X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • zdebik
    Pełne uzależnienie
    • 2013
    • 4065

    #181
    Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

    Córka ma komunię w przyszłym roku. Fotografa podobno ma wynająć rada rodzicielska. Ale to w UK.
    https://500px.com/Rafal_S

    Komentarz

    • robertskc7
      Pełne uzależnienie
      • 2010
      • 1485

      #182
      Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

      Zamieszczone przez cauchy
      w sensie fotografowie płacą za to żeby zrobić zdjęcia? przecież taka sesja szkolna to przynajmniej kilka dni z głowy
      Zawodowi nie płacą, ale osoby z aparatem, które marzą by w przyszłości zarabiać kasę na fotografii są nawet w stanie zrobić 3 wesela za darmo. Taka presja ( wczorajszy post na grupie FB)
      www.robertzbiec.pl

      Komentarz

      • totamten
        Początki nałogu
        • 2013
        • 316

        #183
        Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

        Zamieszczone przez zdebik
        Córka ma komunię w przyszłym roku. Fotografa podobno ma wynająć rada rodzicielska. Ale to w UK.
        Nic nadzwyczajnego, zrobią to, co chce zrobić Rada Rodziców szkoły w poście Candara i ksiądz o którym wspomniał Heldbaum, bo ogłosił przetarg. Na całym świecie można chcieć jak najwięcej za jak najmniej, tylko nie w Polsce. Czym się różnią weselnicy, początkujące "modelki", czy organizatorzy eventów szukający jelenia do profesjonalnego fotografowania za darmo od profesjonalnych fotografów, którzy są zdziwieni, że za wynajęcie miejsca do zarobkowania trzeba płacić? Miałem raz w życiu okazję być na "dystyngowanym" weselu z występem "wielkiej gwiazdy" - przyjechał z własnym nagłośnieniem, oświetleniem oraz muzykami (aż dwoma) i "paczta" nie podgrywał mu za darmo zespół weselny ani gwieździe nie musiał udostępnić swojego nagłośnienia i świateł, logiczne - zarabiasz - masz wydatki! - można? Można!

        Komentarz

        • adawro
          Pełne uzależnienie
          • 2011
          • 1075

          #184
          Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

          Zamieszczone przez robertskc7
          Zawodowi nie płacą, ale osoby z aparatem, które marzą by w przyszłości zarabiać kasę na fotografii są nawet w stanie zrobić 3 wesela za darmo. Taka presja ( wczorajszy post na grupie FB)
          To nawet nie są osoby z aparatem, które marzą aby zarabiać kasę na fotografii. To są przypadkowi studenci

          Jako rodzic domyślałem się jak to działa. Na szczęście jak ja byłem delegatem Rady rodziców już taki numer nie przechodził. Generalnie za tzw. szkolną fotografią stały cyniczne i bezwzględne firmy poligraficzne/drukarnie (drukujące między innymi książkowe i ścienne kalendarze). Szkole oferowano "bezpłatne" książkowe kalendarze nauczycielskie żeby nauczycielom się chciało zbierać pieniądze za zdjęcia. A na osłodzenie sprawy dyrekcji i całej szkole rzucano "gratisowe" kalendarze ścienne, biurkowe i inne druki i publikacje. Następnie brano studenta na tzw. śmieciówce, wręczano mu niedrogi aparat i kartki z numerami klas, czasami jakieś lampy i tło na kijach i robiono krótkie przeszkolenie. Miał tylko zapisywać numer zdjęcia przy zmianie klasy. Na koniec bez robienia czegokolwiek oddawał to wszystko do tej firmy poligraficznej. Tam dodawano kiczowate ramki i drukowano w ciemno wszystkie zdjęcia i kalendarze. Dawano wszystko nauczycielom, którzy bez skrupułów wciskali je dzieciom a nie rodzicom, aby dzieci smęciły rodzicom żeby zapłacić za wszystkie zdjęcia. Ceny były na tyle wygórowane aby pokryć straty z nieodebranych zdjęć i tych wspomnianych "gratisów" oraz odpowiednio dużo zarobić.
          Ogółem żerowanie na dzieciach i ich rodzinach.
          R3 + RF85LDS

          Komentarz

          • robertskc7
            Pełne uzależnienie
            • 2010
            • 1485

            #185
            Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

            Zamieszczone przez adawro
            To nawet nie są osoby z aparatem, które marzą aby zarabiać kasę na fotografii. To są przypadkowi studenci

