X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • oskarkowy
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2513

    #46
    Przykra sprawa, tym bardziej, że zawodowcy naprawdę się tak nie zachowują.
    Często zdarza mi się czekać z przejściem przez kościół podczas przysięgi, żeby konkretna ciocia zrobi to swoje zdjęcie i pójdzie. Dla mnie żaden wysiłek, a mam pewność, że ona też mi później nie wejdzie.
    Gdy widzę, że ktoś z gości ma lepszy sprzęt i "czuje powołanie" to zwyczajnie zaczynam rozmowę i dogadujemy "pakt o niewłażeniu w kadry" Zawsze działa.

    Nikt poważny nie przyjdzie na czyjś ślub bez podpisanej umowy. To raz. Kolejne utrudnienie jest takie, że ciężko nauczyć się fotografować konkretne osoby od "pierwszego strzału" w kościele. Po to właśnie są przygotowania, żeby z jednej strony ludzie przyzwyczaili sie do mnie i flasha, a z drugiej, żeby fotograf wiedział jak fotografować parę. To w kwestii profesjonalnego podejścia tego pana. Sprzętu nie komentuje.

    Kwestia papierka z kurii. To nieprawda, że jak ktoś ma ten kwitek, to ksiądz mu może nagwizdać. Jak będzie miał ochotę i powody, (w rzeczywistości tylko bardzo poważne powody), to ksiadz nie pozwoli fotografować i już. A papier możesz mieć nawet od Papieża, ksiądz na parafii jest u siebie i to on decyduje.

    I jeszcze o hienach kościelnych. Były, są i będą. Ja po prostu do nich podchodzę obwieszony sprzętem, mówię, że szkoda jego czasu i i tak nic nie sprzeda. Najczęściej jestem wtedy obcinany od góry do dołu, widać truuudny proces myślowy na czole jegomościa i po chwili zostaję sam. Oni może i są namolni, ale zawsze bardzo trzeźwo podchodzą do tematu.
    Jarek

    Komentarz

    • DigiFoto
      Dopiero zaczyna
      • 2006
      • 44

      #47
      Uff - dobrnąłem do końca wątku. Kwestie sporne odnośnie robienia zdjęć w kościele rozwiązałbym w prosty sposób Fotografom, kamerzystom itd. DZIĘKUJEMY!. W domu - proszę bardzo. W kościele - no zobaczcie sami ile szumu, łażenia, przepychania się, odwracania dupskiem raz do ołtarza, raz do ludzi, błyskania lampami itd., itd. Ślub, 1 Komunia itd. to jakby nie patrzeć sakrament i jakoś mi tu nie pasuje stadko panów fotografów rozpraszających podniosłość chwili itd. To nie mecz! To skramenty! Niestety zbyt rzadko nawet sam ksiądz ma na tyle odwagi by przypominać ludziom po co tu wogóle przyszli. Oczywiście numer z zakazem nie przejdzie, ale jakieś uregulowania w tej kwestii są konieczne. Pajacowanie z aparatami, nawet to "profesjonalne" nie pasuje mi w kościele i już

      Komentarz

      Pracuję...