X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • zanussi
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1696

    #46


    to mój gnat... ma z siedem lat... na szczęście już bezklinowiec
    Oko plus aparat - dobrana para.

    Komentarz

    • Viracocha
      Uzależniony
      • 2004
      • 853

      #47
      Moj rekord dzienny to 240 km.

      Komentarz

      • zanussi
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1696

        #48
        mój rekord w tej chwili to jakieś 94 cm w pasie i stale poprawiam ... mam nadzieję zrzucuć ale człowiek podobno całe życie się odchudza i nic... a tu święta (oj będą za pasem, będą )
        Oko plus aparat - dobrana para.

        Komentarz

        • KMV10
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2320

          #49
          Absolutnie ich rozumiem - w tym roku na trasie w lusterku zobaczylem ze jakis kolarz sie do mnie zbliza. Jechalem dosc mocno jak na gorala ok. 30 km/h. A w lusterku widze, ze gosc mnie dochodzi. Wiec na pedaly! A gosc smignal tylko kolo mnie.

          Jezdze na Scott Reflex 10 od tego sezonu (na XT/LX). Wczesniej rowery gorskie Biria (najczesciej na STX RC) - coz to byla za swietna firma. W tym sezonie tylko 2,5 tys. km. Na poprzedniej Birii licznik mi sie przekrecil Na razie najdluzsza dzienna trasa to ok 120 km.
          Na plaskim bez wiatru i nie na slickach osiagnalem 50 km/h
          Potem TVN turbo zaczal ze mnie kopiowac i robi testy w tym samym miejscu.

          Komentarz

          • FERRER
            Bywalec
            • 2006
            • 190

            #50
            a moje rekordy to :
            50km/h w dół między drzewami
            - 2 konkretne kontuzje (1 bark wybity i raz złamany obojczyk)
            -10 mniejszych (złanamy kciuk, skręcenia, siniaki zwichnięcia itd)
            i kto powiedział że sport i ruch ro zdrowie
            dla mnie SPORT to fajki a RUCH to kiosk
            Zastrzegam sobie prawo do pomyłek.

            Komentarz

            • Kr4nkEd
              Bywalec
              • 2005
              • 119

              #51
              A to i ja sie dorzuce:

              Jako, ze rok temu ktos mi nieoczekiwanie podprowadzil moje kochane RB (xtr/sid/dt240 i takie tam), na ktorym niejeden maraton w kraju i za granica przegonilem, trzeba bylo cos poskladac i padlo na:

              Kross Level A6 2006 (kawal niezlej ramy...) xt/xtr, judy sl '97.
              Polubilismy sie, wazy niewiele...jest ok.

              Foto w okresie "przejsciowym": http://jedrysik.com/bk.jpg

              A jak o rekordach mowa, to Katowice-Zakopane-Katowice (380km) w 13.5h
              (na mtb + panaracer mach)
              kalibracja monitora
              fotografia i film ślubny
              targi ślubne łódź / warszawa
              fotografia × kolarstwo

              Komentarz

              • rysiaczek
                Uzależniony
                • 2005
                • 897

                #52
                cube analoque model 2004, deore, xt mix z spd itp, Vmax: >~60, Vsr>24, Vmin hmmm, na razie 6k km. W zimie si - rower nie odpoczywa, ale strasznie w tylek mu daje snieg, troche mi go zal..

                EDIT: a porusze jeszcze jeden temat - ilu z was/nas ma kaski na glowie? I co myslicie o ich ewent. skutecznosci, plusach i minusach?
                Ostatnio edytowany przez rysiaczek; 1937.
                Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

                Komentarz

                • Viracocha
                  Uzależniony
                  • 2004
                  • 853

                  #53
                  Zamieszczone przez rysiaczek
                  a porusze jeszcze jeden temat - ilu z was/nas ma kaski na glowie? I co myslicie o ich ewent. skutecznosci, plusach i minusach?
                  Ja nie używam kasku i nigdy nie używałem, ale wiem, że powinienem

                  Komentarz

                  • FERRER
                    Bywalec
                    • 2006
                    • 190

                    #54
                    Kr4nkEd - widze że też byłeś na festiwalu w Szklarskiej, oj działo się działo
                    a fotkę gdzieś już widziałem, przyomnisz gdzie?

                    Viracocha - a ja gumki nie używam a wiem że czasami powinienem
                    Zastrzegam sobie prawo do pomyłek.