            Jako rodzic domyślałem się jak to działa. Na szczęście jak ja byłem delegatem Rady rodziców już taki numer nie przechodził. Generalnie za tzw. szkolną fotografią stały cyniczne i bezwzględne firmy poligraficzne/drukarnie (drukujące między innymi książkowe i ścienne kalendarze). Szkole oferowano "bezpłatne" książkowe kalendarze nauczycielskie żeby nauczycielom się chciało zbierać pieniądze za zdjęcia. A na osłodzenie sprawy dyrekcji i całej szkole rzucano "gratisowe" kalendarze ścienne, biurkowe i inne druki i publikacje. Następnie brano studenta na tzw. śmieciówce, wręczano mu niedrogi aparat i kartki z numerami klas, czasami jakieś lampy i tło na kijach i robiono krótkie przeszkolenie. Miał tylko zapisywać numer zdjęcia przy zmianie klasy. Na koniec bez robienia czegokolwiek oddawał to wszystko do tej firmy poligraficznej. Tam dodawano kiczowate ramki i drukowano w ciemno wszystkie zdjęcia i kalendarze. Dawano wszystko nauczycielom, którzy bez skrupułów wciskali je dzieciom a nie rodzicom, aby dzieci smęciły rodzicom żeby zapłacić za wszystkie zdjęcia. Ceny były na tyle wygórowane aby pokryć straty z nieodebranych zdjęć i tych wspomnianych "gratisów" oraz odpowiednio dużo zarobić.
            Ogółem żerowanie na dzieciach i ich rodzinach.
            No niestety ale "komunistyczne czeladnictwo" jest jeszcze głęboko zakorzenione w szkołach i przedszkolach. W prywatnych już tego nie ma. Wiem, bo żona robi. Reakcja, że sesja jest za darmo, a rodzice sami wybierają zdjęcia i ich oprawę sprawia, że ludzie zwyczajnie nie wierzą że świat poszedł tak do przodu. Z kolei u córki w publicznej szkole, dramat od lat. Reklamy "fotografa" opracowane na zdjęciach stokowych, a w rzeczywistości... jest jak jest. Hajs się zgadza. Dyrektor powiedział wprost, że chce min 20 % "na szkołę" od całości.
            www.robertzbiec.pl

            Komentarz

            • zdebik
              Pełne uzależnienie
              • 2013
              • 4065

              #186
              Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

              U mnie pojedyncze zdjecie kosztowalo chyba £12 + 3.50 wysyłka. Kupujemy tylko klasowe, ponieważ pociechy róznie wychodza i wolę im zrobic przyzwoite zdjecie w domu.

              Suma sumarum, problemów z tym nie mam. Kupa dzieci, różnie z nimi jest i w dodatku czas goni. Jestem w stanie zrozumiec, że nie wszystkie wyjdą tip top (choć w sumie to pewnie 70% nie wychodzi ).
              https://500px.com/Rafal_S

              Komentarz

              • totamten
                Początki nałogu
                • 2013
                • 316

                #187
                Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                Zamieszczone przez adawro
                To nawet nie są osoby z aparatem, które marzą aby zarabiać kasę na fotografii. To są przypadkowi studenci

