X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • javion
    Zablokowany
    • 2006
    • 47

    #31
    ja - kto by mnie nie chcial wykopac mowie ze jak wezwa policje to sprzet wylacze i schowam jezeli policja najpierw podstawnie tak mi nakaze bo za foty mam zaplacone z góry i zrobie je chocby skały srały..........................

    Komentarz

    • rysiaczek
      Uzależniony
      • 2005
      • 897

      #32
      Zamieszczone przez Nemeo
      Czyli reasumując, ten papier kompletnie nic nie daje prócz satysfakcji.
      Idę o zakład, że 200 PLN zrobi "większe wrażenie" na proboszczu parafii niż ten papier. SMUTNE.
      Nemeo widac po Twoich postach, ze Tobie ten papier nic nie da... klapki na oczy i przed siebie

      Nie wiem jaki Twoj zawod (a moze powolanie)... ale smutne jest to, ze 'idziesz o zaklad'... swoja droga przyjmuje - oprowadzic Cie po znajomych parafiach i ksiezach? (wez kupe szmalcu...):cool:
      Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

      Komentarz

      • Avadra_K
        Uzależniony
        • 2006
        • 580

        #33
        Zamieszczone przez Zielony
        Jakaś dziwna historia. Niby nic nie było gadane, aż tu nagle jakiś dodatkowy foto wyskakuje. Mi to wygląda na zwykłe niedogadanie. Po kij stacjonarny foto? Na każdej mszy śubnej w takim razie on występuje? Niezależnie czy młodzi zatrudnią sobie foto czy biorą znajomego do focenia? Prawda tez jest taka, że w kościele dwóch przy pracy się nie dogada. W każdym tkwi wtedy bestia. Taka rzeczywistość. Nawet w ksiądzu* - bo ja uważam, że powinien się skupić na odprawianiu mszy a nie śledzeniu foto, który od czasu do czasu (delikatnie i po cichu) sobie gdzieś przejdzie lub podejdzie bliżej. Eh...

        * Nie wszyscy. Pewną część księży szanuję.

        Swoją drogą nigdy nie musiałem pokazać kartki księdzu. Jak już któryś pytał to gadałem, że mam przy dokumentach w samochodzie. A trochę tego było...
        Zielolny, to nie tak.
        Mój szanowny przyjaciel, kiedy omaiał z księdzem proboszczem ceremonię powiedział, że będzie człowiek od niego który bedzie focił. Księżulo na to OK, nie ma problemu. Jak dla mnie osobiscie ksiądz był w tym wypodku w 100% OK:-P

        Co do układów kościelnego - nie wypowiem się, szkoda gadać

        (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

        - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

        Komentarz

        • fotoania

          #34
          Miałam kiedyś przyjemność być fotografem na uroczystości w USC w Dąbrowie Górniczej. Zanim się wszystko zaczęło, Młody coś tam załatwial jeszcze z kierownikiem (pewnie finanse). Nagle do mnie podchodzi i pyta czy mam zarejestrowaną działalność gospodarczą w tym zakresie bo jeśli nie, to kierownik USC nie pozwoli mi robić zdjęć podczas ślubu, wtedy moje zadanie przejmuje ich fotograf (nie wiem jaki sprzęt, ale za 20 odbitek 300zł). Tak sie składa, że mam zarejestrowaną działalność więc mnie stamtąd nie wygonili, ale zastanawiam się czy to rzeczywiście byłoby tak, że ktoś by mnie stamtąd wywalił gdybym była poproszona o zrobienie tych zdjęć tak właśnie jak Autor wątku...

          Komentarz

          • adamek
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2265

            #35
            hahaha.
            Ale przecież nie ma powodu, byś miała taką dg założoną...
            o ile wiem, polskie rpawo pozwala na spisywanie umów między dwoma osobami fizycznymi także w tym zakresie..
            Miłego dnia
            adam jastrzębowski
            cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
            tu tu

