Otóż nie. To tak nie działa. Spójrz, co by się działo, gdyby na rynku, obok normalnych lekarzy, po studiach, z praktyką, pojawiła się masa szarlatanów, którzy swoją wiedzę zaczerpnęli z jakiegoś forum, albo z fejsbuka? Czy to nie nadwerężyłoby zaufania do prawdziwych lekarzy? Czy to nie popsułoby im opinii? Nie zrujnowałoby ich karier? Kretyni, którzy skorzystaliby z ich usług, ZAWSZE się znajdą, bo ludzie w większości są głupi i pazerni. Choć uważają, że są cwani.
Tylko że spróbuj "leczyć" ludzi, nie będąc lekarzem. Wsadzą Cię do paki. A jak jakiś palant bierze się za robienie zdjęć, choć nie ma o tym pojęcia, to wszyscy biją mu brawo i mówią - Ooo, jak ładnie...
Co innego powodowało, że dawniej korzystano z rzemieślników i kolejna sprawa dołożyła swoje że od lat jest coraz gorzej.
1. Cena usługi. Dawniej (pisząc dawniej mam na mysli czasy fotografii analogowej, czyli wiek XX) o dziwo ceny były u różnych fotografów bardzo podobne, a portfolio nie miało aż takiego znaczenia. Oprócz zdjęć w USC, kościele i na weselu robiło się zdjęcia w atelier, czyli trzeba było się dogadać na termin z rzemieślnikiem dysponującym studiem. Portfolio to były zdjęcia na wystawie sklepu i na jego ścianach. Na ślubie robiło się 1 (!!!) - 2 rolki filmu, czasami 3, 4. Nie robiono z płytką GO, goście mieli być ostrzy, rozpoznawalni, obiektywy jasniejsze niż 1,.8 to były białe kruki. Nie było internetu, prawie nikt nie miał strony www (mam na myśli rzemieślników i amatorów) https://spidersweb.pl/2018/10/histor...-w-polsce.html Neostrada to rok 2004, wtedy to się zaczęło robić serio. Tak przy okazji - sesje w plenerze zaczęły sie u nas rozpowszechniać też w tamtym okresie, na przełomie wieków.
2. Cena dobrego sprzętu. Nie da sie ukryć, że gdy filmy miały ISO 100-400 (tzn 21-27 DIN), forsowanie na 800, a już w ogóle na 1600 oznaczało sporą utratę jakości. Trzeba było mieć jednak kilka obiektywów (generalnie pracowało się na zoomach 2.8), drugi aparat (jako rezerwa na wypadek awarii) no i obowiązkowo wtedy lampę błyskową. Do lat 90-tych tylko pojedynczy fotografowie zawodowi posiadali coś lepszego niż Zenita lub Praktice. Rzemieślnicy pracowali głównie na Praktikach. Dopiero lata 90-te do napływ sprzętu japońskiego i to początek aparatów z AF i wzrost zamożności społeczeństwa, że było stać na wymianę złotówki na waluty i kupno zachodniego sprzętu, który nadal jednak był koszmarnie drogi.
To były 2 powody, dla których dawniej było inaczej. Co się potem (przełom wieków) stało?
3. Potanienie sprzętu, albo raczej coraz lepszy przelicznik USD/PLN.
4. Pojawienie się aparatów cyfrowych, lustrzanek w akceptowalnych cenach. Przełomem był chyba Canon 300D i chwilę później Nikon D70 (czyli rok 2003 i 2004).
5. Rozpowszechnienie internetu, własna strona www przestała być czymś niezwykłym. To miało dwojakie znaczenie, bo pozwoliło się prezentować każdemu fotografowi no a klient miał nagle wybór wielu fotografów, stał się wybredniejszy, porównywał ceny i portfolia.
Amatorzy "inwestując" w sprzęt chcieli mieć zwrot kosztów, więc poza tym co robili hobbystycznie (np krajobrazy albo portrety) zaczęli masowo łapać fuchy konkurując cenowo. Pracując w czarnej strefie. Bez kosztów atelier, bez pracowników, płacenia podatków czy ZUS. Plus dofinansowania z PUP na otwarcie działalności. Które dokładnie wystarczało na zakup dobrego aparatu, 2-3 obiektywów, lampy, laptopa (Adobe PS pirat) no i mamy kolejne rzesze fotografów, którzy po roku - dwóch zamykali firmy i pracowali z doskoku, na czarno.
Ja od roku 1990 siedziałem w fotografii reklamowej (DG założyłem 10.10.1990), śluby robiłem (niestety
) tylko rodzinie i znajomym. W mieście liczącym ponad 300 tys mieszkańców reklamę robiło .... 3 fotografów, zakładów rzemieślniczych było coś około 20, jak sądzę. Ostała się połowa z nich, a w czarnej/szarej strefie robiących śluby jest tak ze 200, 10x więcej niż dawniej rzemieślników.
Heldbaum jak chcesz przekonywać ludzi? Czym? Kijem Wisły nie zawrócisz. Sytuacja teraz jest delikatnie mówiąc odmienna od dawnej. Za naszego życia stały się minimum 3-4 rewolucje. AF, aparaty cyfrowe, internet, wzrost zamożności co się przełożyło na dostępność aparatów.
Narzekania dzisiejszych fotografów wobec tych przemian wydają się pewnego rodzaju rozkapryszeniem.