                Jako rodzic domyślałem się jak to działa. Na szczęście jak ja byłem delegatem Rady rodziców już taki numer nie przechodził. Generalnie za tzw. szkolną fotografią stały cyniczne i bezwzględne firmy poligraficzne/drukarnie (drukujące między innymi książkowe i ścienne kalendarze). Szkole oferowano "bezpłatne" książkowe kalendarze nauczycielskie żeby nauczycielom się chciało zbierać pieniądze za zdjęcia. A na osłodzenie sprawy dyrekcji i całej szkole rzucano "gratisowe" kalendarze ścienne, biurkowe i inne druki i publikacje. Następnie brano studenta na tzw. śmieciówce, wręczano mu niedrogi aparat i kartki z numerami klas, czasami jakieś lampy i tło na kijach i robiono krótkie przeszkolenie. Miał tylko zapisywać numer zdjęcia przy zmianie klasy. Na koniec bez robienia czegokolwiek oddawał to wszystko do tej firmy poligraficznej. Tam dodawano kiczowate ramki i drukowano w ciemno wszystkie zdjęcia i kalendarze. Dawano wszystko nauczycielom, którzy bez skrupułów wciskali je dzieciom a nie rodzicom, aby dzieci smęciły rodzicom żeby zapłacić za wszystkie zdjęcia. Ceny były na tyle wygórowane aby pokryć straty z nieodebranych zdjęć i tych wspomnianych "gratisów" oraz odpowiednio dużo zarobić.
                Ogółem żerowanie na dzieciach i ich rodzinach.
                Taki jest mój punt widzenia: za chwilę osiągniemy w tej dyskusji Himalaje hipokryzji, bo okaże się, że na przeciw cynicznych i bezwzględnych firm poligraficznych bohatersko trwają artyści, którzy owszem, jeżeli muszą wziąć pieniądze, to z obrzydzeniem i tylko tyle, by zapłacić podatki, ZUS i dożyć do pierwszego, a z poważnej dyskusji zrobi się temat na kabaretowy skecz! Tak na poważnie - jak wynajmujemy do remontu łazienki w prywatnym domu, gdzie nie można kwoty wrzucić w koszty dwie jednoosobowe firmy X. i Y., słowo faktura pada w kontekście krzaku o wonnych kwiatach i nazwie "Bez", to przejmujemy się losem pana Z., który ma firmę i 20 pracowników a musi: 1. znaleźć front robót dla zagospodarowania roboczogodzin 20 ludzi, 2. Zbić cenę, by wygrać przetarg. 3. Zapłacić wszystkie VAT-y i ZUS-y i inne podatki. 4. Wypłacić dobre pensje, by pracownicy nie przeszli na jednoosobowe firmy typu X. i Y., 5. Zarobić. na uroczyste otwarcie inwestycji. 6. Ponosić koszty prac gwarancyjnych. 7. Nie zbankrutować? Nie przejmujemy się, bo to nie nasza broszka... Przecież zgodnie z narodową tradycją, każdy orze, jak może! Pewnie ten wpis wielu oburzy, ale tak funkcjonujemy.
                Ostatnio edytowany przez totamten; 48897.

                Komentarz

                • zdebik
                  Pełne uzależnienie
                  • 2013
                  • 4065

                  #188
                  Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                  Zanim wzniesiemy się na te wyżyny pragnę tylko stwierdzić, że nigdzie nie widziałem ogłoszenia gdzie Janusz-Bud wyremontuje łazienkę za darmo ew. nie policzy robocizny.
                  https://500px.com/Rafal_S

                  Komentarz

                  • Leon007
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 2709

                    #189
                    Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                    To są normalne prawa rynku. Jest popyt na takie właśnie usługi, więc jest podaż. I przezywanie januszami tych rodziców, nauczycieli i innych nic nie zmieni, a nawet może stworzyć obrażonych frustratów.
                    Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba.
                    Ja
                    Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
                    Konfucjusz

                    Komentarz

                    • totamten
                      Początki nałogu
                      • 2013
                      • 316

                      #190
                      Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                      Zamieszczone przez zdebik
                      Zanim wzniesiemy się na te wyżyny pragnę tylko stwierdzić, że nigdzie nie widziałem ogłoszenia gdzie Janusz-Bud wyremontuje łazienkę za darmo ew. nie policzy robocizny.
                      Jak konkurencja sprawi, że kwoty robocizny za remont łazienki spadną do ceny sesji fotograficznej, to zobaczysz. Leon 007 wyżej krótko i jasno to wyklarował.
                      Ostatnio edytowany przez totamten; 48897.

                      Komentarz

                      • tomfoot
                        Pełne uzależnienie
                        • 2010
                        • 2277

                        #191
                        Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                        Chore, to jest żeby w 2023 roku (przy obecnym stanie rozwoju technologii cyfrowej i AI w Samsungu S23 Ultra ) w ogóle zamawiać do szkoły fotografa w celu robienia zdjęć grupowych. Tym bardziej, ze zazwyczaj ten wynajęty fotograf zrobi gorsze zdjęcia niż rodzice lub dzieciaki sobie nawzajem.