            Komentarz

            • Avadra_K
              Uzależniony
              • 2006
              • 580

              #36
              Zamieszczone przez fotoania
              Miałam kiedyś przyjemność być fotografem na uroczystości w USC w Dąbrowie Górniczej. Zanim się wszystko zaczęło, Młody coś tam załatwial jeszcze z kierownikiem (pewnie finanse). Nagle do mnie podchodzi i pyta czy mam zarejestrowaną działalność gospodarczą w tym zakresie bo jeśli nie, to kierownik USC nie pozwoli mi robić zdjęć podczas ślubu, wtedy moje zadanie przejmuje ich fotograf (nie wiem jaki sprzęt, ale za 20 odbitek 300zł). Tak sie składa, że mam zarejestrowaną działalność więc mnie stamtąd nie wygonili, ale zastanawiam się czy to rzeczywiście byłoby tak, że ktoś by mnie stamtąd wywalił gdybym była poproszona o zrobienie tych zdjęć tak właśnie jak Autor wątku...
              No cuż, powiem tak, ciut się na tym wyznaję - zawodowe zboczenie:grin: Guzik, by Ci mogli zrobić. Fotografowanie w obektach państwoeych (poza miejscami objętymi tajemnicą państwową) nie wymaga żadnych dodatkowych zgód, dokumentów, czy też prowadzenia działalności gospodarczej. Co do fotografowania w USC - analogia jak w kosciele, tyle tylko, że tam sztamę z fotografem trzymał p. s-kierownik. Zresztą wcale mnie to nie dziwi 3 stówy za 20 odbitek (koszt wytworzenia około 20 pln) fatograf 200 - 20, kierownik 100 i zdrowy jest. 15 ślubów w sobotę x 100 pln = 1500 * 4 soboty w miesiącu pln 6000 - nie ma się co dziwić, zrestą trzeba było poprosić o wykładnię prawną dotyczącą możliwości fotografowania w USC. Ciekawe, gdzie by znaleźli przepis o działalności...... ludzie jednak potrafią sobie radzić

              (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

              - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

              Komentarz

              • javion
                Zablokowany
                • 2006
                • 47

                #37
                po pyskach lac......

                Komentarz

                • Oakhallow
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 258

                  #38
                  Zamieszczone przez Zielony
                  Po kij stacjonarny foto? Na każdej mszy śubnej w takim razie on występuje?
                  Wychodzi na to, ze na kazdej. Jesli jest uklad z koscielnym (a byc moze rowniez z ktoryms z ksiezy, ale tego akurat nie bylo) to pewnie czasem uda sie "zastraszyc" mlodych lub ich fotografa.

                  Zamieszczone przez Zielony
                  Prawda tez jest taka, że w kościele dwóch przy pracy się nie dogada. W każdym tkwi wtedy bestia. Taka rzeczywistość.
                  Tu sie nie do konca zgodze. Nie wiem jak jest przy slubach, nie mialem nigdy (nie)przyjemnosci, ale fotografuje duzo imprez koscielnych z udzialem hierarchii. Przy mszach z Prymasem w tej chwili zwykle fotografuje nas przynajmniej trzech i udaje nam sie nie wchodzic sobie w droge i przeszkadzac. Tu pelen szacunek dla dwoch starszych kolegow. Ale to tez kwestia kultury zeby rywalizowac na polu jakosci, a nie utrudniania sobie.

                  Oakhallow

                  Komentarz

                  • gokyu
                    Coś już napisał
                    • 2007
                    • 65

                    #39
                    odpowiedz

                    Zamieszczone przez Czacha
                    Avadra_K, ale majac papierek z kurii probosz moze Ci nafikac
                    gowno prawda - to wlasnie parafialny "padre" robi tobie laske... ten swistek papieru, co najwyzej legitymuje twa wiedze o "jakotakim" zachowaniu w kosciele... decyzja finalna i tak nalezy do "padre"...

                    pozdrawiam... a tak btw - czytam forum i "leb mi sciska" jak sie dowiaduje ile placicie za te kursy... w katowicach w (bodajze) 2004 roku bylo to "co laska"... i owszem moja laske wycenilem na 2 dychy...

                    pozdrawiam
                    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                    Zamieszczone przez mattnick
                    jest ten papier gdzieś w necie coby sobie wszystko na laserze wydrukować a podpis na atramencie ?
                    qrfa - zawsze znajdzie sie jakis "sfaniak" ktory mysli, ze jak kogos "ochuja" to bedzie debesciakiem... koledzy przepraszam za "francuszczyzne", ale do ciezkiego licha, co ci szkodzi pojsc do swojej kurii, wysiedziec te 2x po pare godzin (w ostatecznosci wloz sluchawki w ucho i upajaj sie muza)... i wyrob sobie ow swistek... a nie szukaj po necie i nie chelp sie jakis to macho bo se cos tam na laserze u wujka "w firmie" wydrukujesz...