Szansy dla zawodowych fotografów upatruję w ... kryzysie branży foto i w zwycięstwie telefonów komórkowych!!! Zapewne prawie wszyscy pomyślą, że zwariowałem. Nie. Komórki załatwią rynek nie tylko kompaktów, ale też tańszych aparatów z wymienną optyką. Gdy komórka zaspokoi 99% potrzeb mas fotografów to nie będą kupowali lustrzanek, bezluster. Na rynku pozostaną smartfony i body takie jak Canon R5, Nikon Z9 w cenach które zniechęcą do zakupu. To kwestia kilku lat i kolejnych kilka lat zanim umrą śmiercią techniczną aparaty z serii Canon 5D itp.
To mało dla mnie optymistyczne, no ale kto powiedział, że świat ma być skrojony pode mnie?
Nikon, Leica, Hasselblad, Mamiya, FKD i jeszcze kilka innych ...Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Jestem ciekawy jak wyglada sytuacja fotografów, zwłaszcza slubniakow w takich krajach jak Niemcy czy Francja. Czy jest podobnie jak u nas czy jednak inaczej.Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Jest zupełnie inaczej. To są jednak rozwinięte i praworządne demokracje. Wszystko jest poukładane, zgodne z doskonałym prawem unii europejskiej, w zasadzie nie obciążone podatkami, oczywiście nie ma tam inflacji, a konkurencja z północnej Afryki nie stanowi, bo to w zasadzie sami lekarze i inżynierowie. To kraina mlekiem i miodem płynąca. Mlekiem niebawem też zapewne będzie ogrzewana. Ze ślubami trochę słabo, bo jakiekolwiek związki są passe. No chyba, że w obrębie tej samej płci, albo z kozą, no ale to już wiadomo - trzeba być w ekipie.Ostatnio edytowany przez tomfoot; 37800.Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Taka prośba od userów forum.Jest zupełnie inaczej. To są jednak rozwinięte i praworządne demokracje. Wszystko jest poukładane, zgodne z doskonałym prawem unii europejskiej, w zasadzie nie obciążone podatkami, oczywiście nie ma tam inflacji, a konkurencja z północnej Afryki nie stanowi, bo to w zasadzie sami lekarze i inżynierowie. To kraina mlekiem i miodem płynąca. Mlekiem niebawem też zapewne będzie ogrzewana. Ze ślubami trochę słabo, bo jakiekolwiek związki są passe. No chyba, że w obrębie tej samej płci, albo z kozą, no ale to już wiadomo - trzeba być w ekipie.
Oszczędzaj nasz czas i nie zmuszaj nikogo do czytania takich podlanych sosem polityki bzdur
.
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Tak jest! Nauczyłem się tego od kolegów bardziej na lewo, którzy co drugi post nawiązują do prezydenta itp. Ale jeżeli piszesz w imieniu grupy userow forum to oczywiście się poprawię. Czuwaj!Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
hahahaaaaJest zupełnie inaczej. To są jednak rozwinięte i praworządne demokracje. Wszystko jest poukładane, zgodne z doskonałym prawem unii europejskiej, w zasadzie nie obciążone podatkami, oczywiście nie ma tam inflacji, a konkurencja z północnej Afryki nie stanowi, bo to w zasadzie sami lekarze i inżynierowie. To kraina mlekiem i miodem płynąca. Mlekiem niebawem też zapewne będzie ogrzewana. Ze ślubami trochę słabo, bo jakiekolwiek związki są passe. No chyba, że w obrębie tej samej płci, albo z kozą, no ale to już wiadomo - trzeba być w ekipie.
--- Kolejny post ---
Cały ten watek to bzdury więc jeden post więcej czy mniej nie zrobi różnicyOstatnio edytowany przez Tom77; 14688.Komentarz
-
Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Kraj nie ma znaczenia, cwaniactwo dotyka każdej branży. Zazwyczaj ludzie sobie z tym radzą.Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
https://www.gumtree.com/p/photograph...her/1439921414
Ingland
Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Ta... Ale napisał - I am an experienced photographer. Cokolwiek to oznacza. No i kto szuka porządnego fotografa na gumtree?
Nie twierdzę, że "Ingland" jest pod tym względem jakoś bardzo inna, też jest pełno takich kolesi, co robią za free, nie bardzo wiadomo po co, ale jest chyba ciut mniej klientów. Bardziej bym się spodziewał, że ktoś zlecając taką robotę za darmo, będzie twierdził, iż "robi to z dobrej woli, chcąc pomóc początkującemu fotografowi w zbudowaniu portfolio". Chodzi, jak zwykle, o pieniądze, ale trochę inna forma. Poza tym, jednak trochę wstyd. I to są tak czy inaczej przypadki sporadyczne.http://glebsky.pl/ Mój blog fotograficzny, oraz http://flickr.com/photos/197047644@N07/ dla tych, którzy z jakichś powodów chcieliby zobaczyć moje zdjęcia
Komentarz
-
Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2022 roku
Cwaniaczek pewnie, pierwsze 10 zdjec za freeTa... Ale napisał - I am an experienced photographer. Cokolwiek to oznacza. No i kto szuka porządnego fotografa na gumtree?
Nie twierdzę, że "Ingland" jest pod tym względem jakoś bardzo inna, też jest pełno takich kolesi, co robią za free, nie bardzo wiadomo po co, ale jest chyba ciut mniej klientów. Bardziej bym się spodziewał, że ktoś zlecając taką robotę za darmo, będzie twierdził, iż "robi to z dobrej woli, chcąc pomóc początkującemu fotografowi w zbudowaniu portfolio". Chodzi, jak zwykle, o pieniądze, ale trochę inna forma. Poza tym, jednak trochę wstyd. I to są tak czy inaczej przypadki sporadyczne.
Komentarz
Komentarz