                    Komentarz

                    • Viracocha
                      Uzależniony
                      • 2004
                      • 853

                      #55
                      Zamieszczone przez FERRER
                      Viracocha - a ja gumki nie używam a wiem że czasami powinienem
                      Podobna sprawa z jednym i drugim - bez - przyjemniej, z - bezpieczniej

                      Komentarz

                      • ewg
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1079

                        #56
                        Zamieszczone przez Kr4nkEd
                        A jak o rekordach mowa, to Katowice-Zakopane-Katowice (380km) w 13.5h
                        O w morde... Najpierw pomyslałem, że to niemożliwe ale... w końcu sam napisałem, że psychika najważniejsza i wszystko się da.
                        Rozumiem, że po asfalcie, bo jak nie, to chyba żaden tyłek tego nie wytrzyma? No i podejrzewam, że nie w pojedynkę, bo to by zajechało każdą psychikę???
                        Najważniejsze punkty trasy? Którędy tak blisko do Zakopca? Może sam bym wyskoczył najdłuższago dnia w roku...

                        Co do kasków - pewnie nie powinienem tego mówić - ale z doświadczenia wiem, że w kaskach to same buraki jeżdżą. Zawsze mnie to zastanawiało...
                        Ostatnio edytowany przez ewg; 7397.

                        Komentarz

                        • szandor
                          Uzależniony
                          • 2005
                          • 624

                          #57
                          Ja mam solidny niemiecki około 8-mio letni rower trekingowy. Jest w kolorze czarnym, ma wszystko co potrzeba, ale bez bajerów. A teraz do rzeczy: przez cały mój tegoroczny urlop (całe 8 dni) spędzony w siodle na pojezierzu suwalsko-augostowskim mój ówczesny 350d dyndał mi na szyi. Był po prostu cały czas w pełnej gotowości bojowej. W tym przypadku pokazał wielką zaletę - swoją filigranowość.
                          Cierpię na chroniczny brak wolnego czasu i ... talentu.
                          R5 ; RF24-105 f4; RF35 f/1,8; RF50 f1.8; RF14-35 f4; EF50 f1.4; EF85 f1.8; EF70-200 f4IS; EF135 f2; 430EXII; RF 100-400 f5.6-8

                          Komentarz

                          • Paprochwbody
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 213

                            #58
                            Wheeler 2600 rozmiar ramy 62 (największy), mam go od 12 czerwca 2005; jeżdżę nim cały rok wyłączywszy oczywiście zimę, przejechałem 6000 km, wymienione miał wszystko, poza widelcem, przednim kołem i siodełkiem (szybko jeżdżę, nawet rama pękła raz). Ten rower to dobry standard! Inny bym rozwalił już na pewno po miesiącu.
                            Aha, jeżdżę w kasku i nie czuję się burakiem (kupiłem go po jednym z upadków)
                            Ostatnio edytowany przez Paprochwbody; 2252.
                            (5III+1IIn+24-105+150+100-400)

                            http://www.pbase.com/tmirkowski/profile

                            Komentarz

                            • Viracocha
                              Uzależniony
                              • 2004
                              • 853

                              #59
                              Zamieszczone przez Paprochwbody
                              Wheeler 2600 rozmiar ramy 62 (największy), mam go od 12 maja 2005; jeżdżę nim cały rok wyłączywszy oczywiście zimę, przejechałem 6000 km, wymienione miał wszystko, poza widelcem, przednim kołem i siodełkiem (szybko jeżdżę, nawet rama pękła raz). Ten rower to dobry standard! Inny bym rozwalił już na pewno po miesiącu.
                              Jak pękła rama bez uderzenia, to nie wiem czy taki dobry standard

                              Komentarz

                              • Paprochwbody
                                Bywalec
                                • 2005
                                • 213

                                #60
                                Dobry: 30 km/h po krawężnikach,dziurawych chodnikach do i z pracy codziennie; siodełko wysunięte ponad maksimum (mam 2 m wzrostu) i wpadłem w poślizg i do rowu przeciwpowodziowego .Rama pękła przy sztycy siodełka... Wymienili ramę na nową gwarancyjnie (nie znają podobnego przypadku). Myślę że inny rower (a to jest trekking) 110 kg gościa tak by ładnie nie nosił
                                Ostatnio edytowany przez Paprochwbody; 2252.
                                (5III+1IIn+24-105+150+100-400)

                                http://www.pbase.com/tmirkowski/profile

                                Komentarz

                                Pracuję...