                    o zesz.....
                    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                    Zamieszczone przez fotoania
                    Miałam kiedyś przyjemność być fotografem na uroczystości w USC w Dąbrowie Górniczej. Zanim się wszystko zaczęło, Młody coś tam załatwial jeszcze z kierownikiem (pewnie finanse). Nagle do mnie podchodzi i pyta czy mam zarejestrowaną działalność gospodarczą w tym zakresie bo jeśli nie, to kierownik USC nie pozwoli mi robić zdjęć podczas ślubu, wtedy moje zadanie przejmuje ich fotograf (nie wiem jaki sprzęt, ale za 20 odbitek 300zł). Tak sie składa, że mam zarejestrowaną działalność więc mnie stamtąd nie wygonili, ale zastanawiam się czy to rzeczywiście byłoby tak, że ktoś by mnie stamtąd wywalił gdybym była poproszona o zrobienie tych zdjęć tak właśnie jak Autor wątku...
                    aniu smutne to acz prawdziwe, ot polskie "gowienko"... a z drugiej strony proste pytanie z serii tzw "szybkich pilek" - kim jest i jakie ma w tym zakresie uprawnienia by mnie kontrolowal... - dopowiedz "na bezdechu" - owszem mam zarejestrowana dzialalnosc - numery regon i nip do wgladu w odpowiednim urzedzie, odpowiedniej instancji... i po bolu... ja wiem, ze kazdy "orze jak morze" i pan "kerownik z panem fotoGRAFIKIEM" po imprezie dziela sie dola... ale nie kazdemu chce sie ulatwiac im zycie... ot co pozdrawiam
                    Ostatnio edytowany przez gokyu; 10473. Powód: Automerged Doublepost

                    Komentarz

                    • gokyu
                      Coś już napisał
                      • 2007
                      • 65

                      #40
                      Zamieszczone przez Avadra_K
                      Witam,

                      Mam pytanie do Szanownych Państwa.

                      Wielu z Was robi zdjęcia okolicznościowe (śluby, wesela, komunie, pogrzeby, itd). ;-)

                      W związku z powyższym, chciałbym od Was usłyszeć jak waszym zdaniem powinienem się zachować w sytuacji poniżej opisanej i czy zachowanie jakiego byłem świadkiem jest normą, czy tylko nieszczęsliwym wypadkiem?

                      Ale po kolei
                      Ostatnim czasem, przyjaciel poprosił mnie, żebym mu zrobił zdjęcia ze ślubu. OK. nie pierwszyzna, parę razy już miałem przyjemność focić takie imprezy.

                      Parę dni przed ślubem poszedłem do księdza, porozmawiałem, powiedziałem, że nie jestem zawodowym fotografem (nie mam kwitka z Kurii itp.:sad: ) i robię zdjęcia na prośbę kolegi. Czy nie będzie miał nic przeciwko temu, że pokręcę mu się trochę po kościele?
                      Księżulo mówi nie ma sprawy byle bym mu „w pracy” nie przeszkadzał.

                      W dniu ślubu poszedłem jeszcze raz do proboszcza, przypomniałem się i do roboty.

                      No i tu zaczęły się schody.

                      Otóż, w tejże parafii, jakoby na etacie fotografa „pracował” jakiś człowiek.
                      Patrzę stoi gościu puszka (350-tka, chyba 420, obiektyw 24-105), myślę dobra niech sobie robi te zdjęcia, może uda mu się coś fajnego zrobić i kumpel weźmie też od niego, co mi tam… ja to i tak robię gratis, niech facet ma z czego żyć.

                      Jakoś tak od samego początku „koleś” robił wszystko, żeby mi utrudniać robotę, a to niechcący wchodził w kadr, a to „walił” mi fleszem prosto w obiektyw, jakieś popchnięcia (zapewne zupełnie niechcący:rolleyes: ) itd., itp., etc.
                      Kuriozum było kiedy podczas przysięgi stanął 30 cm przede mną – nieździerżyłem i w sposób dość bezpośredni poprosiłem go żeby spire... z kadru – a ten baran stoi jak słup nawet nie drgnie. Cóż, myślę sobie burak i tyle, stanąłem z boku dokończyłem zdjęcia. Usiadłem, bo akurat nie było nic ciekawego do roboty i rozglądam się – widzę „koleś” znika w zakrystii, myślę mam z głowy, hurra!!!

                      I tu mistrzostwo świata W pewnej chwili podchodzi do mnie kościelny i informuje mnie bardzo teatralnym szeptem (słychać go było nawet na chórze), że już nie mogę robić zdjęć bo przeszkadzam księdzu….. !???? No po prostu zbaraniałem na maxa.

                      Na szczęście było już praktycznie po ceremonii i zostało mi w zasadzie tylko „wyjście” młodych z kościoła, więc pomimo zakazu dokończyłem robienie zdjęć. Tym bardziej, że jakoś nie widziałem, aby ksiądz protestował, no chyba, że porozumiewa się z kościelnym telepatycznie……

                      Co sądzicie o zachowaniu „pana fotografa” czy jest to norma, czy może tylko mnie trafił się taki „egzemplarz”??? Czy może też mieliście tego typu zdarzenia? Interesuje mnie to, bo za 2 tygodnie mam zrobić kolejne zdjęcia na ślubie innego kolegi, któremu spodobały się zdjęcia zrobione w tą feralną sobotę (może zmienię zawód ).