                        Komentarz

                        • atsf
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 4832

                          #192
                          Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                          Zamieszczone przez tomfoot
                          Chore, to jest żeby w 2023 roku (przy obecnym stanie rozwoju technologii cyfrowej i AI w Samsungu S23 Ultra ) w ogóle zamawiać do szkoły fotografa w celu robienia zdjęć grupowych. Tym bardziej, ze zazwyczaj ten wynajęty fotograf zrobi gorsze zdjęcia niż rodzice lub dzieciaki sobie nawzajem.
                          Tyle, że na ogół nikt się nie pyta ani rodziców, ani dzieci, czy zamawiać fotografa, lecz fotograf wbija niejako z urzędu i robi zdjęcia pod przymusem, a co najwyżej nie każdy je wykupuje.
                          EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

                          Komentarz

                          • akustyk
                            gajowy
                            • 2004
                            • 12158

                            #193
                            Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                            Zamieszczone przez atsf
                            Tyle, że na ogół nikt się nie pyta ani rodziców, ani dzieci, czy zamawiać fotografa, lecz fotograf wbija niejako z urzędu i robi zdjęcia pod przymusem, a co najwyżej nie każdy je wykupuje.
                            z perspektywy rodzica takiego szkolnego "robaczka"... co roku we wrzesniu szkola zapuszcza maila, ze dzieci beda danego dnia obfocone. kilka dni pozniej dostaje sie jakas tam stykowke z informacja ile konkretne zdjecie w konkretnym wymiarze ma kosztowac. z czego to od dawna nie byly jakies kadry klasowe, tylko indywidualne.

                            zawsze biore. dziecku na pamiatke, bo cena tego nie jest szokujaca, a po latach sobie obejrzy i bedzie mialo jakies wspomnienie z konkretnego rocznika (mialam kucyka, grzywke, ... itd. itp.). nie zdarzylo sie do tej pory zeby zdjecia nosily jawne slady jakosci smarkfonowej - skore koloru gnijacego jablka czy np. brwi noszace slady odgadywania co to mialo byc przez AI zamiast faktycznych szczegolow jak sie zdarzy, to oczywiscie uprzejmie napisze gdzie moga sobie takie wytwory wlozyc

                            kto i za ile to robi - jako koncowego odbiorce mnie malo obchodzi. dobrze, ze zawsze ktos jest i koncowy produkt jest odpowiedniej jakosci
                            www albo tez flickr

                            Komentarz

                            • zdebik
                              Pełne uzależnienie
                              • 2013
                              • 4065

                              #194
                              Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                              Zamieszczone przez akustyk
                              zawsze biore. dziecku na pamiatke, bo cena tego nie jest szokujaca, a po latach sobie obejrzy i bedzie mialo jakies wspomnienie z konkretnego rocznika (mialam kucyka, grzywke, ... itd. itp.). nie zdarzylo sie do tej pory zeby zdjecia nosily jawne slady jakosci smarkfonowej - skore koloru gnijacego jablka czy np. brwi noszace slady odgadywania co to mialo byc przez AI zamiast faktycznych szczegolow jak sie zdarzy, to oczywiscie uprzejmie napisze gdzie moga sobie takie wytwory wlozyc
                              Z tego co widzę u mnie chodzi raczej o miny albo to, że chłopak/dziewczyna patrzy gdzieś w bok. Jak mówię nie robie problemów najwyżej nie kupuje. I rozumiem, że strzelenie w 6h 500 dzieci to taka mała masakra. Co do techniki hmm tło wygląda jakby było wyciągnięte do białego krzywą w PS.

                              A w domu na tle softboxu strzele nawet te 10 zdjęć na dziecko i zawsze można cos wybrać. A tam masz jakiś print do wyboru i spi....j.

                              Ps. Z tego co widziałem to pewnie strzelaja w M/S jpg z wb ustawionym pod lampy. Jak te luje w szpitalu na porodówce, tylko tam już wszystko na auto.
                              Ostatnio edytowany przez zdebik; 49147.
                              https://500px.com/Rafal_S

                              Komentarz

                              • totamten
                                Początki nałogu
                                • 2013
                                • 316

                                #195
                                Odp: Sytuacja w branży eventowej w 2023 roku

                                Zamieszczone przez atsf
                                Tyle, że na ogół nikt się nie pyta ani rodziców, ani dzieci, czy zamawiać fotografa, lecz fotograf wbija niejako z urzędu i robi zdjęcia pod przymusem, a co najwyżej nie każdy je wykupuje.
                                Bajki opowiadasz, dziś w szkole za focenie dziecka bez zgody rodziców, dyrekcja szkoły płaci głową, dlatego często i gęsto zajmuje się tym Rada Rodziców, a nie dyrekcja.

                                Komentarz

                                Pracuję...