                      PS

                      Pod kościołem (robiliśmy zdjęcie grupowe) też się skubaniec wepchnął, ale tam już koledzy pana młodego w bardzo, zapewniam, kulturalny sposób poprosili go żeby nie przeszkadzał i s…., sobie już poszedł?
                      co sadze o jego zachowaniu? hmmm (lyk piwa) - powiem, ze raz rowniez mialem do czynienia z takowym bucem, wprawdzie nie bylo tak drastycznie... ale krwi mi napsul... zreszta ostatnie zdanie nalezalo (po paru dniach) i tak do mnie... - koledzy, przede wszystkim - to ksiadz i zaraz po nim MLODA PARA jest najwazniejsza i nalezy uszanowac prace jednego i NAJLEPSZEJSZY ZE WSZYSTKICH DNI dzien tych drugich... starac sie schodzic z drogi takiemu bucowi (wiem, wiem to troche dumy i zdrowia kosztuje ... najlepiej po wszystkim zapomniec, by sie samemu nie zadreczac...

                      ewentualnie podejsc do klienta po wszystkim i najzwyczajniej pod sloncem go "nastraszyc lysymi kolegami" mozna zacytowac jego numer rejestracyjny auta - to zawsze dziala ... - generalnie nie dac sie "wychujac" lesnym dziadkom... ZADNYM lesnym dziadkom...

                      Komentarz

                      • mattnick
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1735

                        #41
                        Zamieszczone przez gokyu
                        nie chelp sie jakis to macho bo se cos tam na laserze u wujka "w firmie" wydrukujesz...
                        Laser mam w domu a nie u wujka...poza tym widzę, że nie zrozumiałeś aluzji...ale trudno...zwykle tego nie robię ale widzę że to "szczegóLny Przypadek jakiejś paRanoi". Chodzi mi o to, ze ten papiór daje tyle co nic więc po co marnować czas jak i tak "wiksze wrażenie na padre zrobi 200 zeta niż świstek z kurii"...
                        30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
                        CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

                        Komentarz

                        • gokyu
                          Coś już napisał
                          • 2007
                          • 65

                          #42
                          Zamieszczone przez mattnick
                          Laser mam w domu a nie u wujka...poza tym widzę, że nie zrozumiałeś aluzji...ale trudno...zwykle tego nie robię ale widzę że to "szczegóLny Przypadek jakiejś paRanoi". Chodzi mi o to, ze ten papiór daje tyle co nic więc po co marnować czas jak i tak "wiksze wrażenie na padre zrobi 200 zeta niż świstek z kurii"...
                          nie wiem kolego ile zatem "kasujesz mlodych" skoro w budzecie masz 2 stowy dla padre... a nie lepiej, taniej i "konfortowiej" miec ten swistek w kieszeni

                          pozdrawiam

                          Komentarz

                          • mattnick
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 1735

                            #43
                            nie kasuję młodych (btw. ciekawe stwierdzenie) bo nie robię zdjęć na ślubach. Jakbyś przeczytał wątek wiedziałbyś, że to i tak ksiądz ma ostatnie zdanie, co wyraźnie pisze na świstku...
                            30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
                            CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

                            Komentarz

                            • gokyu
                              Coś już napisał
                              • 2007
                              • 65

                              #44
                              Zamieszczone przez mattnick
                              nie kasuję młodych (btw. ciekawe stwierdzenie) bo nie robię zdjęć na ślubach. Jakbyś przeczytał wątek wiedziałbyś, że to i tak ksiądz ma ostatnie zdanie, co wyraźnie pisze na świstku...
                              1) klade szczegolny nacisk na cudzyslow uzyty... 2) a tak btw to tylko kwestia terminologii, 3) przeciez od poczatku twierdze, ze ten swistek to nie "kartblansz" na zwiedzanie krypt i archiwow watykanskich...

                              ech....

                              Komentarz

                              • nagor
                                Uzależniony
                                • 2007
                                • 522

                                #45
                                co do USC to przeciez mozesz byc zwykłym gościem weselnym i robić zdjęcia jakie chcesz a że masz ze soba 30D 5D czy 1D albo i 400D czy zwykłego kompakta to chyba nikogo nie powinno interesować bo chyba pan kierownik urzędu nie zabroni zwykłym goscia cykac fotek..
                                a cymbał w kosciele.. hm.. trudno go przegonić ale mozesz zawsze spróbować stanąc z drugiej strony młodych niż oon
                                no chyba ze światlo nie pozwala.. to wtedy korzystaj z rad poprzedników (lapma, paralizator ew. koledzy
                                Canon 1D MK III, 300D x2| BG-E1 | Tokina 12-24 | Canon: 24-70 | 28 | 50 | 85 | 75-300 | 420EX |
                                zamiennik RS-60E3 | EOS -> m42 | Revuenon 50 | MC 3M-5CA 8/500 | pierścionki | First Opticam PRO-6604G + inny badziewny trójnóg

                                www.nagor.prv.pl - FOTOblog.

                                Komentarz

                                Pracuję...